Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY
Dyskusje o inedii, niejedzeniu, poszczeniu, dietach i inne.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Skąd się wzięło FAŁSZYWE EGO?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Rozwój duchowy, Droga do doskonałości, Ezoteryka, Paranormalne.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
arahdalum



Dołączył: 29 Kwi 2010
Posty: 66

PostWysłany: 2013 09 01 21:42    Temat postu: Skąd się wzięło FAŁSZYWE EGO? Odpowiedz z cytatem

Czy zastanawiał-eś/aś się kiedykolwiek, dlaczego mówi się o FAŁSZYWYM EGO?
Dlaczego nauczyciele mówią o fałszywym JA?
Dlaczego celem praktyk duchowych jest zniszczenie fałszywego umysłu?

Śmierć umysłu, śmierć EGO jest warunkiem permanentnego oświecenia.

Skoro świat jest doskonały i my jesteśmy istotami doskonałymi, to skąd wziął się ten fałszywy umysł i dlaczego musimy go zniszczyć, aby móc ujrzeć Rzeczywistość "taką, jaka jest, a nie jaka wydaje się być"?

No i skoro jesteśmy istotami doskonałymi, to skąd wziął się ten fałszywy umysł, twórca iluzji, kontener na błędne, sprzeczne oraz "autodestrukcyjne" programy?

Nie zastanawiało cię nigdy, dlaczego drogą do osłabienia czy wręcz zniszczenia umysłu jest przebywanie w medytacji (w twoim naturalnym stanie), w stanie niemyślenia?

Przecież jeśli umysł byłby integralną częścią ciebie, nie mógłbyś go zniszczyć poprzez przebywanie w stanie naturalnym dla istoty ludzkiej.


Jest wiele różnych szkół Jogi, buddyzmu, różnych dróg rozwoju duchowego, oświeconych mistrzów - ale nie spotkałem się nigy, by którakolwiek z nich odpowiadała na te podstawowe pytania.

A odpowiedź jest prosta.
Mamy dwa umysły - jeden z nich jest naszym prawdziwym umysłem ...

a drugim umysłem, który przesłania nasz prawdziwy umysł jest obca instalacja. A ponieważ obca instalacja nie może istnieć jako naturalna część istoty ludzkiej - do swego przetrwania potrzebuje zasobów, energii.
Stąd tendencja umysłu-instalacji do kierowania twojej uwagi na zawarte tam programy. Aby programy nie uległy samoczynnemu wykasowaniu, musisz cały czas dostarczać im energii (jak w RAMie komputera).

Pozostaje jeszcze tylko pytanie: skąd ta instalacja się wzięła i w jakim celu pojawiła się w ludzikach?

Ponoć kiedyś ludzie byli istotami magicznymi. Mieli bardzo wysoki stopień świadomości i potrafili rzeczy, o których teraz możemy zaledwie pomarzyć. O takich magicznych zdolnościach ludzi pozostały zaledwie wzmianki w pismach świętych (np. w Biblii, w Wedach).

Jednakże ludzie, jako jedyni na Ziemi (a może i we Wszechświecie) posiadają jedną cechę, której nie posiadają inne istoty. Energia, światło świadomości znajduje się u nich na zewnątrz ich świetlistego ciała. Ten fakt spowodował, że stali się jedzeniem dla najeźdźców, drapieżców, którzy przybyli dawno temu i potraktowali otoczkę świadomości człowieka jako swoje jedzenie.

Człowiek, który się rodzi, posiada wokół siebie pełną, świetlistą otoczkę świadomości. Zanim stanie się na dobre młodzieńcem, jego otoczka świadomości jest już zjedzona prawie cała. Pozostawiono mu tylko wąski pasek, który zaczyna się pod podeszwą stóp i biegnie do koniuszków palców stóp. Zatem pozostawiono mu tylko tyle, żeby mógł przeżyć.
I ten kawałek świadomości odpowiada za autorefleksję.

Najeźdźca wykonał ze strategicznego punktu widzenia rzecz genialną. Zainstalował nam, ludziom, swój umysł. Od tej chwili człowiek z istoty magicznej stał się zaledwie kupą mięsa.

Najeźdźca wrzuca do umysłu wszystko to, dzięki czemu będzie sprawował lepszą kontrolę nad swymi niewolnikami. A zatem umysł najeźdźcy pełen jest sprzecznych programów, bzdurnych założeń, głupich poglądów, etc. Czym większy chaos i mętlik w głowie, tym bardziej wzmacnia się instalacja drapieżcy.
Fałszywy umysł nieustannie stawia nas przed bzdurnymi problemami, banalnymi sytuacjami, które nam wydają się sytuacjami patowymi lub wywołującymi w nas negatywne emocje - a wszystko to po to, by zagrać na naszej autorefleksji, co spowoduje przyrost otoczki swiadomości, która jednakże zostanie natychmiast skonsumowana.

Czy jest więc jakiś sposób na uniknięcie losu rzeźnego bydła?

Owszem. Jeśli chcesz wypisać się z układu, do którego przystąpienia nie byłeś pytany nawet o zgodę, przede wszystkim musisz zabronić drapieżnikom traktowania innych zywych istot jako papu.
Ale jak to zrobić? Wszak wydaje się, że powiedzenie sobie trzy razy głośno: "Nie pozwalam wam, abyście traktowali mnie jako pokarm!" nie odniesie rezultatu.

Przede wszystkim uznaj tę prawdę. Żadna czująca istota nie ma prawa traktować innej czującej istoty jako swój pokarm. Nie ma prawa jej hodować, ani zabijać (bezpośrednio, czy też pośrednio).

Jeśli z pełnym przekonaniem zabronisz traktować tak wszystkie żywe istoty, znajdziesz się pod ochroną uniwersalnych praw Wszechświata. Oczywiście postawa taka, o czym chyba nie muszę pisać, równoznaczna jest z przyjęciem weganizmu etycznego jako własnego poglądu na życie.
To znaczy, że przede wszystkim sam nie przyczyniasz się nawet pośrednio do cierpienia innych, czujących, żywych istot.
Zatem nie jadasz mięsa (ryba to też mięso) i nabiału. Nie używasz przedmiotów zrobionych ze zwierząt (np. ze skóry).
Nie zabijasz komara, który ci namolnie krąży w pokoju, tylko łapiesz go w szklankę i wyrzucasz za okno (przy okazji zobaczysz, że znacznie sprawniej i szybciej łapie się komara w szklankę i wyrzuca niż zabija na ścianie).

To pierwszy i najważniejszy sposób.

Tę prawdę odzwierciedlają wszystkie szkoły rozwoju duchowego (niekoniecznie tłumacząc prawdziwe mechanizmy tym rządzące).
A więc w jodze mamy ahimsę (niekrzywdzenie), w Biblii nie zabijaj, itp.

Joga mówi wyraźnie, że jej praktykowanie zaczyna się od przestrzegania jam (nakazów) i nijam (zakazów). Potem dopiero zaczynają się ćwiczenia energetyczne (asany, pranajamy, medytacje, itd).

A kim są ci drapieżcy? Mówi się o nich "Latawce", ponieważ wyglądają jak wielkie, ciężkie cienie, które ociężale skaczą w przestrzeni.
Możesz je zobaczyć (te cienie) w nocy, patrząc na liście drzew. Zobaczysz je, jesli uświadamiasz sobie takie rzeczy. Ponoć wszystkie dzieci je widzą, ale przestają je dostrzegać, gdyż albo wydają się zbyt straszne, albo autorytet dorosłych stwierdza, że tam nic nie ma.

Jeśli drapieżcy przestaną zjadać naszą otoczkę, a my odłączymy lub zniszczymy obcy umysł, to samoistnie się ona odbuduje i człowiek odzyska pełnię swoich możliwości ... FIAT
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Rozwój duchowy, Droga do doskonałości, Ezoteryka, Paranormalne. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group