Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY
Dyskusje o inedii, niejedzeniu, poszczeniu, dietach i inne.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

zgaga i znaczna strata wagi...

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Ja, Moje Życie i Moje Doświadczenia.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zmiennik



Dołączył: 26 Sie 2013
Posty: 6

PostWysłany: 2013 08 28 13:14    Temat postu: zgaga i znaczna strata wagi... Odpowiedz z cytatem

Witam, to moj pierwszy post na tym forum i chcialem go zaczac pytaniem do was. Zaczne od przedstawienia mojego doświadczenia.

Przestalem jesc 28 Lipca (niedziela) tego roku przygotowujac sie do tego w taki sposob, ze odstawilem mieso pare miesiecy wstecz (co bylo dla mnie b.trudne, poniewaz jadlem je cale zycie) a bylem miesozerca do tego stopnia, ze nawet jak zjadlem dobry obiad, w ktorym nie bylo miesa to nadal bylem glodny i zly... mimo ze teoretycznie sie najadalem....

Glod do miesa to taki jakby drugi glod, ktory potrafi objawic sie agresja.
Nie wazne, pozbylem sie go i w/w dnia przestalem jesc z dnia na dzien... oraz probowalem nie pic przez 7 dni... jednak wysilek fizyczny na rowerze w ladna pogode w czwartek zmusil mnie do picia poniwaz czulem ze jak tego nie zrobie to naprawde padne...i od tego pierwszego czwartku zaczaelm pic zwykla niegazowana wode, ale tylko tyle ile potrzebowalem, nie wiecej, nic na sile...i tak minal tydzien ciaglego marudzenia zony, ze robie zle, ze ona tego nie popiera, itd... to byla walka z nia bardziej niz z glodem, ktorego nie czulem duzo.

Ostatecznie dalem sie namowic na maly jedno-daniowy obiadek w nastepna niedziele... (tydzien pozniej od przestania jedzenia)
Po czym znow nic nie jadlem caly tydzien i powtorka w kolejna niedziele... (znow maly jeden posilek)
Potem znow nic tym razem przez 2 tygodnie.

czyli w skrocie przezylem 4 pelne tygodnie na samej wodzie (od 5 dnia) z 1 posilkiem w niedziele, przez 2 pierwsze niedziele, ktory nic nie wnosil w sumie bo nie czulem glodu zupelnie, robilem to zeby uniknac awantur
i pozniej 2 tygodnie zupelnie nic...

wrecz czulem sie zle po co ja zjadlem... czuje sie taki pelny, itd...) nie zalowalem, ale nie bylo mi z tym komfortowo...


przez okres niejedzeni czulem sie dosyc normalnie, jednak mimo wszystko slabszy niz podczas jedzenia... np potafilo mi sie zakrecic w glowie po wstaniu z lozka....

glodowke przerwalem z jednego powodu... pojawila sie u mnie zgaga, ktorej nie potrafilem sie pozbyc... gdy pilem wode, zaraz ja zwracalem wymieszana z tymi kwasami (wyrazny kwasny posmak)

zgaga mi podchodzila do gardla, wypalajac mi gardlo i powodujac zawroty glowy, nie wiedzialem jak sie tego pozbyc... nie moglem pracowac poniewaz robilo mi sie w pracy niedobrze od tych nadkwasnosci...

nie wiedzialem jak je zneutralizowac i ostatecznie zaczalem wmuszac w siebie jedzenie zeby sie jej pozbyc poniewaz nie dawalem rady tak zyc...teraz jem od 2 dni,zgaga zniknela, a ja jestem zly ze mi sie to przytrafilo bo spokojnie moglbym ciagnac niejedzenie jeszcze dlugo lub calkowicie sie przestawic gdyby nie te sprawy z zoladkiem...

czy wy tez mieliscie takie przejscia? jak sie jej pozbyc...poniewaz nie mieszkam sobie na wsi otoczony lasem, itd, tylko w miescie, pracuje normalnie,itd i musze byc zdolny do pracy, a ona mnie strasznie zblokowala...

p.s. przez te 4 tygodnie schudlem 20kg... (co akurat sie ciesze bo mialem nadwage wazylem 115kg przy 178cm, teraz waze 93kg) ale balem sie tez ze nie przestane chudnac, a jestem z tych osob, ktorym nie do twarzy jak sa szczupli Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
gisan
Gość





PostWysłany: 2013 08 29 05:30    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

--

Ostatnio zmieniony przez gisan dnia 2013 11 19 05:27, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
zmiennik



Dołączył: 26 Sie 2013
Posty: 6

PostWysłany: 2013 08 29 16:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

z tego co czytalem / ogladalem ludzie w stanie inedii moga czasem zjesc i nic wielkiego sie nie dzieje... to co zjadlem to nie byl obiad przez duze "O" tylko malutki posilek ktory zjadlem raz w tygodniu tylko przez pierwsze 2 tygodnie. Niejedzący tez czasem moga jesc, a ja niby nie bo bedzie bunt organizmu?

Co do zastanowienia sie czego chce to wiedzialem i bylem przekonany, ale okazalo sie ze zgaga zwyciezyla, pojawila sie dopiero po 4 tygodniach i dwa dni mnie meczyla i sie poddalem bo to za bardzo wplywalo na moje funkcjonowanie w pracy. Gdybym byl bezrobotny i mogl sobie spedzac czas z natura to bym to jakos przetrwal zapewne i moze by zniknela po paru dniach.

Glodu nie czulem, mam bardzo silna wole... jak sie na cos upre to moge brnac w tym prawie dopuki nie padne, np:

rzucilem papierosy gdzie palilem z 10 lat, z dnia na dzien w sylwestra i od tamtej pory nie zapalilem juz nigdy (minelo pare lat) wrecz jestem zagorzalym przeciwnikiem palenia teraz.

Obgryzalem paznokcie przez ponad 20 lat swojego zycia i przestalem z dnia na dzien, powiedzialem NIE i koniec...

Jak ja powiem sobie NIE to brne juz w tym caly, problem w tym ze nie zawsze mam ochote na zdobycie sie i powiedzenie tego sobie bo mi przewaznie jest dobrze tak jak jest...

Swoja droga bardzo dziwnym chyba jestes przypadkiem skoro nie jadles nic przez 30dni, piles malo wody, a mimo to nie schudles duzo (jeszcze biegajac) - to naprawde dziwne... chyba ze masz 130kg samych miesni Smile

Moj przypadek i np JMW pokazuje, ze wystarczy nie jesc nic przez jakies 3-4 tygodnie i chudniesz wiele kg.

Kiedys nie jedlem 10 dni i schudlem prawie 9kg... wychodzilo mi prawie 1kg / dzien niejedzenia....

kilka kilogramow to sie chudnie automatycznie nie wprowadzajac w siebie pokarmow tylko wydalajac te ktore masz w sobie przez pierwszy tydzien....

na ktoryms z tych seminariow bylo ze czlowiek ma w sobie z 7metrow kału i pozbywanie sie go zajmuje z tydzien od ostatniego posilku Smile a to tez wazy swoje hehe.

Mam jeszcze takie pytanko do Ciebie... skoro wytrzymałeś 30dni bez jedzenia tylko na wodzie to czemu nie brnąłeś w tym dalej?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
gisan
Gość





PostWysłany: 2013 08 29 22:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

--

Ostatnio zmieniony przez gisan dnia 2013 11 19 05:28, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
gisan
Gość





PostWysłany: 2013 08 30 06:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

--

Ostatnio zmieniony przez gisan dnia 2013 11 19 05:28, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Apple



Dołączył: 08 Cze 2013
Posty: 8

PostWysłany: 2013 08 31 18:17    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Też mam złe wrażenia z piciem wody. Nie smakowała mi żadna, od mineralnej po strukturowaną. Była 'ciężka' i w jakiś sposób 'obca'.
Nie pojawiała mi się zgaga, ale mdłości i bóle głowy przez pół godziny /godzinę od wypicia.

Natomiast soki owocowe i mleko koksowe przynoszą przyjemne wrażenia, też idealnie wzmacniają i dodają sił nawet w małych ilościach.
Woda kokosowa (z niedojrzałych kokosów) ze względu na dużo niższą zawartość tłuszczu pewnie byłaby lepsza, jednak nie miałam okazji spróbować.

Wnioskuję, że woda jest obecnie zbyt zanieczyszczona i ta 'przetransformowana' przez rośliny jest bliższa organizmowi.

Kiedy jestem na mojej standardowej wegańskiej diecie, woda jest mi obojętna, natomiast właśnie przy większym oczyszczeniu organizmu, wszystkie inne substancje są lepsze niż woda.

Piszę z perspektywy postów suchych.
Czasami też przez dłuższy czas piję tylko soki owocowe. Lepiej też czuję się na sokach, niż jedząc cale owoce.

Zmiennik, piszesz o obiadach. Zakładam, że są gotowane. Z moich doświadczeń wynika, że wychodzenie z postu na wywarach, czy innych teoretycznie lekkich czy zdrowych, ale przetworzonych produktach, to szok dla organizmu. Z kolei surowa żywność po dłuższych okresach niejedzenia na jakiś czas nabiera głębi, intensywności smaku i jest o wiele lepiej tolerowana.

Po zjedzeniu gotowanych potraw natychmiast stawałam się senna i zasypiałam na kilka godzin.

Postrzegam inedię jako 'zdolność' do utrzymywaniu ciała przy życiu bez jedzenia, nie jako 'przymus' niejedzenia dla idei stania się 'prawdziwym inedykiem' . W każdym razie mi by to wystarczyło.
Chodzi mi o to, żeby znaleźć swoją własną drogę - skomponować ją dla siebie i w formie dopasowanej do swoich preferencji.
Przyjmuję założenie, że robię to dla siebie, nie dla innych i nie czuję potrzeby udowadniania czegoś światu. Szkoda na to energii.

Niektórzy niejedzący decydują się na jedzenie, picie kawy czy herbaty od czasu do czasu.
Może to kwestia zakorzenienia w ciele tej nowej możliwości i wtedy zjedzenie czegoś nie wiąże się z tak silnym wybiciem z równowagi i pogorszeniem samopoczucia(?).
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
gisan
Gość





PostWysłany: 2013 09 02 03:17    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

--

Ostatnio zmieniony przez gisan dnia 2013 11 19 05:29, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Apple



Dołączył: 08 Cze 2013
Posty: 8

PostWysłany: 2013 09 02 18:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pod względem fizycznym nie jest nam tak daleko do zwierząt.

Potrawy gotowane są po prostu przyjemniejsze w smaku i organizm przyzwyczajony do przetworzonego pokarmu jak najbardziej sobie z nim radzi. Z tego powodu na co dzień jestem na diecie gotowanej.

Jednak wychodzenie z postów (z mojego doświadczenia, możliwe, że ktoś ma inne) łatwiejsze jest na surowych owocach i warzywach.

Lubię testować na sobie różne diety. Witariańska jest faktycznie najlepsza na odchudzanie i mało wymagająca pod tym względem, że w warzywach nie trzeba się ograniczać.
Czytałam też relacje ludzi, którzy leczą się z lekkich i ciężkich, a nawet 'nieuleczalnych' chorób przechodząc na ten typ odżywiania. M.in. dieta Gersona jest oparta na sokach. Nie twierdzę, że to jedyny sposób.
Jedna z bliskich mi osób po paru miesiącach na tej diecie przestała spać w dzień i znacznie zmniejszył się jej ból i opuchnięcie nóg.

Nie sądzę też żeby człowiek potrzebował tyle białka, ile oficjalnie jest przyjęte.

Zarówno dieta z mięsem, nabiałem, jak i wegetariańska, wegańska, witariańska (surowa) może być niezdrowa, jeśli jest źle dopasowana do osoby, bądź po prostu źle prowadzona. Pewnie stąd nadprogramowe kilogramy i 'szkielety'.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
gisan
Gość





PostWysłany: 2013 09 06 05:27    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

--

Ostatnio zmieniony przez gisan dnia 2013 11 19 05:30, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Kaos



Dołączył: 04 Paź 2010
Posty: 196
Skąd: Berlin

PostWysłany: 2013 09 06 13:16    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przypuszczam, ze problemem jest Twoj sposob wypowiadania sie (brak jakichkolwiek zasad interpunkcyjnych).

Z tego powodu "propozycja do odrzucenia" staje sie po prostu "propozycja nie do odszyfrowania"
Very Happy

Wiekszosc z 744 zarejestrowanych tu uzytkownikow, mnie wlaczajac, nie ma cierpliwosci, zeby przebijac sie przez taki gaszcz slow...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
gisan
Gość





PostWysłany: 2013 09 06 18:24    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

--

Ostatnio zmieniony przez gisan dnia 2013 11 19 05:30, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Emanuel



Dołączył: 07 Kwi 2008
Posty: 143
Skąd: Ijsselstein k. Utrechtu

PostWysłany: 2013 09 06 23:03    Temat postu: Re: propozycja do odrzucenia... Odpowiedz z cytatem

Drogi gisan ja osobiście traktuje zbyt poważnie fenomen inedii aby brać udziału w takich zawodach. Interesuje się tym już od ładnych paru lat. Wiele razy miałem odczucie, że to już właściwy czas na inedie, jednak zawsze okazywało się, że jest coś jeszcze do nauczenia się lub uświadomienia sobie.
gisan napisał:
...wiec "jesc albo nie jesc - oto jest pytanie"...na ktore nie znam odpowiedzi czy to tak naprawde mozliwe ...

Pamiętam też mnie to kiedyś interesowało. Na początku założyłem, że jest to możliwe ponieważ inni to osiągnęli a ja się niczym od nich nie różnię. Pamiętam że pościłem długo i intensywnie, aż do momentu bardzo silnego wewnętrznego poczucia, że teraz to i ja też już mogę! Smile
Po chwili namysłu musze tu dodać, że programowanie podświadomości znacząco ułatwia ten proces, a nawet może być niezbędne, ale to pewnie już wiesz. Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
gisan
Gość





PostWysłany: 2013 09 08 06:27    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

--

Ostatnio zmieniony przez gisan dnia 2013 11 19 05:31, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Kaos



Dołączył: 04 Paź 2010
Posty: 196
Skąd: Berlin

PostWysłany: 2013 09 08 23:38    Temat postu: Re: dzieki za uwagi... Odpowiedz z cytatem

gisan napisał:
Dziekuje Kaos za praktyczne uwagi masz racje dzisiaj zyjemy w czasach gdzie nikt nie ma czasu na nic a swoja droga to tez racja masz podwojnie co do mojej pisowni, jak sie chce pisac po polskiemu to sie powinno pisac wtedy jak sie umie, ja po za Polska juz jestem wiecej czasu niz w niej zylem jednak mnie to nie tlumaczy jesli, chce cos tutaj napisac to powinienem albo pisac poprawnie a jak mnie na to nie stac nie pisac w ogole


chodzilo mi tylko o to zebys nie zlewal calej wypowiedzi w jeden wielki potok slow, duzo latwiej bedzie zrozumiec o co Ci chodzi jesli wprowadzisz miedzy poszczegolne mysli troche przestrzeni...

Sorki, ze sie madrze, ale masz wiele ciekawych spostrzerzen i szkoda jak z powodu takiej glupoty trudno sie polapac o co chodzi...

a swoja droga to masz racje, "nikt nie ma czasu na nic" - to wlasnie ta tyrania czasu sprawia, ze jestesmy w stanie dostrzec tylko to co najbardziej doslowne i oczywiste Smile
To jakby pedzic z wielka predkoscia autem na autostradzie - wszystko zlewa sie w jedna plame...

heh, chyba sam musze ostro wyhamowac Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Ja, Moje Życie i Moje Doświadczenia. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group