Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY
Dyskusje o inedii, niejedzeniu, poszczeniu, dietach i inne.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

o śmierci od a do z

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Audio, wideo, zdjęcia, artykuły, prezentacje itp.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rafał
Gość





PostWysłany: 2013 02 09 14:45    Temat postu: o śmierci od a do z Odpowiedz z cytatem

-----------------------

Ostatnio zmieniony przez Rafał dnia 2013 04 09 13:05, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
krzysztof



Dołączył: 02 Lip 2007
Posty: 533
Skąd: zielona góra

PostWysłany: 2013 02 16 10:21    Temat postu: Re: o śmierci od a do z Odpowiedz z cytatem

Cześć Surprised

Jako ,że to temat o śmierci od a do z warto przedstawić czysto fizyczne efekty śmierci i jakie zmiany wywołuje dla ciała materialnego.
"Gnicie jako przykład późnych zmian pośmiertnych"Autor: Rafał Skowronek
http://www.kryminalistyka.fr.pl/praktyka_gnicie_02.php
Cytat:


Fot. 1 Obraz tzw. "żabiego brzucha".

Fot. 2 Bardzo wyraźne smugi dyfuzyjne, czyli efekt powstawania metsulfhemoglobiny w naczyniach krwionośnych.

Fot. 3 Rozdęcie gnilne twarzy z intensywnymi ocieklinami gnilnymi.

Fot. 4 Wyraźnie widoczne smugi dyfuzyjne oraz krwiste ociekliny gnilne wypływające z nosa.

Fot. 5 Gigantyzm gnilny Caspra - zaawansowane stadium rozkładu gnilnego.

Fot.6 Efekty działania pleśni - charakterystyczny "kożuszek".

Fot.7 Zeszkieletowacenie

Do późnych zmian pośmiertnych zaliczamy dwie grupy procesów:
1. zmiany o charakterze rozkładowym
a) autoliza autolysis
b) gnicie putrefactio
2. zmiany zachowawcze, o charakterze utrwalającym, czyli przeobrażenia zwłok
a) przeobrażenia tłuszczowo-woskowe saponificatio
b) strupieszczenie mumificatio
c) przemiana w torfowiskach sphagnum

W tym krótkim artykule postaram się przedstawić pierwszą grupę zmian, czyli procesy rozkładu. Rozkład powszechnie utożsamiany jest z gniciem. Takie przekonanie jest jednak błędne. Pojęcie rozkładu obejmuje nie tylko gnicie, ale również autolizę. Jaka jest różnica między tymi procesami?

Autoliza to rozpad komórek, tkanek i w konsekwencji całych narządów w trakcie aseptycznego chemicznego procesu, spowodowanego przez enzymy przyżyciowo zlokalizowane w komórce, czyli jest to proces niezależny od obecności bakterii gnilnych. Przyspiesza go wyższa temperatura, a opóźnia niższa. Są jednak pewne granice, tzn. zarówno zbyt wysoka temperatura, powodująca cieplną inaktywację enzymów, jak i zamrożenie, zatrzymują autolizę. Obowiązuje zależność: im wyższa zawartość enzymów w narządzie (np. trzustka, żołądek, jelita), tym szybszy i intensywniejszy proces autolitycznego rozkładu. Najdłużej procesom autolitycznym opierają się: zdrowy mięsień sercowy i macicy, gruczoł krokowy, tarczyca, węzły chłonne i wszystkie elementy łącznotkankowe (ścięgna, chrząstki, kości).

Autoliza już w kilka godzin po śmierci może doprowadzić do wyraźnych zmian w strukturze mikroskopowej narządu, np. w trzustce czy w nadnerczu, co znacznie ogranicza możliwości sądowo-lekarskiej oceny histopatologicznej. Również zmiany makroskopowe znacznie utrudniają ocenę autopsyjną i mogą być mylnie interpretowane jako zmiany chorobowe. Autoliza toczy się w zasadzie niezależnie od procesu gnilnego. Można powiedzieć, iż rozpoczynając się wcześniej, toruje drogę dla działalności bakterii.

Warto wspomnieć też o szczególnym przypadku autolizy - tzw. maceracji wewnątrzmacicznej płodu. Jest to następstwo obumarcia płodu w końcowym okresie ciąży. Może być interpretowane jako rzeczywiste gnicie, co jest błędem. Należy pamiętać, że jest to proces jałowy. Powłoki płodu i narządy wewnętrzne są wówczas sinoczerwone, podbarwione hemoglobiną. Zjawisko takie nazywamy imbibicją barwnikiem krwi. Naskórek płodu jest prawie całkowicie złuszczony.

Przejdźmy wreszcie do rozkładu gnilnego. Jest on spowodowany przez bakterie gnilne oraz fermentację i polega na rozkładzie tkanek organizmu z użyciem enzymów bakteryjnych a nie własnych enzymów, jak ma to miejsce w autolizie.

Bakterie już za życia znajdują się w naszym organizmie - są saprofitami zwłaszcza w przewodzie pokarmowym, drogach oddechowych oraz na skórze. Po śmierci organizm staje się dla nich niezwykle atrakcyjnym środowiskiem, co ma kapitalne znaczenie dla ich rozwoju. Mnożą się szybko i dzięki posiadanym enzymom prowadzą do rozkładu związków organicznych, zwłaszcza białkowych. Jednym z efektów ich aktywności jest powstawanie gazów gnilnych o niezwykle przykrej woni. Co zawierają? Główne składniki to siarkowodór, metan i amoniak, co decyduje o ich palności.
Obraz rozkładu gnilnego jest niezwykle różnorodny i zależy od wielu czynników. Zanim zastanowimy się nad czynnikami warunkującymi gnicie, prześledźmy, co dzieje się ze zwłokami w kolejnych etapach.

Etapy rozkładu gnilnego
1. Zazwyczaj w pierwszych 12 - 26 godzinach pojawia się zielonkawe zabarwienie dolnych kwadrantów brzucha (tzw. " żabi brzuch"), wyraźniejsze po prawej stronie (okolica kątnicy). O tej lokalizacji zmian decyduje bogata flora bakteryjna tej okolicy oraz bliskie położenie pęcherzyka żółciowego (barwniki żółciowe przenikają ścianę pęcherzyka i podbarwiają na kolor żółty lub zielonkawy sąsiednie narządy wewnętrzne).
2. Potem pojawiają się: zielonkawe zabarwienie głowy, szyi i barków; rozdęcie gazami gnilnymi tkanek miękkich twarzy oraz smugi dyfuzyjne. Te ostatnie są wywołane przedostaniem się bakterii do naczyń krwionośnych, co znacznie przyspiesza proces rozkładu i powoduje rozwój zielonkawoczarnego zabarwienia skóry wzdłuż naczyń krwionośnych. Zielony kolor wynika z reakcji hemoglobiny z siarkowodorem, która skutkuje powstaniem metsulfhemoglobiny.
3. Następnie ciało ulega rozdęciu gazami (60 - 72 godziny): pętle jelitowe rozdymają się unosząc brzuch znacznie nad poziom klatki piersiowej, wzrasta ciśnienie w jamach ciała, co powoduje znaczne rozdęcie worka mosznowego, wypchnięcie języka z jamy gardła na zewnątrz (wystaje między zębami i wargami), wysunięcie gałek ocznych z oczodołów a nawet tzw. poród "trumienny" ("pośmiertny"). Cóż to takiego? Jest to wypchnięcie płodu i wynicowanie macicy w zwłokach na skutek wzrostu ciśnienia w jamie brzusznej wywołanego nagromadzeniem się gazów gnilnych.
4. Postępujący proces gnilny powoduje gromadzenie się gazów w tkance podskórnej (odma podskórna) a także rozmiękanie wszystkich narządów i uwalnianie wody komórkowej. Dochodzi do powstania tzw. ocieklin gnilnych, czyli płynów brudnoczerwono podbarwionych krwią. Gromadzą się one zarówno w jamach ciała (np. w jamach opłucnowych, gdzie objętość ocieklin w każdej z jam zwykle nie przekracza 200 ml), pod skórą, prowadząc do powstawania tzw. "pęcherzy gnilnych", jak i wyciekają przez naturalne otwory ciała (z jamy ustnej, nozdrzy). Może to prowadzić do pomyłek obducenta, który zinterpretuje ociekliny, np. jako skutek przyżyciowych urazów czy też chorób.
5. Zaawansowanie wyżej opisanych zmian powoduje, że zwłoki znacznie powiększają się i są tak zmienione, że rozpoznanie ich jest niezwykle trudne lub wręcz niemożliwe; włosy ześlizgują się z głowy, naskórek z rąk - co wygląda jak rękawiczki. Włosy mogą być zabierane przez ptaki i używane do budowy gniazd. Zwłoki sprawiają wrażenie jakby denat za życia był niezwykle ciężki. Gdy zwłoki zostaną zważone, ich waga okazuje się znacząco niższa niż to szacowano, (gdy rozkład postępuje, ciężar narządów zmniejsza się). Obraz ten opisał w 1856 roku niemiecki patolog Johann L. Casper, dlatego też do dzisiaj stosujemy określenie: "gigantyzm gnilny Caspra".
6. Procesom gnilnym mogą towarzyszyć zmiany wywołane działaniem pleśni. Nieraz pleśń taka pokrywa ("kożuszkiem") prawie całkowicie rozległe obszary powierzchni ciała.
7. W ciągu 2 - 4 lat rozkład gnilny prowadzi do zupełnego zeszkieletowacenia zwłok; pozostają kości pokryte okostną, niektóre więzadła chrząstki i część ścięgien. Po upływie 5 - 10 lat pozostają tylko odtłuszczone i pozbawione okostnej kości.

Co wpływa na intensywność przemian gnilnych? Wyróżniamy dwa główne czynniki:

1. środowisko, w którym znajdują się zwłoki (gł. temperatura i wilgotność powietrza)
2. stan organizmu przed śmiercią (gł. procesy chorobowe)

Rozpatrzmy te czynniki po kolei.

Odpowiednia temperatura otoczenia (20°C) i wilgotność sprzyjają prędkiemu przebiegowi procesów gnilnych. Już po kilkunastu godzinach rozkład może być daleko posunięty. DiMaio podaje, iż w Teksasie zwłoki pozostawione w samochodzie latem osiągają w czasie krótszym niż 24 godziny stan ze świeżych do rozdętych gazami gnilnymi, zielonkawoczarnych ze smugami dyfuzyjnymi, pęcherzami, ześlizgiwaniem się naskórka i płynem gnilnym. Niska temperatura hamuje procesy rozkładu. Zamarznięte zwłoki nie ulegają rozkładowi. Tutaj również, DiMaio posługuje się ciekawym przykładem, a mianowicie mamutami znalezionymi na Syberii, zamarzniętymi przed tysiącami lat. Według wspomnianego wcześniej Caspra zwłoki przebywające na powietrzu gniją 2 razy szybciej niż w wodzie i 8 razy szybciej niż w ziemi. Otyłość i gruba odzież, utrzymując wyższą temperaturę ciała, przyspieszają gnicie. Zbyt ciasna odzież oraz to, że zwłoki leżą na metalowej lub kamiennej powierzchni, szybko oziębiając się przez przewodzenie, hamują gnicie. Warto pamiętać, że gdy gnicie już wystąpiło, natychmiastowe ochłodzenie nie może całkowicie zatrzymać tego procesu.

Niesłychanie ważny jest również stan zwłok oraz stany przyżyciowe poprzedzające śmierć (zakażenia ogólne, rodzaj leczenia, antybiotyki). Gnicie znacznie przyspiesza posocznica (popularnie znana jako "sepsa"), gdyż bakterie rozprzestrzeniają się i namnażają w organizmie już za życia. Antybiotyki w oczywistym mechanizmie hamują zmiany gnilne. Miejscowe nasilenie przeobrażenia gnilnego powłok miękkich ciała obserwuje się w miejscach przerwania ciągłości tkanek z wynaczynieniem krwi, będącej świetną pożywką dla rozwoju bakterii, pierwotniaków oraz larw owadów (nekrofagi). Z tego samego powodu, w przypadku wykrwawienia, działanie rozkładowe bakterii jest bardzo słabe, a zwłoki nawet po upływie tygodni i miesięcy ulegają tylko nielicznym przemianom. Zwłoki noworodków ulegają prędzej zmianom gnilnym niż zwłoki osób dorosłych (oczywiście w tych samych warunkach).

Nawet w daleko posuniętym rozkładzie gnilnym uchwytne są pewne zmiany morfologiczne, takie jak: ognisko miażdżycy, zakrzepy w naczyniach, blizny po zawałach, gruźlica włóknista i serowata, zwapnienie węzłów chłonnych i ognisk gruźliczych, zapalenie włóknikowe płuc, nowotwory, wszelkie złamania i pęknięcia kości, itp. Z tych względów rozkład gnilny nie upoważnia do odstąpienia od sądowo-lekarskiej sekcji zwłok.
Wybrana bibliografia:
DiMaio "Medycyna sądowa"
Jakliński, Kobiela "Medycyna sądowa. Podręcznik dla studentów medycyny"
Marcinkowski "Medycyna sądowa dla prawników"
http://www.forensic.am.wroc.pl - wykłady dla studentów

Szerzej o późnych zmianach pośmiertnych czyli autolizie, gniciu ,strupieszczeniu (mumifikacja);zeszkieletowaceniu;przeobrażeniu tłuszczowo-woskowym; przemianach torfowych w :
http://www.kryminalistyka.fr.pl/forensic_czas_02.php

http://technet-egoista.blog.pl/2003/11/27/tanatologia/


POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY Surprised
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Rafał
Gość





PostWysłany: 2013 02 16 10:59    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

------------------------.

Ostatnio zmieniony przez Rafał dnia 2013 04 09 13:06, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
krzysztof



Dołączył: 02 Lip 2007
Posty: 533
Skąd: zielona góra

PostWysłany: 2013 04 05 08:17    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cześć Surprised

Temat pokrewny z forum z działu : Rozwój duchowy, Droga do doskonałości, Ezoteryka, Paranormalne.
śmierć
http://niejedzenie.info/forum/viewtopic.php?t=1615

Surprised
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kobra



Dołączył: 28 Mar 2013
Posty: 182
Skąd: Stargard

PostWysłany: 2013 04 05 20:59    Temat postu: Wystawa "The Human Body" Odpowiedz z cytatem

W Krakowie można obecnie oglądać wystawę "The Human Body". Wydaje się, że ma istotne walory poznawcze, bo można się z niej sporo dowiedzieć o budowie ludzkiego ciała. Jednak moim zdaniem sprzyja ona raczej błędnemu postrzeganiu ciała fizycznego: jako kruchego tworu, któremu zagraża dezintegracja. Jeśli ktoś zacznie odnosić informacje zdobyte o cudzych, martwych ciałach do własnego, żywego, to uzyska zafałszowany obraz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
krzysztof



Dołączył: 02 Lip 2007
Posty: 533
Skąd: zielona góra

PostWysłany: 2014 03 19 07:05    Temat postu: o śmierci Odpowiedz z cytatem

Cześć Surprised

„Odgłosy robaków – zapiski mumii”,reż. Peter Liechti ,film dok. ,Szwajcaria 2008
http://www.dwutygodnik.com/artykul/1013-odglosy-robakow-zapiski-mumii-rez-peter-liechti.html
Cytat:
W filmie „Odgłosy robaków – zapiski mumii” tytułowe robaki milczą, a raczej nie mają nic do powiedzenia w sprawie, która zajmuje głównego bohatera – człowieka, który postanowił zagłodzić się na śmierć

Czuję się niewygodnie w istnieniu, nie tylko w kulturze,ale w ogóle w istnieniu. Jest to coś fundamentalnego.
E. M. Cioran


„Odgłosy robaków – zapiski mumii”. Taki tytuł świetnie pasowałby do filmu przyrodniczego lub popularnonaukowego. I choć mowa o obrazie paradokumentalnym, silnie odwołuje się on do tego skojarzenia – w warstwie formalnej – poprzez wizualizacje opowiadanej historii oraz w samej swojej strukturze – w rytmie i nieodwołalności biegu zdarzeń.

Struktura historii jest prosta i opiera się na decyzji o ostatecznym unicestwieniu. Rezygnacja z życia prowadzi do metodycznie zaplanowanej kapitulacji, egzekwowanej za pomocą minimalistycznych narzędzi. Mężczyzna decyduje się wygasić swoje życie na od-ludziu, włączonym jednak w organizm prze-ludnionej cywilizacji. Zabiera więc ze sobą niezbędny ekwipunek pozwalający na ochronę przed zagrożeniem zewnętrznym i na skupienie na głodówce – wyniszczającej ascezie, która kończy się zgodnie z planem – śmiercią. Podjęta decyzja otwiera w od tej pory limitowanym czasie życia bohatera nowe obszary, uruchamiając procesy graniczne. Człowiek z dnia na dzień słabnie, odczuwa siebie poprzez przemiany ciała oraz nowe doświadczanie własnej jednostki jako istnienia całkowicie odseparowanego, dobrowolnie skazanego na samotność. Mieszkając w prowizorycznym, ulepionym z patyków i folii szałasie, staje się drobnym elementem ekosystemu, zdeterminowanym przez warunki atmosferyczne, fizjologię i otaczającą go przyrodę. Do pewnego momentu przegląda się w zabranych ze sobą figurach kultury: w przenośnym miniradiu słucha Bacha, w lekturze spotyka Dantego i Becketta. Jednak Bach w końcu milknie, a na percepcję literatury wkrótce brakuje sił. Pozostaje skurczony człowiek, redukujący swoje związki ze światem.

Oś filmu wyznacza narracja wypowiadana przez lektora z offu. Jest to zapis znaleziony przy szczątkach samobójcy, opracowany przez Masahito Shimadę. Wydaje się, że z powodu dużej ilości zapośredniczeń następuje odgrodzenie od źródłowej historii. Stąd pojawia się nieufność, że została pozbawiona pierwotnej tonacji. Dlatego warto wybrać drogę słuchacza i kontemplować monolog samobójcy, czytając w nim sensy filozoficzne, a wizualną formę nadaną przez szwajcarskiego reżysera traktować drugorzędnie. Sama opowieść – jej tempo i osadzenie w rzeczywistości – staje się wystarczająco intensywnym doświadczeniem. Obrazy przyrody (w obiektywie makro i mikro), pejzaże miast, ludzkie twarze – wszystko to tworzy ciąg skojarzeń, metafor, metakomentarzy, które jednak czasem wydają się niezupełnie przemyślane i chaotyczne, jak w zbyt długim teledysku.

Nie pozbawia to jednak siły podstawowego przekazu. Zapewne nie bez znaczenia jest fakt, że autorem, który spisał (a może lepiej prze-pisał) tę historię, jest Japończyk. Doświadczenie kulturowe Japonii związane ze zjawiskiem samobójstwa jest ogromne – tradycja seppuku znajduje swoje trawestacje we współczesnym, niezwykle rozwiniętym technologicznie i gospodarczo społeczeństwie. Statystyki pokazują, że w ubiegłym roku śmierć zadało sobie 30 tys. obywateli Japonii, co jest jednym z najwyższych wskaźników w krajach o bardzo wysokim rozwoju. Zjawisko to dotyczy zarówno ludzi starych, jak i bardzo młodych, a nawet dzieci.

„Odgłosy robaków – zapiski mumii”,
reż. Peter Liechti.
Szwajcaria 2009, na DVD od 12 marca 2010Przestrzeń odchodzenia w filmie to las. Realne terytorium śmierci istnieje naprawdę u podnóża wulkanicznej góry Fudżi. To prawdziwa puszcza samobójców, którzy czynią ją miejscem ostatecznego exodusu i dokonują własnej egzekucji: „Przychodzi się obecnie do tego lasu, samotnie lub w parach, aby się powiesić, otruć, umrzeć z zimna. W październiku, zanim spadną śniegi, patrol przedziera się z trudem przez gęste poszycie – co roku odnajdywanych jest w ten sposób około trzydziestu szkieletów, całkowicie odartych z ciała przez lisy, kruki i dzikie psy” (Maurice Pinguet, „Śmierć z wyboru w Japonii”). Oprócz tradycyjnych, coraz większą popularnością cieszą się umawiane wcześniej zbiorowe samobójstwa, polegające na wdychaniu toksycznych oparów domowych środków dezynfekujących w namiocie, albo zaczadzania w zamkniętym samochodzie. Wszystkie te metody są drogami do wykorzenienia z życia, eskalacją braku sensu, nicości, która staje się podstawową zasadą stanowiącą rzeczywistość.

W filmie tytułowe robaki milczą, a raczej nie mają nic do powiedzenia w sprawie rozpatrywanej przez swojego nietypowego gościa. Podążają własnym torem życia, które może spotkać się z człowiekiem zrezygnowanym na pewnym etapie jego rozkładu. Tutaj nawet ten najbardziej oczywisty finał się nie wydarza. Jako świadectwo pozostaje dziennik oraz mumia – zasuszone, pozbawione wartości dla koprofagów ciało o wadze 36 kg i długości 176 cm. Jak słychać w prologu filmu, nikt nie zainteresował się znaleziskiem oraz nie zgłosił zaginięcia osoby o podobnym rysopisie.
Katarzyna Tórz

http://www.kinopodbaranami.pl/film.php?film_id=5825
Cytat:
6. Festiwal Filmowy Planete Doc Review: Nagroda Główna (Millenium Award), 2009
Nagroda L'age D’Or (Belgijskie Archwium Królewskie)
Europejska Nagroda Filmowa 2009: najlepszy dokument

Pewnego dnia myśliwy odkrywa w lesie zmumifikowane ciało 40-letniego mężczyzny. Śmierć nastąpiła latem, niecałe sto dni wcześniej.

Zmarły prowadził dziennik. Na jego podstawie poznajemy ostatnie dwa miesiące jego życia.

Dawno temu udał się na wycieczkę w góry. Zauroczony pięknem przyrody uznał, że to miejsce idealne na śmierć. Po kilkunastu latach odwiedza to miejsce ponownie. Tym razem powód jest inny. Mężczyzna postanawia popełnić samobójstwo. W ustronnym miejscu, w środku lasu, buduje prowizoryczny namiot. Planuje zagłodzić się w nim na śmierć. Nie jest sam - ma ze sobą książki Becketta i Dantego, a także kilka świec, radio i nieco przeciwbólowych lekarstw. Nie przyjmuje żadnych pokarmów. Pije, ale wyłącznie wodę deszczową. Umiera po 62 dniach głodówki.

Oparta na faktach wstrząsająca rekonstrukcja samobójczej śmierci człowieka jest nie tylko niezwykłą adaptacją japońskiej noweli Shimada Masahiko, lecz również rodzajem przenikliwego filmowego manifestu na rzecz spraw ostatecznych. Człowiek funkcjonuje tutaj sam w obliczu bezsensu istnienia. Nie potrafi i nie chce zidentyfikować się ze światem, w którym żyje.

Ten esej filmowy, przypominający najlepsze obrazy Wernera Herzoga i Petera Mettlera (narratora filmu), przewartościowuje tradycyjne koncepcje na temat jednostki, jej wolności oraz spraw życia i śmierci. Celem jest tu nie tylko eksperyment w zakresie treści, ale również i formy.

Reżyser konfrontuje monolog samobójcy z obrazem miejsca jego śmierci. Wizja, którą przedstawia daleka jest jednak od realności. Las pokazany jest w zmysłowy i organiczny sposób, ze wszystkimi tajemnicami i symbolami. Surrealistyczny obraz natury nie tylko odzwierciedla nastrój bohatera, ale podkreśla również metaforyczny wymiar wypowiadanych przez niego słów.

Odgłosy robaków - zapiski mumii zmieniają tradycyjne rozumienie filmu dokumentalnego. Rytmicznie zmieniające się symboliczne, melancholijne obrazy, a także metaforyczny wymiar wypowiadanych słów, w połączeniu z wielowymiarową muzyką elektryzują i porażają siłą swojego wyrazu. Liechti przekracza zresztą nie tylko granice dokumentu, lecz również powszechnie obowiązującej koncepcji kina. Traktuje film w kategoriach transcendentnej sztuki artystycznej - formy kontemplacji tajemnicy absolutu.


„Doświadczenie, jakie przynosi nam film Petera Liechti, jest jedyne w swoim rodzaju. (…) Przemawia do nas przede wszystkim zmysłowa tkanka filmu, złożona z dźwięków i obrazów. To one swoja intensywnością przemieszaną z ulotnym pięknem sprawiają, że sami zaczynamy postrzegać świat mocniej i uważniej.” Anita Piotrowska, Tygodnik Powszechny

„Filmów o samobójcach jest sporo, ten jednak wydaje się inny, oddzielony od reszty. (…) Film Odgłosy robaków - zapiski mumii dotyka jedynie tej kwestii, której można dotknąć - ludzkiej niemocy, bezsilności w kontakcie z pustką, pustynią.” Jakub Socha, Kino

Film prezentowany w ramach cyklu Letnie Tanie Kinobranie 2012, tydzień 4: Odkrywanie tajemnic.


Emisja filmu:niedziela, 30 marca ,godz.17:00 - Religia.tv (można także znaleźć w sieci )
http://www.teleman.pl/tv/Odglosy-Robakow-Zapiski-Mumii-414723
http://www.youtube.com/watch?v=XdFPsxBuk0U

Surprised
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Audio, wideo, zdjęcia, artykuły, prezentacje itp. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group