Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY
Dyskusje o inedii, niejedzeniu, poszczeniu, dietach i inne.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Witajcie ...po 3 dniach głodówki

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Ja, Moje Życie i Moje Doświadczenia.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
barakan



Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 35
Skąd: Londyn

PostWysłany: 2006 11 18 07:26    Temat postu: Witajcie ...po 3 dniach głodówki Odpowiedz z cytatem

To mój pierwszy post na tym forum, po blisko 2 miesiącach od pierwszego wejścia tutaj. Dzięki temu, że istniejecie i że można poczytać o waszych "wyczynach" to niektórym, takim jak ja na przykład, dodaje to odwagi by spróbować nie jeść, przez jakiś czas.
Długo sie przymierzałem aż w końcu w ubiegły poniedziałek zacząłem. Wytrzymałem do czwartku , 3 dni..., tak, wiem, że dla niektórych 3 dni bez jedzenia w tygodniu to normalny tryb życia, ale są też tacy dla których to wielki sukces. I cieszę się. Poobserwowałem troszkę siebie samego, jak reaguje ciało, jakie myśli się pojawiają i musze przyznać, że gdy porównam swoje samopoczucie sprzed tygodnia i teraz.... to chyba byłem wtedy w depresji. Teraz leciutka euforia, więcej spokoju i pewności przed następnym okresem bez jedzenia. Jestem osoba ubitą i otyłą ważę prawie 112 kg. (Kiedyś udało mi się dobić do 124) przy wzroście 177cm, więc jest z czego pościć Smile.

Dlaczego tylko 3 dni? Otóż wcale nie dlatego , że czułem głód -ten umieszczony w żołądku- a dlatego, że po pierwsze nie starczyło mi siły by walczyć ze zmysłem smaku, obciążonym.... niesamowitą mieszanką smakowo zapachową (chyba wiecie o co chodzi) przy jednoczesnej biegunce od 1 dnia. (Biegunkę spowodowałem samodzielnie wypijając wcześniej kilka naparów z Normosanu). Po drugie, 1 dnia wypilem 3 kawy a następnego dwie, paląc jednocześnie papierosy. Więc nie sprzyjałem sobie zbytnio swoim własnym postępowaniem. Z głodówki wyszedłem leciutko, jedząc oliwki - dokładnie żując je na miazgę. Muszę tu wspomnieć o jeszcze jednym powodzie... byłem bardzo zdzwiony z jaką lekkością odchodzi uczucie głodu żołądkowego, przez chwilę pomyślałem, że naprawde przestanę jeść i pomyślalem, że nim się to stanie, chcę jeszcze spróbować makreli z pieprzem i trochę brązowych oliwek. Być może to słabość...ale jakże prawdziwa.

Mimo wszystko te 3 dni pozwoliły mi poczuć przypływ sił witalnych. Bardzo polecam każdemu grubaskowi taki pościk.

Pozdrawiam was

Mariusz


ps. To co się czuje w buzi kiedy się pości zadzwiło mnie najbardziej, zastanawiam się skąd to się wydobywa, gdzie to jest umieszczone.... a mycie zębów pomaga może na pół godziny...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
JMW



Dołączył: 13 Sty 2003
Posty: 1668
Skąd: Poznań

PostWysłany: 2006 11 18 10:16    Temat postu: Re: Witajcie ...po 3 dniach głodówki Odpowiedz z cytatem

Dla mnie to jest ciekawe, czytać opis osoby, która doświadczają ze swoim ciałem i umysłem.

napisałeś "Bardzo polecam każdemu grubaskowi taki pościk."
*
Kiedy byłem dość otyły (100 kg w odniesieniu do właściwej masy ciała 71 kg), doczułem to co czuje osoba o zasobnej tuszy, kiedy zabiera się do poszczenia i kiedy pości. Ja wtedy schudłem 13 kg w 2 tygodnie ale odczucia i sampoczucie w czasie tego postu były wyraźnie inne niż podczas kilkudziesięciu poprzednich postów. Wtedy zdałem sobie sprawę, że otyłym osobom (więc tym, które najbardziej potrzebują postów) jest najtrudniej obyć się bez jedzenia (tego nałogowego) -- one potrzebują silniejszej woli Smile w tym przypadku.

zapytałeś: "zastanawiam się skąd to się wydobywa, gdzie to jest umieszczone.... a mycie zębów pomaga może na pół godziny..."
*
To między innymi produkty gnicia, czyli wydzieliny grzybów, pleśni, które sobie żyją na języku, dlatego mycie zębów mało pomaga. One są bardzo żywotne, potrafią przetrwać miesiącami, nawet kiedy zupełnie nie jesz i nie pijesz w tym czasie. Można je usunąć niektórym ziołami albo chemikaliami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
d_arusia



Dołączył: 26 Sie 2006
Posty: 12
Skąd: Tarnów

PostWysłany: 2006 11 18 16:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bakaranie, gratuluję ci serdecznie Very Happy. Ja wczoraj skończyłam swój post. Trwało to cztery dni. Też miałam problem z tym dziwnym czymś w ustach ("wydzieliny grzybów, pleśni, które sobie żyją na języku"). I tak w ogóle to zastanawiałam się, czy to dobrze żeby myć zęby, bo ja zawsze jak myję zęby to jakąś część tej pasty połykam, nawet jeśli się bardzo starałam.
Ogólnie to jestem bardzo szczęśliwa, że udało mi się aż tyle wytrzymać. W ciągu tych czterech dni schudłam 4,5kg. No ale niezbyt miłe były te wymioty wodą.

pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów,

Daria

P.S. Joachimie, post nie pomógł mi na te bóle kolan, chociaż muszę powiedzieć, że bolały mnie troszeczkę mniej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG Tlen
barakan



Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 35
Skąd: Londyn

PostWysłany: 2006 11 19 00:22    Temat postu: Re: Witajcie ...po 3 dniach głodówki Odpowiedz z cytatem

JMW napisał:
Dla mnie to jest ciekawe, czytać opis osoby, która doświadczają ze swoim ciałem i umysłem.

Kiedy byłem dość otyły (...) zdałem sobie sprawę, że otyłym osobom (więc tym, które najbardziej potrzebują postów) jest najtrudniej obyć się bez jedzenia (tego nałogowego) -- one potrzebują silniejszej woli Smile w tym przypadku.


Drugiej, bezsennej nocy mojej głodówki, zacząłem czytać forum dokładniej i natknąłem się tam na opis twoich zmagan z postem kiedy byłeś grubszy niż zwykle. Podtrzymało mnie to na duchu by kontynuować.

JMW napisał:
To między innymi produkty gnicia, czyli wydzieliny grzybów, pleśni (...) Można je usunąć niektórym ziołami albo chemikaliami.


Masz jakieś doświadczenia w tej materii? Jakie to zioła? A przy okazji... nasz organizm zdaje się być prawdziwą planetą dla miliardów najróżniejszych istot czy tworów... rozumiem wtedy, że grzyby i pleśnie to nasza ludzkość w fazie postindustrialnej a przynajmniej jej znacząca część... i zaczynam myśleć wtedy o nich ze współczuciem.

d_arusia napisał:
Bakaranie, gratuluję ci serdecznie Very Happy. Ja wczoraj skończyłam swój post. Trwało to cztery dni. Też miałam problem z tym dziwnym czymś w ustach (...)

pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów,

Daria


Ten zapach jest szczególnie dokuczliwy w bliższym kontakcie z kimś drugim. Dziękuję za życzenia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
JMW



Dołączył: 13 Sty 2003
Posty: 1668
Skąd: Poznań

PostWysłany: 2006 11 19 10:24    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

d_arusia napisał:
P.S. Joachimie, post nie pomógł mi na te bóle kolan, chociaż muszę powiedzieć, że bolały mnie troszeczkę mniej.

Mi 4 doby postu też nie pomogły, wyleczenie nastąpiło (całkowity zanik bólu) po ok 10 dobach. Bóle w okolicy lędźwiowej zniknęły po ok 5 dobach. Ciało potrzebuje czasu, ma swój rytm, który różni się od oczekiwań właściciela ciała.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
JMW



Dołączył: 13 Sty 2003
Posty: 1668
Skąd: Poznań

PostWysłany: 2006 11 19 10:29    Temat postu: Re: Witajcie ...po 3 dniach głodówki Odpowiedz z cytatem

barakan napisał:
Masz jakieś doświadczenia w tej materii? Jakie to zioła?
Już wielokrotnie pisałem o tym na forum, w tym dziale, podawałem też odnośniki. Jeżeli tego nie znajdziesz, zapytaj ponownie, żebym ci posłał.

barakan napisał:
nasz organizm zdaje się być prawdziwą planetą dla miliardów najróżniejszych istot czy tworów
O tak, jest. Kiedy one sobie przechodzą przez ciało, to jest w porządku. Kłopoty ciała zaczynają się, kiedy kolonia stworków zadomowi się w ciele. Zadomowić może się tylko wtedy, kiedy człowiek stworzy im sprzyjające waruki. Dieta zawierająca produktyu mleczne i robione z pieczonej mąki stwarza dogodne warunki dla rozwoju pasożytów, szczególnie grzybów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
barakan



Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 35
Skąd: Londyn

PostWysłany: 2006 12 12 22:54    Temat postu: za chwile sprobuje znowu... Odpowiedz z cytatem

Musze przyznac ze idea niejedzenia pochlonela mnie calkowicie, rozmyslam o niej bardzo czesto, przede wszystkim o tym jakie zmiany psychiczne/fizyczne moga zachodzic pod jej wplywem. Zauwazylem - nie wiem czy jestem w tym spostrzezeniu odosobnionym przypadkiem - ze szczegolnie milo jest mi rozmyslac o tych wszystkich spodziewanych "korzysciach" lub przemianach, kiedy jestem najedzony... Wink Straszliwie meczy mnie ten zwierz wewnetrzny, nad ktorym nie mam kontroli... Uparty niesamowicie. Pisze o tym bo po pierwszej 3 dniowej probie, postanowilem, ze wroce na kilka chwil do jedzenia (makrela i oliwki - tak sie nazywala przyneta) a potem znow do glodowki. No i ta chwila to juz prawie 3 tygodnie... Smile I mysle wczoraj wieczorem, o tym jak oklamuje siebie samego , lub tez jak bardzo nie mam wladzy nad soba, a stad juz w lini prostej do nastepnych rozwazan a kim ja jestem itd, etc. I wtedy dochodze do wniosku, ze to co jest jednym z wazniejszych (jesli nie zasadniczym) kluczy do nas samych to swiadomosc, Swiadomosc nas samych, umiejetnosc jej odczuwania. Stan, ktory zdarzalo mi sie przezyc kilkanascie razy w zyciu (pisze o tym miedzy innymi Uspienski/Gurdzijew w "W poszukiwaniu cudownego") -to wybudzenie ze snu. Mysle, ze to w takich chwilach warto podejmowac pewne nadwysilki - jakim bez watpienia jest postanowieniu o niejedzeniu po np. 33 latach oszolamiania sie nim.

...No, to napisalem Wam i sobie co musze zrobic zeby przestac jesc Wink

ps. Mam takie uczucie od samego poczatku, ze to bardzo wspaniale ze istnieje to forum i ludzie, ktorzy gdzies tam za nim sa. Dziekuje ze jestescie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
barakan



Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 35
Skąd: Londyn

PostWysłany: 2007 05 20 03:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pol roku juz prawie mija (astrologiczna opozycja slonca sprzyja przemysleniom?) od czasu gdy podjalem pierwszy 3 dniowy post. Niestety nie poprawilem pozniej tego osiagniecia, ale przeciez nie o osiagniecia tu chodzi. Chcialem tylko napisac o pozytywnych zmianach ktore nastapily pod wplywem tego postu i kilku pozniejszych, zazwyczaj jedno lub dwudniowych .

Przede wszystkim "cukrzycowa stopa" ktorej poczatkowe objawy moglem obserwowac, wydaje sie zanikac. Takze jakosc i intesywnosc emocji ulegac zasadniczej zmianie. Rowniez podejscie do spraw"zycia codziennego" zmienia sie wyraznie.

Otrzymalem przekonanie, ze oto poznalem narzedzie umozliwiajace niezliczona ilosc zmian - o ile tylko ich zapragne. Czas gdy odczuwam glod sprzyja rozmyslaniom nad sensem naszych codziennych dzialan.


Nie chce okreslac dokladnie czy to glodowanie jest tym procesem, ktory prowadzi do czegos co bylo nazwane juz na tym forum "poszerzaniem swiadomosci" czy tez jest odwrotnie - a wiec pewne procesy w naszej swiadomosci naturalnie wymuszaja okresy bez przetwarzania danych Wink - czyli niejedzenia. Jedno jest pewne - warto sprobowac- chocby z przekory , zeby udowodnic ze sie myla... A czy sie myla...to juz calkiem inna historia


Pozdrawiam wszystkich walczacyc/kochajacych/ zalamanych.

ps. Nie ma to jak przetestowac cos na sobie samym

Mariusz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
JMW



Dołączył: 13 Sty 2003
Posty: 1668
Skąd: Poznań

PostWysłany: 2007 05 20 09:08    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

barakan napisał:
Niestety nie poprawilem pozniej tego osiagniecia, ale przeciez nie o osiagniecia tu chodzi.
Właśnie, nie o osiągnięcia. To co sugestia społeczna wprogramowała w umysł statystycznego człowieka, a co zostało określone wyrazami typu "osiągnięcie", "dobry wynik", "pokonanie", jest związane z walką "z sobą", zmuszaniem tego co wolne do określonego działania, które ma doprowadzić do określonego wyniku.
Wolny człowiek nie ma tego rodzaju ograniczeń, nie ma takich problemów, żyje szczęśliwy bez względu na to, czy je, pości, coś osiąga albo cały czas upada -- jest sobą, czyli szczęśliwą istotą.

barakan napisał:
Chcialem tylko napisac o pozytywnych zmianach ktore nastapily pod wplywem tego postu i kilku pozniejszych, zazwyczaj jedno lub dwudniowych .
Już samo postanowienie poszczenia jest ogromną przemianą. Przemiana ta spowodowana jest rozszerzeniem się sfery Świadomości, w której dana osoba żyje.
Samo poszczenie jest procesem, któremu towarzyszą wielkie zmiany w umyśle. Zatrzymanie trawienia i wydalania powoduje wielkie przemiany w funkcjonowaniu ciała. Tym przemianom towarzyszy uruchamianie się procesów w umyśle człowieka, które do tej pory nie miały miejsca albo występowały w znikomej ilości. Dlatego posty, sczególnie te pierwsze i te długie, pozostawiają duże wrażenia na człowieku i powodują w nim podjęcie postanowień zmieniających jego życie.
Tego nie da się wytłumaczyć tak, żebyś to zrozumiał. Dopiero po doświadczeniu postu możesz zrozumieć, o czym mówię.

barakan napisał:
Przede wszystkim "cukrzycowa stopa" ktorej poczatkowe objawy moglem obserwowac, wydaje sie zanikac.
Cukrzyca typu B, czyli ta nabyta z powodu błędu w odżywianiu ciała, pięknie i szybko opuszcza człowieka w czasie właściwie wykonanego postu.

barakan napisał:
Otrzymalem przekonanie, ze oto poznalem narzedzie umozliwiajace niezliczona ilosc zmian - o ile tylko ich zapragne.
Tak w istocie sprawy jest.


barakan napisał:
glodowanie jest tym procesem, ktory prowadzi do czegos co bylo nazwane juz na tym forum "poszerzaniem swiadomosci" czy tez jest odwrotnie
Jedno i drugie występują równolegle.

barakan napisał:
Nie ma to jak przetestowac cos na sobie samym
"Jeden obraz wart jest tysiąc słów" a jedno doświadczenie warte jest więcej niż obszerne opowiadanie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
barakan



Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 35
Skąd: Londyn

PostWysłany: 2015 06 01 02:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

i nie ma także jak to mówią, zerknać na siebie z przeszłości.

dlatego joachimie pozwolisz, że zacytuję w całośći twój poprzedni post Smile

JMW napisał:
barakan napisał:
Niestety nie poprawilem pozniej tego osiagniecia, ale przeciez nie o osiagniecia tu chodzi.
Właśnie, nie o osiągnięcia. To co sugestia społeczna wprogramowała w umysł statystycznego człowieka, a co zostało określone wyrazami typu "osiągnięcie", "dobry wynik", "pokonanie", jest związane z walką "z sobą", zmuszaniem tego co wolne do określonego działania, które ma doprowadzić do określonego wyniku.
Wolny człowiek nie ma tego rodzaju ograniczeń, nie ma takich problemów, żyje szczęśliwy bez względu na to, czy je, pości, coś osiąga albo cały czas upada -- jest sobą, czyli szczęśliwą istotą.

barakan napisał:
Chcialem tylko napisac o pozytywnych zmianach ktore nastapily pod wplywem tego postu i kilku pozniejszych, zazwyczaj jedno lub dwudniowych .
Już samo postanowienie poszczenia jest ogromną przemianą. Przemiana ta spowodowana jest rozszerzeniem się sfery Świadomości, w której dana osoba żyje.
Samo poszczenie jest procesem, któremu towarzyszą wielkie zmiany w umyśle. Zatrzymanie trawienia i wydalania powoduje wielkie przemiany w funkcjonowaniu ciała. Tym przemianom towarzyszy uruchamianie się procesów w umyśle człowieka, które do tej pory nie miały miejsca albo występowały w znikomej ilości. Dlatego posty, sczególnie te pierwsze i te długie, pozostawiają duże wrażenia na człowieku i powodują w nim podjęcie postanowień zmieniających jego życie.
Tego nie da się wytłumaczyć tak, żebyś to zrozumiał. Dopiero po doświadczeniu postu możesz zrozumieć, o czym mówię.

barakan napisał:
Przede wszystkim "cukrzycowa stopa" ktorej poczatkowe objawy moglem obserwowac, wydaje sie zanikac.
Cukrzyca typu B, czyli ta nabyta z powodu błędu w odżywianiu ciała, pięknie i szybko opuszcza człowieka w czasie właściwie wykonanego postu.

barakan napisał:
Otrzymalem przekonanie, ze oto poznalem narzedzie umozliwiajace niezliczona ilosc zmian - o ile tylko ich zapragne.
Tak w istocie sprawy jest.


barakan napisał:
glodowanie jest tym procesem, ktory prowadzi do czegos co bylo nazwane juz na tym forum "poszerzaniem swiadomosci" czy tez jest odwrotnie
Jedno i drugie występują równolegle.

barakan napisał:
Nie ma to jak przetestowac cos na sobie samym
"Jeden obraz wart jest tysiąc słów" a jedno doświadczenie warte jest więcej niż obszerne opowiadanie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Ja, Moje Życie i Moje Doświadczenia. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group