Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY
Dyskusje o inedii, niejedzeniu, poszczeniu, dietach i inne.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

moja droga do zaprzestania spożywania jedzia materialnego

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Ja, Moje Życie i Moje Doświadczenia.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tos



Dołączył: 02 Lis 2013
Posty: 1

PostWysłany: 2013 12 14 12:28    Temat postu: moja droga do zaprzestania spożywania jedzia materialnego Odpowiedz z cytatem

Najpierw pragnę was wszystkich powitać Very Happy
Opisze moją dotychczasowa ścieżkę i proces przygotowawczy do porzucenia jedzenia materialnego.
Mam 176cm i początkowo ważyłem 83kg
Poniżej w telegraficznym skrócie opisze mój proces na przebiegu 3 ostatnich lat
-Porzucenie złych nawyków żywieniowych jak i wątpliwej jakości jedzenia
-Odchudzenie do 73kg (min.detoks wątroby i toksyn)
-w maju tego roku zaprzestanie jedzenia mięsa (jedynie rybkę) i w efekcie obniżenie wagi do 68kg (detoks wątroby i toksyn)
-koniec lata zaprzestanie jedzenia nabiału i w efekcie obniżenie wagi do 65kg (kompleksowy detoks i lewatywy)
-90%przejście na odżywianie owocami w efekcie obniżenie wagi do 65kg (kompleksowy detoks i lewatywy)
-Kompleksowy detoks i lewatywy (w tym 5razy hydrocolon podczas którego jednorazowo ok10litrów przepływało przez jelita). Co ostatecznie dało kompletnie czystą wodę z jelit. Do tego zabiegi na urządzeniu mora przy pomocy którego usunięta reszty toksyn,pasożytów itp. Efekt=kompletnie czyste ciało i waga 64kg
Lewatywa-początkowo robiąc lewatywę mogłem wlać w jelita max 300-400ml na dzień dzisiejszy ponad 2litry jednorazowo.
Dodam że cały czas pracowałem mentalnie i duchowo. Różnymi metodami oczyszczałem bardzo dużo rzeczy zarówno tego jak i poprzednich wcieleń (również śmierci głodowych które to zapisały się w pamięci komórkowej). Do tego w miarę zmiany świadomości po prostu nie miałem ochoty jeść czegokolwiek a czasem wręcz zmuszałem się do jedzenia. Po przejściu na owoce które notabene bardzo lubiłem, po jakimś czasie również przestawałem mieć ochotę aby je jeść.
Jedyną rzeczą na jaką miałem czasem ochotę to jakieś słodkie (np.batonik, ciasto-tka), ale wiedząc z czego one się składają +fakt że nadmiar tychże słodyczy skutkował u mnie potężna migreną –bardzo szybko odchodziła mnie od ochota aby je skonsumować.
A więc będąc wolnym od toksyn i pasożytów byłem przekonany że podczas przejścia na inna formę odżywiania moja waga już się nie zmieni i próbując byłem raczej pozbawiony jakichkolwiek obaw że schudnę z myślą że mam czyściutkie ciao i będzie super. Jednakże tak się nie stało ponieważ
1wsz 3dniowa próba przejścia skutkowała zejściem wagi do 61.5kg
2ga próba przejścia skutkowała zejściem wagi do 58kg
Gdzie mentalnie nie byłem głodny ale mój organizm zżerał się (palenie mięśni, ciurczenie i ssanie w brzuchu)
Mam ochotę na proces 7/21dniowy ale naprawdę chce utrzymać swoja wagę.
A tak w ogóle to chciałbym przeskoczyć do fazy odbudowy tkanki mięśniowej
No i doszedłem do setna
Zastanawia się jaka jest przyczyna chudnięcia (dodam że usuwałem naprawdę dużo przekonań i programów z tym związanych), ale gdzieś cos chyba jeszcze jest.
Wcześniej trochę tutaj czytałem i większość z was ma bardzo duże doświadczenia na płaszczyźnie porzucenia jedzenia materialnego, dlatego piszę ten post z nadzieją że ktoś z was będzie wiedział i zechce zasugerować co mogę lub powinienem jeszcze zrobić, albo co zrobiłem źle...
Może za bardzo tego chciałem i pokładałem zbyt dużo wiary i nadziei. Może mentalność nieświadomej rodziny miała tu jakiś wpływ, aczkolwiek ukrywałem wszystko jak się tylko da, a jedyna osoba- moja mama wiedziała że uczę się nie jeść. Mama jak to mamy uwielbia się zamartwiać każdym aspektem dziecka które robi coś czego ona nie rozumie...Tato widząc jak wyglądam nie może na mnie patrzeć i kracze żebym się czegoś nie narobił. No ale to jest już ich problem.
W domu wszyscy jedzą mięso i normalne typowe polskie jedzenie i bardzo dużo na pszenicy . Tak ze maiłem bardzo dużo sytuacji gdzie oni jedli swoje a ja owocki czując zapach normalnego jedzenie bądź mięsa, ale mnie nie korciło co mnie cieszy niezmiernie, gdyż mam z tym styczność i moja świadomość jest obojętna.
Od wakacji byłem w 70% na owocach a od 1listopada do teraz jadłem tylko i wyłącznie owoce+chlorella i spirulina, może raz na tydzień ciepła herbatka. Warzywa niestety nei nie smakuja i jedynie co czasem zjadłem to marchewka, karalepa i lekko zeszklone na patelni kiełki +orzeszki ziemne/arachidowe. Nie pracując i ogólnie nie mając wysiłku po miesiącu waga spadła o kolejny kilogram. Obecnie od tygodnia miałem więcej wysiłku fizycznego starałem się pobierać więcej energii, ale po prostu cały czas paliły mnie mięśnie i czułem jak się spalam. Do tego zraz puściła mi się krew z nosa i jak szybko wstałem lekko ciemno w oczach.
Do tego całe życie byłem bardzo aktywny fizycznie (regularne spory) i przyznam że szkoda mi mojej kondycji fizycznej jak i mięśni jakie przed lata zbudowałem.
Biorąc kąpiel czy siedząc na ławie w kuchni jest mi bardzo niewygodnie, po prostu boli mnie pupa (zminimalizowana masa ciała i siedzenie na przysłowiowych kościach ogonowych/4liter ).
Wszystko powyższe przyczyniło się do tego że nie wytrzymałem i w przeciągu ostatniego tygodnia zjadłem kilka razy normalne przetworzone jedzenie. Nie wiem czy CIAŁO czy psychika zaspokoiła swój głód ale kilka takich posiłków w tym tygodniu spowodowało diametralne zmniejszenie uczucia palenia mięśni.
Fakt -nie jestem pewien ale w tym tygodniu miałem dużo stresu i nerwów no i nawet nie miałem czasu zrobić konkretnych zakupów a miałem wrażenie jakbym był bardziej głodny.
Reasumując nie wiem czy jakieś jeszcze przekonania, głód cielesny, emocjonalny czy po prostu aby kompletnie przejść na światło muszę przejść proces 7/21dniowy
Cokolwiek wam się pojawi po przeczytaniu mojego posta i czujecie to za istotne to roszę was bardzo o podzielenie się ta informacją.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyspa



Dołączył: 21 Lip 2009
Posty: 238

PostWysłany: 2013 12 21 19:00    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Obejrzyj sobie WSZYSTKIE, powtarzam WSZYSTKIE filmiki jakie znajdują się w "podtabelce" WYJĄTKOWO POLECANE FILMY:
http://www.vismaya-maitreya.pl/naturalne_leczenie.html#bretarianizm_/_inedia

Zrozumiesz że po 1 nie jesteś gotowy na pójście dalej, a po drugie zobaczysz że zacząłeś głodzić (krzywdzić) swoje ciało, a jest to niedopuszczalne w przechodzeniu na inedię.

Dodatkowo przeczytaj uważnie ten artykuł:
http://www.vismaya-maitreya.pl/naturalne_leczenie_jak_w_bezpieczny_sposob_stac_sie_inedykiem.html
Myślę że da Ci sporo do myślenia... nie próbuj niczego przyśpieszać... po prostu staraj się jak najlepiej odżywić swoje ciało... pamiętaj że ten proces ewolucji trwa latami. Stosuj się do tego co jest napisane w artykule i co jest powiedziane w wyjątkowo polecanych filmikach. Ja osobiście jestem za tym aby jeść więcej niż mniej (o czym pisze w artykule) - najważniejsze to odżywić ciało, a nie zmniejszać porcje żywieniowe. Nie skupiaj się na pranie, tylko na diecie. Jeżeli będziesz robić to odpowiednio jest szansa na sukces... ale jeżeli będziesz próbował robić to zbyt szybko to zrobisz sobie kuku... a o procesie 21 dniowym zapomnij... a przynajmniej na najbliższe lata.

Pozdro
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
zmiennik



Dołączył: 26 Sie 2013
Posty: 6

PostWysłany: 2013 12 23 15:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ladnie sie przygotowywałeś do tego tylko, że chyba wybrałeś nieodpowiedni moment na przejście.
Zastanawia jedno. Jaki jest Twój cel?
Czy inedia jest celem sama w sobie? Czy przez nią chcesz coś osiągnąć doświadczyć? Bo chyba nie chodzi o bycie odmieńcem czy zaoszczędzenie pieniędzy na jedzenie?

Ja Ci powiem tyle, mój cel był taki, że chciałem po pierwsze sprawdzić czy coś takiego jest możliwe na własnej skórze, na własnym organizmie oraz dzięki temu doświadczeniu poszerzyć swoją świadomość.
Powiem Ci szczerze, że świadomość poszerzyłem, przynajmniej tak to mogę słowami opisać, na pewno jest we mnie jakaś zmiana, ale do tego wystarczą posty, długie posty i powrót do jedzenia.

ps.
Ja bym nie próbował przechodzić na to w zimę to raz, a dwa, odpowiedz sobie na pytanie co chcesz tym tak naprawde osiągnąć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
witarianin



Dołączył: 03 Maj 2009
Posty: 51

PostWysłany: 2017 05 03 19:39    Temat postu: moja droga do zaprzestania spożywania jedzia materialnego Odpowiedz z cytatem

Dobrze się przygotowałeś, nic nie przyśpieszałeś, robiłeś to z głową.Może powinieneś NIC NIKOMU mówić o twoim procesie. Ktoś - z troski o ciebie mógł zablokować ci przejście na niejedzenie (zaklęcia itp.) Warto by było skopiować ten twój tekst i wrzucić na podobne fora by uzyskać WIĘCEJ odpowiedzi . Jestem zaskoczony że w tym twoim temacie nie ma więcej odzewu, a to dlatego że zrobiłeś to dobrze a DZIWO nie wyszło.Myślę że to od strony duchowej COŚ. Napisz co TERAZ jest z tobą. Pozdrawiam ciebie Tos.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG WP Kontakt
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Ja, Moje Życie i Moje Doświadczenia. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group