Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY
Dyskusje o inedii, niejedzeniu, poszczeniu, dietach i inne.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Inedia - gdzie jest dowód?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Inedia, Niejedzenie, Post.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Szafir



Dołączył: 01 Kwi 2011
Posty: 225

PostWysłany: 2020 11 28 17:51    Temat postu: Inedia - gdzie jest dowód? Odpowiedz z cytatem

Ponad 7 miliardów ludzi, możliwość rejestrowania zdarzeń na kamerze dostępna od 100 lat, ośrodki badawcze w każdym kraju. Mimo to wszystko niema ani jednego dowodu na rzeczywiste istnienie inedii. Jedyne co zaobserwowano w sposób przypominający naukowy to dwutygodniowy okres niejedzenia hinduskiego ascety Prahlad Jani, nawet w tym przypadku kamera nie śledziła go cały okres czasu.
Jak to jest możliwe? W czasach, kiedy wystarczy zamocować telefon na lekki kijek, przypiąć do pasa i uruchomić internetowy stream. Wystarczył by tylko jeden taki przypadek, by diametralnie i permanentnie zmienić sposób postrzegania całej rasy ludzkiej na własne jestestwo. Jednak żaden z tych rzekomo setek niejedzących osób nie jest wstanie się pokusić na to potworne wyrzeczenie w postaci dwóch miesięcy braku prywatności?
Jak w obliczu powyższego ktokolwiek myślący chociaż odrobinę racjonalnie miałby chociaż podejrzewać że inedia jest możliwa?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kobra



Dołączył: 28 Mar 2013
Posty: 348
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2020 11 28 19:29    Temat postu: dowody Odpowiedz z cytatem

Szafir, przemawia przez Ciebie typowe dla ego podejście roszczeniowe : )

W czym tkwi Twój problem z niejedzącymi - dlaczego którykolwiek z nich miałby coś udowadniać? ^ ^

Cytat:
Wystarczył by tylko jeden taki przypadek, by diametralnie i permanentnie zmienić sposób postrzegania całej rasy ludzkiej na własne jestestwo. Jednak żaden z tych rzekomo setek niejedzących osób nie jest wstanie się pokusić na to potworne wyrzeczenie w postaci dwóch miesięcy braku prywatności?


Naprawdę wierzysz, że to zmieniłoby 'sposób postrzegania całej rasy ludzkiej na własne jestestwo'? : )

Po pierwsze - to wcale nie jest takie proste: 'zamocować telefon na lekki kijek'. Aby nagranie było wiarygodne, musiałoby nieustannie obejmować dokładnie całe ciało. W innym przypadku mogłoby pojawić się wiele podejrzeń: na przykład o to, że gdy któraś część ciała nie jest widoczna, ktoś wykonuje niejedzącemu zastrzyk z glukozą, witaminami itd. Zatem to musiałoby być nagranie wykonywane raczej w specjalnym pomieszczeniu i przez kilka kamer. Taki brak prywatności to nie tylko bardzo duże wyrzeczenie, ale też wyzwanie techniczne, niekoniecznie wykonalne w warunkach domowych.

Po drugie: sądzisz, że wszyscy tak od razu uwierzyliby w autentyczność tego nagrania? I jak to sobie wyobrażasz, że ludzie oglądaliby to bez przerwy 24 godziny na dobę, bez snu, żeby sprawdzić, czy ten ktoś rzeczywiście nie je?

To musiałoby zostać zorganizowane przez naprawdę poważne ośrodki naukowe, mające autorytet i przebicie w świecie nauki, które odpowiednio udokumentowałyby ten eksperyment. Do tego musiałby on zostać należycie nagłośniony. A nawet wtedy...

Uwierz mi, byłaby to tylko kolejna, chwilowa sensacja medialna. Kolejny film krążący w sieci, który jedni uznają za 'dowód', a inni za 'ściemę'. Na pewno pewien (niewielki) procent ludzi zainteresowałby się tematem, być może zaczął poszukiwać, eksperymentować. Jednak zdecydowana większość przyjęłaby to tylko jako efektowny 'news', albo doszukała się jakichś możliwości oszustwa i zapomniała o sprawie najpóźniej po kilku dniach. Podobnie świat nauki: uznałby to za ciekawy przypadek, którego nie potrafi wyjaśnić... I tyle.

Brak ścisłej, naukowej dokumentacji niejedzenia nie wynika z lenistwa niejedzących czy też ich strachu przed demaskacją. Wynika, mówiąc najogólniej, ze zmanipulowania ludzi oraz świata nauki akademickiej.

Co zresztą najlepiej widać po obecnej sytuacji wokół 'koronawirusa'.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Szafir



Dołączył: 01 Kwi 2011
Posty: 225

PostWysłany: 2020 11 28 22:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Oskarżenie o postawę roszczeniową potraktuję mimochodem.
Ja nie mam problemu z nikim i z niczym. Problem mają osoby podążające ślepą wiarą za czymś co po prostu nie istnieje.

Szczegóły techniczne nagrania to dzielenie włosa na czworo, dzisiaj nie jest żadnym problemem postawić sobie dwie kamerki i uruchomić internet. Nikt nie musiał by siedzieć 24g/d przez 2 miesiące ponieważ wystarczy że jedna osoba uchwyciła by moment w którym wychodzisz za kamerę i udostępniła ten moment reszcie podważając całość.
A po rozgłosie który by się wywołał ośrodki naukowe, te co są jak to ująłeś "zmanipulowane" zabijały by się o dostęp do takiej osoby by uszczknąć kawałek tortu dla siebie z takiego fenomenu.
Sugestię, że dowodów na inedię niema, bo naukowcy są zmanipulowani nie daje się traktować poważnie.

"Naprawdę wierzysz, że to zmieniłoby 'sposób postrzegania całej rasy ludzkiej na własne jestestwo'" nie ma nic tak bardzo wtapiającego ludzi w materię i przyziemność jak właśnie potrzeba jedzenia i umieranie z jego braku. Ukazanie, że człowiek nie jest robotem a wyższą istotą to był by kamień milowy na rozwoju cywilizacyjnym większy niż cokolwiek co kiedykolwiek odkrył człowiek od początku swojego istnienia. Cenniejszym było by jedynie dowiedzenie życia po śmierci.
"byłaby to tylko kolejna, chwilowa sensacja medialna" jakbyśmy zaobserwowali lądowanie kosmitów albo inteligentne formy życia na marsie po czasie "chwilowej sensacji" przeciętny kowalski również wrócił by bez refleksji do oglądania zapasów z browarem w łapie, ale taka reakcja przeciętnego kowalskiego nie podważa wagi powyższych zdarzeń i ich niebagatelnego wpływu na pogląd ludzkości jako takiej na samych siebie i swoje miejsce we wszechświecie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kobra



Dołączył: 28 Mar 2013
Posty: 348
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2020 11 28 23:33    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Szafir,

szczegóły techniczne nagrania to nie jest 'dzielenie włosa na czworo', jeśli ma to być nagranie rzeczywiście wiarygodne i cokolwiek potwierdzać. W sieci jest dużo nagrań przedstawiających zjawiska nie dające się wyjaśnić naukowo, a jednak nie zmienia to 'sposobu postrzegania całej rasy ludzkiej na własne jestestwo'. Zwłaszcza, że możliwości manipulacji nagraniem są dzisiaj olbrzymie i coraz bardziej dostępne, nawet dla amatorów.

Czy publikacja na temat potwierdzonej przez naukowców, odpowiednio długo trwającej inedii w powszechnie szanowanym piśmie naukowym przekonałaby Cię?

I czy to byłby 'dowód', czy... Twoja wiara w tę publikację i w to, że naukowcy ci są faktycznie uczciwi i rzetelni?

Cytat:
Sugestię, że dowodów na inedię niema, bo naukowcy są zmanipulowani nie daje się traktować poważnie.


Przecież widzisz, co pokazały ostatnie miesiące, jak bardzo 'obiektywni' i 'niezmanipulowani' są naukowcy.

Kto miałby interes w tym, żeby ludzkość przestała jeść? Która gałąź nauki i przemysłu? Niestety, nauka jest dziś bardzo interesowna, dlatego m.in. do powszechnego użycia nie weszło wiele skutecznych lekarstw i wynalazków.

Cytat:
... ale taka reakcja przeciętnego kowalskiego nie podważa wagi powyższych zdarzeń i ich niebagatelnego wpływu na pogląd ludzkości jako takiej na samych siebie i swoje miejsce we wszechświecie


Nie podważa wagi zdarzeń - zgoda.

... i ich niebagatelnego wpływu na pogląd ludzkości jako takiej na samych siebie i swoje miejsce we wszechświecie - tutaj zastanowiłbym się. Jeśli w Wikipedii i źródłach naukowych będzie napisane, że stan życia bez jedzenia jest możliwy, i że ktoś to osiągnął i zostało to potwierdzone, a 99% Kowalskich nie będzie to w ogóle obchodzić, to chyba jednak nie da się stwierdzić, że dokonał się jakiś znaczący wpływ na 'pogląd ludzkości jako takiej na samych siebie'.

Cytat:
Oskarżenie o postawę roszczeniową potraktuję mimochodem.
Ja nie mam problemu z nikim i z niczym. Problem mają osoby podążające ślepą wiarą za czymś co po prostu nie istnieje.


To nie oskarżenie ^ ^ Wysuwasz pretensje wobec tych, którzy uważają, że możliwe jest życie bez jedzenia. Rozumiem, że czynisz to z troski o tych, którzy szkodzą sobie, próbując takie życie urzeczywistnić.

Zauważ jednak, że wpadasz w pułapkę czarno-białego myślenia. Ludzi, którym udaje się żyć bez jedzenia uważasz za oszustów, ludzi, którym się nie udało - za ofiary.

Jeśli rzeczywiście chcesz myśleć w sposób naukowy czy racjonalny, powinieneś mieć jednak bardziej otwarty umysł. To, że inedia nie została dowiedziona, czy też potwierdzona w świecie nauki, nie oznacza, że ona nie istnieje. Powodów, dla których niejedzący nie nagrywają filmów, o jakich piszesz, może być wiele.

Myślę, że mógłbyś sam zapytać, chociażby polskich niejedzących, dlaczego do tej pory nie nagrali takiego filmu.

A tak - zarzucasz komuś, że nie zrobił czegoś, co Twoim zdaniem powinien zrobić i wnosisz na tej podstawie, że jest oszustem. Czy to nie jest postawa roszczeniowa i egoistyczna? : )

Gdyby to jeszcze dotyczyło jakiejś organizacji, instytucji, elity itd. Ale niejedzący to zwykli ludzie, w większości niezrzeszający się i nie prowadzący zorganizowanej działalności.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Matek



Dołączył: 15 Paź 2012
Posty: 142

PostWysłany: 2020 11 29 11:20    Temat postu: Problem Odpowiedz z cytatem

Ee tam, Szafir...

Dlaczego to uważasz, że podążający "za czymś co nie istnieje" (czyli w Twoim przekonaniu inedią) mają problem?

Podążają za tym, za czym chcą podążać, jak każdy z nas. Niektórzy podążają za Jezusem, inni za Mahometem, jeszcze inni za kasą...dlaczego akurat podążający za inedią mają mieć jakiś problem? Nie mówiąc już o tym, że stanowią raczej mały procent ludzkości, więc o co robić zamieszanie?

Twoja postawa to typowa postawa "walczącego ateisty", czyli...człowieka który ma problem z Bogiem, deklarując jednocześnie że w niego nie wierzy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Leśny



Dołączył: 18 Gru 2015
Posty: 179

PostWysłany: 2020 11 30 12:43    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jak rozmawiam o inedii ze znajomymi, nikt nie jest zainteresowany tematem, myślę Szafir że rewolucji społecznej by nie było.

Życie bez jedzenie jest uboższe o 20% - odpada jeden ze zmysłów.

Dowód naukowy mógłby spowodować modę na inedię, gdzie przy przechodzeniu łatwo sobie zrobić kuku.

Inedia to stan umysłu, więc może też się pojawić spontanicznie, jako efekt "uboczny" stylu życia i tak byłoby najzdrowiej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Szafir



Dołączył: 01 Kwi 2011
Posty: 225

PostWysłany: 2020 11 30 19:28    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kobra

"W sieci jest dużo nagrań przedstawiających zjawiska nie dające się wyjaśnić naukowo"
w większości absurdalnie oczywiste fałszerstwa, krótkie filmiki z youtuba to zły przykład, niema tutaj porównania do happeningu jaki stworzyła by osoba nagrywająca siebie przez 2 miesiące nonstop

"nie zmienia to 'sposobu postrzegania całej rasy ludzkiej na własne jestestwo"
kilkakrotnie starasz się zanegować to stwierdzenie nie rozumiejąc jak działa rozwój kulturowy i cywilizacyjny, to że teraz kowalski się tym nie przejmie, nie znaczy że nie nakieruje to gatunku ludzkiego na określone tory

"I czy to byłby 'dowód', czy... Twoja wiara w tę publikację i w to, że naukowcy ci są faktycznie uczciwi i rzetelni?"
nie rozróżniasz wiary w słowa swojego sąsiada od badań naukowych, debat naukowych czy publikacji w renomowanych czasopismach naukowych?

"Przecież widzisz, co pokazały ostatnie miesiące, jak bardzo 'obiektywni' i 'niezmanipulowani' są naukowcy"
kiedy to właśnie nauka mówi mi o szkodliwości noszenia maseczek, o braku ich skuteczności w walce z koronawirusami, o niskiej śmiertelności covid itd. To że część lekarzy jest opłacona i mówi to co każe im polityk nie jest dowodem na to, że nauka to jest to samo co teatrzyk czy spotkanie znajomych przy piwie

"Wysuwasz pretensje"
nie wysuwam pretensji, stwierdzam tylko fakt, dowodów nie ma

"uważasz za oszustów"
nie uważam za oszustów, wykazuję absurd wiary w inedię w obliczu braku dowodów i w obliczu posiadanej naukowej wiedzy wykluczającej jej istnienie

"mógłbyś sam zapytać, chociażby polskich niejedzących"
spytał bym, gdyby takie osoby istniały

"zarzucasz komuś, że nie zrobił czegoś, co Twoim zdaniem powinien zrobić"
nie zarzucam że ktoś nie zrobił czegoś, wykazuję że brak takich chociażby prób rzekomych inedian potwierdza tylko nonsens wiary w inedię

Matek
"Dlaczego to uważasz, że podążający "za czymś co nie istnieje" (czyli w Twoim przekonaniu inedią) mają problem?"
to była tylko odpowiedź na prywatę wymierzoną w moją stronę przez pana 'Kobra'

"Twoja postawa to typowa postawa "walczącego ateisty""
ja nie walczę z inedią, brakowało na tym forum żeby ktoś wreszcie wskazał słonia siedzącego w koncie co właśnie robię tworząc ten wątek. Wiara w rzekomy stan niejedzenia nie jest dobrym porównaniem do wiary w Boga. Istnienia czy nieistnienia Boga dowieść się nie da. Stanu inedii owszem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kobra



Dołączył: 28 Mar 2013
Posty: 348
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2020 11 30 23:46    Temat postu: poglądy na niejedzenie Szafira tudzież moich sąsiadów Odpowiedz z cytatem

Szafir,

Cytat:
w większości absurdalnie oczywiste fałszerstwa, krótkie filmiki z youtuba to zły przykład, niema tutaj porównania do happeningu jaki stworzyła by osoba nagrywająca siebie przez 2 miesiące nonstop


To w końcu chodzi o happening, czy dowód naukowy? No wiesz, to istotna różnica.

Cytat:
kilkakrotnie starasz się zanegować to stwierdzenie nie rozumiejąc jak działa rozwój kulturowy i cywilizacyjny, to że teraz kowalski się tym nie przejmie, nie znaczy że nie nakieruje to gatunku ludzkiego na określone tory


Aha, ok ^ ^ No skoro nie rozumiem, to trudno, nie ma tematu.

Cytat:
nie rozróżniasz wiary w słowa swojego sąsiada od badań naukowych, debat naukowych czy publikacji w renomowanych czasopismach naukowych?


Szafir, czy znasz moich sąsiadów? ^ ^ Jeśli nie, to po co ich do tego mieszać? ^ ^

Jeśli naukowcy napiszą coś na jakiś temat, a Ty im uwierzysz, nie badając sam tego tematu, to jest to tylko i wyłącznie wiara w autorytet, nawet jeśli jest najbardziej 'renomowany'. Kto jest większym autorytetem - naukowcy, czy sąsiad, to rzecz zupełnie względna. Zależy od tego, o jakich naukowcach mówimy, no i jakich ma się sąsiadów.

Cytat:
kiedy to właśnie nauka mówi mi o szkodliwości noszenia maseczek, o braku ich skuteczności w walce z koronawirusami, o niskiej śmiertelności covid itd. To że część lekarzy jest opłacona i mówi to co każe im polityk nie jest dowodem na to, że nauka to jest to samo co teatrzyk czy spotkanie znajomych przy piwie


Otóż to - jest 'nauka' i nauka. Biorąc pod uwagę, jak duża część lekarzy mówi to, co każe polityka, raczej należałoby napisać, że część lekarzy jest nieopłacona... Znaj proporcjum, mocium panie.

Cytat:
nie wysuwam pretensji, stwierdzam tylko fakt, dowodów nie ma


Nie, nie tylko stwierdzasz fakt, że nie ma dowodów. Stwierdzasz też, że inedia nie istnieje (a to różnica). Stosujesz również inne środki retoryczne, np.:

Cytat:
Jednak żaden z tych rzekomo setek niejedzących osób nie jest wstanie się pokusić na to potworne wyrzeczenie w postaci dwóch miesięcy braku prywatności?


'Rzekomo', 'potworne wyrzeczenie' - określenia ujawniające Twoje uprzedzenia wobec osób, które uważają, że nie jedzą. W porządku, można to nazwać inaczej, niż pretensje, ale bynajmniej nie stwierdzasz tylko faktu.

Warto pamiętać, że podejście naukowe jest nieuprzedzone. I niestety, coraz rzadsze... w świecie nauki.

Cytat:
nie uważam za oszustów, wykazuję absurd wiary w inedię w obliczu braku dowodów i w obliczu posiadanej naukowej wiedzy wykluczającej jej istnienie


Skoro uważasz, że inedia nie istnieje, to kim w takim razie według Ciebie są osoby, które twierdzą, że żyją bez jedzenia?

Cytat:
spytał bym, gdyby takie osoby istniały


W Polsce jest sporo ludzi, którzy mówią o tym, że żyją bez jedzenia.

Jeśli wychodzisz z założenia, że nie masz kogo pytać, bo niejedzący nie istnieją, ponieważ inedia nie istnieje, to wybacz... ale chyba jednak minąłeś się gdzieś z racjonalnym podejściem ^ ^

Cytat:
nie zarzucam że ktoś nie zrobił czegoś, wykazuję że brak takich chociażby prób rzekomych inedian potwierdza tylko nonsens wiary w inedię

Odpowiednio postawione pytania retoryczne jak najbardziej można potraktować jako zarzut...

Cytat:
ja nie walczę z inedią, brakowało na tym forum żeby ktoś wreszcie wskazał słonia siedzącego w koncie co właśnie robię tworząc ten wątek. Wiara w rzekomy stan niejedzenia nie jest dobrym porównaniem do wiary w Boga. Istnienia czy nieistnienia Boga dowieść się nie da. Stanu inedii owszem.


Szafir, tworząc swój wątek zapomniałeś o 'drobnym szczególe'.

Twórca tego forum, Joachim M. Werdin, ma jak najbardziej naukowe podejście do tematu niejedzenia.

To, że nie jest to nauka akademicka, czy też że jego badaniami nie zainteresowały się szersze kręgi naukowców - nie zmienia tego naukowego podejścia.

Chodzi o to, że naukowe podejście Joachima, czy również innych niejedzących, nie spełnia Twoich prywatnych kryteriów. Rozumiem, że brakuje Ci na przykład szerszej naukowej debaty na ten temat.

Więc może zapytaj w środowiskach naukowych, dlaczego nie podjęły się badań nad inedią?

Tym wątkiem nie wskazujesz, jak Ci się wydaje, słonia siedzącego w kącie, a co najwyżej wkładasz kij w mrowisko. Co nie ma żadnego sensu, oczywiście oprócz niszczenia mrowiska, a to na pewno nie jest działanie konstruktywne : )
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Leśny



Dołączył: 18 Gru 2015
Posty: 179

PostWysłany: 2020 12 01 08:38    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czy taki dowód wniesie coś nowego? raczej wątpię, ot kolejna sensacyjka, sprawa dla reportera. Wink

Czy na tym forum , ktoś poważnie próbował przejść na inedię? - statystyka wypada raczej słabo.

Większość zaglądających tu ludzi ma problemy z przejadaniem się, nadwagą - inedia - dieta cud?

Sam jestem po wielu postach, pierwsze robiłem ok. 30 lat wstecz, traktuję inedię jako możliwość bez próby udowodnienia, bo i po co?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Szafir



Dołączył: 01 Kwi 2011
Posty: 225

PostWysłany: 2020 12 01 23:29    Temat postu: Re: poglądy na niejedzenie Szafira tudzież moich sąsiadów Odpowiedz z cytatem

Kobra 90% twoich wypowiedzi to dyskusja z własną interpretacją moich słów, z własnymi domysłami jakie ja miałem intencje pisząc je czy relatywizowaniem i rozmydlaniem moich twierdzeń.

"happening, czy dowód naukowy"
happening prowadzący do rozpowszechnienia zjawiska co zachęciło by badaczy do zainteresowania się tematem, już ci to wyjaśniałem wyżej

"Jeśli naukowcy napiszą coś na jakiś temat, a Ty im uwierzysz, nie badając sam tego tematu, to jest to tylko i wyłącznie wiara"
Wiara w słowa sąsiada a poleganie na systemie zdobywania wiedzy naukowej przez ludzkość to są kompletnie inne rzeczywistości. Dla ciebie wiara to wiara i już, sam polegasz na swoich zmysłach wierząc że przekazują tobie rzeczywistość taką jaka ona jest. Możliwe jednak, że wydaje ci się tylko że udzielasz się na tym forum pisząc wiadomości, a w istocie siedzisz gdzieś w rogu pokoju w 2760 roku w kałuży własnych ekskrementów podłączony do wirtualnej rzeczywistości. Z taką retoryką nie da się logicznie dyskutować.

"Biorąc pod uwagę, jak duża część lekarzy mówi to, co każe polityka, raczej należałoby napisać, że część lekarzy jest nieopłacona"
ale tutaj nie chodzi o opłaconych naukowców tylko o brak materiału do badań nad inedią, a te kilka osób sławnych z niejedzenia okazało się oszustami, dlatego też niema logiki w twoim oskarżaniu naukowców o skorumpowanie jako powodu braku dowodów na inedię.

"Stwierdzasz też, że inedia nie istnieje"
stwierdzam, że problem mają osoby, które podążają za ślepą wiarą za czymś co nie istnieje, jako odpowiedź na twój protekcjonalny ton i prywatną wycieczkę, z pierwszym członem powinieneś się zgodzić gdybyś usłyszał to od kogoś innego, sam Joachim jedną z pierwszych rzeczy które napisał w swojej książce to przestroga przed zawierzeniem w to co on przekazuje. Jedyne co tutaj robię to wykazuję nonsens ślepej wiary w inedię, więc z czym wy się w ogóle kłócicie?

"'Rzekomo', 'potworne wyrzeczenie' - określenia ujawniające Twoje uprzedzenia wobec osób"
zwrot 'rzekomo' stosuje się gdy coś jest niedowiedzione, samo w sobie nie zawiera ładunku emocjonalnego.
'potworne wyrzeczenie' podkreśla jak niewiele trzeba by taki materiał stworzyć, jak niewiele poświęcił w stosunku do korzyści dla ogółu jakim by taki materiał zaowocował

"kim w takim razie według Ciebie są osoby, które twierdzą, że żyją bez jedzenia"
czy ja wiem, są też osoby które uważają siebie za Elvisa, czy wolno mi zatem mówić że Elvis nie żyje? Przecież nie wiem tego na pewno.

"W Polsce jest sporo ludzi, którzy mówią o tym, że żyją bez jedzenia"
nie spotkałem żadnego takiego, pomijając osoby które twierdzą że kiedyś nie jadły, nie przypominam sobie również by od lat na tym forum ktoś taki się tutaj zjawił

"Odpowiednio postawione pytania retoryczne jak najbardziej można potraktować jako zarzut"
możesz potraktować je również jako test na iq, żart i na tuzin innych sposobów, chciałbyś je nam teraz wszystkie tutaj omówić?

"Joachim M. Werdin, ma jak najbardziej naukowe podejście do tematu niejedzenia"
nie według tego co to określenie w świecie zachodniej nauki oznacza, a jedynie według własnego poczucia znaczenia tego słowa

"może zapytaj w środowiskach naukowych, dlaczego nie podjęły się badań nad inedią?"
to jest pytanie na zasadzie, dlaczego środowiska naukowe nie podjęły się badań nad rzucaniem klątw albo ciskaniem piorunami

"Tym wątkiem nie wskazujesz, jak Ci się wydaje, słonia siedzącego w kącie, a co najwyżej wkładasz kij w mrowisko"
pokazujesz tym zdaniem waszą ślepą wiarę w inedię, czyli coś przed czym przestrzega ciebie osoba którą sam uważasz za mistrza

Przeprowadź sobie mały eksperyment myślowy i w miejscu inedia postaw atak KI, wyobrażasz sobie sytuację kiedy facet w radiu opowiada jak to kiedyś rzucał pociskami energetycznymi w kamienie, ale mu się to znudziło i teraz chodzi i naucza innych jak przygotować się psychicznie do takich czynów, samemu nie pokazując nigdy że tak umie, snując natomiast historie jak to dawno temu ludzie każdego dnia strzelali z rąk świetnie się przy tym bawiąc, ale się im to znudziło i zapomnieli. Poświęcasz zatem przez kilka lat swojego życia energię i czas by kontemplować jego nauki i trenować samemu, będąc pozbawionym jakichkolwiek dowodów na istnienie takiej zdolności, oburzając się gdy ktoś odważy się podważyć sens wiary w coś tak absurdalnego, mówiąc mu że nie działa on konstruktywnie.. czy to nie brzmi jak komedia?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kobra



Dołączył: 28 Mar 2013
Posty: 348
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2020 12 02 00:40    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Kobra 90% twoich wypowiedzi to dyskusja z własną interpretacją moich słów, z własnymi domysłami jakie ja miałem intencje pisząc je czy relatywizowaniem i rozmydlaniem moich twierdzeń.


Szafir, przede wszystkim chciałem unaocznić, że naukowe dowiedzenie inedii nie jest takie proste, jak Ci się wydaje (co wnoszę z postu otwierającego dyskusję).

Cytat:
Jedyne co tutaj robię to wykazuję nonsens ślepej wiary w inedię, więc z czym wy się w ogóle kłócicie?


Nie wiem czy ktoś się kłóci, ale chodzi m.in. o to, że nie każde dążenie do inedii musi być wynikiem 'ślepej wiary' tylko dlatego, że nie ma dowodu naukowego na inedię.

Cytat:
"Joachim M. Werdin, ma jak najbardziej naukowe podejście do tematu niejedzenia"
nie według tego co to określenie w świecie zachodniej nauki oznacza, a jedynie według własnego poczucia znaczenia tego słowa


Tak, jednak świat zachodniej nauki nie jest wyrocznią...

Cytat:
pokazujesz tym zdaniem waszą ślepą wiarę w inedię, czyli coś przed czym przestrzega ciebie osoba którą sam uważasz za mistrza


Nie wiem, kto tutaj, na tym forum, miałby 'ślepo wierzyć' w inedię. Raczej dzielimy się swoimi doświadczeniami z jedzeniem i niejedzeniem i filozofujemy.

Tak że, co do tego (nad)interpretowania (rozmydlania, relatywizowania itd.), to stara rada, Szafir... spójrz w lusto! ^ ^
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Ewa2020



Dołączył: 26 Lut 2020
Posty: 18

PostWysłany: 2020 12 03 00:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja kiedyś wierzyłam w inedię. Ale teraz uważam, że to nieprawda niestety. Owszem jakiś czas, nawet kilka miesięcy można prawie nic nie jeść, ale żeby w ogóle żyć bez jedzenia, to ja w to już nie wierzę. Każdy z tych sławnych bretarian, inedyków, został choć raz przyłapany na tym, że jednak jadł, że sobie coś zamawiał/a do hotelu.

A czy Joachim żyje teraz bez jedzenia?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Leśny



Dołączył: 18 Gru 2015
Posty: 179

PostWysłany: 2020 12 03 09:10    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Po co komu niejedzenie? - przecież to zubażanie życia człowieka o jeden ze zmysłów, w normalnym życiu nie widzę zastosowania, co innego posty Wink

Inedię traktuję jako element edukacyjny, ludzie są zafiksowani na punkcie jedzenia, większość wierzy, że kilka dni bez jedzenia ich zabije.

Warto mieć w sobie taką przestrzeń, tzn wiedzieć po co są i jak działają na ciało posty oraz że niejedzenie to alternatywa, szczególnie jak zabraknie żarcia.

Ja zostałem zaprogramowany, że żarcie to moc, im więcej zjesz tym będziesz zdrowszy i silniejszy, dlatego warto mieć dystans, co daje mi wiedza o postach i inedii.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kaos



Dołączył: 04 Paź 2010
Posty: 390

PostWysłany: 2020 12 03 13:25    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jeszcze parę lat temu, myślałem, że znalezienie prawdziwego inedyka, da mi odpowiedz na pytanie, czy inedia jest możliwa. Niby logiczne Smile ...
Obejrzałem, przeczytałem masę materiałów na ten temat.
I doszedłem do wniosku, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Moznaby powiedziec, że Inedia jest potencjalnie możliwa. To znaczy - jest możliwa - dla niektórych ludzi o bardzo wysokim poziomie samoświadomości i bardzo wysokich wibracjach.
Sam nie dążę do tego stanu. A jeśli z jakiegoś powodu, ten stan by się u mnie pojawił, nie mówił bym o tym nikomu, nie urządzał żadnych seminariów itd.
Jak mówi stare przysłowie / Nie ucz świni śpiewu. Czas stracisz, a i świnie zdenerwujesz
Sad
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Matek



Dołączył: 15 Paź 2012
Posty: 142

PostWysłany: 2020 12 03 21:52    Temat postu: wolność od jedzenia Odpowiedz z cytatem

Ewa,

Cytat:
Owszem jakiś czas, nawet kilka miesięcy można prawie nic nie jeść, ale żeby w ogóle żyć bez jedzenia, to ja w to już nie wierzę. Każdy z tych sławnych bretarian, inedyków, został choć raz przyłapany na tym, że jednak jadł, że sobie coś zamawiał/a do hotelu.


Leśny,

Cytat:
Po co komu niejedzenie? - przecież to zubażanie życia człowieka o jeden ze zmysłów, w normalnym życiu nie widzę zastosowania, co innego posty.


Warto pamiętać, że w tym całym niejedzeniu najważniejsza jest wolność od jedzenia właśnie, a nie przymus niejedzenia. Dla mnie osobiście bez sensu byłby stan, w którym nie mógłbym czegość zjeść, wtedy to rzeczywiście jest zubożenie życia.

Jeśli chodzi o kilkumiesięczne niejedzenie - jak dla mnie to już dowód na to, że bez jedzenia można żyć. A to, że jakiś niejedzący ma ochotę raz na ruski rok doświadczyć smaku i czegoś w przewodzie pokarmowym, to już jego święte prawo:)

Wierzę, że większość ludzi uznających się za "niejedzących" osiągnęło w większym lub mniejszym stopniu wolność od jedzenia, zakładam też że większość z tej większości osiągnęło ją raczej w większym stopniu niż mniejszym:)

Temat jest dosć złożony, można sobie udowodnić że da radę żyć bez jedzenia, ale na dłuższą metę takie życie może wydawać się jednak mniej satysfakcjonujące. Na pewno dla większości z nas, którzy jedzą i nie mają doświadczenia z inedią, taki stan wydaje się super, ale kiedy go się już osiągnie, pewnie może pojawić się pytanie: no dobra, i co dalej?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Inedia, Niejedzenie, Post. Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group