Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY
Dyskusje o inedii, niejedzeniu, poszczeniu, dietach i inne.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

SYSTEM TRAWIENNY

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> "Styl Życia Bez Jedzenia" -- książka autorstwa Joachim M Werdin.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JMW



Dołączył: 13 Sty 2003
Posty: 1683
Skąd: Kanton, Chiny

PostWysłany: 2004 03 23 18:44    Temat postu: SYSTEM TRAWIENNY Odpowiedz z cytatem

SYSTEM TRAWIENNY

Wydaje się być najlepiej poznanym systemem, który przerabia spożywane substancje, stałe (jedzenie) i płynne (napoje) zwane ogólnie pożywieniem albo pokarmem. Powoduje, że człowiek czuje zadowolenie z powodu wyglądu, zapachu i smaku potraw, i głównie po napełnieniu żołądka. Poza tym, po spożytym posiłku zanika głód i pragnienie. (Typowe zachowanie narkomana Smile.)

Powszechne "naukowe"(?) zrozumienie i tłumaczenie, jak spożywane substancje budują i zasilają organizm, jest takie. Zjedzony pokarm rozkładany jest przez płyny trawienne, enzymy, bakterie, grzyby na substancje prostsze, (głównie na związki chemiczne, np. glukoza, aminokwasy). Te z kolei organizm używa do syntezy (budowy) tego, co potrzebuje i do uzyskania energii życiowej (np. na poruszanie się, myślenie i ogrzewanie ciała). Wniosek z tego wydaje się być prosty, że zjadane substancje dają organizmowi energię i budulec. Zatem pod względem energii organizm można porównać do samochodu albo parowozu, gdzie paliwo spalane jest na energię, która porusza cała maszynę.

Niektóre osoby zastanawiają się, czy rzeczywiście zjedzona bułka, wypity sok owocowy budują organizm człowieka i mogą być spalone (jak węgiel czy benzyna) na energię. I dlaczego, mimo tego, że różne osoby spożywają znacznie różniące się ilością i treścią pożywienie, ich organizmy wzrostem, masą i wyglądem są bardzo podobne? Dzieje się tak nawet wtedy, kiedy codzienne życie (np. otoczenie, praca, aktywność fizyczna) tych osób są bardzo podobne. Przykład z życia: 120 kg mężczyzna zjada 2 kromeczki chleba i pije dwie kawy dziennie a nie chudnie. Jego rówieśnik w tym samym dniu zjada sześć bułek, dwie kiełbasy, pół litra mleka, trzy herbaty, ciastka, owoce i jeszcze coś, i jest szczupły. Obydwoje są tego samego wzrostu i ich aktywność fizyczna jest podobna. Takich przykładów zapewne wielu z nas mogłoby podać więcej a jeżeli nie, to wystarczy popatrzeć i porównać.

Z tego od razu widać, że nie ma bezwzględnej zależności między ilością, spożywanego pożywienia, jego składem a wyglądem organizmu i ilością energii życiowej człowieka.

Dlaczego tak dzieje się? Skoro większa ilość spożywanego pokarmu dawałby więcej energii i więcej masy, to znaczyłoby, że osoby jedzące więcej, mają więcej energii życiowej i są masywniejsze. Mówi się nawet o kaloryczności pożywienia (dobre narzędzie manipulacji). Określona ilość tłuszczu ma tyle kalorii, mleka ma mniej, sacharozy ma więcej itd. Dlaczego więc zjedzenie większej ilość cukru z tłuszczem powoduje gorsze samopoczucie i osłabienie niż np. wypicie tej samej ilości soku jabłkowego? Dlaczego po sytym i obfitym posiłku (np. kluski z kotletem polane smalcem ze skwarkami a do tego surówka) zamiast tryskać energią, człowiek jest leniwy i osłabiony? Przecież nawet jako dzieci słyszeliśmy "Jedz dużo, żebyś miał dużo siły." Szkoda tych dzieci, tak są oszukiwane poprzez sugestię, która potem powoduje w pozostałym ich życiu tyle cierpienia: choroby, starzenie się i wcześniejszą śmierć organizmu.

Przy okazji uwaga. Jedną z największych szkód, jaką można wyrządzić dziecku, to zmuszanie go do jedzenia. "Troskliwe" dbanie o to, żeby dziecko zjadło wszystko z talerza, uszkadza organizm ukochanej przecież osoby. Powoduje to między innymi trudne do odwrócenia zmiany w fizycznej i psychicznej strukturze dziecka. Zmiany te wpływają na stan zdrowia fizycznego i psychicznego takiej osoby przez całe jej życie, które z tego powodu jest skracane. Krótko mówiąc, zmuszanie dziecka do jedzenia więcej niż ma na to ochotę, to ranienie jego organizmu. Jednie chroń go przed truciznami typu słodycze, czipsy, frytki, smażone, wędzone i grilowane potrawy a także przed mlekiem zwierzęcym z wszystkimi jego przetworami.

Wracając do powyższych pytań -- odpowiedź jest prosta i dla wielu zaskakująca. Zjadane pokarmy nie dają energii organizmowi. Zjadane pokarmy powodują odwrotną reakcję, zmuszają organizm do wydatkowania energii na ich rozłożenie, zneutralizowanie i usunięcie. Tak, organizm zużywa własną energię na przerobienie tego, co człowiek włożył do systemu trawiennego.

Druga odpowiedź też może być zaskakująca. Zjadane pokarmy nie budują komórek organizmu człowieka. Mają wielki wpływ na ich budowę i na ich działanie ale nie budują ich. Organizm nie używa zjadanych pokarmów na budowę swoich komórek.

Co organizm robi ze zjadanym pokarmem? Usuwa go w całości, jeżeli działa właściwie. Jeżeli jednak coś w jego działaniu jest zaburzone (co w obecnej cywilizacji jest normalnością, to znaczy, prawie nie ma idealnie zdrowych ludzi) organizm część spożytych substancji inaczej traktuje. Część magazynuje (np. w postaci tłuszczu, glikogenu), część odkłada na bok do późniejszego usunięcia, te wymagające dużej ilości energii (związki chemiczne, metale ciężkie) a pozostałe substancje usuwa. Organizm usuwa zbędne, trujące go substancje wraz z kałem, moczem, potem, śliną, łojem, krwią, oddechem, śluzem, włosami.

Wygląda na to, że organizm człowieka to maszyna do produkcji i usuwania odpadów zanieczyszczających środowisko. Im więcej człowiek je, tym mniej ma energii życiowej, szybciej starzeje się (zużywa organizm) i zużywa (zabija) organizm. Maszyna zużywa się, organizm (białkowo-elektroniczna) maszyna, "normalnie" traktowana, nie jest wyjątkiem.

Jest jeszcze coś, co organizm robi ze zjedzonymi substancjami. Przecież one, już rozłożone, w postaci związków chemicznych, dostają się do krwi i krążą po całym organizmie, dochodzą do większości komórek. Otóż każda taka substancja stanowi informację, inaczej patrząc można powiedzieć, że jest katalizatorem. Tę informację komórki wykorzystują, dokładniej opisując, ulegają sugestii. Zatem ta informacja to program, który oddziaływuje na komórkę. Komórka pod wpływem tego programu może produkować to, co jest jej potrzebne do życia, np. swoją żywność i energię. Każda substancja, która do komórki dochodzi, jest informacją dla jej życia korzystną albo nie. Im więcej jest informacji niekorzystnych (te pochodzą od tzw. trucizn), tym szybciej komórka umiera. Niektóre substancje przenikają bezpośrednio do komórki, co może być dla niej korzystne albo nie.
Organizm człowieka do właściwego działania potrzebuje kilka tysięcy związków i pierwiastków chemicznych na dobę, każdy z nich we właściwej ilości i odpowiednim czasie. Jeżeli nie dostaje ich w taki sposób, to zaczyna niewłaściwie działać, co nazywa się chorobą. To prowadzi do szybszego zużycia się (śmierci) organizmu.
Czy myślisz, że poprzez pożywienie możesz mu te wszystkie substancje, we właściwym czasie i proporcji, dostarczyć? Prawda, że to praktycznie niewykonalne? Na szczęście organizm sam potrafi je syntezować bezpośrednio ze Światła, pod jednym warunkiem -- że mu w tym człowiek nie przeszkadza.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> "Styl Życia Bez Jedzenia" -- książka autorstwa Joachim M Werdin. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group