Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY
Dyskusje o inedii, niejedzeniu, poszczeniu, dietach i inne.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

PRZYCZYNY JEDZENIA - postanowienie zmiany

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> "Styl Życia Bez Jedzenia" -- książka autorstwa Joachim M Werdin.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JMW



Dołączył: 13 Sty 2003
Posty: 1683
Skąd: Kanton, Chiny

PostWysłany: 2004 07 06 09:34    Temat postu: PRZYCZYNY JEDZENIA - postanowienie zmiany Odpowiedz z cytatem

Postanowienie zmiany, które zazwyczaj jest oparte na wierzeniach, bywa powodem do modyfikacji diety. Postanowienie takie może dotyczyć wyglądu organizmu, sposobu jego działania, samopoczucia lub psychiki.

Jednym z najczęściej spotykanych postanowień tego rodzaju jest uszczuplenie zbyt otyłego organizmu. Większość ludzi wie, że nadmiar spożywanego pokarmu powoduje otyłość. Część z nich postanawia zmienić dietę tak, żeby pozbyć się nadmiaru tłuszczu.

Postanowiwszy o zmianie osoba dobiera dietę czyli pokarmy, czas i sposób jedzenia. Przy wyborze takiej diety decydujący wpływ mają wiedza i wierzenia danej osoby.
Z tego powodu osoba może jeść jakieś odżywki, sztucznie wyprodukowane witaminy, mikroelementy lub też pić zioła. Będzie to robiła z powodu postanowienia dokonania zmian, nie z powodu RPO a to znaczy, że może taką dietą szkodzić sobie.

Wśród ludzi zainteresowanych świadomym samorozwojem, postanowienia dotyczące diety występują często. Osoba taka decyduje się na spożywanie określonych a ograniczenie albo usunięcie innych pokarmów. Zmienia też sposób jedzenia i czas posiłków. Jeżeli idzie to w kierunku zaspokojenia RPO, to realizowane postanowienia korzystnie wpływają na daną osobę, jeżeli nie, to najprawdopodobniej szkodzą.

Jednym ze szczególnych (odnośnie tematu tej książki) postanowień jest zupełne odstawienie jedzenia, żeby stać się osobą niejedzącą. W tym przypadku, jeżeli chodzi o wpływ na dana osobę, to reguła RPO nadal jest aktualna. Jeżeli postanowienie wspiera RPO, to daje korzyść, jeżeli nie, to szkodzi.

Podejmując postanowienia odnośnie diety warto wiedzieć, że najkorzystniej jest brać pod uwagę RPO. Jeżeli jest to dążenie do niejedzenia a RPO wskazuje na pobieranie pokarmu, to droga prowadzi do pracy nad zmianą RPO (np. poprzez wizualizację).
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Sandra



Dołączył: 02 Kwi 2003
Posty: 197
Skąd: LU

PostWysłany: 2004 07 06 11:09    Temat postu: Re: PRZYCZYNY JEDZENIA - postanowienie zmiany Odpowiedz z cytatem

JMW napisał:

Jednym z najczęściej spotykanych postanowień tego rodzaju jest uszczuplenie zbyt otyłego organizmu. Większość ludzi wie, że nadmiar spożywanego pokarmu powoduje otyłość. Część z nich postanawia zmienić dietę tak, żeby pozbyć się nadmiaru tłuszczu.



Pozwole sobie tutaj wyjsc z malym sprzeciwem....Bo niby dlaczego mialabym tego nie robic?
Tez uwazalam ze tak wlasne jest......jemy wiec tyjemy...ale jak sie okazuje wyglada to troche inaczej. Wlasnie sprawdzam to na wlasnym przykladzie...bo jak wiadomo - najlepszy wyklad to wlasny przykład...
ale juz teraz napisze kilka slow a propo otylosci...pochodza one od czlowieka, ktory przekazuje mi ciekawa i wedlug mnie wlasciwa wiedze...wiec wyglada to tak:
(...)WAZNE jest niedopuszczenie do zmian objetosci ciala - obrazu, o którym mowie w swoim wykładzie. Dlatego nieodzownym jest kontakt z przyroda.
Nadwaga nie pochodzi od nadmiernego jedzenia wynikajacego z glodu jako potrzeby doenergetyzowania organizmu z powodu np. cwiczen, bo doswiadczenie wskazuje, ze ludzie otyli jedza jeszcze wiecej chociaz maja co spalac. Jak napisalem, to obraz nakazuje zwiekszenie objetosci ciala i cialo musi nadazyc za tym rozkazem - wytwarza glód i osobnik je i je, az
dostosuje cialo do tego obrazu. staje sie po prostu niewolnikiem narzuconego glodu, a potem musi zyc w piekle swojego olbrzymiego ciala.
Tajemnica polega na tym, ze jak wyjasnlem, o obrazie ciala decyduja "swietliki" - pojazdy, których slady widac na fotografiach
kirianowskich.
Jednym sposobem nabywania - UZUPELNIANIA tych pojazdów jest obcowanie z drzewami.
Pojazdy traci sie natomiast zawsze gdy zostawiasz znaki swojej osobowosci - swiadomosci, podpisy, zdjecia, itp"

Takze jedyny sposob na utrzymanie odpowiedniej wagi ciala - kontakt z natura - żywą przyrodą.....Gdys sie spojrzy dookola to latwo zauwazyc, ze ludzie otyli to Ci ktorzy prowadza siedzacy tryb zycia, nie spaceruja posrod spiewajacych paszkow, kicających zajączków[nie liczac spacerow po hiper-markecie zaliczajac punkty z zywnoscia] i nie maja utrzymanej rownowagi miedzy zdrowiem fizycznym a psychicznym...
Sandra
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email WP Kontakt
Gość






PostWysłany: 2004 07 06 13:41    Temat postu: Re: PRZYCZYNY JEDZENIA - postanowienie zmiany Odpowiedz z cytatem

JMW napisał:
Podejmując postanowienia odnośnie diety warto wiedzieć, że najkorzystniej jest brać pod uwagę RPO. Jeżeli jest to dążenie do niejedzenia a RPO wskazuje na pobieranie pokarmu, to droga prowadzi do pracy nad zmianą RPO (np. poprzez wizualizację).


Joachimie, to bardzo racjonalne i myślę, że bradzo prawdziwe, ale w takim razie powinieneś chyba zrewidować rady dotyczące niektórych "metod" dojścia do niejedzenia we wcześniejszych częściach książki. Zwłaszcza rewizji wymagają wszystkie metody, które w zbyt małym stopniu uwzględniają wizualizację, czyli świadomą zmianę archetypowego, niematerialnego obrazu, jaki każda osoba ma na swój temat, a koncentrują się na podejściu zewnętrznym - w takiej czy innej formie ograniczania jedzenia. Z moich doświadczeń wynika, że mechaniczne ograniczanie jedzenia prowadzi ostatecznie do jeszcze większego uzależnienia się od jedzenia. Właściwie jedyną metodą zmiany swojego ciała lub osobowości jest zmiana "obrazu". Dotyczy to zresztą kompletnie wszystkiego w naszym życiu, nie tylko jedzenia lub niejedzenia. Ta kwestia jest bardzo interesująca, bo obraz przychowywany na tak głębokich pokładach nieświadomości, że dojście do niego jest prawdziwym wyzwaniem. Być może jest to właściwy cel naszego życia, naszych doświadczeń w tym świecie, bo kontrola nad obrazem byłaby ostatecznym zwycięstwem Świadomości.

Sandra napisał:
Tajemnica polega na tym, ze jak wyjasnlem, o obrazie ciala decyduja "swietliki" - pojazdy, których slady widac na fotografiach kirianowskich.
Jednym sposobem nabywania - UZUPELNIANIA tych pojazdów jest obcowanie z drzewami. Pojazdy traci sie natomiast zawsze gdy zostawiasz znaki swojej osobowosci - swiadomosci, podpisy, zdjecia, itp"


Sandro, brzmi to bardzo dziwnie... Skąd masz ten cytat?
Powrót do góry
owocowy



Dołączył: 24 Sty 2003
Posty: 142
Skąd: Słubice

PostWysłany: 2004 07 06 13:42    Temat postu: Re: PRZYCZYNY JEDZENIA - postanowienie zmiany Odpowiedz z cytatem

Gość to ja, Owocowy...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
JMW



Dołączył: 13 Sty 2003
Posty: 1683
Skąd: Kanton, Chiny

PostWysłany: 2004 07 06 14:47    Temat postu: wytłumaczenie Odpowiedz z cytatem

Sandra napisał:
Pozwole sobie tutaj wyjsc z malym sprzeciwem....Bo niby dlaczego mialabym tego nie robic?
Pisząc o postanowieniu zmiany w relacji do odżywiania się, nie miałem na myśli słuszności albo uzasadnienia podejmowanych decyzji. (Nawiasem, mówiąc, popieram taką decyzję. Smile)
Sandra napisał:
- obrazu, o którym mowie w swoim wykładzie. Dlatego nieodzownym jest kontakt z przyroda.
To jedna z możliwości i przyczyn, jednak nie jedyna.
Sandra napisał:
Takze jedyny sposob na utrzymanie odpowiedniej wagi ciala [...]
Jeden z wielu sposobów.
Sandra napisał:
Gdys sie spojrzy dookola to latwo zauwazyc, ze ludzie otyli to Ci ktorzy prowadza siedzacy tryb zycia,
Wielu tak, a wielu nie. Znam otyłych (także człoków mojej rodziny), którzy są dużo bardziej aktywni odemnie (chudego i siedzącego 14 godzin dziennie) i nie mogą usiedzieć na miejscu.
Sandra napisał:
nie spaceruja posrod spiewajacych paszkow, kicających zajączków
Wielu z tych otyłych pracuje na roli i mieszka na "łonie natury" (też niektórzy członkowie mojej rodziny).
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Sandra



Dołączył: 02 Kwi 2003
Posty: 197
Skąd: LU

PostWysłany: 2004 07 06 14:55    Temat postu: Re: PRZYCZYNY JEDZENIA - postanowienie zmiany Odpowiedz z cytatem

Owocowy_Grzesiek napisał:

Sandro, brzmi to bardzo dziwnie... Skąd masz ten cytat?


Cytat pochodzi z mojej korespondencji z autorem tego wlasnie cytatu.
Napisal wyklad, ktorego czesc udostepnia w sieci, dalsza czesc to trzeba sie do niego zglosic osobiscie. Jak jestes zainteresowany [i ewentualnie ktos jeszcze] to moge podac linka i @ do autora


S.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email WP Kontakt
JMW



Dołączył: 13 Sty 2003
Posty: 1683
Skąd: Kanton, Chiny

PostWysłany: 2004 07 06 14:59    Temat postu: Re: PRZYCZYNY JEDZENIA - postanowienie zmiany Odpowiedz z cytatem

Owocowy napisał:
powinieneś chyba zrewidować rady dotyczące niektórych "metod" dojścia do niejedzenia we wcześniejszych częściach książki.
Dodać więcej wyjaśnień -- tak to oceniam. Dokładniej opisałem (bo jest tego więcej) stonę fizyczną tego w większości psychicznego procesu. Widzę, że przydałoby się więcej opisu strony psychicznej. Dziękuję. Właśnie na takich uwagach mi zależy, dzięki nim wspóltworzysz książkę a ja wiem, co chcesz wiedzieć.

Owocowy napisał:
Zwłaszcza rewizji wymagają wszystkie metody, które w zbyt małym stopniu uwzględniają wizualizację,
Zdaję sobie sprawę, że tu moje teksty mogą być zrozumiane inaczej niż sobie to wyobrażam. Dlatego podkręślę, że wizualizcja jest narzędziem pomocniczym w dokonywaniu zmian, nie jedną z metod dojścia do niejedzenia. Można i warto korzystać z niej przy podążaniu za każdym ze sposobów na przystosowanie do SŻBJ.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
owocowy



Dołączył: 24 Sty 2003
Posty: 142
Skąd: Słubice

PostWysłany: 2004 07 06 16:54    Temat postu: Re: PRZYCZYNY JEDZENIA - postanowienie zmiany Odpowiedz z cytatem

JMW napisał:
Zdaję sobie sprawę, że tu moje teksty mogą być zrozumiane inaczej niż sobie to wyobrażam. Dlatego podkręślę, że wizualizcja jest narzędziem pomocniczym w dokonywaniu zmian, nie jedną z metod dojścia do niejedzenia. Można i warto korzystać z niej przy podążaniu za każdym ze sposobów na przystosowanie do SŻBJ.


Chciałem powiedzieć, że nie wierzę w "metody" dojścia do niejedzenia, które zakładają wymuszanie na sobie czegokolwiek. A w ten sposób można zrozumieć większość sposobów, jakie podałeś. Jeśli masz obraz siebie jako potrzebującego jedzenia, to twój organizm RZECZYWIŚCIE go potrzebuje, tzn. nie jest tak, że jedzenie tylko przez ciebie przepływa, bez brania udziału w wewnętrznej chemii. My naprawdę potrzebujemy tych białek, węglowodanów, tłuszczów itp itd. Dlatego jedyne, co możesz zrobić, to zamienić jedno źródło tych niezbędnych dla życia substancji na inne. Możesz np. zrezygnować z mięsa na rzecz nabiału. Możesz zrezygnować z nabiału na rzecz białek roślinnych. Ale już dalej raczej nie pójdziesz, bo organizm musi przyjmować jakieś tam białka. Jeśli nie dasz mu żadnych, będzie niedomagał.

To wszystko odnosi się do 99,99% obecnie żyjących ludzi. Tacy jak ty, testują możliwość obywania się bez tych niezbędnych składników, jednak napewno nie chodzi tutaj o odmawianie sobie czegokolwiek. Po prostu niejedzenie pokrywa się w ich przypadku z - jak to nazywasz - RPO.

Z tych względów mam mieszane uczucia co do twojej książki. No bo jaki jest jej cel? Zachęcać ludzi do odstawienia jedzenia? Nonsens. Moim zdaniem realistycznym celem byłoby uświadomienie ludziom, że powinni do jedzenia podejść w sposób świadomy, zrewidować nawyki, wierzenia, strachy z tym związane, uświadomić im, że nie istnieje jakiaś jedna dieta dobra dla wszystkich, że w jedzeniu chodzi o zaspokojenie prawdziwych potrzeb twojego organizmu, dlatego należy się nauczyć rozpoznawać te prawdziwe potrzeby. To byłby cel szczytny, bo świadome podejście do żywienia jest w obecnym świecie kompletnie zaniedbane, a ciała paskudnie zagruzowane. Tymczasem tematem książki jest... niejedzenie, czyli absolutnie skrajna forma jedzenie zgodnie z RPO (bo przecież o to chodzi). Joachimie, przecież to tak, jakbyś dziecku z trzeciej klasy chciał objaśniać całki. Po co to robić?

Przecież rzecz jest prosta: trzeba :

1) wczuć się w siebie, poznać swoje potrzeby, odrzucić przesądy i strachy
2) jeść (a i żyć w ogóle) zgodnie z tymi potrzebami, a nie wierzeniami i strachami.

I to wszystko w tej kwestii, przecież chodzi o nic innego jak życie zgodne ze swoimi rzeczywistymi potrzebami - i to powinno być jasne. Póki co, z wczesniejszych części książki można odnieść wrażenie, że niejedzenie jest jakimś tam celem samym w sobie. A to bzdura! Niejedzenie jest OK, jeśli jest w zgodzie z RPO, w przeciwnym wypadku jest gwałtem zadawanym sobie. Dlatego tak bardzo nie odpowiada mi cała sekcja poświęcona metodom dojścia do niejedzenia ("Sposoby..."). W moim odczuciu to postawienie sprawy na głowie. W ogóle powinno być jasne, że stawianie sobie niejedzenia za cel jest chore samo w sobie. Celem powinno być życie adekwatne do własnej prawdziwej osobowości, a to nie musi mieć nic wspólnego z niejedzeniem.

To tyle dość ogólnych uwag n/t książki...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Światełko



Dołączył: 14 Sty 2003
Posty: 679
Skąd: wawa

PostWysłany: 2004 07 06 18:22    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

zgadzam się z tym , że niejedzenie i promowania niejedzenia nie jest najlepszym pomysłem
o wiele lepszym jest promowanie świadomości jedzeniowej , odzywczej , pokazanie , poinformowanie , że można inaczej , może lepiej, mozna byc szczesliwszym i bardziej wolnym względem tego całego odzywiania się

jedzenie to silny bodziec , emocje i reakcje mogą być silne ( właściwie też z powodu " narkotycznego" jego działanie także) , także dobrze , jest spokojnie i delikatnie zmieniać mentalność w stosunku do ( i uświadamiać sobie własne przekonania , pytając się siebie " czy te moje przekonania , są moje , i czy wogóle dla mnie pracują , na moją korzyść ?"),
bo wyzwolenie i prawdziwa wolnośc może przyjśc i się pojawić tylko poprzez obserwację i świadomość, uwazność ( i cierpliwość)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email WP Kontakt
Sandra



Dołączył: 02 Kwi 2003
Posty: 197
Skąd: LU

PostWysłany: 2004 07 06 18:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A mi sie promowanie niejedzenia podoba....bo dlaczego mialoby mi sie nie podobać?
Przeciez na dobra sprawe obejmuje ono wlasnie prawidlowe odzywianie.
Widze jak Joachim ostroznie podchodzi do tego tematu, jak zwraca uwage, aby sluchac siebie....SIEBIE. nie zlych podszeptow, nie reklam, nie Mamusi lecz tego glosu ktory przemawia w glebi...
Jedno nie przeszkadza drugiemu. Sa ludzie ktorzy na taka ksiege czekaja, a bedzie ich coraz wiecej, wiec jest to konkretny krok w przyszlosc.
Kazdy potraktuje te wiedze tak jak tego potrzebuje, jeden w trakcie czytania lub po przejsciu lektury postawi sobie cel - nie jesc i ok, jest to jego droga, niech sie bawi...
Inna osoba dowie sie ze sa inne mozliwosci...poczuje sie wolniej, zacznie przelamywac strach, bariery i w jakims tam stopniu wyzwoli sie z roznych ograniczen.
Dla mnie znalezienie takiej mozliwosci jak "niejedzenie" , okazalo sie niesamowita terapia, ktorej potrzebowalam....I wyszlo to dopiero niedawno, gdy zrobilam analize, porozmawialam z bliska osoba...
Postanowilam sobie kilka lat wstecz cel - nie jesc.....raz jadlam, raz nie...potem znowu i to wiecej...i idac pokonywalam i pokonuje bariery, o ktorych istnieniu nie zdawalam sobie sprawy...No nie bylam ich Świadoma...

Zreszta wszystko sie zweryfikuje...
Zasada jest przeciez prosta - skoro ksiazka powstaje, to jest potrzebna, chocby Joachimowi, aby przelac ja na papier [wlasciwie to w pliki]..jesli sie znajda osoby chetne.....no to wiadomo ze potrzebna jest takze innym...Co nie???
No moze i nie.....się okaże...

Sandra
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email WP Kontakt
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> "Styl Życia Bez Jedzenia" -- książka autorstwa Joachim M Werdin. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group