Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY
Dyskusje o inedii, niejedzeniu, poszczeniu, dietach i inne.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

PRZYGOTOWANIE DO ZMIANY STYLU ŻYCIA - uzależnienia

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> "Styl Życia Bez Jedzenia" -- książka autorstwa Joachim M Werdin.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JMW



Dołączył: 13 Sty 2003
Posty: 1683
Skąd: Kanton, Chiny

PostWysłany: 2004 07 26 19:07    Temat postu: PRZYGOTOWANIE DO ZMIANY STYLU ŻYCIA - uzależnienia Odpowiedz z cytatem

UZALEŻNIENIA

Jeżeli wiesz, że możesz żyć bez jedzenia i postanowiłeś przystosować organizm do tego, to prawdopodobnie jesteś wolny od nałogów typu cukier, sól, nikotyna, alkohol, narkotyki, objadanie się. Jeżeli jednak nadal wiążą cię, to znaczy, że jesteś niewystarczająco przygotowany, co nie jest równoznaczne z tym, że nie możesz spróbować albo że nie zrealizujesz celu.

Uzależnienia nie uniemożliwiają poszczenia lub nawet rozpoczęcia SŻBJ. Faktem jest, że dzięki poszczeniu albo próbom rozpoczęcia SŻBJ osobie może udać się uwolnić od uzależnienia. Post leczniczy jest jednym z bardzo skutecznych sposobów uwolnienia człowieka od nałogów.

W przypadku niejedzenia (statystycznie sprawę traktując) wygląda to tak, że uzależniona osoba (nawet jeżeli może przeprowadzać długie posty) nie osiągnęła jeszcze umiejętności SŻBJ bez szkody dla swojego organizmu. Istniejący nałóg wskazuje na to, że sfera Świadomości w której dana osoba żyje, jest niewystarczająco rozszerzona. To powoduje, że osoba nie potrafi dokonać właściwych zmian w programach podświadomości, niezbędnych do wprowadzenia SŻBJ. Jeżeli mimo trwającego uzależnienia osoba może utrzymywać organizm i umysł w stanie właściwego działania, to jest wyjątkiem od tej statystycznej reguły.

Człowiek związany nałogiem może potraktować uwolnienie się z uzależnienia jako pierwszy krok na drodze do realizacji celu SŻBJ. Jest to przede wszystkim praca nad emocjami. Dalej czeka też uniezależnienie od potrzeby karmienia organizmu.

Uzależnienia to wystarczająco obszerny temat na osobna książkę. Tutaj podkreślam, że każdy nałóg to program (automatycznie uruchamiany mechanizm) w podświadomości, którego człowiek jest niewolnikiem dopóki, dopóty pozwala na niezmienione działanie tego programu.

------------

Jakie masz doświadczenia odnośnie nałogów, postów i niejedzenia?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
owocowy



Dołączył: 24 Sty 2003
Posty: 142
Skąd: Słubice

PostWysłany: 2004 07 28 15:32    Temat postu: Re: PRZYGOTOWANIE DO ZMIANY STYLU ŻYCIA - uzależnienia Odpowiedz z cytatem

JMW napisał:
Tutaj podkreślam, że każdy nałóg to program (automatycznie uruchamiany mechanizm) w podświadomości, którego człowiek jest niewolnikiem dopóki, dopóty pozwala na niezmienione działanie tego programu.


A może kiedyś program wyczerpie się sam? Kiedyś przez parę lat miałem pewien niewinny nałóg - codzienna butelka piwa. Po szkole, później pracy, musiałem to zrobić, bo inaczej czułbym się gorzej. Była to forma nagrody za dobrze spędzony dzień, pocieszenia po marnym dniu, relaksu, odpoczynku. Po jakimś czasie piwo zaczęło mi smakować jakby mniej, zacząłem szukać nowych gatunków, w końcu zbrzydło mi w ogóle, więc odstawiłem je. Próbowałem zastąpić picie piwa piciem wina, ale jakoś nie przyjęło się. Dlaczego piwo przestało mi smakować? Odpowiedź dla mnie jest prosta: bo je poznałem, przestało być dla mnie czymś atrakcyjnym. Być może taki jest mechanizm wszystkich nałogów - trzeba je poznać do końca, muszą się wypalić same z siebie. Zapewne, jeśli walczyłbym z "nałogiem" codziennego picia butelki piwa, to przeszkadzałbym w jego rozpoznaniu i być może do dzisiaj byłbym jego niewolnikiem. To samo z niejedzeniem. Być może trzeba jeść tak długo, aż jedzenie jako takie zacznie nas nudzić - dopóki nas fascynuje i odbieramy je jako coś fajnego i atrakcyjnego, możemy sobie z nim walczyć jak z wiatrakami... Coś tak mi się wydaje...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
gość
Gość





PostWysłany: 2004 07 28 18:03    Temat postu: przygotowanie do zmiany stylu życia-uzależnienia Odpowiedz z cytatem

Ja również mam podobne doświadczenie co owocowy. Przez kilka miesięcy jadłam banany- (aż miałam ich dosyć), potem delektowałam się winogronami- (sytuacja powtórzyła się). W tym roku nagminnie, przez kilka miesięcy zapijałam się sokiem z marchwi, a potem wcinałam pomarańcza. W tej chwili jakoś te owoce nie działają na mnie, a rzeczywiście to był mój nałóg.
czasami zdarzało mi się chodzić po straganach i patrząc na owoce Zastanawiałam się zadając sobie pytanie : na co ja właściwie mam ochotę?
I moje potrzeby wewnętrzne bardzo się ograniczyły.
Maja
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> "Styl Życia Bez Jedzenia" -- książka autorstwa Joachim M Werdin. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group