Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY
Dyskusje o inedii, niejedzeniu, poszczeniu, dietach i inne.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Nafta - doświadczenia, skutki?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Odżywianie ciała i umysłu, diety.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Little Ghost



Dołączył: 16 Cze 2005
Posty: 48
Skąd: Gliwice

PostWysłany: 2006 06 16 09:57    Temat postu: Nafta - doświadczenia, skutki? Odpowiedz z cytatem

Witam, chciałem Was forumowicze zapytać czy ktoś ma doświadczenia z naftą a dokładniej z piciem nafty. Jakie były skutki jej działania na waszym ciele? umyśle?, czy spotkaliscie się ze skutkami negatywnymi? jak długo ją stosowaliście?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Magdalena



Dołączył: 26 Maj 2006
Posty: 10
Skąd: z Mlecznej Drogi poznania

PostWysłany: 2006 06 19 21:28    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Coś kojarzę, że Jerofiejew pisał o czymś podobnym. Moskwa-Pietuszki był tytuł...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Jane Doe



Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 19

PostWysłany: 2006 06 19 21:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja kiedys probowalam pic i nafte i inne podobne.
Dziwnie sie czulam - z jednej strony przyplyw energii, taki jakby z glebi samej ziemi, a z drugiej troche sie balam przechodzic blisko plonacego w pokoju kominka.

Ale doswiadczenie ciekawe, polecam Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kura_domowa



Dołączył: 03 Cze 2006
Posty: 11
Skąd: z Wszechswiata

PostWysłany: 2006 06 22 17:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Naprawde pilas nafte, Jane? Ja slyszalam, ze ona swietnie wplywa na wlosy (Pani Villas dowodem), ale nie spotkalam sie z nikim, kto by jej uzywal doustnie... A co jeszcze pilas, benzyne, ocet...?
A Ty, Magdaleno, chyba sie pomylilas: ta ksiazka, co ja podalas, to nie jest poradnik, tylko ksiazka alkoholika na temat podrozy moskiewskim metrem (ale zaznaczam, ze ja nie czytalam, tak jest napisane w streszczeniu, jakie znalazlam na google) Rolling Eyes .
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Magdalena



Dołączył: 26 Maj 2006
Posty: 10
Skąd: z Mlecznej Drogi poznania

PostWysłany: 2006 06 22 19:53    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No, mogło mi się coś pomylić.... Embarassed
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Jane Doe



Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 19

PostWysłany: 2006 06 28 23:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kura_domowa napisał:
Naprawde pilas nafte, Jane? Ja slyszalam, ze ona swietnie wplywa na wlosy (Pani Villas dowodem), ale nie spotkalam sie z nikim, kto by jej uzywal doustnie... A co jeszcze pilas, benzyne, ocet...?

Raz sie napilam benzyny ale to przez pomylke Very Happy
Ocet to slyszlama ze wspomaga odchudzanie, ale mnie nie pomogl.
No i raz probowalam tego kolorowego, ale przesaczonego przez chleb. Konicznie trzeba.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Little Ghost



Dołączył: 16 Cze 2005
Posty: 48
Skąd: Gliwice

PostWysłany: 2006 06 29 07:08    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

21 Maja wyeliminowałem z diety słodycze, a to jak postanowiłem miało być przygotowanie do picia nafty, gdyż jak już pisałem we wcześniejszych postach(w innym temacie) miałem problem ze słodyczami(uzależnienie, przyzwyczajenie?). Pierwsze dni były okropne(miałem istny efekt odstawienny, podobny do tego którzy mają uzależnieni ludzie po odstawieniu alkoholu czyli ból głowy, rozdrażnienie, źle spałem, zmęczenie, brak energii). Na widok czegoś słodkiego doznawałem dziwnego ścisku, zarówno w żołądku jak i w głowie tak że musiałem wychodzic z pomieszczenia w którym było coś słodkiego bo była szansa że złamałbym się i poddał nałogowi. Po pierwszym tygodniu bez słodyczy, ochota na nie zmniejszała się lecz kosztem tego zacząłem jeść dużo większe ilości normalnego jedzenia(no cóż, coś za coś). Po 1 tyg, kontynuując, zacząłem pić naftę(Petroleum 5D) kupioną w małek buteleczce, w aptece. Dozowalem ją po 1 kropli w pierwszy dzień i z każdym dniem zwiększałem dawkę o 1 kroplę. Po pierwszej kropli na szklankę wody poczułem dziwne wiercenie(skręcanie się?) jelit po czym przez cały dzień pierdziałem jak oszalały z częstotliwością gaz/minutę. W drugi dzień częstowliwość puszczania gazów się zmniejszyła, a 3 dnia i później, już tego nie miałem. Myślę że było to związane z wpływem nafty na kolonie grzybów(bakterii?) żyjących w jelicie które żyły tam dzięki dziennej(niegdyś) dawce słodyczy(ok.3 czekolady dziennie). Doszedłem do 25 kropli(1 łyżeczka) na pół szklanki wody i potem zacząłem schodzić w dół od 25 kropli do 1. Oprócz tego co 2 dni jadłem na czczo łyżeczkę mielonego piołunu(okropny w smaku) który jest pasożyto-grzybo bójczy. To fakt że czułem się troche lepiej, ale nie doznałem jakiegoś specjalnie ogromnego przypływu energii ani nadprzyrodzonych mocy(o czym możemy przeczytać w różnych opisach dobroczynnego, wręcz magicznego wpływu nafty na organizm człowieka). Zauważyłem takżę że jak zjem coś co zawiera choćby minimalną dawkę cukru(sacharozy)(np. jogurt light z odrobiną cukru) to zaczyna się cało-dzienna procesja gazowa o częstotliwości podobnej do tej która objawiła się 1 dnia picia nafty. Mam zamiar zrobić jeszcze jeden eksperyment w którym będę pił duże dawki nafty(np 2-3 łyżeczki dziennie) i wtedy może poczuję przypływ energii, wibracji, mocy.
Zastanawiam się także nad powrotem do słodyczy(tylko na jakiś okres, np 2 tygodnie) żeby porównać stan zdrowia fizycznego i psychicznego podczas kiedy się je I nie je słodyczy. Przecierz po to tu jesteśmy, żeby doświadczać, prawda? Oprócz tego(zapomniałem napisać o tym wcześniej) przez ten okres picia nafty, piłem sporo piwa, ok 2-3 dziennie(słodzone słodem jęczmiennym) i akurat piwo nie wywoływało u mnie żadnej emisji gazów, więc stwierdziłem że mi nie szkodzi, a dobrze smakowało.

Będę wdzięczny za wszelkie opinie, sugestie, porady odnośnie nafty i tym podobnych spraw. Dziękuję.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Dorota



Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 219
Skąd: ze wsi :)

PostWysłany: 2006 06 29 13:25    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Little!
zaczęłam próbować z tą naftą, ale na wyjeździe zapomniałam o niej na 3 dni, więc chyba zacznę od początku Smile. W tzw "międzyczasie" poczytałam sobie w internecie co nieco i okazało się, że w zależności od rozcieńczenia (literka D) nafta ma różne właściwości i polecana jest na różne rzeczy. Ponieważ jest to lek homeopatyczny, im większe rozcieńczenie, tym MOCNIEJ działa Smile. Postanowiłam poczytać więcej i poukładać sobie trochę zdobyte wiadomości, zanim znowu popróbuję. Interesuje mnie np., czy stosuje się naftę bez rozcieńczenia i jak się ją wtedy dawkuje? Gdybyś coś znalazł ciekawego, albo miał jakieś jeszcze spostrzeżenia dotyczące stosowania, to daj znać, chętnie poczytam. Serdeczności. Dorota
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Magdalena



Dołączył: 26 Maj 2006
Posty: 10
Skąd: z Mlecznej Drogi poznania

PostWysłany: 2006 07 01 16:38    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dorota napisał:
Ponieważ jest to lek homeopatyczny, im większe rozcieńczenie, tym MOCNIEJ działa Smile.

Doroto, czy mogłabyś mi to wytłumaczyć? Jak to możliwe, że im bardziej rozcieńczone, tym mocniej działa? Czytałam różne strony o homeopatii, ale tam jest to pisane takim językiem, że nie bardzo zrozumiałam Sad. Czy inne lekarstwa działają w ten sam sposób? A jeśli nie, to dlaczego? Bo chyba się w tym gubię Sad.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Little Ghost



Dołączył: 16 Cze 2005
Posty: 48
Skąd: Gliwice

PostWysłany: 2006 07 01 16:52    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zaczynam czuć moc nafty, po zwiększeniu dawki do 30 kropli na pół szklanki wody. Spróbujcie same Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
habibi



Dołączył: 26 Maj 2006
Posty: 11

PostWysłany: 2006 07 01 17:08    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Moze ta nafta dziala jedynie jak sie pije piwo. Kiedys sprobowalam taki specyfik na porost wlosow i chyba wsiaknal on przez skore do ciala. Po tym jakos dziwnie sie czulam, ale wlosy niestety nie byly bujniesze, co dobre w tym bylo- rzucilam wtedy palenie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Little Ghost



Dołączył: 16 Cze 2005
Posty: 48
Skąd: Gliwice

PostWysłany: 2006 07 01 22:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A więc jednak dało to pozytywny efekt. Rzucenie palenia dla niektórych ludzi graniczy z cudem, a Tobie się udało. gratulacje Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Dorota



Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 219
Skąd: ze wsi :)

PostWysłany: 2006 07 04 19:13    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Hej, Magda!

Cytat:
Doroto, czy mogłabyś mi to wytłumaczyć? Jak to możliwe, że im bardziej rozcieńczone, tym mocniej działa? (...) Czy inne lekarstwa działają w ten sam sposób? A jeśli nie, to dlaczego?


To właściwość tylko leków homeopatycznych. Nie wnikam w to, jak to działą, bo sama homeopatia nie jest do końca uznawana/wyjaśniona przez medycynę, a ja nie interesuję się nią na tyle, by to zgłębiać. To po prostu taka właściwość tego leczenia: leczy się małymi dawkami, bardzo mocno rozcieńczonych leków (niekiedy nawet uznawanych w dużych dawkach za trucizny) i nie przeciwieństwami (np na kwasy zasady), ale tym samym. Nigdy nie miałam zaufania do homeopatii, ale też nie twierdzę (jak niektórzy), że to bzdura. Przy okazji tej nafty spróbuję Smile. Z tego, co pisze little, to działa, ale przy zwiększeniu dawki- lepiej. Ciekawe, jakby nie zwiększał dawki, tylko wziął bardziej rozcieńczoną naftę... Rolling Eyes Hmm. Jak sama poeksperymentuję, to cos napiszę. Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Little Ghost



Dołączył: 16 Cze 2005
Posty: 48
Skąd: Gliwice

PostWysłany: 2006 07 04 19:50    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

faktycznie małe dawki nie działały, ale teraz sam siebie nie poznaję. Efekt jest bardzo widoczny. W ogóle nie mam apetytu, poprostu nie chce mi się jeść a cały czas jestem pełen energii. Mogę ćwiczyć a głodu dalej nie czuję, w porównaniu do ilości które jadłem po rzuceniu słodyczy. Oprócz tego oczyszcza się skóra, znikają wypryski z twarzy, cera się odmładza, reguluje się praca jelit. Jedną ważną zmianą jaką zaobserwowałem podczas picia nafty jest wyrabianie się pewnej wrażliwości na pokarmy które nie służą naszemu organizmowi. Tak więc kiedyś mialem okazję zjeść niewielką ilość czipsów i mimo tego że nie specjalnie miałem ochotę to zjadłem je, czego wynikiem było zwymiotowanie spożytej treści(czyt. syfu). Dokladnie to samo dzieje się z innymi pokarmami, mniej zmienionymi termicznie lub w inny sposób. Jeśli kiedyś przykładowo raz w tygodniu jadłaś/eś tosty(z serem) i nigdy Ci nie szkodziły, podczas picia nafty możesz zacząć je zacząć zwracać i przestaną Ci smakować. Lub zjesz je z przyzwyczajenia i wystąpią ostre dolegliwości żołądkowe które w konsekwencji doprowadzą do tego że trzeba je będzie zwymiotować by dalej funkcjonować. Powolutku organizmowi służą tylko mało przetworzone(lub świeże) pokarmy (owoce, warzywa, orzechy) i o dziwo nie musimy ich dużo jeść żeby się najeść bo wstępnie oczyszczone jelita (dłuższą kuracją naftową) lepiej wchłaniają składniki pokarmowe i nie musimy zjadać po kilka kg. owoców żeby zapchać swoje żołądki. Zmieniajmy się w energie. pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
konfuzjusz



Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 5

PostWysłany: 2006 09 05 19:24    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
wstępnie oczyszczone jelita (dłuższą kuracją naftową) lepiej wchłaniają składniki pokarmowe i nie musimy zjadać po kilka kg. owoców żeby zapchać swoje żołądki. Zmieniajmy się w energie. pozdrawiam

A zczegóż to nafta oczyszcza jelita, co nie pozwala na wchłanianie pokarmów, jeśli można wiedzieć?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Little Ghost



Dołączył: 16 Cze 2005
Posty: 48
Skąd: Gliwice

PostWysłany: 2006 09 05 21:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dzięki jej właściwościom rozszczepiającym może ona rozkładać złogi cholesterolowe i tłuszczowe, umożliwiając w ten sposób oczyszczenie przetok i ścianek jelita. Ma jednak głównie właściwości bakteriobójcze - dezynfekuje każdą powierzchnię po pokryciu jej cienką warstwą. Na tym polega jej wspaniałe działanie przeciw grzybom, mikrobom, bakteriom pasożytniczym jamy ustnej, migdałów, przewodu pokarmowego, i jelit. Większe pasożyty, przytwierdzone do ścianek jelita nie wytrzymują obecności nafty, odklejają się więc i uciekają kierując się W DÓŁ, mniejsze po prostu w niej giną. Podczas dluzszej kuracji, mnostwo szlamu jelitowego powoli odkleja sie i stąd szybsza absorbcja skladnikow pokarmowych z pokarmow.

pozdrawiam ;]
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Dorota



Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 219
Skąd: ze wsi :)

PostWysłany: 2006 09 08 15:19    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

HEJ!
No to poeksperymentowałam z naftą. Nie widzę żadnej różnicy w swoim samopoczuciu. Przy okazji, Little- jeśli nie pijesz nafty bezpośrednio, tylko np. popijasz, to wychodzi Ci zupełnie inne rozcieńnczenie, niż to na etykiecie (literka D). A ono ponoć ma znaczenie (wraz z D zmieniają się nieznacznie właściwości nafty). W świetle powyższego, to albo ta nafta nic nie daje, abo jestem już tak pooczyszczana, że to nie dla mnie Razz . Ale nie zauważyłam jakiegoś wzrostu energii życiowej przez 2 miesiące stosowania zwiększonej dawki (zaczęłam ostrożnie, ale szybko dodawałam .. Wink ). Jeśli mi wpadnie w łapki zwykłą nafta, nieoczyszczona i nie rozcieńczana (tzw. śmierdząca), to może jeszcze popróbuję. Dorota Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
tilaca



Dołączył: 30 Wrz 2004
Posty: 126
Skąd: Kraśnik

PostWysłany: 2007 07 22 12:49    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witaj Mateuszu, witaj Doroto, witajcie!

Miałam do czynienia z piciem nafty. Była to nafta oczyszczana tzw. "petrol"
Moja mama miała bardzo złośliwego raka wątroby. Była w szpitalu. Lekarze dawali jej trzy tygodnie życia.

W moje ręce trafiła broszurka kobiety (z Francji), prostej, która sama chora na raka z kilkudniowym terminem żywota, wypisane ze szpitala do domu, przypomniała sobie, że dawniej, jeszcze za czasów Napoleona, żołnierze leczyli się naftą Wypróbowała ją na sobie i ku swojemu zdziwieninu, szybko zaczęła wracać do zdrowia. Potem jeszcze urodziła dziecko, była honorowym dawcą krwi. Lekarze zdziwieni byli doskonałym obrazem jej krwi. Potem uratowała nią swojego męża, który miał zakażenie krwi. Był rzeźnikiem, brrrr. I jeszcze wielu, wielu ludziom pomogła. Tak pisało w broszurce.

Udało mi się zdobyć tę naftę. Przyjmując w szpitalu leki, mama piła tę naftę. Była słaba, wycieńczona, nie miała siły mówić, chodziła przytrzymując się ściany. Było źle. Od chwili przyjmowania nafty, w ciągu tygodnia odzyskała humor, stawała się coraz silniejsza, zdrowsza. Po tygodniu wyszła ze szpitala. Lekarz prowadzący, po spotkaniu jej na ulicy, aż przystanął ze zdumienia z nieukrywanym zdziwieniem krzyknął "to pani jeszcze żyje?" Mama nie wiedziała, że nie miała szans w walce z chorobą.
Ja sama bardzo często piłam naftę przy każdej okazji. Podawałam ją dzieciom, kiedy chorowały na przeziębienie. Przypomniałam sobie, że będąc dzieckiem, nie raz piliśmy ją podawaną z cukrem, też od przeziębienia, a także przeciw robakom.
Może jestem zakręcona, ale lubiłam jej smak. Przy dłuższym przyjmowaniu nafty, wydalałam ją z potem. Nie było to przyjemne, to chyba było najgorsze wspomnienie z jej przyjmowaniem. Używałam też nafty do kompresów, zewnętrznie. Przy stłuczeniach i przeziębieniach.

Dlaczego piszę w czasie przeszłym? Ponieważ zamknęli moją rozlewnię i nie mam możliwości jej nabycia. Wierzę w skuteczność leczenia naftą.
Pozdrawiam, Tila. Very Happy
ps. cały czas mówię o nafcie zapachowej, nie tej z apteki, bez zapachu. Ona nie ma takiej skuteczności, o ile jakąś ma.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
3tao4u



Dołączył: 25 Maj 2007
Posty: 10
Skąd: Kraków

PostWysłany: 2008 02 28 21:04    Temat postu: moja propozycha ba szejk - nafta + piołun + goździk Odpowiedz z cytatem

Ja kiedyś piłem dosyć dużo nafty. łyżeczka do herbaty = 20 kropel. polecam na kostkę cukru nasączyć naftą - taką z obi albo super oczyszczoną D-4 albo D-5 z apteki. Małachow Grenadi zalecał mieszać naftę ze zmielonym piołunem (pobudza czakrę serca) i goździkiem - bardzo mocna przemiana metalu (swego rodzaju piorunochron dla "wzbudzonego ognia" w naszych ciałach - zapobiegający "przegrzaniu reaktora").

Sprawa jest taka że bawiąc się z naftą po pierwsze trzeba mieć wcześniej zaplanowane jakieś bardzo aktywne zajęcie do robienia. Np. praca w Tesco na dziale wędliny Wink No i... i to przede wszystkim trzeba zadbać o miłość. Czyli mieć przy sobie jakąś ukochana osobę - na którą można by było przelać tą cało - wznieconą naftą i piołunem - energie miłości. Pamiętajcie nie jesteśmy magazynami ENERGII tylko jej przekaźnikami.

Z perspektywy czasu uważam przeżycia po nafcie, za najintensywniejsze i najpiękniejsze w moim życiu. Dlatego najpiękniejsze że najintensywniejsze. Ale chodzi o to żeby "tam" dojść i być naturalnie... spokojnie i spokojnie. I z miłością. A nie bez niej. Wielka energia wzbudzana "bez miłości" jest ZŁEM!!! Uważajcie na to!!!

I heja! Nie zapomnieć o głębokim oddychaniu - by jeszcze lepiej "napalić" w piecu - którym jesteśmy my sami. Z pozdrowieniami full miłości!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Namaste



Dołączył: 28 Lip 2008
Posty: 5

PostWysłany: 2008 07 28 14:11    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wczoraj kupiłem w aptece Petroleum D-4(była też D-5 ale ta jest słabsza a ja wolę mocniejszą) myślę sobie co mi tam spróbuje czytałem wiele za i też dużo przeciw nie ma jak samemu sprawdzić i ocenić działanie nafty wstałem o 5.00 rano gdyż ostatni posiłek jadłem o 21.00 tak więc chciałem przyjąć naftę na czczo biorę łyżeczkę nalewam(liczę krople)1,2,3 itd dojechałem do 70 ok starczy(była prawie cała łyżeczka od herbaty) łykam ożeż ty ale piecze jak bym czysty spirol łyknął zapiłem dwoma łyżeczkami wody mineralnej kładę się i po jakiś 3 minutach o ku..a dosłownie poczułem niesamowitą energię jednak to nie było najdziwniejsze najbardziej zdumiał mnie fakt,że hmmm jak by to napisać mój członek stanął jak bym zażył viagrę Shocked stan ten energia i stojące prącie utrzymywało się przez jakieś 5 minut potem osłabło jednak jestem bardzo zadowolony ja się nie spodziewałem,że to może tak działać Very Happy tak więc zaczynam próby będę pił ją dziennie wczas rano na pusty żołądek 70 kropli obadam jakie efekty będą po np. 2 tygodniach
Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Namaste



Dołączył: 28 Lip 2008
Posty: 5

PostWysłany: 2008 07 29 09:49    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

2 dzień prób z naftą niestety dzisiaj nie czułem nic szczególnego czyżby mój organizm już przyzwyczaił się do dawki 70 kropel(za pierwszym razem może na mnie to tak podziałało bo jeszcze nigdy nie piłem nafty).
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Odżywianie ciała i umysłu, diety. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group