Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY
Dyskusje o inedii, niejedzeniu, poszczeniu, dietach i inne.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

KONTEMPLACJA BIERNOŚCI
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> "Styl Życia Bez Jedzenia" -- książka autorstwa Joachim M Werdin.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Salomea



Dołączył: 16 Cze 2008
Posty: 142
Skąd: Śląsk

PostWysłany: 2009 01 16 10:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kontemplacja nie jest medytacją. Medytacja NIE JEST poszukiwaniem światła, poszukiwaniem kontaktu. Medytacja jest samotnością, jest wolnością. Medytacja jest pełnym wyzwoleniem z przyzwyczajeń i wyobrażeń, także tych najmocniejszych i najsilniej zaprogramowanych - naszego ciała, umysłu, naszego TU I TERAZ.
To, co najczęściej wykonujemy jest relaksacją lub.. jak to wyżej napisane jest - modlitwą do samego siebie, do swojego JA (którego stworzenie również ogranicza naszą świadomość definicjami, wyrażeniami i obiektami).
Wtedy gdy uświadomimy sobie, że JEST NIC zacznie się prawdziwa medytacja Smile ograniczona jeszcze istnieniem naszej myśli i uważności dostrzeżenia stanu, w jakim się obecnie znajdujemy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
Pablo1961



Dołączył: 27 Lis 2007
Posty: 1090

PostWysłany: 2009 01 16 21:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czy mogłabyś sprecyzować (wytłumaczyć) stwierdzenie: „Wtedy gdy uświadomimy sobie, że JEST NIC zacznie się prawdziwa medytacja” ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Salomea



Dołączył: 16 Cze 2008
Posty: 142
Skąd: Śląsk

PostWysłany: 2009 01 16 22:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Smile
po co precyzować. To trzeba samemu poczuć, samemu doświadczyć.
Medytując wyłączamy nasz umysł, nasze zmysły chowamy do środka, do naszego wnętrza, UNIEZALEŻNIAMY SIĘ od tego, co zewnętrzne, aby skupić się na tym, co jest w nas samych. Na początku obserwujemy nasz oddech, następnie staramy się uspokoić, a z czasem zupełnie NIE MIEĆ myśli, następnie przestają do nas dochodzić dźwięki, obrazy, zapachy z zewnątrz. Stajemy się bierni dla świata zewnętrznego, ale aktywni dla naszego wnętrza. Nasze wnętrze żyje i my obserwujemy i doświadczamy tego życia, uczymy się nas samych w środku. Gdy już dogłębnie poznamy NAS wtedy wychodzimy POZA nasze wnętrze, jeszcze głębiej, w obszar NIEBYTU. W obszar, gdy już nie identyfikujemy się z naszym oddechem, biciem serca, z naszym intelektem. Jesteśmy JEDNYM z Kosmosem, ze Stokrotką, z Biedronką. Jesteśmy WSZYSTKIM, jednocześnie nie będąc wcale. Zatracamy swoją indywidualność, swoją oryginalność, żeby stać się OGROMEM. W tym ogromie natomiast jesteśmy tak samo skoncentrowani na wulkanie jak na nóżce mrówki. Świadomość w każdym momencie, w każdym etapie, w każdym czasie jest tak samo rozdzielona i tak samo skierowana we wszystkich kierunkach. Wtedy dopiero ZACZYNA się medytacja.
Medytacja to nie sztuka siedzenia nieruchomo na ziemi i "fruwania w obłokach" czy "myślenia o niebieskich migdałach". Medytacja to pozbawienie SIĘ wszelkich przyzwyczajeń, nawet tych dla nas NIEZBĘDNYCH w TU I TERAZ jak ciało czy intelekt. Pozbawienia się nawet czegoś tak oczywistego jak TU I TERAZ
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
Pablo1961



Dołączył: 27 Lis 2007
Posty: 1090

PostWysłany: 2009 01 19 09:47    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Maja



Dołączył: 21 Lut 2004
Posty: 277

PostWysłany: 2009 06 05 11:28    Temat postu: :) Odpowiedz z cytatem

Smile

Dzisiejsza kontemplacja trwała około 2 godziny. Jest inna, niż pozostałe. Chociaż istnieje między każdą wiele podobieństw i różnic.

Lepiej kontempluje się czasowo powyżej godziny. Wtedy otrzymujemy więcej wglądu poprzez głębsze doświadczenie.

...głowa jakby spada co jakiś czas na początku. Mam wrażenie zawirowania, coś się z nią dzieje. Może być to przyczyną bloku w kręgach szyjnych i czakrze gardła. Po każdorazowym takim odczuciu mam poczucie rozjaśniania. Stopniowo głowa porusza się coraz mniej. Wydłuża się czas pomiędzy zawirowaniem.

Wraz z odczuciem światła przychodzą obrazy. Puszczam je, nie podążam za nimi świadomie, ale być może je wypieram. Zastanawiam się nad tym po kontemplacji.

Koncentruję się, podążam za odczuciem światła. Obrazy znikają szybko a ja po prostu się delektuję tym odczuciem. W dalszym ciągu pozostaje poczucie ciała, chociaż chwilowo znika. Czuję jakby ze mnie emanowało, jakbym się poszerzała. Kilka dni temu podczas kontemplacji odczucie ciała zniknęło. Czułam się wtedy bardziej światłem. Jednak stopa zdrętwiała- blokada.

Dzisiaj czułam inaczej. Odczucie ciała pozostawało jakby w pamięci. Czasami miałam wrażenie fontanny wybuchającej w górę. Spokojnie się przemieszczała z powolnymi przerwami, zawirowaniami. Wtedy ciepło rozchodziło się po ciele, było go coraz więcej. Czułam oczyszczające się czakry dolne i ciepło w udach – czego wcześniej nigdy tak nie odczuwałam. Pozycja była prosta, ale nogi nie skrzyżowane, lecz delikatnie zgięte w kolanach, oparte na podłodze, dłoń w dłoni.

Przyszedł moment, że skończyłabym kontemplację. Jakby uruchamiał się program. Zazwyczaj spędzałam godzinę czasu kontemplując, otwierałam oczy, wiedząc, czując koniec. Teraz postanowiłam dłużej, dlatego bardziej weszłam w odczuwanie przeżycia, kontemplowanie odczucia światła.
Wiem, że chyba miałam obawę wejść głębiej, dlatego otwierałam się na przeżycie wszystkich doznań- to pomaga.

Miałam wrażenie, że swoją wolą mogłabym wejść w to głębiej. Zobaczyłam siebie, przywołałam Ciebie i jeszcze kogoś . Każdy pojawiał się i znikał. Myśli były czuciem, obraz powstawał w tym samym momencie w którym poczułam. Ale wszystko było jakby przede mną na jasnej rozszerzającej się drodze. Miałam wrażenie, że mogę rozpuścić siebie i stać się jednością z obrazem i powędrować.

Po kontemplacji pozostało odczucie większej świadomości. Wypoczęcie znacznie bardziej odczuwalne niż po nocy. Teraz więcej się pocę. Czuję specyficzne ciepło w udach, brzuchu. Jednak dłonie nie są tak samo ciepłe, pozostają delikatnie letnie.

To co pojawiło się w obrazach, myślach wraz z zawirowaniem głowy na początku, czułam, że może się ze mną scalić. Wtedy zauważam, że myślę. Tak samo jak ze światłem, postaciami w świetle. Obraz jednak pozostawał przez ułamek sekundy, po czym rozpływał się w świetle.

W tych myślach mogą być informacje, które zostały zblokowane, niezrozumiane. Mogą być z innych wcieleń- chociaż te z poprzednich wcieleń mam wrażenie, że są głębiej.

Obserwując pogłębia się wiedzę przyczynową, jeśli poczujemy znaczenie. Można zobaczyć, odczuć swoje przeżycia, programy kierowane np. poczuciem winy, strach, żal. To z powodu niewyrażenia, nieuświadomienia są bloki. Pozwolić by obraz zniknął, odszedł. Wtedy uwalniamy się od bloku. Kiedy jednak nie zrozumiemy, może pozostać przyczyną do powtarzających się niekorzystnych zdarzeń w naszym odczuciu ( ale nie musi).

Jest wiele sposobów aby sytuacje nie powtarzały się pomimo niezrozumienia. np. Relacja Mistrz- uczeń, w których Mistrz zakłada, że uwalnia ucznia od karmy. Uczeń z umiłowaniem podąża za Mistrzem i Wierzy, że jest uwolniony od karmy, programów z którymi tutaj przyszedł. Czuje się bezpieczny, że nic mu nie grozi. Kochając Mistrza bezwarunkowo, koncentrując się na Miłości emanuje nią w świat. Wtedy rzeczywiście siła Miłości czyni cuda - oczyszczając łagodnie to co uwarunkowane karmicznie, zaprogramowane... i wszystko się rozpływa.

Działa to jednak do pewnego momentu. Gdy uczeń uzyskuje określoną świadomość duchową Jedności, staje się samodzielny lecz w dalszym ciągu dalej przerabia. mi`edzy innymi uzależnienie od Mistrza.

Mam chwilami wrażenie, że to odczucie światła, to jak odczuwanie poprzez moje ciało, światła dnia...
Jakbym widziała nie używając oczu. Dlatego pewnie ciągle za mną chodzi medytacja, przebywanie w ciemności. Oczywiście można kontemplować wieczorem. Wtedy może ktoś zobaczy czy się świecę. Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Pablo1961



Dołączył: 27 Lis 2007
Posty: 1090

PostWysłany: 2009 06 05 22:30    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1092
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2009 06 06 08:50    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mię się tez podoba!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Maja



Dołączył: 21 Lut 2004
Posty: 277

PostWysłany: 2009 06 07 14:22    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Maja



Dołączył: 21 Lut 2004
Posty: 277

PostWysłany: 2009 07 03 09:28    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://www.domyopieki.pl/index.php?mn=artykuly&sel1=3&sel2=478

Ogólnie mówi się o pozytywnych efektach jakie człowiek może uzyskać dzięki medytacji ( w zależności od środowiska) . Niewiele jednak wspomina się, że niewłaściwa praktyka, może przynosić też niepożądane skutki dla ćwiczącego. Z jednej strony, albo widzi się czary mary i lękiem reaguje na podobne praktyki- chociaż "dzisiaj ", wydaje się, że więcej jest otwartości na praktyki umysłowe. A z drugiej strony popada się w euforię, która też może okazać się chwilami "zgubną".

Warto, jak we wszystkim zachować umiar. Można łatwo zauważyć, czy przypadkiem nie uzależniamy się za bardzo i zachowujemy samoświadomość na tu i teraz.

... rzeczywiście, jednym z negatywnych skutków, mogą być napięcia w twarzy... to na pewno jest informacja, że jest coś nie tak...
Trudno mówić co zrobić, aby iśĆ we właściwym kierunku. Są informacje, jak i co...opisy, jednakże im mniej próbujemy cudować "głową", a pokierujemy się czuciem tym ...

Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1092
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2009 07 03 11:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No i proszę ... bójcie się, bójcie medytacji ...
Naięcia na twarzy .... wzdęcia .... zatwardzenia ....
Niewątpliwe diabelstwo to jest.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
pyzka



Dołączył: 02 Lis 2005
Posty: 139

PostWysłany: 2009 07 03 12:36    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

...

Ostatnio zmieniony przez pyzka dnia 2009 08 27 10:13, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
dhjana



Dołączył: 03 Kwi 2009
Posty: 33

PostWysłany: 2009 07 18 02:36    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

'''Świadomość na tu i teraz...'''

Nie sądzę, by w jakkolwiek pojętej medytacji chodziło o zachowanie świadomości, jako że ta łączy się wyłącznie z '''wtedy i tam...'''.

Nauki o jakiejkolwiek medytacji mają źródło w buddyźmie jakotakim, a to z kolei prowadzi do: 'zapomnieć przeszłe, nie wartościować przyszłe.' Tyle na temat medytacji - siedzenie lub leżenie w jakiejś pozycji by osiągnąć oświecenie = Harry Potter...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1092
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2009 07 18 09:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zostać Harrym Poterem ... to niezła perspektywa ... całkiem jest!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
pyzka



Dołączył: 02 Lis 2005
Posty: 139

PostWysłany: 2009 08 20 13:36    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

...

Ostatnio zmieniony przez pyzka dnia 2011 08 17 16:56, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
JMW



Dołączył: 13 Sty 2003
Posty: 1671
Skąd: Poznań

PostWysłany: 2009 08 20 20:09    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

pyzka napisał:
na czym polegają dokładnie te przebłyski
Hm, jak opisać nieopisywalne? Każdy będzie to jakoś inaczej czuł. Ja widzę to tak, z zamkniętymi oczami, jakbym zobaczył silne światło pojawiające się przede mną, zasłaniające wszystko.

pyzka napisał:
I czy taki sposób kontemplacji jak opisałeś wystarczy do tego, aby osiągnąć mądrość?
Im bardziej zwiększasz uwagę na JA, tym lepiej widzisz prawdę, a ta daje ci możliwość bycia mądrzejszą. Ta kontemplacja daje taką możliwość.

pyzka napisał:
Kluczem do uzyskania tzw. oświecenia jest więc po prostu 'oczyszczenie' umysłu z myśli?
To jeden z etapów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
Sattwa



Dołączył: 24 Paź 2006
Posty: 64

PostWysłany: 2009 08 28 20:59    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jasność i cisza umysłu są konieczne, aby odbicie Rzeczywistości mogło się w umyśle pojawić, jednakże warunki te nie są wystarczające.
Musi istnieć poza tym sama Rzeczywistość. A ponieważ Rzeczywistość jest wiecznie obecna, należy więc położyć nacisk na niezbędne warunki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Maja



Dołączył: 21 Lut 2004
Posty: 277

PostWysłany: 2009 08 29 13:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Smile
Sattwo , jakie niezbędne warunki masz na myśli?

Hunab-ku, medytacja po prostu jest, ani dobra, ani zła, na pewno to wiesz i jak wszystko może różnie działać na nasze ciało w zależności od tego kto ją doświadcza i jak praktykuje...można byłoby wiele na ten temat rozmawiać. Mnie, a domyślam się że i Tobie, chodzi o te pozytywne doświadczenia i skutki..czyli samo zdrowie i równowagę wewnętrzną w zgodzie ze swoją naturą i tego Tobie życzę- więc spokojnie, bez obawy praktykuj, ale ze świadomością.

Dhjano, "świadomość tu i teraz"...zapomnieć przeszłe, nie wartościować przyszłe...czyli być teraz...zwał jak zwał Smile tak czy inaczej na pewno masz rację ale poza medytacją też jesteśmy, a przynajmniej możemy być również " tu i teraz" i o to mi właśnie chodziło, by nie ulegać nieświadomej zabawie w Harrego Pottera - właśnie, bo świadomie...czemu nie...fajna zabawa Wink = fantazjowanie
ale też niesie to za sobą skutki, jak wszystko...ale niech będą one pozytwne dla wszystkich.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Sattwa



Dołączył: 24 Paź 2006
Posty: 64

PostWysłany: 2009 08 29 15:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Umysł poruszany przez właściwość aktywności (radżas) jest niespokojny i ulega wpływom ciemności (tamas), przejawiając się jako fizyczny świat.
Umysł ulega wzburzeniu z jednej strony, a z drugiej okazuje się w formie stałej materii, co powodują, że Rzeczywiste nie jest dostrzegane.
Tak, jak delikatnych jedwabnych nici nie można tkać przy użyciu ciężkiego żelaznego czółna, jak nie można odróżnić delikatnych odcieni artystycznego dzieła w świetle lampy migotającej na wietrze, tak i urzeczywistnienie Prawdy jest niemożliwe z umysłem obciążonym przez ciemność (tamas) i niespokojnym z powodu aktywności (radżas).
Sattwa jest zawsze czysta i mocna. Jest jak słońce, które może wydawać się zaciemnione przez chmury albo kurz - jednak tylko temu, kto spogląda na nie z dołu.
Należy zająć się przyczynami zaciemnienia, a nie słońcem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1092
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2009 11 25 20:45    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A radżas i tamas ... skąd pochodzą?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> "Styl Życia Bez Jedzenia" -- książka autorstwa Joachim M Werdin. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group