Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY
Dyskusje o inedii, niejedzeniu, poszczeniu, dietach i inne.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

znaczenie smaku

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Odżywianie ciała i umysłu, diety.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
jacek65



Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 468

PostWysłany: 2008 09 19 11:26    Temat postu: znaczenie smaku Odpowiedz z cytatem

dzisiaj rano miałem ochotę na śniadanie na pumpernikiel z rzodkiewką, niestety takie paragnienia należy realizować z wyprzedzeniem, i nie chodzi o rzodkiewkę ale o pumpernikiel, dalej bowiem sprzedawany jest przede wszystkim chleb z białej mąki. w efekcie skończyło się na owsiance plus wspomniana rzodkiewka.
choc z pewnością było to zdrowe to czegoś mi brakowało.
i tutaj nasuwa się pytanie o znaczenie smaku. czy jest on dla nas istotny, czy warto sie nim kierować? jestem akurat w okresie pogłodówkowym i postanowiłem nie spieszyć się z wprowadzaniem kolejnych składników pożywienia a kierować się smakiem, intuicją.
czy to Waszym zdaniem jest ważne? bo moim tak:)
i tutaj kolejne pytanie o znaczenie rzeczy niekoniecznych do przetrwania biologicznego. przecież dbałość o wygląd, o ubiór, mieszkanie nie jest konieczna. można przecież chodzić w jednym komplecie ubioru, nawet w łachmanach. mamy taką skalę: od człowieka kilkakrotnie w ciągu dnia przebierającego się do kogoś leżącego w rozpadających się ciuchach pod mostem. i czy ma to jakiekolwiek znaczenie moralne, etyczne? a może jest tak jak mówi Joachim - każdy wybiera swoje życie, tworzy je?
ale czy zawsze? w jakim stopniu jesteśmy tworami kultury? np. człowiek wychowywany przez małpy, czy wilki sam z siebie nie przeczyta książki Joachima o niejedzeniu.
i czy samo przetrwanie biologiczne jest konieczne?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Pielgrzym



Dołączył: 11 Wrz 2009
Posty: 71

PostWysłany: 2009 11 11 15:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Moim zdaniem smak jest podstawowym narzedziem kierujacym nas w strone produktow ktore powinnismy spozywac aby nasze cialo funkcjonowalo poprawnie, problemem natomiast jest odroznianie pozywienia faktycznie smacznego od uzaleznien smakowych. Ja osobiscie jestem uzalezniony od slonych, pikantnych i slodkich rzeczy, niezaleznie od tego czy jestem glodny czy nie czasem przychodzi chochlik i tworzy uczucie pozornego glodu (apetytu) na konkretny smak, np namawia na paczke czipsow czy jakies inne badziewie Smile Niestety czasem sie poddaje ale za kazdym razem jestem coraz blizej rozpracowania zaleznosci pomiedzy moimi stanami emocjonalnymi a potrzeba zapychania ich jakims niezdrowym jedzeniem Smile

Odnośnie kolejnego pytania to myślę, że w tej kwestii mamy wolny wybor, rob jak uwazasz. Faktycznie po czesci jestesmy tworami kultury, nikt z nas nie bylby taki jaki jest gdyby nie wychowal sie w danej kulturze i nie da sie temu zaprzeczyc (mowie tutaj o nas jako o ciałach i umyslach Smile). Kultura daje nam jakby podstawowy ekwipunek i umiejetnosci aby przetrwac w danym otoczeniu i to jest dobre. Z drugiej strony jednak, wszystko to jest swojego rodzaju programowaniem, na: konsumpcje, na niemyslenie za bardzo, na spelnianie czyichs celow i marzen, na nie wychylanie sie zbytnio itd. jednak my, odbarzeniu wspanialym narzedziem jakim jest nasz umysl mozemy zechciec wybrac inna sciezke niz masy. Chociaz na poczatku moze sie pojawic dyskomfort zwiazany z odsuwaniem sie od "norm" spoleczno-kulturowych to i tak na dluzsza mete pozostaje uczucie, ze postepuje sie wlasciwie. Tak przynamniej wyglada to w moim przypadku Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1093
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2009 11 25 20:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bruce Moen porównał człowieka do pokoju, którego ściany wyklejone są fiszkami, na których napisane są ... lubię to .... nie lubię tamtego ... wierzę w to ... a tamto to bzdura .... mam zdanie ... nie mam zdania.
Fiszki te czasem same spadają, czasem są z siłą odrywane, a czasem przypinane, przybijane są nowe.
Człowiek tutaj "wie " czym jest, jak te fiszki są w miarę stabilne i niezbyt często się zmieniają. Czasmi jednak zdarza się ... że cała ściana zbudowana z takich fiszek runie ... i mamy kłopot ... który czasem może skończyć się nawet targnięciem na własne życie.
Dobrze jest wiedzieć ... że MY to to, co pozostaje gdy nie pozostaje w naszym pokoju żadna fiszka Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Odżywianie ciała i umysłu, diety. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group