Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY
Dyskusje o inedii, niejedzeniu, poszczeniu, dietach i inne.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

ROK 2012
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Rozwój duchowy, Droga do doskonałości, Ezoteryka, Paranormalne.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Elen



Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 60
Skąd: Sieradz

PostWysłany: 2007 02 27 14:33    Temat postu: ROK 2012 Odpowiedz z cytatem

Wielu pyta o rok 2012, bojąc się nadchodzących zmian. Media, albo zupełnie ignorują tę sprawę, albo sieją straszliwą wizję zagłady.
Jaka jest prawda, co robić, jak się przygotować? Pozwoliłam sobie zamiścić tu własne przeyślenia.

Zmiany nadchodzą w szybkim tempie i są widoczne zarówno w przyrodzie, jako np. coraz bardziej nasilające się anomalie pogodowe, jak i w życiu wielu ludzi.
Odczuwają gorsze samopoczucie, depresje, brak celowości życia, często konieczność przeprowadzenia dużych zmian w życiu osobistym bądź zawodowym, oderwania od dotychczasowych układów, wzorców.
Odczuwamy, że coś się dzieje, często jednak nie potrafimy tego rozpoznać.
To, co dotychczas nie dawało szczęścia, lecz było akceptowane, teraz zaczyna uwierać.
Dotychczasowe wartości, sposób życia, przestały zadawalać i zaczynamy szukać czegoś innego, bądź to życie zmusza nas poprzez różne, często dramatyczne wydarzenia do zastanowienia się nad sensem istnienia, zmianą dotychczasowych przekonań.
Rozpadają się związki, tracą wartość przestarzałe priorytety. Wszystko po to, abyśmy wyszli z dotychczasowej skorupy i rozpoczęli proces budzenia do nowego, kreatywnego, radosnego, pełnego świadomości duchowej, życia.

To czas zmian, czas przyjrzenia się sobie, zrozumienia, że nie jesteśmy tylko ciałem ale i duszą, oraz odczucia, że jesteśmy wszyscy częścią ogromnej całości, a nie jednostką, samotną, zagubioną, której przeznaczeniem jest walka i zmaganie się z życiem.

Chcemy czy nie, musimy skonfrontować się z dotychczasowymi poglądami na temat życia, sensu istnienia, wyższych wartości, przyszłości Ziemi.
To nieuniknione. Im szybciej zrozumiemy cały proces, tym będzie dla nas łagodniejszy.

Czy mamy się obawiać? Nie.
Nawet gdyby doszło do totalnej zagłady, jesteśmy nieśmiertelnymi duszami, zdążającymi w ciągłej podróży rozwoju wprost w ramiona ojca i nic stać się nam nie może. Nic, oprócz zmiany planu istnienia. Pójdziemy gdzie indziej, do innych zadań.
Dlatego, nie poddawajcie się energii strachu, bo ten obniża wibracje naszej energii, wprowadza chaos i nie dopuszcza do wzrostu.
Strach, to element manipulacji i należy go odrzucić. Stosują go różne grupy, istoty, po to, aby opóźnić lub nie dopuścić do przemiany.


Co możemy zrobić? Czy mamy tkwić w marazmie czekając na zmiany? Nie, mamy się wziąć ostro do pracy.
To, co czeka Ziemię, nie jest przesądzone.Owszem, podlegamy zmianom energetycznym, zarówno Ziemia, jak i my, ludzie, zdążamy w jedności, w wirowym tańcu, na wyższy pułap, gdzie będą dominowały harmonia, miłość, pokój.

To jest nasze przeznaczenie- epoka wodnika, w której intuicja, duch, serce, miłość globalna, ważniejsze będą niż walka, niezrozumienie, separacja, dominacja.
To nieuniknione, proces, na który nie mamy wpływu.
Czy przebiegnie on łagodnie, czy katastroficznie, zależy od nas wszystkich.
Jeśli obudzimy nasze serca, dokonamy oczyszczenia z zaszłości przeszłych wcieleń, gdzie dominowały strach, nienawiść, pycha, separacja, cierpienie, walka, i wprowadzimy w nasze ciała i serca miłość, zrozumienie, tolerancję, współodczuwanie, poczucie jedności, zmiany na Ziemi nie będą gwałtowne.
Poprzez podnoszenie własnych wibracji, podnosimy wibracje Ziemi, a poprzez to likwidujemy dysharmonię pomiędzy nią, a energiami w jakie wchodzimy jako planeta.

To dlatego świat Ducha, anioły, przewodnicy, tak bardzo pomagają nam w osiągnięciu zrozumienia, abyśmy my, odkrywając nowe wartości, rozpoczęli życie w wyższych wibracjach.
Na całym świecie pojawiają się przekazy, prorocze sny, coraz więcej osób odkrywa zdolności paranormalne. To jest naturalny skutek podnoszenia przez nas wibracji energii, nie tylko personalnie, ale na poziomie globalnym.


Wszystkie zdolności tzw. paranormalne, są nam przynależne od zawsze. Zostały zagubione, uśpione po drodze, kiedy żyjąc w niskich wibracjach separacji od Boga / gdzie nie słyszy się przewodnictwa duszy/, zapomnieliśmy o nich. Teraz, kiedy następuje proces wzrostu duszy, przypomnienia, oraz zwiększania ilorazu światła, w sposób naturalny pojawiają się one.

Świat energii spieszy z pomocą.
W jedności miłowania pomaga nam przejść zmiany.

Czy mamy rozwijać się tylko dlatego, aby uniknąć zagłady? Nie. Róbmy to dlatego, aby nasze życie przybrało inny wymiar, pełen miłości, szczęścia, radości, lekkości, wolności.

Jak rozpocząć proces transformacji? Jak podnieść wibracje?
Najważniejsza jest MIŁOŚĆ.
To ona rozpoczyna i kończy proces przemiany. Bez niej nie jest on możliwy do przeprowadzenia.

Jeśli chcecie więc, pomóc sobie i naszej Matce Ziemi, w pełni świadomie weźcie się do pracy nad zrozumieniem zmian jakim podlegamy i rozpocznijcie życie w miłości.

Nie jest to jednak proste, jeśli zalegają w naszych ciałach energetycznych poprzednie wzorce separacji i strachu.
Powstały w poprzednich żywotach i niczym smoła przylegają, zasłaniając blask boskiej miłości, świadomość całkowitej wolności od ograniczeń.

Jak się ich pozbyć?
Należy je sobie uświadomić. Wszystko co nas ogranicza, wywołuje lęk, ból, smutek, niemożność, ale również brak tolerancji, potrzeba dominacji, upokarzania siebie bądź innych, potrzeba walki, obrony, poczucie bezsensu życia, lęk przed śmiercią, nieumiejętność kochania, otwarcia na innych, są wskazówką do zastanowienia.

Człowiek nowej epoki będzie wolny, świadomy swej mocy i braku ograniczeń, szczęśliwy, radosny, twórczy, pełen miłości do siebie i innych, odczuwający jedność z wszelkim stworzeniem, wszechświatem, Bogiem, równy innym, pełen czułości, tolerancji, mądrości, dobroci.

Każda sprawa, która wydaje się trudna, której nie chcemy w naszym życiu, bo wywołuje strach- to temat do przepracowania, np. lęk przed chorobą, śmiercią, stratą kogoś bliskiego, samotnością, zdradą, porażką, bankructwem, ośmieszeniem, gwałtem, przemocą, bólem, poniżaniem, itd. Każdy lęk to dzwonek alarmowy, który informuje kochany.. to należy przepracować, uwolnić.

Kiedy uwolnimy się od tych wszystkich lęków, niemożności, ograniczeń, zrobimy miejsce na światło, a kiedy wypełni nas ono niepodzielnie, staniemy się miłością.

Bo tam gdzie miłość, lęku nie ujrzycie,
Gdzie światło, tam i radość.

Oczywiście należy zacząć od przypomnienia sobie kim jesteśmy.
Jesteśmy duchowymi istotami, które są w drodze rozwoju.
Boska energia została rozproszona, część z niej przybrała ludzką postać, aby zebrać doświadczenia w warunkach ziemskich. Idziemy w swej drodze ze źródła poprzez różne poziomy poznania, na wielu płaszczyznach, w wielu wymiarach. Każdy z nich ma dla nas inne zadania.

Na Ziemię zeszliśmy dla nauki, poznania, doświadczania.
Zostaliśmy, wraz z pojawieniem się na tej planecie, pozbawieni pamięci swego duchowego pochodzenia, abyśmy mogli w poszczególnych żywotach zbierać różnego rodzaju doświadczenia, a w ich rezultacie nauczyć się mocy i kreowania swego życia.
Czy to znaczy, że nie posiadamy tej mocy na samym początku istnienia w Bogu?
Posiadamy ją, ale musimy się jej również nauczyć poprzez doświadczenia, przejść trudy, podnieść się z nich, i powrócić do pamięci mocy, ale bogatsi w wiedzę jak tę moc budować.

Kiedy nie posiadamy pamięci duchowej, czujemy się odizolowani od Boga, samotni w swej wędrówce, nie czujemy jedności z innymi, to powoduje, że zaczynamy walczyć o przetrwanie. Wydaje się nam, że mamy wciąż za mało, że grozi nam głód, bieda, porzucenie, utrata. Boimy się wszystkiego i wszystkich. Ogóle poczucie zagrożenia powoduje agresję, a ta przekłada się na walkę. Wszyscy stają się potencjalnymi wrogami.
Żyjemy w ciągłym lęku. Tak mijają wieki. Niektórzy mając dość takiej sytuacji rozpoczynają poszukiwania, powoli zdobywają świadomość duszy, wyzwalają się z ograniczeń, wchodzą na ścieżkę miłowania.
Większość jednak - nie. Świat w którym żyjemy, oparty na przemocy i strachu, ma swoje powody abyśmy pozostali na takim etapie świadomości. Łatwiej jest przecież zarządzać tłumem, który boi się wszystkiego, jest jak dziecko, pozwala sobą manipulować.
Owszem pojawiają się nauczyciele, prorocy, ale większość nie chce przyjąć ich nauk. Nawet przekazy największych z nich były tak przedstawiane, aby zatrzymać masy w niewiedzy, strachu, niemocy.
Zamiast mówić o miłości, mocy wewnętrznej, potędze boskiej istoty, która jest w nas, wpajano nam małe poczucie wartości, wciąż zagrażający grzech, który będzie surowo karany, konieczność ograniczeń, lęk przed śmiercią. W konsekwencji tych nauk człowiek czuł się nic nie wartym grzesznikiem, wciąż poszukującym pocieszenia na zewnątrz.
Jak mały robak, porzucony, brzydki, zły, grzeszny, czekający tylko na śmierć, no i z pewnością karę w czyśćcu lub piekle.

Jak taki człowiek mógł rozumieć, jak mógł przypomnieć sobie swe boskie pochodzenie? Jak miał nauczyć się miłości? Jak kreować swe życie w radości? Owszem byli wybrani tzw. dobrze urodzeni, których nie obowiązywały ograniczenia większości, im było może łatwiej żyć, ale i ono podlegali zapomnieniu duszy.

Mali, zapomniani przez groźnego Boga, brzydcy, źli, pełni lęku, samotni, łatwo dawali sobą manipulować.

Teraz jednak nadchodzi czas wyzwolenia, przypomnienia swego pochodzenia, wewnętrznego piękna, potęgi, mocy, która jest w stanie dokonywać cudów.
Aby było to możliwe musimy odrzucić wszystko to, co było nam kodowane przez wieki.

Wszelki lęk odrzuć:
- poczucie bycia kimś gorszym, brzydszym, nie wartym miłości Boga, ludzi - odrzuć,
- konieczność walki, obrony, ataku - odrzuć,
- poczucie samotności, lęk przed chorobą, śmiercią - odrzuć,
- lęk przed utratą czegokolwiek, miłości, partnera, dzieci, przyjaźni, pracy, pieniędzy, majątku - odrzuć,
- lęk przed grzechem odrzuć.

To są przyczyny wszelkich Twoich ograniczeń, tego, że nie żyjesz w miłości, harmonii, szczęściu, radości, mocy.

Możesz dokonywać cudów, jak Jezus, Satya Sai Baba i wielu innych.
Musisz tylko zrozumieć, przypomnieć sobie kim jesteś i odrzucić wszelki lęk.
Jesteś światłem, jesteś miłością, najpiękniejszym cudem stworzenia, płomieniem wiecznej potęgi Boga. Dostałeś moc tworzenia życia, kreowania rzeczywistości, twoja myśl może stwarzać rzeczywistość podobnie jak i słowo.
Możesz być bogiem dobra lub zła.
Jeśli stworzysz piękno, dobro, miłość, będziesz radosny, szczęśliwy, odczujesz jedność, pełnię, bo będziesz wznosił się w wysokie wibracje, w jakich znajdują się Istoty Miłości, aniołowie.

Jeśli będziesz tworzył świat bólu, znajdziesz się w niskich energiach, w których istnieje strach, poczucie zagrożenia, samotność. Nie piekło będzie karą, ty sam stworzysz sobie życie, które będzie największym cierpieniem i żadna inna kara nie będzie potrzebna.
I ważne jest abyś zrozumiał, że to nie Bóg karze po śmierci, ale ty sam swym postępowaniem dokonujesz tego, w tym lub następnych żywotach. Stwarzasz karmę, a przed nią nie ma ucieczki i nie jest to sprawa kary, lecz wyrównania energii, przyjrzenia się danej sytuacji z drugiej strony.
Najprościej mówiąc jeśli będziesz ciemiężycielem, później będziesz musiał doświadczyć bycia ciemiężonym.
I nie chodzi o to, abyś nie robił zła ze strachu przed karą, lecz dlatego, że dużo przyjemniej jest żyć dając i otrzymując miłość.
Rozwój świadomości nie powinien wynikać z lęku przed karą, lecz z pragnienia totalnej miłości i chęci poznania.
Dopóki nie odkryjemy w sobie oceanu miłości możemy świat postrzegać inaczej, lecz ci, którzy dostrzegli swój blask, zrzucili więzy, doświadczyli Miłości, nigdy już nie powrócą do poprzednich wzorców bólu i krzywdy, bo życie w miłości jest cudem.
Prawdziwym, ogromnym cudem.
Kiedy wokół dostrzega się już inne, przepiękne kolory, czuje inne zapachy, odbiera inne energie, czuje niesamowitą, wszechogarniającą miłość i jedność, zaczynają pojawiać się prawdziwe cuda. Potrzebujesz czegoś i to pojawia się, ludzie, których spotykasz są życzliwi, pojawiają się sytuacje, których pragniesz, zauważasz, że naprawdę masz moc tworzenia.

Zacznij od pokochania siebie, zrzuć wszelkie ograniczenia lęku, wyjdź na przeciw miłości. Przyjmij ją do swego serca.
Pokochaj siebie, jako cudowną manifestacje Boga, złóż Mu w ten sposób pokłon, oddaj część.
Pokochaj swoje ciało, jakie by nie było, jest przecież pojazdem dla twej duszy, bez niego nie mógłbyś odbywać tej ekscytującej podroży.
Podziękuj swej duszy i ciału.

Kiedy zaczniesz dostrzegać swe światło, doceniać siebie, kochać, to samo dasz innym. Będziesz i w nich dostrzegał światło i pokochasz ich jak i siebie, bo i oni są cząstką Boga.

To pierwszy etap.

Świat pełen uczuć zawali się,
jeśli Ty i On, jeśli Wy,
spragnieni miłości,
nie odnajdziecie jej w sobie.
Rozdrapcie rany niewiedzy i bólu,
pod nimi jest cud.
Największy kryształ świata,
M I Ł O Ś Ć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Dorota



Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 219
Skąd: ze wsi :)

PostWysłany: 2007 03 01 23:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Hej, Elen!
Dzięki za podzielenie się przemyśleniami Very Happy . Ja też jestem ogromnie ciekawa, co przyniesie 2012 rok. Podobnie jak Ty, w swoim bliższym i dalszym otoczeniu widzę coraz więcej frustracji i depresji, ale także przełamywania utartych poglądów i zmiany (nieraz radykalnej) stylu życia. Właściwie pod wszystkim, co napisałaś, mogłabym się podpisać. Z jedną uwagą:
kiedy człowiek czyta co "trzeba", co "powinien", ale nie wie jak, to tylko jeszcze bardziej odczuwa frustracje. Dlatego wszyscy ci, którzy znaleźli jakąś ścieżkę, powinni się dzielić praktycznymi wskazówkami (typu jak) z każdym, kto chce słuchać. Jestem bardzo ciekawa, czy masz kontakt z Aniołami? Przewodnikami? Jak do tego doszłaś? Napisz w wolnej chwili, jeśli możesz. Uściski i serdeczności. Dorota
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Elen



Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 60
Skąd: Sieradz

PostWysłany: 2007 03 02 00:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dorotko, nie mam zbyt wiele czasu na pisanie postów, jestem tu sporadycznie. Masz rację powinny być wskazówki jak się przygotować.
Więcej informacji znajdziesz na mojej stronie www.epokaserca.pl , Tam znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
JMW



Dołączył: 13 Sty 2003
Posty: 1666
Skąd: Poznań

PostWysłany: 2009 09 29 07:47    Temat postu: więcej informacji Odpowiedz z cytatem

Jeżeli znasz język kolonistów, to tutaj
http://www.projectavalon.net/forum/showthread.php?s=565853118a34bc68f5db34f3e0fb7979&t=8441
możesz poczytać więcej. Opracowanie jest znacznie głębsze niż większość dostępnych w internecie, i jest tam sporo wartych poznania informacji.
Tekst jest na tyle bogaty w informacje, że na pewno warto przetłumaczyć go na język polski.
Ewentualnie ten tłumacz http://translate.google.pl może trochę pomóc.
Najważniejsza część tego tekstu jest tutaj do pobrania po polsku: http://www.buycontacthasbegun.com/support-files/nexuspolish.pdf .

Zanim zaczniesz czytać, w czasie czytania i przeczytawszy bądź świadomy, że w każdym momencie twoje myśli połączone z emocjami tworzą to, co nazywasz twoją rzeczywistością, twoim światem. Dlatego coś może być jednocześnie prawdą i fałszem.
Zatem im więcej tak zwanych czarnych, negatywnych myśli, tym więcej cierpienia, i odwrotnie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
pyzka



Dołączył: 02 Lis 2005
Posty: 139

PostWysłany: 2009 10 02 18:10    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

...

Ostatnio zmieniony przez pyzka dnia 2011 08 17 16:56, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Dorota



Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 219
Skąd: ze wsi :)

PostWysłany: 2009 10 08 12:31    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

WITAM Smile Super artykuł i dzięki autorowi (i tłumaczowi) za niego. Bardzo mocno we mnie zwibrował. A oto co mi przyszło... Very Happy
Cytat:
Jeśli spojrzysz na wszystko poprzez intelekt i zdrowy rozsądek, zobaczysz zmianę biegunów, nieuniknione katastrofy jako wynik naturalnych uwarunkowań i praw kosmicznych. Ale jeśli spojrzysz na to z głębi serca, obraz będzie wygladał inaczej i gdzieś wewnątrz siebie będziesz wiedział, że w końcu końcu wszystko będzie OK.

Właśnie- coraz częściej chyba udaje mi się widzieć wszystko "z głebi serca", bo muszę się przyznać, że w ogóle sie nie boję. I to nie dlatego ze nie wiem lub nie wierzę... Razz

Cytat:
Nastepnym krokiem, według mnie rozsądnym, jest zgromadzenie się w tych miejscach ludzi, dla których ten pomysł i cel ma sens.Miejsca te są częścią energetycznej siatki planety. Byłoby dobrze gdyby wszyscy ci ludzie mieli doświadczenie w sztuce medytacji i odmiennych stanów świadomości. Jest wielu, którzy mogą poprowadzić taką medytację grupową i wyjaśnić podstawy i cel, który chcemy osiągnąć

I tu sie zgadzam...

Cytat:
To zadziała tylko wtedy, gdy miliony ludzi zgromadzą się w tym samym dniu, o tej samej godzinie (odpowiednio dopasowanej
do stref czasowych) i „dostroją” się do pola psi planety(psionic field) skupiając się na tym, żeby dokonała się zmiana.

Tak by było najlepiej, ale nie jest to warunek niezbedny. Moim zdaniem ludzie o podobnych wibracjach w naturalny sposób bedą się odnajdywać i łączyć. Szukać ze soba kontaktu- na innych płaszczyznach niż do tej pory. To sie już dzieje..
Cytat:
Odpowiednia częstotliwość dźwięku wytworzy wibracje do których 'dostroją' się medytujący i powstanie potężne pole czystej energii mentalnej.W tym momencie siła ta może zostać ukierunkowana. Innymi słowy, doświadczenie w medytowaniu, wpomożone przez odpowiednią częstotliwość dźwięku, uaktywni szyszynkę i grupa będzie w stanie dostroić się do tej samej długości fali aby zmaterializować czystą siłę psychiczną w otaczającej przestrzeni.Musimy mieć najlepszą wiedzę naukową i ezoteryczną aby to osiągnąć.
Równowaga pomiędzy mocą intelektualną i duchową. Klucz znajduje się w środku. Kiedy jużzobaczysz to w swojej świadomości, zaczniesz rozumieć jej dynamikę i dostroisz się do tej nowej częstotliwości. Przyroda to zrozumie i zacznie ci pomagać i staniesz się przekaźnikiem boskiego planu

Te słowa to po prostu miód na moje serce Very Happy - że ktoś inny może w tak idealny sposób wyrazić to, co i jak ja czuję... hmmmm- czyż nie jesteśmy połaczeni Wink?
Jest dużo o dźwięku i wibracji. To moja rola, moja ścieżka, moje odkrycie- dźwięk i wibracja to PODSTAWOWA MATRYCA wszystkiego... Więc jeśli przemiana ma być gruntowna, to tylko z dźwiękiem...

Cytat:
To musi sie odbyć w każdym miejscu naszej planety. Technicy dźwięku przygotują odpowiedni plik muzyczny, który koresponduje z każdym kontynentem. Myślę, że potrzeba przynajmniej 7 miejsc na każdym kontynencie aby się powiodło.
I dalej:
Cytat:
Mam także przyjaciela w Kanadzie, który jest technikiem dźwięku, i który buduje coś godnego uwagi w oparciu o te same zasady geomuzyki które stosuje James Paul Furia. Jego prace również zakładają użycie high-tech aby wywołać kontrolowany ESP(zjawisko ponadzmysłowe) i doświadczenie wyjścia poza ciało-gwiezdną wycieczkę, która może być
zastosowana aby sięgnąć do wiedzy z wyższych wymiarów egzystencji. I żeby to zadziałało za każdym razem kiedy użyje się tej technologii. Mamy kilku techników dźwięku, którzy rozumieją cel przedsięwzięcia i potrafią stworzyć odpowiednią częstotliwość

Zawsze mnie rozwala niezachwiana wiara ludzi w potegę zdobyczy techniki. I to tych samych, którzy twierdzą, że wszystko mamy w sobie Wink
A co jeśli elektronika padnie lub nie bedzie dostępu do tzw. cywilizacji? Póki co, ja tam wole gong- zwykły kawałek blachy, który czyni CUDA Very Happy
Cytat:
Pamiąętacie badania japońskiego naukowca dr Masaru Emoto, który odkrył, że kryształy uformowane w zamrożonej wodzie ulegały zmianom, kiedy określone myśli były na nie skierowane?

Właśnie, to takie ABC. Wiecej jest na mojej stronce, w linku do radia RAM, gdzie Irma i Janusz- moi przyjaciele bardzo ciekawie mówią o dźwięku- po otwarciu strony najlepiej zjechać w dół do "Audio".
Cytat:
Ludzie muszą na drobne części połamać stary system wierzeń, usunąć wszystkie figury szachowe z szachownicy i zacząć od nowa.

I tu właśnie gong jest rewelacyjny- po prostu WYMIATA. Stare myśli, emocje- jak wicher!
Cytat:
W tych ważnych miejscach będących częścią ziemskiej siatki geograficznej, nawet jeśli zabraknie ludzi rozumiejących o co w tym wszystkim chodzi, wystarczy jeśli wszyscy inni jednym głosem będą śpiewać tę samą pieśń. Pieśń musi być pełna uczucia...

TAK Smile I to by wyjaśniało, dlaczego jakiś rok temu zaczął mi sie uwalniać głos. Oraz fakt, że po roku pracy nad finansami, pierwszy projekt, jaki wygrał konkurs i bedzie przeze mnie realizowany są... warsztaty śpiewu intuicyjnego Laughing
Cytat:
Jedyna różnica między wcześniej wspomnianym koncertem a tym śpiewaniem jest taka, że nie robisz tego dla zabawy, ale dla uratowania Ziemi i ochrony wszystkiego co na niej żyje.

Robisz niby to samo, tylko świadomie Smile
Cytat:
Wierzę, że siłą naszych uczuć możemy powstrzymać zło, które istnieje na planecie. To jest właśnie najważniejsza informacja, którą przyroda i nasi bracia i siostry z wyższych 44 wymiarów usiłują nam przekazać. Uważam, że tylko wtedy będziemy naprawdę gotowi na
czekającą nas pod koniec grudnia 2012 ewolucję naszego gatunku.

I dalej:
Cytat:
Pozostaje tylko pytanie-jak możemy to zrobić? Globalna medytacja

I tu się zgadzam w 100% Smile. I znowu- ja już to robię. Na każdym seansie, na każdym koncercie robie wprowadzenie- krótką instrukcję "jak najlepiej wpuścić te dźwięki wgłąb siebie"... nie używam zwykle słowa medytacja, by nie razić tych, którzy są na nie uczuleni. Na swoich zajęciach, po jakimś czasie przygotowawczym przychodzi czas "odkrycia kart". Mimochodem wtrącam: bo to, co my tu naprawdę robimy, to GRUPOWA MEDYTACJA DŹWIĘKU. No i potem juz nazywan TO po imieniu Smile.
Cytat:
Z głębi serca wierzę, że globalna medytacja to dopiero początek. Zacznie sie ona jako test, eksperyment, po to, żeby wkrótce zmienić się w coś zadziwiająco potężnego. To zmieni rzeczywistość tego świata. Nasza planeta zacznie wibrować światłem. Nawet ludzie na ulicy poczują różnicę.

Powiem więcej- dla mnie jest to OCZYWISTE Razz

Cytat:
W każdym razie, ja osiągnąłem to, po co tu przyszedłem. Przekazałem informację. Jesteś z nami?

OCZYWIŚCIE Smile

JA JUŻ TO ROBIĘ> POCZATKOWO ZUPEŁNIE NIEŚWIADOMIE> OBECNIE JUŻ ŚWIADOMIE> CORAZ BARDZIEJ
Dzięki takim artykułom jak ten. Dzięki takim osobom jak Joachim i Janusz- którzy to rozpropagowują!
Bedzie dobrze! Wszystko zostało zaprojektowane w sposób GENIALNY- a przemiana już się dokonuje. Ludzie budzą się na potęgę- no po prostu aż przyjemnie popatrzeć. Jestem zaszczycona i szczęśliwa, że mogę w tym uczestniczyć- obserwować innych, obserwować siebie. Może lekko wspomagać...
Z mojej perspektywy widać to bardzo, bardzo WYRAŹNIE: BUDZIMY SIĘ Smile Na masową skalę!

Dlatego powtórzę za autorem słowa, które wypowiedział, ale wciąż jeszcze niezbyt są one dla niego oczywiste:
Nie potrzebujemy broni, żeby pokonać zło. Musimy po prostu przestać akceptować jego istnienie jako część naszej rzeczywistości.
Więc zacznijmy od siebie z dźwiękiem/ wdziękiem. Wszystkim dedykuję swoja najnowszą mantrę, która mi przyszła całkiem niedawno- niestety nie mogę wam jej zaśpiewać przez internet ...

"Odłóż broń i otwórz serce, odłóż broń i otwórz serce...
odłóż odłóż odłóż odłóż broń- i otwórz swoje serce"

Pozdrawiam wszystkich ciepło. Dorota

PS. Link do radia RAM jest tu: http://energiagongu.pl/?&str=2
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
krzysztof



Dołączył: 02 Lip 2007
Posty: 533
Skąd: zielona góra

PostWysłany: 2009 10 09 10:44    Temat postu: ROK 2012 Odpowiedz z cytatem

WITAM Surprised

http://niejedzenie.info/forum/viewtopic.php?p=6124#6124
oraz
http://niejedzenie.info/forum/viewtopic.php?p=8563#8563

POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY Surprised
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
jacek65



Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 468

PostWysłany: 2009 10 20 13:11    Temat postu: 2012 made in Hollywood Odpowiedz z cytatem

Koniec świata będzie albo i nie, ale film już jest;))
http://pl.wikipedia.org/wiki/2012_(film)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1091
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2009 11 17 20:25    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Byłem, widziałem ... fajne efekty specjalne ... ale jak się wie coś więcej ... kupy się nie trzyma Very Happy

A tak na poważnie ... rada 6 ze strony 32 dokumentu, co przytoczył Joachim ( http://www.buycontacthasbegun.com/support-files/nexuspolish.pdf . ), żeby nie wchodzić do ciemnych tuneli ze światełkiem i zasuwać do centrum galaktyki ... świadczą o tym, że wymiar astralny jest dalszą wielką manipulacją i wielkim niebezpieczeństwem ...
Czy tak też to Joachimie i inni, co się tam zapuszczają widzicie?
I się tak kurczę zastanawiam ... co z dziećmi ... one chyba jednak są w takim wypadku "stracone" ... ???

czekam na rzeczową i szybką odpowiedź ... bo jest to chyba dość istotne ...
I z góry dziękuję Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
JMW



Dołączył: 13 Sty 2003
Posty: 1666
Skąd: Poznań

PostWysłany: 2009 11 18 18:06    Temat postu: wpływy, pożywienie, interesy Odpowiedz z cytatem

hunab-ku napisał:
nie wchodzić do ciemnych tuneli ze światełkiem i zasuwać do centrum galaktyki
Zależy czym jesteś i co masz na celu. Dłuższy to temat, nie jednoznaczne stwierdzenie. Całe seminarium można zrobić.

hunab-ku napisał:
Czy tak też to Joachimie i inni, co się tam zapuszczają widzicie?
Jest nieskończenie wiele możliwości, nieskończenie wiele sytuacji -- to naprawdę zależy od wielu czynników. Po zerowe, na ile czujesz JA, Moc Wewnętrzną. Po pierwsze, czym jesteś. Po drugie, którędy biegnie twoja droga jako istoty, nie tylko tej tutaj, teraz na Ziemi. Po trzecie, jest wiele grup o różnych interesach, one żywią się energią innych istot i korzystają z wszelkich znanych im sposobów, żeby jak najwięcej ludzi przyciągnąc do siebie. Widać to ostatnio w tworzących się nowych religiach (chociaż nie nazywanych religiami).
Na jednej drodze wybierzesz kierunek do światła -- to dla ciebie korzystne wtedy. Na innej drodze wybierzesz kierunek do ciemności -- to będzie korzystne. W pozostałych przypadkach pozostaniesz w miejscu albo będziesz oscylował.

hunab-ku napisał:
co z dziećmi ... one chyba jednak są w takim wypadku "stracone"
Dziecko to forma, którą my definiujemy i tworzymy, jednak podlega tym samy przemianom co inne istoty we wszechświatach. Dziecko poza ciałem często wie i umie więcej niż dorosły.

Ostatnio zmieniony przez JMW dnia 2009 11 20 18:24, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1091
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2009 11 20 13:49    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No tak ...
Czyli jak zwykle ...
"Róbmy swoje" Very Happy
Ale ... coraz bardziej nie rozumiem i coraz bardziej wydaje mi się każdy taki przekaz podejrzany. No bo po jaką cholerę mówić, pisać, kreślić piktogramy ... o tym, że jesteśmy dojeni i są moce, które nas wykorzystują, skoro nasze poczucie JA jest właśnie takie jakie ma być. I skoro JEGO sonda ma być pożywką dla negatywu to i tak będzie!
Cały ten przekaz piękny, kolorowy i pełen przyjacielskiego nastawienia spowodował tylko i wyłącznie kolejny stres związany z wahaniem czy prawdą jest, że w tunelu ze światełkiem na końcu stoi jakieś dziadostwo. A jeżeli to nieprawda? A jeżeli coś sprytnie chce nas od tego światła odciągnąć?
Jasnym dla mnie na obecnym poziomie rozwoju jest, że cienia nie wybiorę Very Happy , ale czy podążać do centrum galaktyki, czy do światełka w końcu tunelu ... przynajmniej Tu ... nie wiem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
jacek65



Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 468

PostWysłany: 2009 11 20 14:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

hunab-ku napisał:
Byłem, widziałem ... fajne efekty specjalne ... ale jak się wie coś więcej ... kupy się nie trzyma Very Happy
I z góry dziękuję Smile


tak to zazwyczaj jest z takimi filmami;-)
niekoniecznie nawet trzeba wiedzieć coś więcej w zakresie informacji zawartych na tym forum, przypuszczam że wystarczy nie zostawić przed drzwiami kina nawet wiedzy szkolnej, żeby się to kupy nie trzymałoWink
parę lat temu byłem przewodnikiem na wystawie maszyn Leonarda da Vinci, i spotkałem dzieci, które wiedzę czerpały z książki "Kod Leonarda da Vinci" Dana Browna. sympatyczna lektura, dobra jako punkt wyjścia do poszerzenia własnej wiedzy, ale nie jako jej źródło...
to wszystko nie zmienia faktu że lubię takie filmy, czyż nie piękny jest bowiem widok Indiany Jonesa przelatującego w lodówce nad pustynią?Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1091
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2009 11 20 15:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Niezaprzeczalnie masz rację jacku!
Wiele takich momentów chwyta za serce ...
Choć ... zaszokowało mnie, że czasami to jest prawda ...
Nie wiem czy wychwyciłeś ale na samym początku "MI II" Tom Cruise skacze ze skały na skałę .... i podobno sam to naprawdę zrobił !!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
jacek65



Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 468

PostWysłany: 2009 11 20 16:06    Temat postu: filmy Odpowiedz z cytatem

pamiętam ten moment, ale wątpię by Tom Cruise robił to osobiście, jężeli było rzeczywiście kręcone na dużej wysokości. nie chodzi o odwagę aktora czy o jego umiejętności - na coś takiego nie zgodziłby się producent. gdyby aktorowi coś się stało, groziłoby to zawieszeniem zdjęć i stratami finansowymi.
pewnie zbliżenia były kręcone w studio i zmontowane z ogólnymi planami z udziałem kaskadera i efektami specjalnymi. oczywiście T. Cruise mógł wykonać parę numerów osobiście ale raczej w studio i z siatką Wink
wszystko to filmowe cuda Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1091
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2009 11 20 20:22    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No ... rzeczywiście chyba masz rację. To co piszę, wiem z jakiegoś tam czasopisemka ... w którym zęby ludzi bielsze są niż świeży śnieg na K2 Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
jesiennylisc



Dołączył: 05 Mar 2007
Posty: 23

PostWysłany: 2009 11 23 03:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

hunab-ku:
Cytat:
A tak na poważnie ... rada 6 ze strony 32 dokumentu, co przytoczył Joachim ( http://www.buycontacthasbegun.com/support-files/nexuspolish.pdf . ), żeby nie wchodzić do ciemnych tuneli ze światełkiem i zasuwać do centrum galaktyki ... świadczą o tym, że wymiar astralny jest dalszą wielką manipulacją i wielkim niebezpieczeństwem ...
Czy tak też to Joachimie i inni, co się tam zapuszczają widzicie?


Ja również przeczytałem i ta sugestia również zwróciła moją uwagę. Autor o nicku "Astralwalker" który napisał to na forum projectavalon.net a dołączył do tegoż forum w grudniu 2008 roku po prostu ujał w nim wszystkie różnorakie informacje jakie znalazł w internecie i wrzucił do jednego wora, pięknie zmiksował wszystko i wyszło to co wyszło. Czyli Majowie, Zaitgesty, kryształy itd. itd. Nie będę analizował tutaj daty 2012 chociaż mógłbym co nieco na ten temat powiedzieć, ponieważ tematem interesuję się od 1998 roku, czyli nawet wcześniej niż Patrick Geryl wydał swoją głośną książkę i wcześniej niż jakakolwiek wzmianka o tym pojawiła się na polskich stronach internetowych.
Chciałbym natomiast odpowiedzieć na pytanie o tunel, który odradza ten anonimowy autor.
hunab-ku najlepiej idź za swoim opiekunem duchowym. Kiedy poczujesz że światło emanuje miłością i że kocha Ciebie to przecież chyba nie zaczniesz uciekać do czarnej dziury w centrum galaktyki tak jak sugeruje ktoś o nicku "Astralwalker" Laughing . Zresztą kto wie jaki z niego tam walker? Wink Zaznajom się z kilkutysiącletnią Buddyjską Księgą Umarłych, tam jest wyjaśnione do jakiego światła iść.
Przeczytaj sobie NDE Thomasa M Benedicta
http://www.astraldynamics.pl/artykul-20,,.html

Słuchaj głosu sumienia a nie zabłądzisz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1091
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2009 11 23 20:31    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No tak listeczku .....
A jeżeli to manipulacja?
Wybór między światłem a cieniem prosty jest Very Happy
Ale między jednym, a drugim światłem ... już trudniejszy.
Powiadasz, że uczucie Miłości mnie przyciągnie ....
No właśnie ..... przyciągnie .....
Czarna dziura w centrum galaktyki nie jest czarną dziurą ...
Przynajmniej ... tak jak to w zdjęciach galaktyk jest widoczne .... wielka, wielka jasność ... emitująca energię we wszystkich kierunkach ...
Nie podważam tego co piszesz ... ALE CZY i CZEGO JESTEŚ PEWIEN ????
Proszę Cię napisz coś więcej o 2012 ...
To znaczy ... nie to co wszyscy wiedzą, ale to, co Ty wiesz.
NDE Benedicta znam Cool
Ale Buddyjskiej Księgi Umarłych nie ...

A co z Majami ... co oni mówią/piszą?
Co z ich Hunab-ku ... Panem Ruchu i Miary ...

Wiesz coś więcej?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
jesiennylisc



Dołączył: 05 Mar 2007
Posty: 23

PostWysłany: 2009 11 26 05:53    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

O 2012 nie ma potrzeby się za dużo rozpisywać. Wiesz dlaczego? Ponieważ dzieli on ludzi na trzy grupy:
-Tych, którzy nie wierzą w to, że właśnie wtedy coś wyjątkowego może się wydarzyć.

-Tych, którzy wierzą w to, że coś się wydarzy i widzą to tylko jako materialną zagładę powodującą śmierć ciała i zagładę cywilizacji.

-Tych, którzy wierzą w to, że coś się wydarzy i widzą to jako duchową transformację poprzez catharsis, ku wyższym poziomom istnienia.

Tak więc pierwszą grupę zazwyczaj stanowią tak zwani twardo stąpający po ziemi racjonaliści (w większości ateiści), którzy w ogóle nie wierzą w cokolwiek. Według tej grupy człowiek powstał w wyniku uderzenia pioruna, który zapoczątkował chemiczne procesy prowadzące do ewolucji życia na Ziemi, tak więc oczywiste dla nich jest, że Świat to tylko materia bez elementów duchowych a po śmierci nie ma nic.

Druga grupa: pesymistyczno-katastroficzna wierzy, że to zjawisko sprowadza się tylko do kataklizmu naturalnego, który doprowadzi do zagłady ludzkości i innych żyjątek a tylko garstka wybrańców uniknie śmierci. W tej grupie duchowość nie odgrywa większego znaczenia (właściwie to sprowadza się głównie do klepania na pamięć wierszyków
na klęczkach w kościołach i innych materialnych "świątyniach", meczetach itp.) Film 2012 którego niedawno była premiera w kinach właśnie zawiera się w tej grupie. Ta grupa za główny cel obrała sobie za wszelką cenę przetrwanie w górach Afryki północnej lub na wcześniej zbudowanych arkach, tak aby móc odbudować cywilizację na podobieństwo obecnej (czyli aby było jak zwykle - wojny,zło,przemoc itp.itd.) : /

Trzecia grupa ludzi wierzy w to, że cokolwiek się nie wydarzy, będzie to z korzyścią dla ich stanu duchowego. Ta grupa nie obawia się "śmierci", ponieważ wie, iż we Wszechświecie nic nigdy nie umiera a jedynie ciągle się przeistacza zmieniając tylko swój stan istnienia. Ta grupa jako jedyna z wszystkich z niecierpliwością oczekuje daty 21.12.2012.

hunab-ku wiesz dlaczego napisałem na początku, że nie ma potrzeby się rozpisywać nad datą 2012? Ponieważ po pierwsze nie obawiam się "śmierci" ciała w którym obecnie przebywam (oczywiście jednocześnie szanuję je za to, że dzięki niemu mam możliwość zachwycać się pięknem naturalnym tej planety i doświadczać, przy czym jednocześnie staram się nie krzywdzić innych istot). Tak więc nie zaliczam się do grupy drugiej, gdyż nie obawiam się dnia zagłady. Do grupy pierwszej także się nie zaliczam gdyż wierzę w Pra Źródło Wszechistnienia (zwane przez innych Bogiem, Jahwe, Allahem itd.). Nie zaliczam się także do grupy trzeciej, ponieważ wiem, że cały Wszechświat w tym planeta Ziemia i istoty ją zamieszkujące nieprzerwanie doświadczają ewolucji świadomości. Każda istota przez cały czas doświadcza, poprzez to jej świadomość nieprzerwanie ewoluuje ku wyższym poziomom wibracji. Każda istota w każdej chwili swego istnienia emanując miłością zmierza ku "oświeceniu", częstokroć nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Natomiast istoty zagubione, które wyrządzają innym istotom krzywdę czasami "stoją w miejscu", czasami "się cofają" o krok do tyłu, ale w nieskończoności Istnienia i tak całą tę drogę kiedyś także przemierzą.

Tak więc nie ma co się przejmować datą 2012. Należy się cieszyć i doceniać tę chwilę w której obecnie istniejesz i bierzesz kolejny oddech w tym ciele na tej planecie w tym momencie tu i teraz : )
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
JMW



Dołączył: 13 Sty 2003
Posty: 1666
Skąd: Poznań

PostWysłany: 2009 11 26 10:28    Temat postu: manipulacje Odpowiedz z cytatem

Do tych 3 grup można dotać tych, co, po prostu, są ciekawymi obserwatorami i nie przyłaczają się do któregokolwiek z trędów.

Ilość manipulacji informacjami odnoszącymi się do 2012 jest największa ze znanych mi tematów w środkach masowego przekazu. Dlaczego tak się dzieje i kto, co ma na celu -- zamierzam napisać o tym później, bo może się to przydać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1091
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2009 11 26 21:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dzięki listeczku ... choć ... wiesz .... miałem nadzieję, że Twe 11-o letnie zainteresowania wniosą coś ciekawego do mojej wiedzy o 2012.
Lubię wiedzieć ... bo ciekawski jestem Laughing
A co będzie ... to będzie ... i wiem, że to mi i nam ma służyć, jakkolwiekby to nie wyglądało.
Niestety w rozróżnianiu DROGI głosem sumienia się nie mogę posłużyć, bo co dzień generowane przez me ego sztuczne poczucie winy, które kiedyś identyfikowałem jako sumienie nie traktuję już poważnie.
Rozmawiałem w tej kwestii z moją "więcejwidzącą" Smile znajomą ... i kurczę rzeczywiście ... Miłość może być imitowana przez miłość/wiedzę/komfort/ciepło ... więc jednak ... to nie mżonki Evil or Very Mad
Oczywiście zgadzam się z Tobą co do Tu i Teraz ... cały czas próbuję nie dać się oszukać Very Happy

Joachim ... ja Cię chyba uduszę ....
Nakręcasz spiralę mej ciekawości jak w jakimś bestsellerze!
A jak nam internet zabiorą?
A jak prądu nagle zabraknie, bo jakiś impuls ze Słońca strzeli?
To co?
NIE BĘDĘ WIEDZIAŁ !!! Laughing
Proszę Cię nie zwlekaj zbyt długo, bo się zesmolę Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Fakir



Dołączył: 19 Mar 2003
Posty: 230
Skąd: Kraków

PostWysłany: 2009 11 28 11:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja czasami odnoszę wrażenie że komuś bardzo zależy na tym by mieszać w około tematu 2012, może jakaś grupa istot żywiąca się energią emocji strachu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email WP Kontakt
SamTen



Dołączył: 13 Mar 2007
Posty: 112
Skąd: Wawa

PostWysłany: 2009 11 30 12:10    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fakir napisał:
Ja czasami odnoszę wrażenie że komuś bardzo zależy na tym by mieszać w około tematu 2012, może jakaś grupa istot żywiąca się energią emocji strachu.

Tak. To zupełnie oczywiste.
Co do grupy istot - spotkałem bardzo ciekawe spojrzenie na ten temat w zaskakującym miejscu... A mianowicie u Ekharta Tolle. Nie pisze on nic ani o obcych ani o 2012. Zajmuje się wyłącznie świadomością i jej przebudzeniem. Świetnie opisuje strukturę i funkcjonowanie EGO. Wprowadza też pojecie "pain-body" co w polskiej wersji zostało znakomicie przetłumaczone na CIAŁO BOLESNE.
Tolle nie rozważa, czy jest to odrębny byt, czy tylko funkcja umysłu. Ale sam przyznaje, że ciało-bolesne bardzo przypomina astralnego pasożyta.
Ja to rozumiem tak: jest to schemat zachowań + zbiór specyficznej (negatywnej) energii. Ale niekoniecznie trzeba to zaraz uważać za osobę/osoby/rasę. Opowieści o rasie pasożytniczej to już (moim zdaniem) interpretacja - sposób w jaki niektórzy postrzegają tę energię.


Ostatnio zmieniony przez SamTen dnia 2010 02 09 16:08, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1091
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2009 12 02 00:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No właśnie ...
Energia ...
Energia z własną świadomością?
Czy bez świadomości, ale działająca jak magnes, który jest tym silniejszy im więcej magnesików na niego się składa ...
I znowu ... można tu wracać do Monroe'a i Moen'a ... do opisów jak energie ludzi po śmierci postrzegają inne energie, które są z nimi w koincydencji ...
Jak powstają różnorakie piekła i nieba ... dla tych, którzy nie potrafią się otworzyć na inne doświadczenia. Jak to "wiekami" przebywają w zgromadzeniach, wioskach, grupach religijnych i nie potrafią z nich wyjść, bo energia takiego miejsca ... negatywna czy też pozytywna wciąga ich i odciąga od możliwości dalszego rozwoju.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
jacek65



Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 468

PostWysłany: 2010 03 02 15:58    Temat postu: dni są ponoć krótsze Odpowiedz z cytatem

okazuje się że że być może po trzęsieniu ziemi w Chile dn stały się krótsze o... 1,26 milisekundy:
http://wiadomosci.onet.pl/2135713,441,kataklizm_w_chile_mogl_zmienic_os_ziemi_dni_staly_sie_krotsze,item.html
Jacek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Sattwa



Dołączył: 24 Paź 2006
Posty: 64

PostWysłany: 2010 04 19 23:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tym, którzy wychwalają nadzieję i światło mogę jedynie powiedzieć, że rozczarują się jeśli ich nadzieja polega na byciu zależnym od kogoś innego, na ocaleniu własnej osoby, na dążeniu do zmiany na świecie. Prawdą są słowa Gandhiego, w których wyjaśnił, że musimy sami stać się zmianą, którą chcemy ujrzeć na świecie, tyle że kluczem jest zdefiniowanie co jest tym, co ulega zmianie.
Nowy Porządek Świata istnieje już teraz, a Annunaki i ich współpracownicy sprawnie go kontrolują. Bez względu na to jaką użyć na to nazwę, świat naprawdę poddawany jest teraz nowemu porządkowi; istnieją również osoby w Elicie, których zadaniem jest analizowanie tego na ile masy ludzkie są świadome tych zmian i jakie są ich reakcje na to.

Źródło:
2008 WingMakers.com, Lyricus.org, and EventTemples.org.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Rozwój duchowy, Droga do doskonałości, Ezoteryka, Paranormalne. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group