Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY
Dyskusje o inedii, niejedzeniu, poszczeniu, dietach i inne.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

hunab-ku - proces
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Ja, Moje Życie i Moje Doświadczenia.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1092
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2007 06 29 10:22    Temat postu: hunab-ku - proces Odpowiedz z cytatem

Witajcie Najdrożsi !!

26.06.2007

Rozpoczynam proces, który ma doprowadzić do nie jedzenia i nie picia

Ponieważ jestem niecierpliwy (na razie) pomimo, że nie doczytałem jeszcze wszystkiego z listy i z książki Joachima - rozpocząłem proces przejścia dnia 26.06.2007 (wtorek).
To, co wyczytałem z powyższych źródeł pozwoliło mi na dziś zarysować wstępne wytyczne pomagające mi w tym procesie. Te wytyczne to:

1. Nic na siłę:
Zakładam, że proces będzie przyjemny i że ma służyć moim trzem ciałom

2..Słucham ciała:
Zakładam, że ciało fizyczne, a potem dwa me pozostałe ciała będą pomagać mi w procesie i dzięki ich wskazówkom proces ten będzie najmniej dokuczliwy jak to tylko możliwe

3. Nieprzyjemne doznania likwiduję do minimum:
Zakładam, że w przypadku złego samopoczucia mogę czasowo zwiększyć racje spożywanej wody i pokarmu

4. Żadnych planów czasowych i wagowych:
Zakładam, że proces ma mi sprawiać przyjemność, a nie dostarczać stresu, że nie osiągnąłem jakiegoś pułapu lub terminu, lub liczby dni

5. Żadnych sprawdzonych ścieżek
Zakładam, że moja ścieżka będzie inna niż każdego z Was. Mając jednak wiedzę czego doświadczaliście jestem świadomy, tego co mnie czeka i dzięki temu mogę lepiej rozpoznawać i prawidłowo objawy towarzyszące procesowi przejścia. Dziękuję Wam, za wasze wpisy.

6. Wszystkie powyższe założenia mogą ulec zmianie:
Zakładam, że mogę stanąć przed koniecznością weryfikacji 5 wcześniejszych założeń, w związku z wiedzą jaka może do mnie napływać z listy, książek, od przewodnika, ciała fizycznego, MNJ i MWJ – i zrobię to bez najmniejszego żalu

7. JAM JEST:
Tu nic nie zakładam – JESTEM BOGIEM i dlatego proces nie może się nie udać.
Ten punkt nigdy nie ulegnie zmianie

W każdym razie:

Lewatywa 500 ml woda kranówka

26.06.2007
- 2 kanapki z serem żółtym
- 2 szklanki koktajlu ze zmiksowanego pomarańcza, banana, jabłka, cytryny
- 5 szklanek wody mineralnej niegazowanej

27.06.2007
- 2 szklanki koktajlu jak wyżej
- 3 szklanki wody jak wyżej

28.06.2007
- jak wyżej
- 2 szklanki wody

29.09.2007
- jak wyżej
- 1 szklanka wody

Do tej pory zauważyłem:

- brak głodu tylko ucisk w żołądku
- ropa (zapach i spływ)w gardle i nosie
- brak nie przyjemnych doznań – omdleń, zawrotóe głowy – tylko 2x poczyłem się „dziwnie”
- lepiej odbieram zapach
- myśli mam spokojne
- gorące uszy, kończyny
- trochę mniej senny jestem
- mam więcej energii – nie jest to „Power” ale mam na wszystko chęć i to co robię nie męczy mnie
- jestem dokładniejszy w pracy

Uwagi dodatkowe:
płuczę (gdzie mam tylko możliwość) usta wodą mineralną i wypluwam. Dlaczego? – nie wiem. Czuję, że ma tak być.

Będę systematycznie uzupełniał opisy moich osiągnięć

WSZYSTKO JEST MOŻLIWE Very Happy

„ JAM JEST,
JAM JEST CZŁOWIEKIEM CHRYSTUSOWYM,
JAM JEST CHRYSTUSEM BOŻYM,
JAM JEST BOGIEM i przez to;
JAM JEST MIŁOŚCIĄ.
JAM JEST MĄDROŚCIĄ.
JAM JEST WSZECHJEDNOŚCIĄ
Moja wdzięczność nie ma granic, że JAM JEST
Oddaje się w pokorze JAM JEST

PS: dziękuję Joachimowi, że JEST Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1092
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2007 07 03 20:00    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Proces trwa Very Happy

Napiszę tak - jest dziwnie. Nie czuję głodu. Nie wiem czy to dobrze, czy źle, ale tak jak jest, jest extraaa !!!
Mam dużo siły (acz się nie forsuję). Mam dobry humor.
Czasem coś mnie zaboli - ale to krótko i w małym stopniu i w różnych miejscach (najdotkliwiej poczułem prostatę - jedna taka super szpila przez ok. 20 sekund)

Dieta do soboty była tak jak w poprzednim poście, a w niedzielę ponieważ żona kupiła arbuza - wziąłem 1/4, wydłubałem pestki, zmiksowałem i wypiłem. Poza tym tylko kubek wody
Wczoraj i dziś po 1 kubku wody i soku z 1 cytryny, 1 pomarańczy ze zmiksowanym 1 jabłkiem - rozcieńczonych do 2 szklanek napoju.

Nie wiem dlaczego idzie mi tak dobrze (spodziewałem się większych dolegliwości). Może to dopiero początek.
Mam jeszcze takie systemy przekonań, że głodówki to ból i głód
Co tam - będzie dobrze Very Happy

Zaczynam więc 2-gi tydzień.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
gisan
Gość





PostWysłany: 2007 07 06 04:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

--

Ostatnio zmieniony przez gisan dnia 2013 11 19 04:38, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Maja



Dołączył: 21 Lut 2004
Posty: 277

PostWysłany: 2007 07 06 16:44    Temat postu: :) Odpowiedz z cytatem

Laughing Laughing Laughing
śmieję się razem z Tobą. Bo śmiech to zdrowie, radość wyzwala energię. Fajnie, gdyby pieski nie szczekały to może by śpiewały gdy wyzwalają swoje emocje Laughing Laughing Laughing Laughing

ale teraz całkiem poważnie, choć z przymrużeniem oka, bardzo mnie poruszyły Twoje afirmacje więc dzielę się . Piszesz:


NIE MA MNIE
- a kto pisze tutaj ?
-a czym jesteś?

NIC TU NIE ZAKLADAM - JESTEM KOMPLETNE ZERO CZYLI NIC

- taką koncepcję też można przyjąć, niezapisana karta

NIC NIE MA SENSU

- nic, to znaczy nic Wink a wszystko pozostałe....to jaki ma sens ? to po co to robić?


NIE MAM SWOJEGO JA - NIE MA MNIE

- hm.....Smile)))) oj widać w tym rozpoczętym poście, poza informacjami o przeprowadzonej głodówce ma nam dopisywać humor i bardzo dobrze

JESTEM CZLOWIEKIEM W ZWIERZECYM CIELE

- Smile)))) to też jest ciekawe ale.... uznaję , że to był z Twojej strony żart Wink

NIE MA ZADNEJ MADROSCI BO BYC NIE MOZE

- no tak, wszystko jest względne, sami nadajemy znaczenie wszystkiemu i tworzymy siebie

ISTNIEJE TYLKO INSTYNK SAMOZACHOWAWCZY

-hm......tylko ? a co w takim razie nie istnieje?

NIE MA ZADNEGO BOGA

"BOG" ZOSTAL WYMYSLONY PRZEZ LUDZI DO ICH SAMOEGZYSTENCJI

- wszystko możliwe, słowo Bóg coś oznacza, ale co? to pewnie każdy
indywidualnie czuje, o....a może to samoegzystencja, która kieruje się instynktem samozachowawczym o mocy kreacji której nadaje się względne znaczenie aby nadać temu pewien wyraz mądrości i demaskował sens, że sens nie ma sensu Wink

NIE MA ZADNEJ MILOSCI - ISTNIEJA TYLKO WSPOLZALEZNOSCI

- a na czym oparte są te współzależności

właśnie na czym....... może na niczym, a może na emocjach, uczuciach a może coś innego ..?



Rzeczywiście.... można powiedzieć NIC NIE MA

wszystko jest Jedną Wielką Iluzją wytworzoną przez umysł .

Wszystko dzieje się w umyśle a może nie...? Wink

wszystkie role w które wchodzimy, mniej lub bardziej świadomie. Sama zadałam sobie kiedyś pytanie ..po co? tak....to wypływa ze mnie , już się dzieje ....więc doświadczam, czemu nie. TY inaczej , ja inaczej, hu-nabku inaczej .....o rany to jest super Smile

no i fajnie...jesteśmy wolni ....? hm czyżby ?

jeśli jestem wolna to znaczy, że wszystko ode mnie zależy..Wink prawie...
bo przecież Ty też jesteś wolny ..więc nie będę ingerować w tą wolność, ale dopiero wychodzą fantastyczne współzależności Smile takie wolne i oparte być może na niczym Smile ale przynajmniej na humorze Smile))

Na koniec powiem i wcale nie żartuję

czuję się boginią, boską istotą, mającą wiele wymiarów- uwielbiam tą afirmację Smile

I tutaj jest moja samoocena- w tym się zaczyna,

- jestem boską istotą, stworzoną cudem Doskonałej Natury

stworzenie..... które pomimo informacji, nauki, pozostaje tajemnicą niezbadaną chociaż zgłębianą.

Czym jestem....niczym?

ja jestem wszystkim czym postanowię , co poczuję w sobie, czemu nadam sens.....
i pozdrawiam przy okazji wszystkich dzięki którym, w pięknych wolnych współzależnościach, przybliża się do mnie przypomnienie czym Ja jestem



serdeczności dla wszystkich Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
gisan
Gość





PostWysłany: 2007 07 07 03:22    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

--

Ostatnio zmieniony przez gisan dnia 2013 11 19 04:39, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Maja



Dołączył: 21 Lut 2004
Posty: 277

PostWysłany: 2007 07 07 09:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Very Happy Gisan, ja wierzę i wiem , że możesz tak czuć autentycznie, bo to prawda

że wszystko jest Jednym, więc nie ma ciebie , nie ma mnie
nie ma głupoty ani mądrości

wszystko jest Iluzją, zabawą, teatrem odbywającym się w naszych umysłach


Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1092
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2007 07 10 16:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kolejne dni procesu okazały sie zwycięstwem starych systemów przekonań. Przestraszyłem się, że za szybko i za gładko mi poszło wejście w niejedzenie. Postanowiłem "na siłe" coś zjeść. I na razie po troszku coś wrzucę w siebie. Oczywiście jest mi to zupełnie niepotrzebne - bo tylko gorzej sie po tym czuję, ale .......... te systemy przekonań.
Niejedzenie nie jest problemem.
Na razie problemem jest dla mnie 39 lat jedzenia za sobą.
Cóż - nie jest to żadna porażka, ale wyhamowanie procesu.
Tak dla uspokojenia Very Happy

Gisan

Chopie trzymaj się Very Happy

JAM JEST WIECZNY, NIEŚMIERTENY, WSZECHOBECNY, NIESKOŃCZONY, A TO CZYM JESTEM JEST PIĘKNE

Pozdrawiam !!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
gisan
Gość





PostWysłany: 2007 07 28 13:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

--

Ostatnio zmieniony przez gisan dnia 2013 11 19 04:39, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
SamTen



Dołączył: 13 Mar 2007
Posty: 112
Skąd: Wawa

PostWysłany: 2007 07 30 11:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gisanku, Hunabeczek Ci odpowiedział był. Ale jego wypowiedź wycięło. (była jakaś awaria forum).

Hunab-ku, powtórzysz?[/b]
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
tilaca



Dołączył: 30 Wrz 2004
Posty: 126
Skąd: Kraśnik

PostWysłany: 2007 08 01 11:29    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Hunab-ku, opisujesz każdy dzień postu i bardzo dobrze. Ja niestety nie opisywałam i dziś żałuję, byłoby do czego wrócić.
Zastanawia mnie jedno.
Na początku postu, z tego co pamiętam, napisałeś swoje założenia typu: będę się czuł dobrze, będę przechodził cały ten proces łagodnie. Teraz piszesz, że spodziewałeś się trudniej przechodzić ten proces.
Mam taką wskazówkę dla Ciebie. Ciesz się, że przechodzisz go łagodnie i dziękuj za to, bo jest to łaska. Niepokoi mnie, że sięgasz po jedzenie, jeśłi już, to niech to będzie łyżeczka miodu. Chyba że, kończysz głodówkę. Radziłabym wtedy, żebyś zaczynał od płynów. Zresztą, Ty, to wszystko wiesz.
Życzę Ci wytrwałości w swoich doświadczeniach,. Niech przyniosą niewymierne korzyści.
Tobie Gisan dziękuję za miłe wsparcie kolegi, który właśnie zmaga się z sobą. A zaręczam, doświadczenie jest dużego formatu i życzę każdemu takiego doświadczenia. Ale do niego potrzeba wiary, trzeba dorosnąć, dojrzeć.
Wiem, że świetnie się bawisz na tym forum i jeszcze niejednego się dowiesz, chociaż nie doświadczysz. I tym się różnimy, tylko.
Życzę miłego dnia, pełnego śmiechu SZCZEREGO ŚMIECHU, haha. Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1092
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2007 08 01 12:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Już za bardzo nie pamiętam, co w nim napisałem, ale...

gisan:

"TAK CI BEDZIE JAK CI BYLO JAK CIE NIE BYLO - a jak Tobie Hunabeczku bylo jak Cie nie bylo ? "

O tym akurat mogę napisać. Przed zejściem w to wcielenie byliśmy w jakimś duchowym mieście. "Lataliśmy" sobie z kolegami tu i tam. Nadszedł czas obecnego wcielenia i trzeba było się rozstać. Nie byłem wcale zadowolony, że muszę Tu zejść.
Wcześniejszych okresów międzywcieleniowych nie badałem, ale wcielenia miałem o wiele cięższse niż to obecne

Także - jesteśmy i już. Byliśmy, jesteśmy i będziemy
Nic nie możesz z Tym zrobić, że istniejesz i już
Możesz po tysiąckroć zniszczyć swe ciało fizyczne, a po tysiąckroć wrócisz Tu. Szkoda czasu, że się tak wyrażę Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
gisan
Gość





PostWysłany: 2007 08 03 08:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

--

Ostatnio zmieniony przez gisan dnia 2013 11 19 04:40, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1092
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2007 08 03 10:43    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gisaneczku, Najdroższy:

1. Ludzie tacy jak ja, nie widzą wokół świata według utartego szablonu, albowiem jeszcze 1,5 roku temu byłem taki sam jak Ty (jeśli chodzi o "rozwój duchowy") Naprawdę żal mi było tych "głupków", którzy nie mają odwagi sporzeć śmierci w oczy i znajdują sobie jakiegoś Boga jako erzac na niebyt

2. Skąd wiesz, że te informacje "naukowe", które przytaczasz to prawda? A może pojutrze jakkiś naukowiec po raz kolejny coś zmieni w Twoim patrzeniu na świat typu: juz nie uważa się, że centrum naszej galaktyki to czarna dziura, tylko emiter promieni, albo że czarne dziury już nie pochłaniają wszystkiego, nawet zaczęły emitować coś z siebie. Poza tym sama NASA (jeżeli ma to już robić wrażenie) stwierdziła, że obecnie śmiesznym wydaje się pogląd, że jesteśmy sami we Wszechświecie - też niezła ewolucja .... itd. Czy pasuje Ci to, że ktoś kto do końca czegoś nie wie, wciska Ci swoje niesprawdzone odkrycia. Co może wiedzieć o 15 miliardach (tak się podaje) historii kosmosu nauka, która ma 200-300 lat? To tak jak lek, który po 2 latach testów wprowadza się na rynek i nie interesuje się tym co w następnych 50 latach będzie z organizmem wyczyniał.

3. To, że nasze Słońce się zmienia to zupełnie inna kwestia i zupełnie ta sama. Wszystko ulega zmianom, wszystko ulega ewolucji. To jedno z 4 praw wszechświata.

4. Twoje "Żyje się tylko raz" przekładam na moje "Żyje się wciąż, bez początku i bez końca" I tak na marginesie będziesz miał fajną zabawę jak opuścisz swe ciało fizyczne po jego śmierci. To co przeżyjesz warte jest chyba tego, żeby żyć tak jak teraz to robisz. To będzie tak jakbyś wyszedł z izolatki i nic o tym co Cię otaczało nie wiedział. W przeciwieństwie do ludzi takich jak ja, którzy coś tam wiedzą i coś tam widzą. Na pewno będzie to zupełnie niesamowite doświadczenie Very Happy

Tilaca:

Dzięki.
Wyszedłem bez problemu z głodówki/niegłodówki Very Happy
Od tej niedzieli zaczynam 2 tygodnie tylko na wodzie.
Będę Was informował jak mi idzie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Dorota



Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 219
Skąd: ze wsi :)

PostWysłany: 2007 08 03 11:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gisan! Jeśli głównie identyfikujesz się ze swoim ciałem to... OCZYWIŚCIE masz rację Laughing Żyje się tylko raz Smile
Hunab- ku!
Cytat:
do ludzi takich jak ja, którzy coś tam wiedzą i coś tam widzą.

A mógłbyś "coś" rozwinąć. Albo poopowiadać Question Bo ja po prostu uwielbiam słuchać o TYM (oobe, jak się domyślam) bezpośrednich relacji. A nie mam- jak się domyślasz- zbyt wielu okazji. Może jeszcze zdążę poczytać zanim wyjdę Wink

A u mnie znów "włączył się " suchy post. To już 4 raz w krótkim okresie czasu- coś się wyraźnie zaczyna dziać... Kompletnie nic a nic tym nie steruję i piję lub jem na każdą "zachciankę". Póki co widzę, że bariera 2 dni dobrze zakodowała się we mnie w tym temacie i trzyma! Na razie... Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Maja



Dołączył: 21 Lut 2004
Posty: 277

PostWysłany: 2007 08 03 12:24    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Very Happy

Natura stworzyła rośliny, zwierzęta i człowieka...dla mnie doskonale, bezwarunkowo z Miłości. Można o tym właściwie wiele dyskutować, nazywać, interpretować, gdzie początek i jaki Smile
Tak jak hu-nabku tutaj pisze o informacjach z Nasa

Albo będziemy powtarzać schematy- wyuczone dane nam w życiu jako ostateczne prawdy, albo będziemy czuć, że jest to nasze, w nas się odbija ta rzeczywistość, albo będziemy świadomi swoich światów- własnej kreacji. Możliwości jest nieskończenie wiele. Tak samo jak różnorodność w przyrodzie, chociaż istnieją prawa na których cała ta różnordność jest zbudowana. Po prostu super

I ludzki umysł jest tak wyjątkowy, wszystkie prawa działają po przez niego, a on wszystko wykona. Właściwie jest nieodkryty, nierozpoznany do końca, a może bardziej ..nie wiemy jak z niego korzystać, nie doświadczyliśmy jego możliwości jeszcze Smile

Być może ...działamy więcej jako odtwórcy a nie twórcy,powtarzamy, ale być może właśnie teraz mamy tego doświadczyć, aby...gdy zaczniemy bardziej świadomie korzystać z możliwości nam danych, będziemy bardziej świadomi działających praw i świadomie będziemy korzystać z tych możliwości, wiedząc jakie są tego konsekwencje.
... że to co stworzymy, pomyślimy, to przede wszystkim nasz świat, który my sami będziemy doświadczać i doświadczamy Smile


Nie mniej miłość można czuć, tak samo jak inne uczucia, Gisan, i ty to wiesz.

Czym innym jest dla mnie puste słowo kocham cię, a słowo kocham poparte czuciem, życzliwością i pozytywnie skierowanym do drugiej osoby.
A jeszcze czym innym, gdy wyrażam Kocham cię, w znaczeniu- taki jaki jesteś, masz prawo być, doświadczać tego co postanowiłeś, nawet jeśli nie jesteśmy świadomi, że sami to kreujemy. I tą M/miłość można też rozwijać w sobie, uświadamiać sobie w jak wielu sytuacjach, z góry zakładamy tylko swoją prawdę jako jedyną, a M/miłość płynie przez otwarte S/serce.

Skurcz, rozkurcz Wink

Pozdrawiam wszystkich i życzę owocnych postów i procesów - hu-nabku
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
gisan
Gość





PostWysłany: 2007 08 07 02:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

--

Ostatnio zmieniony przez gisan dnia 2013 11 19 04:41, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Maja



Dołączył: 21 Lut 2004
Posty: 277

PostWysłany: 2007 08 07 08:04    Temat postu: :) Odpowiedz z cytatem

Very Happy bardzo fajanie napisałeś Gisan. Widać , że nasze postrzegania, i formacje i poglądy są bardzo podobne.
Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1092
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2007 08 07 19:36    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gisanku, wszystko to o czym piszesz może byc podważone tyle razy ile tylko by się chciało. Albowiem wszystko jest nie do końca zbadane, ze względu na nasze ograniczone postrzeganie i niedoskonałość coraz doskonalszego sprzętu. Można sobie udawadniać coś na teraz i co z tego, jak po jakimś czasie okazuje się, że nie wiedziało się wszystkiego, albo nie wszystkie warunki danej obserwcji/doświadczenia zostały spełnione.
Tego jest za dużo ........., nawet dla najbardziej rozwiniętych cywilizacji, z którymi mamy kontakt kosmos jest zagadką.
Można sobie dzielić ludzi, grupować zjawiska, wkładać rzeczy do przegródek, a zawsze znajdzie się wyjątek - po co więc to wszystko? Chyba tylko po to, aby niedoskonałości takich podziałów "na siłę", wprowadzały chaos i niezrozumienie między nami
Piszesz, że Kosmos jest starszy od nas. To Twoje zdanie, albowiem ja wiem, że to My jesteśmy Kosmosem, a on nami. I nie mogliśmy wziąść się z nikąd, albowiem zawsze tu byliśmy (może w innych formach, lub wymiarach) Nie jesteśmy od niczego niczym oddzieleni (poza zasłoną iluzji), co nawet już Mendelejew udowodnił swoim UOP.
Można na ten temat nie dyskutować, ale ja uważam, że po to zafundowaliśmy sobie tą zasłonę zapomnienia, aby czegoś o sobie się dowiedzieć, więc lubię czytać, poznawać, doświadczać i mieć swoje zdanie, które nie jest niezmienne, albowiem jutro jest inne niż dziś.
Ale to ja i i moje zdanie.
I Bogu Niech będą dzięki, że mamy tak wiele.
Pozdrawiam Gorąco

Dorotka:
Sorry, że nie piszę o moich doświadczeniach poza-fizycznych, że się tak wyrażę, ale nie miałem teraz czasu, a trochę pisania jest. Sam wszedłem w kolejny okres niejedzenia i będę to ciągnął do urlopu (razem z okresem wychodzenia), albowiem nie chcę się "testować" w trakcie lotu i na statku (bo taki mam urlop).
Jeszcze raz Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1092
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2007 08 13 08:33    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No i mija kolejny tydzień bez jedzenia.

Niedziela 05.08.2007

śniadanie - pół szklanki brązowego ryżu
obiad - 0,5 brokuła, marchewka, ziemniak, około 30 amerykańskich borówek

Pon. 06.08.

obiad - 0,5 szklanki brązowego ryżu

wieczorem lewatywa - 2 litry wody z kranu o tem. ciała. Skonstruowałem urządzenie do lewatywy. Może z niego korzystać i ja i moja żona (wymienne rurki). Kupiłem w Castoramie 5 litrowy pojemnik z kranikiem, 3x po 0,5 metra rurek o coraz mniejszej średnicy wchodzących w siebie (dopasowałem na miejscu) i zaciski (do przewodów elektr. i ciśnieniowych - takie paseczki, które się zaciąga w postaci pierścienia i one już nie puszczają. Pojemnik ma podziałkę na litry, więc nie ma problemu z dozowaniem wlewu.

wtorek 09.08 do dziś.

Nie mam za dużo do pisania, bo specjalnie się nic nie dzieje. Jestem trochę słaby, śpię raczej normalnie, piję wodę źródlaną. W momencie ataku słabości oddycham powoli i głeboko (tak jak w Hunie).
Lewatywa - kamyczki kałowe wychodzą do wczoraj razem z dziwnymi tasiemkami (jak chiński ryżowy makaron (ale nie jak nitki, ale jak wstęgi)). na szczęście się nie ruszają Very Happy

Będę niestety musiał kończyć w piątek, bo te wakacje przed nami i żona naciska, że trzeba popróbować tego i owego. Ach te kobiety, ciężko z nimi, ale bez nich jeszcze gorzej Very Happy

Napiszę po skończeniu

Pozdrawiam w Miłości!!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1092
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2007 08 21 15:59    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Skończyłem kolejny okres niejedzenia.

Trwał 10 dni 6-16.08

Nic specjalnego się nie wydarzyło. Żadnych sensacji, tylko lekkość, zwiewność i spokój. Świat jakby zwolnił, zaczął się rozpływać. Pełna akceptacja. Jakbym był po jakiś środkach uspokajających.
Tok i tempo pracy tak jak zwykle.

To co mnie zaciekawiło.
1. Do ostatniego dnia, robiąc lewatywy wychodziły ze mnie kamyczki kałowe. Jestem w szoku jak długo można w sobie nosić gnijące, śmierdzące, przetworzone pokarmy.
2. Moczu oddawałem trochę mniej, ale mocz stał się ciemniejszy i ładny w zapachu! - szok
3. Nie wiem dlaczego, ale sen nie skracał się, tylko trwał właściwie coraz dłużej. To znaczy wstawałem wypoczęty, ale żeby obudzić się i nie móc spać, to nie.
4. Moja kondycja fizyczna zmieniła swój charakter. Jakbym miał porównać - to tak jakby lekki pociąg ekspresowy zamienił się w potężny, wolno-jadący towarowy. Dużo mocy, ale powoli.

Wyjście z niejedzenia - według Małachowa. Bez specjalnych komplikacji, poza odczuciem niechęci do jedzenia (wkładania do siebie czegoś co ma we mnie siedzieć - takie spostrzeżenia).

Następne niejedzenie w październiku. Już nie mogę się doczekać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1092
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2007 08 24 13:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

c.d.
17.08 do dziś (24.0Cool
jestem właściwie na normalnej, jak dawniej, wegetariańskiej diecie. czasem coś słodkiego.
Co spostrzegłem:
- im więcej zjem tym gorzej. Jak jem, przeżuwam i wypluwam, czuje się dobrze. Jak połykam małe ilości - jako tako. Ale jak zjem jakiś "obiad" (piszę tu o warzywach na parze), albo śniadanie (np: pomidory i chleb z masłem) - to jest fatalnie. Cały dzień jestem zduszony, pocę się - jakbym był chory. Taki jest już kolejny dzień "normalnego jedzenia" i nic lepiej. No, może jeszcze arbuz - po arbuzie jest całkiem Ok.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Silverka



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 47
Skąd: Łodź

PostWysłany: 2007 11 04 17:51    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Hubaneczku a ja sie z Toba nie zgodze z jedneym stwerdzen. Ze bedziesz i wrocisz tu, moze taka droga przeznaczona jest dla CIebie, moze sam tak wybrales. Ja np, tez mi ciezko bylo w tym wcieleniu, rozstac sie itp. Ale to moje pierwsze i ostatnie wcielenie i nie zamierzam tu wracac Wink pozdrowka!. Przyszlam tu tylko na pewien okres hmm dziejow Ziemi; )
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Sten



Dołączył: 11 Maj 2008
Posty: 27

PostWysłany: 2008 05 16 00:01    Temat postu: Re: DZIEKI - JUZ NIE MOGE Odpowiedz z cytatem

[quote="gisan"] Moje afirmacje by wygladaly w taki sposob:

NIE MA MNIE


JESTEM CZLOWIEKIEM W ZWIERZECYM CIELE


Witaj nocą.
Nie ma Cię, a jesteś, no i do tego w zwierzęcym ciele. (gazeli? łosia?)
Ciekawe spostrzeżenie.

Urodziłem się w ciele człowieka. Jestem.
Przyłącz się do tej afirmacji. Warto.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
gisan
Gość





PostWysłany: 2008 05 16 02:30    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

--

Ostatnio zmieniony przez gisan dnia 2013 11 19 04:41, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
gisan
Gość





PostWysłany: 2008 05 16 13:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

--

Ostatnio zmieniony przez gisan dnia 2013 11 19 04:42, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Ja, Moje Życie i Moje Doświadczenia. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Strona 1 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group