Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY
Dyskusje o inedii, niejedzeniu, poszczeniu, dietach i inne.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

hunab-ku - proces
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Ja, Moje Życie i Moje Doświadczenia.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JMW



Dołączył: 13 Sty 2003
Posty: 1668
Skąd: Poznań

PostWysłany: 2012 02 02 09:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A może byś tak nie zajmował się "pierdołami" typu wyciskarka i użył zamiast tego swoich ząbków? Prąd zaoszczędzisz a i ząbkom dasz właściwe zastosowanie, nie wspominając o tym, że żucie i trawienie będzie pełniejsze.
Zobacz same korzyści.


Ostatnio zmieniony przez JMW dnia 2012 02 02 20:54, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
Kaos



Dołączył: 04 Paź 2010
Posty: 197
Skąd: Berlin

PostWysłany: 2012 02 02 10:47    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

hunab-ku zycze powodzenia i wytrwalosci i informuj prosze co jakis czas jak przebiega proces.
Ja nie jestem tak "daleko", zeby szarpnac sie na cos takiego, ale temat jest fascynujacy...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1091
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2012 02 03 14:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pewnie, że masz rację Dżoachimku Smile
Tylko wiesz ... pod innym kątem o tym myślałem ...
Pod kątem przygotowania posiłku do spożycia przy stole ... z żoncią moją tak dla towarzystwa ... jak na przykład w tym filmie o niejedzeniu Michael Werner z żoną popija sobie coś tam ... tak to widzę.
A jak żony nie ma ze mną ... to pewnie, że tak jest najlepiej i będę tak robił.

Kaos ... dzięki wielkie ...
Wytrwałości mi nie potrzeba ... Smile bo to nie walka, tylko taki moment ... po prostu w życiu, z którego się cieszę, a nie który na siłę chcę ....

W każdym razie ... wczoraj:
zupa/płyn z cukini z czymś tam, bo żoncia zrobiła ...
a na deser zmiksowane orzechy nerkowca z kakaem RAW (to takie stare nawyki deserowe) - ale to też płyn ...
po południu obessałem sobie parę orzechów laskowych z polewy z czekolady RAW ... bo mnie tak jeszcze naszło.

dziś:
szejk z sałaty kiwi jabłek
5 nerkowców, 2 włoskie, 1 brazylijski orzech z 1 daktylem i szczyptą kakao raw zmiksowane ...
i herbata z kory lapacho
i to tyle

Czuję się jak zwykle a nawet bardziej niż zwykle bosko ...

i jedziemy dalej Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1091
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2012 02 06 09:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

no i dalej ....
piątek wieczór ... sobota ... niedziela ....
wszystko co jem (poza sobotą "na obiad" - placuszki suszone z siemienia lnianego chciałem zjeść żeby się nie zmarnowały) wszystko rozpłynniam niestety w mikserze i blenderze na razie ... bo jeszcze czuję taką potrzebę czucia 'czegoś konkretnego w płynie ...
Próbowałem wyssać z owoców khaki i gruszek sok i aromat ... w sobotę na śniadanie, ale nijak mi to nie wychodziło. Stałe pozostałości w ustach były cały czas mokrą, rozpadająca się papką, której nie mogłem odsączyć i na pewno jakąś stałą część połknąłem przypadkowo ...
Nie wiem czy takie owoce można/da radę zjadać ząbkami bez połykania części stałych. Z pomarańczami, grapefruitami ... oczywiście bez problemu.

Dziś zamierzam, nic nie jeść i nic nie pić, bo cały dzień w robocie siedzę Smile

Samopoczucie ... coraz lepsze ... zero ciężaru w brzuchu tylko .. sen jakiś taki bardzo twardy ... bardzo twardy z mnóstwem wizji ... np o Joachimie, który był z nami/niejedzącymi na bezludnej wyspie i przy końcu wyczyniał podniebne akrobacje w małym samolociku i mówił "widzicie ... nie ma w tym nic trudnego". reszta wyspy poza plażą na której siedzieliśmy ... jak po wojnie była .. .zniszczone, poprzewracane dźwigi, porośnięte krzewami stare betonowe konstrukcje .... no taki fajny sen Smile

Pozdro i dziękuję sobie za super doświadczenia Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kaos



Dołączył: 04 Paź 2010
Posty: 197
Skąd: Berlin

PostWysłany: 2012 02 06 12:30    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

hunab-ku mam prosbe...
czy mozesz pokrotce napisac jaka byla Twoja waga ciala w roznych momentach eksperymentowania z jedzeniem?
tzn. ile wazyles na poczatku zanim zaczales eksperymentowac z postami, potem ile podczas jedzenia surowizny?
Generalnie czy zauwazyles spadek wagi jak jadles coraz mniej?
Aha i jaki masz wzrost jesli mozna Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1091
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2012 02 06 17:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak ...
To będzie najlepsze Smile
Mój wzrost: 189 cm
Na diecie bez czerwonego mięsa (od 1994/95), potem od około 2000 bez białego ... diecie z jajkami i serem ... i słodyczami Sad dorobiłem się 116,5 kg wagi Sad
Potem z kolegą moim takim jednym fajnym zaczęliśmy się w odchudzaniu ścigać w 2008 (od 01.01.2008 do 31.12.2008), a w te właśnie wakacje 2008 zacząłem już poważnie surowo podjadać Smile. Z końcem 2008 waga pokazała 90,4 kg.
W 2009 (co na nartach biegałem) waga zeszła do 86,6kg, ale potem przy okazji wakacyjnych wyjazdów trochę zaczęła rosnąć ... ale się tym nie przejmowałem, bo miałem surową dietę z odstępstwami wakacyjno-weekendowymi na zjedzenie jakiegoś, czegoś niesurowego aby nie zgrywać się na surowego ortodoksa Smile
No i jakież moje zdziwienie wielkie było jak po wakacjach 2010 mój kolega zaproponował mi kolejne zawody w odchudzaniu, bo on przytył a i ja coś ciasno tu i ówdzie miałem ....
I SZOK !!!!
NA surowej diecie z "odstępstwami weekendowo-wakacyjnymi" z jedzeniem czasem jakiegoś loda, a od września już zerem słodyczy ... w październiku 2010 waga wskazała 106,4 !!!!
No prawie, że się przewróciłem ....
No i od tej pory powiedziałem "kurza mać" ... zero odstępstw od surowizny ....
I wczoraj już ważę 93,3 kg (spadek wagi 13,1 kg)
Oczywiście jak piszę ... piję teraz wszystko rozpłynnione, lub ewentualnie to co się da wyssane ... ... z mocnym nastawieniem na niejedzenie totalne ... ale oczywiście nic na siłę ... i tylko dla przyjemności ...
Dlatego czasem jeszcze rozpłynnię sobie jakieś orzeszki z namoczonym daktylem i RAWkakaem ... bo mnie to jeszcze kręci Smile
A dziś (do 16:00) cały czes zero jedzenia i zero picia ...
Samopoczucie doskonałe ... choć wzrok jakby mi trochę osłabł ... ale to może dlatego, że dziś nie mogłem w Słoneczko popatrzeć i Tai Chi jeszcze nie ćwiczyłem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kaos



Dołączył: 04 Paź 2010
Posty: 197
Skąd: Berlin

PostWysłany: 2012 02 07 00:51    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No wlasnie ciekawy jestem czy waga sie zatrzyma na obecnym poziomie czy bedzie spadac wraz z ograniczaniem ilosci jedzenia... Bo te okolice 90 kg to chyba naturalna mniej wiecej waga przy tym wzroscie.

A jak okreslil bys sama ilosc spozywanego pokarmu w poszczegolnych etapach? Domyslam sie ze spada, ale ciekawi mnie ile konkretnie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1091
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2012 02 07 16:58    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Według moich przewidywań moja waga zatrzyma się na poziomie 80-81 kg (idealna waga "tabelaryczna" dla mojego wzrostu) i to by mnie zadowalało, a skoro mnie to by zadowalało, oczekuję więc, że Wszechświat to dla mnie zrobi ... za co już teraz wielką wdzięczność wyrażam.
W każdym razie pisać będę ... na bieżąco Smile
Post suchy trwał do do wieczora, kiedy to żonka moja mi herbatkę z kory la pacho po pracy zaparzyła, i nie mogłem się jej propozycji oprzeć.
czułem się świetnie i rzeczywiście ... niejedzenie z piciem jest zupełnie inne od niejedzenia bez picia ... już to mogę potwierdzić.
A dziś: rozpłynnione jabłka z kiwi (2 sztuki + 1) na deser: rozpłynnione przeróżniste orzechy (po 3-4 sztuki) z 2 daktylami i kakao ....
No i teraz ... w porównaniu z wczoraj tak ciężkawo mi pod splotem słonecznym ... nawet rozpłynnione łorzechy są ciężkie Smile
Wieczorem będzie lżej ... mam nadzieję Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1091
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2012 02 08 18:45    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Co do ilości ... jadłem dość nieregularnie ... ale na śniadanie zwykle bywały 3-4 kanapki/tosty z masłem, żółtym serem, pomidorem, albo omlet z 2-3 jaj z warzywami, lub 3 parówki sojowe z chlebem ... lub serek ziarnisty z miodem i chlebem ...
Smile tak sobie tą prehistorię już przypominam ...
potem kawa z czymś słodkim
potem ... zwykle jeszcze jedna kawa
Obiad ... ziemniory, albo frytki, albo kasza, albo risotto ... no takie typisch polnisches Essen Smile
Podwieczorek ... kawa z czyś słodkim ...
Kolacja ... raczej rzadko ... ale jednak jakaś kanapka lub ... coś tam
Poza tym częste dorzucanie do żołądka w międzyczasie różnych takich, batoników lub czasem jabłko, czasem owoce sezonowe ...
No generalnie obżerałem się niezdrowo Smile

Na surowiźnie:

rano zielony szejk 1 do 1,5 kubka ....
2 -śniadanie coś słodkiego RAW ... czyli zwykle 2 banany polane surową czekoladą ... lub czekolada z kakao z avocado i daktylem ... w ilości około 1 szklanki
obiad ... to micha surówki z tego co było ... na może objętościowo wychodziło tego 3-4 głębokie talerze ...
podwieczorek też jakaś surowa słodycz ...
(jak piłem kawę to należy do tego dodać 3-4 filiżany kawy)(teraz na szczęście jest to za mną)

A na płynnym ... dziś na przykład:

rano: 0,5 kubaska zielonego szejka
obiad: zupa/gaspacho z warzyw, cytryny z pieprzem cayenne - 1 duży kubek
podwieczorek: rozpłynnione po 1-2 orzechy włoskie, laskowe, macadamia, nerkowca, słonecznika kilka ziarenek z bananem i wodą (dziś bez daktyla! - coraz mniej mi się słodkiego chce ... Smile ) - 0,5 kubka

No i tak to objętościowo wygląda Smile

No i czuję się świetnie ... coraz świetniej ... za co Dzięki ... Wielkie Dzięki Smile Smile Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1091
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2012 02 13 13:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No i tydzień mija ...
głównie płynne ...
Tylko przy weekendzie ... trochę listków z suszonego sezamu z pastą orzechową.
Waga w niedzielę rano: 92,8 ... tak więc 1/2 kg w dół ...
i jedziemy dalej Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1091
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2012 02 15 20:16    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dzisiaj po raz pierwszy poczułem ... na skórce EKOLOGICZNEGO ananasa chlor ... autentyczny podchloryn, jaki się używa obecnie w Domestosie, albo w stomatologicznych preparatach do płukania kanałów korzeniowych ...
Dzięki, za to że ... sam zaczynam wyczuwać ... i mogę ufać swoim zmysłom ... a nie tylko opierać się na obserwacjach Innych Ziemskich Istot Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1091
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2012 02 20 11:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jak na razie waga stanęła ...
Trochę więcej stałych pokarmów ... ale mniej rozwodnionych orzechów ...
Byłem jeszcze w jednej restauracji na surówce ze szpinaku i zupie z pomidorów ...
Ale ...
Wyskoczył mi jakiś guzek na lewym bicepsie po stronie lewej w połowie dolnej części bicepsa. Jest zlokalizowany podskórnie, twardy, wielkości pestki wiśni, soczewkowaty, przesuwalny względem podłoża i skóry, lekko przebarwiający na fioletowo skórę ..
Powstał w tempie piorunującym w piątek po południu ...
Nie boli ... ale ... wiem, że jest ... Smile
I teraz tu pytanie ...
Czy lepiej naciąć sobie skórę i go wyłuszczyć (pomóc organizmowi w pozbyciu się go), czy poczekać na decyzję ciała ... bo ... jeżeli to jest jakaś sprawa ropna to w myśl zasady ... ubi pus ibi evacua ... trzeba by coś z tym zrobić Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1091
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2012 03 13 16:24    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

I znów waga w dół.
90,3 kg
Dieta bez zmian
Poniedziałki bez wody i żadnego jedzenia ...
inne dni ... coraz mniej ...
choć u Joachimka ... pożarłem ciastek ponad miarę Smile wszelką Sad
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Pielgrzym



Dołączył: 11 Wrz 2009
Posty: 71

PostWysłany: 2012 03 14 00:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

a mnei ciekawi - jak tam historia guzka? sam osberwuje taki twor na moim ciele i zastanawiam sie wielce co to wlasciwie jest Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1091
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2012 04 03 13:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Guzek się wchłonął w 95%, że się tak wyrażę ... nieprecyzyjnie Smile
Jak delikatnie przejeżdżam palcem po skórze to miejsce/resztkę po nim/mieszek czy tam co ... czuję. Poza tym innych objawów podmiot. i przedmiot. brak.
A u Ciebie gdzie on się usadowił?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1091
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2012 11 20 17:35    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Aż muszę się z Wami podzielić tym co mnie dzisiaj spotkało.
Przyszedł do mnie kolega ... 30 lat się znamy ...
No i ... wiadomo ząbek wyleczyliśmy ... kolega wychodzi (pracuje w Polsce, Szwecji, Norwegii jako ortopeda i jest już habilitowany tak na marginesie) ... gadka szmatka ...
... o niejedzeniu tak przy okazji ...
... a kolega ... ten wieloletni dla mnie wzorzec umysłu 6x9 wali mi, że to ściema i on czytał ... że to nie jest możliwe ...
... no to ja mu delikatnie ... o tym o tamtym ... ależ gdzie tam ...
... a jak się go w końcu zapytałem, czy jakbym ja nie jadł ... to mi dał do zrozumienia, że nie uwierzyłby mi i szkoda na to czasu ...
... a poza tym ... on wie, że ja jestem dobrym dentystą ... ale ... o innych rzeczach nie będzie ze mną rozmawiać ...
... no szok ... 30 lat się znamy, a facet mówi mi, że jakbym nawet nie jadł ... to on mi i tak nie uwierzy ...
... jakże można mieć zamknięty umysł ... nie do wiary Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Bacchante



Dołączył: 26 Mar 2007
Posty: 134

PostWysłany: 2012 11 24 18:52    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Generalnie im starszy człowiek, tym mocniej broni swojej prawdy. No ale argumenty podał Ci nie do przebicia: czytał, że to nie jest możliwe. :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Ja, Moje Życie i Moje Doświadczenia. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
Strona 4 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group