Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY
Dyskusje o inedii, niejedzeniu, poszczeniu, dietach i inne.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Mięso
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Odżywianie ciała i umysłu, diety.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Fakir



Dołączył: 19 Mar 2003
Posty: 232
Skąd: Kraków

PostWysłany: 2007 07 01 01:17    Temat postu: Mięso Odpowiedz z cytatem

Jeśli realną potrzebą organizmu będzie zjedzenie mięsa ,czy pośrednie przyczynienie się do śmierci zwierzęcia będzie usprawiedliwione? Jakie jest Wasze zdanie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email WP Kontakt
SamTen



Dołączył: 13 Mar 2007
Posty: 112
Skąd: Wawa

PostWysłany: 2007 07 02 13:43    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

NIE. Nie będzie usprawiedliwione. Takie jest moje zdanie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
pyzka



Dołączył: 02 Lis 2005
Posty: 139

PostWysłany: 2007 07 02 15:35    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

...

Ostatnio zmieniony przez pyzka dnia 2011 08 17 16:29, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ehm



Dołączył: 09 Maj 2005
Posty: 28

PostWysłany: 2007 07 02 22:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

jeśli będzie to prawdziwą potrzebą organizmu, to ja nie widzę problemu/zła. Choć nie wiem, czy jest to w pełni moje zdanie, czy przejęty pogląd. Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
SamTen



Dołączył: 13 Mar 2007
Posty: 112
Skąd: Wawa

PostWysłany: 2007 07 03 11:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pytanie co to jest "prawdziwa potrzeba". W moim rozumieniu potrzeba jedzenia mięsa jest fałszywa. Jest podobna do potrzeby zapalenia papierosa. To jest potrzeba uzupełnienia ilości pewnych trucizn w organizmie do poziomu, do którego jest się przyzwyczajonym.
No, ale zaraz znajdzie się ktoś, dla kogo potrzeba jedzenia w ogóle jest fałszywa. Smile To wszytko jest bardzo indywidualne.
Nie chodzi mi tutaj o potępianie mięsożerców. Chodzi mi o to żeby nie trwać w samozadowoleniu. Dlatego nie zgadzam się z usprawiedliwianiem jedzenia mięsa. Jak ktoś już osiągnął taki poziom, żeby sobie zadać pytanie czy jedzenie mięsa jest właściwe, to niech nie zasypia spowrotem zasłaniając się konceptem "prawdziwej potrzeby ciała".
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Maja



Dołączył: 21 Lut 2004
Posty: 277

PostWysłany: 2007 07 04 11:08    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Smile

gdyby tak było , że realną, rzeczywistą potrzebą dla człowieka jest zjadanie mięsa, to widać tak miałoby być.

jednak czy można mówić , że w ogóle jest jakaś realna potrzeba organizmu skoro tabele żywienia tak zmieniają się i wyrażnie widać że stopniowo maleje dawka proponowanego białka mięsnego.

na dzień dzisiejszy najbardziej czuję
" jestem tym z czym się utożsamię i taka będzie moja potrzeba organizmu"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ehm



Dołączył: 09 Maj 2005
Posty: 28

PostWysłany: 2007 07 04 21:56    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ja tam w sumie nie wiem, moje środowisko(rodzina i nie tylko), lekarze różni mówią, że mięso się powinno jeść ze względu na zdrowie, z drugiej strony są zdrowe osoby co nie jedzą i są chyba też różni lekarze, którzy może nawet odradzają mięso. Być może zależy to indywidualnie od człowieka. Myślę, że duża część ludzi jest przekonana, że potrzebują mięso w swojej diecie i już samo to wystarczy im jako argument, a czy jest to zgodne z prawdą to tam inna sprawa, każdy się sam musi przekonać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Dorota



Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 219
Skąd: ze wsi :)

PostWysłany: 2007 07 10 20:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

SamTen, new_model, Fakir- a co byście odpowiedzieli na tak postawione pytanie:
Jeśli realną potrzebą organizmu będzie zjedzenie rośliny przez zabicie jej,czy pośrednie przyczynienie się do jej śmierci będzie usprawiedliwione?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
SamTen



Dołączył: 13 Mar 2007
Posty: 112
Skąd: Wawa

PostWysłany: 2007 07 11 15:09    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Grzegorz Halama odpowiedział by:
Ja wiedziałem, że tak będzie... Aha, aha
Ktoś zapytał o rośliny... Ja wiedziałem...

Very Happy Very Happy Very Happy
A SamTen odpowiada: Zjedzenie rośliny jest w porządku.
Bo taki jest poziom rozwoju SamTena, że mięsa nie je a rośliny je. Laughing

Dla wyjaśnienia opowiem bajkę:
W jednym ze swoich poprzednich żywotów Budda był joginem medytującym nad brzegiem jeziora. Pewnego razu zachwycił go kwiat. Pochylił się nad nim, żeby go powąchać. I wtedy ukazał mu się rozgniewany duszek kwiatu i wrzasnął na niego "Dlaczego kradniesz mój zapach! Jak Ci nie wstyd!". Jogin zdumiał się i mówi "Chciałem tylko powąchać. Zobacz na tego człowieka w łódce. Zerwał całe naręcze Twoich kwiatów. Jemu nic nie mówisz?". A duszek na to: "Ty jesteś joginem. A to rybak. Żebyż on chociaż przestał zabijać..."
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Dorota



Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 219
Skąd: ze wsi :)

PostWysłany: 2007 07 13 11:36    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No właśnie SamTen Very Happy To kwestia wrażliwości, a w szerszym ujęciu świadomości w ogóle. Pytanie jest z gruntu źle przez Fakira postawione, w tym sensie, że sugeruje (słowo "usprawiedliwia"), że sam fakt jedzenia mięsa (no bo się w ten sposób przyczyniamy do zabijania) jest czymś złym... A przecież cały czas przyczyniamy się do zabijania: zwierząt (jedzenie, skórzana odzież, sztuczna odzież,ozdoby, mieszkanie- energia elektryczna itp) i roślin (jedzenia, meble, wyroby z drewna, bukiety itp). Wegetarianizm w niektórych wydaniach bardzo mnie śmieszy- naprawdę służy jedynie temu, by ktoś mógł poczuć się lepszy od innych... (że nie wspomnę o snobiźmie). Nawet kosztem swojego zdrowia i potrzeb ciała. Dla mnie osobiście nie sam fakt śmierci zwierząt, ale sposób, w jaki się to często odbywa i motywacja ludzi (straszliwe męczenie zwierząt dla zysków)- jest dużo większym problemem...
Cytat:
Nie chodzi mi tutaj o potępianie mięsożerców. Chodzi mi o to żeby nie trwać w samozadowoleniu. Dlatego nie zgadzam się z usprawiedliwianiem jedzenia mięsa. Jak ktoś już osiągnął taki poziom, żeby sobie zadać pytanie czy jedzenie mięsa jest właściwe, to niech nie zasypia spowrotem

Strzał w dziesiątkę! Ale... Czy stosujesz tę zasadę także do siebie Wink ? Czy Sam Ten, który osiągnął już taki poziom rozwoju, że mięsa nie je, a rośliny je, zaśnie sobie, czy też przyjmie fakt, że nie trzeba zabijać roślin, żeby jeść rośliny??- Natura sama szczodrze nas obdarowuje w tym wzdlędzie (orzechy, owoce)... Zagadka Razz
Gorące uściski i serdeczności Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
SamTen



Dołączył: 13 Mar 2007
Posty: 112
Skąd: Wawa

PostWysłany: 2007 07 16 11:45    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Doroto,
skoro Cię interesuje, co zrobi SamTen. To może Ci napiszę dokąd doszedł:
Dopiero co przestał jeść mięso. Jak na razie to jeszcze spożywa np. kurze jaja. Takie z supermarketu, czyli z kurzej fermy, z chowu klatkowego. Świadomość, w jakich warunkach te kury żyją, zaczyna SamTen'owi przeszkadzać. Miejmy nadzieję, że będzie uwierać go coraz bardziej, aż wreszcie przestanie przykładać się do ich losu.
Jak widzisz do rozróżniania na rośliny jedzone w części i całości, to jeszcze parę kroków. Powoli. Nie trzeba się spieszyć. Ważne by nie ustać w drodze.
Serdeczności Very Happy Very Happy Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Dorota



Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 219
Skąd: ze wsi :)

PostWysłany: 2007 07 18 10:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No tak Very Happy Wygląda na to, że jednak nie zaśnie sobie, lecz będzie budzić się dalej Wink ...
Witaj SamTen! Właśnie się zastanawiałam o co mi chodziło w tej naszej niby polemice, bo coś mam wrażenie, że sama nie wiem, co dokładnie chciałam przekazać... Chyba po prostu to, że dla mnie samo niejedzenie mięsa nie jest żadnym kryterium. To wyodrębnianie na siłę jednego czynnika i przypisywanie mu zbyt dużego znaczenia jest spowodowane w większej części "wdrukowanym" przez społeczeństwo programem, wręcz modą... Kiedy trwał szał na "ekologię", moja przyjaciółka- Pani Inżynier od ochrony środowiska- powiedziała mi kiedyś: "Wiesz, śmieszą mnie strasznie te "ekologiczne futra". Popatrz: jak ktoś w swoim gospodarstwie wyhoduje sobie lisy, czy króliki, potem je zabije i uszyje futro- to jest barbarzyństwo. Ale jak stanie fabryka, zadymi całą okolicę dwutlenkiem siarki, wytruje połowę ryb w jeziorze ściekami i stworzy sztuczne futro- paskuda, w którym się ciężko chodzi i skóra nie oddycha- to jest "ekologiczne"...
Coś w tym jest. Chcąc zrobić coś dla zwierząt i Natury, wystarczy że... zrobi się dla siebie. Cokolwiek zrobi się dla podniesienia swojej świadomości, zrobi się i dla innych ludzi i dla świata... Jeśli ktoś zaczyna od niejedzenia mięsa, bo taka jest jego autentyczna potrzeba (nie ideologiczna) na ten moment- jest OK. Taki ktoś nie czuje się lepszy od innych, bo on nie je mięsa- po prostu taką ma akurat potrzebę- nie je mięsa, podobnie jak nie rzuci butelki czy folii na plaży na piasek, nie wyrąbie w lesie młodego drzewka na półeczki czy wieszaczki do namiotu, tylko poszuka zwalonych przez wiatr lub uschniętych gałęzi itp.
Ta potrzeba niejedzenia mięsa nie jest niezbędnym etapem- krokiem do świadomości (np do niejedzenie w ogóle). U mnie np mięso odpadło w jednym momencie wraz z innymi potrawami: ani pierwsze, ani ostatnie, ani jedyne.... Spójrz też na to, co napisał Joachim w metodzie naturalnej dochodzenia do światła- nie mięso odpada najpierw, tylko przetworzona żywność w ogóle- mieso smażone, czy pizza, popkorn, babka, ciasteczka- jeden paskud, jedna grupa... Tak, ludzie stanowczo przesadzają z tym wegetarianizmem wg mnie Smile
No, teraz mi się wyklarowało konkretnie. Dzięki za podtrzymanie rozmowy i sprowokowanie mnie do tego- sama sobie przede wszystkim wyjaśniam jak komuś odpowiadam Wink Laughing Laughing Uściski i serdeczności.
I więcej wytrwałości w systematycznych medytacjach ci życzę- na początku niestety potrzeba nieco dyscypliny, zanim zacznie się odczuwać tę radość i błogość i siłą rzeczy staną się one niezbędnym elementem każdego dzionka Very Happy Mało kto dociera do tego etapu, z tego co widzę... a szkoda Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Mateusz



Dołączył: 26 Lut 2008
Posty: 123
Skąd: Surrey, Londyn

PostWysłany: 2008 03 01 19:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Od dziecka jadałęm mięso.
Na wegetarianizm przejść natychmiast,czy lepiej stopniowo?
Co będzie z ciałem jak przestanę jeść mięso natychmiast, aco będzie kiedy stopniowo wejdę na wege?
Czy jeśli zrezygnuję z mięsa zacznę chorować,czy raczej będę miał silniejsz,zdrowsze i bardziej wartościowe cialo?
Poza tym jestem tzw. cukrzykiem.Od roku o tym wiem.


Czy lepiej od razu zrezygnowac z mięsa i zastąpić czyms je, czy stopniowo rezygnować i od czasu do czasu jeśc mięso?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Mateusz



Dołączył: 26 Lut 2008
Posty: 123
Skąd: Surrey, Londyn

PostWysłany: 2008 03 01 20:01    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chcę prowadzić rozsądną,prawidłową dietę. wegetariańską!!!! Razz

Już od tej chwili zaczełęm Wegetariańksa dietę!!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Raju



Dołączył: 23 Lut 2008
Posty: 12

PostWysłany: 2008 03 01 20:59    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jeśli mogę Ci pomóc, to radzę Ci dobrze ugruntować w sobie argumenty przemawiające za niejedzeniem mięsa w tym celu przeczesz strony www traktujące o tym i to napewno Ci pomoże w chwilach zwątpienia ponieważ za wegetarianizmem przemawia mnóstwo aspektów i będziesz miał z tej decyzji same korzyści np. lepsze samopoczucie, ładniejszą cere, więcej energii która nie jest marnotrawiona na trawienie. Z ciałem będzie to co postanowisz, z moich doświadczeń wynika,że ciało się oczyszcza, jest silniejsze,zdrowsze. A to czy lepiej przejść szybko czy wolno to zapytaj siebie,zapewne znasz odpowiedź, ja przeszedłem w jednej chwili.
Napewno nie sprawiaj sobie cierpienia i się nie bój,ponieważ jesteś najcudowniejszą manifestacją Boskiej Miłości. Powodzenia Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Mateusz



Dołączył: 26 Lut 2008
Posty: 123
Skąd: Surrey, Londyn

PostWysłany: 2008 03 02 12:19    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Razz


Raju napisał:
to radzę Ci dobrze ugruntować w sobie argumenty przemawiające za niejedzeniem mięsa


Cytat:
Napewno nie sprawiaj sobie cierpienia i się nie bój


Cytat:
. A to czy lepiej przejść szybko czy wolno to zapytaj siebie,zapewne znasz odpowiedź,

Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Raju



Dołączył: 23 Lut 2008
Posty: 12

PostWysłany: 2008 03 02 12:35    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chciałeś mi coś przekazać?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Mateusz



Dołączył: 26 Lut 2008
Posty: 123
Skąd: Surrey, Londyn

PostWysłany: 2008 03 02 12:36    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dzięki za pomysły.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Raju



Dołączył: 23 Lut 2008
Posty: 12

PostWysłany: 2008 03 02 17:19    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Myślałem,że zbyt zawile i niespójnie to napisałem. Proszę bardzo Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
SamTen



Dołączył: 13 Mar 2007
Posty: 112
Skąd: Wawa

PostWysłany: 2008 03 03 12:38    Temat postu: Od razu czy stopniowo. Odpowiedz z cytatem

Premati napisał:
Od dziecka jadałem mięso. [...]
Czy lepiej od razu zrezygnowac z mięsa i zastąpić czyms je, czy stopniowo rezygnować i od czasu do czasu jeśc mięso?


Raju pisze, że przestał natychmiast. SamTen odstawiał stopniowo. Premati dopiero spróbuje, która metoda jest dla niego.

Powodzenia! Smile Wink Very Happy

PS. tutaj jest kilka słów o moim odstawianiu mięska.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Mateusz



Dołączył: 26 Lut 2008
Posty: 123
Skąd: Surrey, Londyn

PostWysłany: 2008 03 03 12:45    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Aha.Ok.
Pozdrawiam,dzięki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Mateusz



Dołączył: 26 Lut 2008
Posty: 123
Skąd: Surrey, Londyn

PostWysłany: 2008 04 07 12:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Co z paznokciami, zębami, włosami sie dzieje niejedząc mięsa?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
SamTen



Dołączył: 13 Mar 2007
Posty: 112
Skąd: Wawa

PostWysłany: 2008 04 07 12:59    Temat postu: Włosy, paznokcie Odpowiedz z cytatem

Nic szczególnego się nie dzieje. Przynajmniej u mnie. Ale dopiero 15 miesięcy nie jem mięsa. Może odezwie się ktoś z wieloletnim doświadczeniem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Mateusz



Dołączył: 26 Lut 2008
Posty: 123
Skąd: Surrey, Londyn

PostWysłany: 2008 04 07 14:01    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Aha.
No, więc znam przykład osoby co około 20 lat jest na wegetarianizmie i u tej osoby jest ok.
Poza tym SathyaSaiBaba,MatkaMeer czy polska aktorka Maja Ostaszewska to przykłady osób żyjących na wegetarianizmie przez całe życie.
Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Anusia



Dołączył: 15 Sty 2003
Posty: 570
Skąd: Bradford

PostWysłany: 2008 04 08 17:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witajcie, Ja nie jem około 4 lat i dzieje się tylko lepsze! Energia nie ma porównania do tamtej, kiedy mięso było w środku. Kiedy poznałam Mireczka, który nie je od ponad 20 lat mięsa, zaczęłam stopniowo się do tego przygotowywać, aby zrobić to w sposób zdecydowany i świadomy. I tak się stało, ze samo odeszło, kiedy zdałam sobie sprawę, ze nie chcę więcej wcinać stworzeń takich prawie jak ja. Nie analizowałam tego, czy paznokcie i włosy itp. będą dalej piękne, bo dla mnie było ważne oczyszczanie się z tego, co niekorzystne dla mojej energii. Mam nadal zdrowe ciało, a energia zdecydowanie lżejsza, jaśniejsza, radośniejsza i to się liczy. Wegetariańskie posiłki są wspaniałe, urozmaicone i o wiele lepsze. niż jakiekolwiek mięsne potrawy. Najdłużej miał problem węchowy, kiedy byłam w super samie i czułam zapach wędzonej kiełbasy. A za jakiś czas, paru miesięcy ten sam zapach stał się nie do zniesienia już dla mnie. Organizm sam się przestawił i wybrał, to co najlepsze dla niego. Życzę powodzenia w osiąganiu wegetarianizmu wszystkim otwartym na to. Jest to chyba jeden z niewielu nałogów do którego się już nie wraca, bo samoświadomość nie pozwala na to. Znika z życia raz na zawsze, takie jest moje doświadczenie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Odżywianie ciała i umysłu, diety. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group