Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY
Dyskusje o inedii, niejedzeniu, poszczeniu, dietach i inne.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

2. handel ziemią

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Ziemia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JMW



Dołączył: 13 Sty 2003
Posty: 1657
Skąd: Poznań

PostWysłany: 2009 02 08 11:43    Temat postu: 2. handel ziemią Odpowiedz z cytatem

Jedną z drapieżnych działalności człowieka-pasożyta (czyli nie każdego) na tej planecie jest handel ziemią. Skoro Ziemia należy do nikogo, żadna osoba jest posiadaczem nawet ziarenka Ziemi, to jakim prawem człowiek handluje ziemią? To tak jaby pasożyt na skórze człowieka sprzedawał innemu pasożytowi kawałek skóry uznany przez niego za swoją wyłączna, prywatną własność.

Ziemia pozwala człowiekowi żyć na swojej skórze, w dowolnym miejscu, nawet wewnątrz swojego łona, i daje mu wszystko do życia, łącznie z ciałem. Człowiek jednak uznał, że kawałki Ziemi są jego prywatną własnością i może z nimi robić, co zechce. Zupełnie fałszywy obraz, odwrócony górą do dołu.

Jak to naprawić? Użyć narzędzia zniewalającego człowieka -- pieniędzy. Odkupić kawałki Ziemi przywłaszczone sobie przez człowieka i ogłosić, że one są wolne od handlu, nie do sprzedania, wolne dla każdego szczerze uznającego tę prawdę, ten fakt, że Ziemia należy do żadnego człowieka. Jeżeli już jesteś "właścicielem", możesz ogłosić to samo.
Przede wszystkim odrzucić chęć robienia biznesu z handlu Ziemią.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
Fakir



Dołączył: 19 Mar 2003
Posty: 230
Skąd: Kraków

PostWysłany: 2009 02 20 21:40    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ale co zrobić z tymi którzy nie uszanują tego i zaczną działać na szkodę takiego wolego miejsca ?jak je przed tym zabezpieczyć ?
Może lepiej żeby Ziemia była własnością i by jej „właściciele” dobrze o nią dbać niż wydawać ja na pastwę nie zawsze szanujących
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email WP Kontakt
jacek65



Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 468

PostWysłany: 2009 02 21 15:01    Temat postu: ziemia/handel/pieniądze Odpowiedz z cytatem

W zasadzie masz rację.

Kapitalizm. wszystkie wartosci ekonomiczne oparte są na wierze, są narzędziami.

Wydaje mi się człowiek się zniewala się sam, może się do tego posłużyć pieniędzmi, miłością, seksem, jedzeniem, niejedzeniem.

Piszę te słowa na komputerze, jeżeli mi odpowiesz, to tą samą drogą. Nie wiem czy to urządzenie powstałoby gdyby nie system, w którym zyjemy.

Kto by ustalał reguły życia na takim terenie? Dobre reguły to takie, których jest jak najmniej. Dają maximum wolności, przy czym wolność jednych jest jak najmniej ograniczona przez wolność drugich.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
krzysztof



Dołączył: 02 Lip 2007
Posty: 531
Skąd: zielona góra

PostWysłany: 2009 02 22 13:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

WITAM Surprised

BARDZO WAŻNA KWESTIE PODJĄŁ JMW.
Handel ZIEMIĄ.

Istota ograniczona " systemem ziemskim " nie widzi w tym nic szczególnego , jest to coś zwykłego i niektóre potrafią się powołać się na prawo własności ( choć bardzo łatwo zapędza się sama w "kozi róg" ) o ile jest świadomą w tej kwestii to powołuje się następnie na źródła prawa własności aby JESZCZE MOCNIEJ UZASADNIĆ Handel ZIEMIĄ ale i tu zapędza się w kozi róg , ponieważ bardzo łatwo wykazać "lichość" prawa własności i jego źródeł - bo w rzeczy samej pr. wł. jest prawem czasowym , przemijającym.....................

Jednak istnieją istoty ludzkie wykształcone w dziedzinie prawa i owe jeszcze bardziej świadome pewnych konstrukcji prawnych powołują się na ZAWŁASZCZENIE ZIEMI NICZYJEJ zwane nabyciem pierwotnym ZIEMI - poszczegając ZIEMIĘ jako " terytorium " - przestrzeń , w której człowiek działa.

Na pierwszy rzut oka wydawałoby się wszystko ok.

Najbardziej "haniebne" -( może bardziej adekwatne będzie "zabawne" ) - oczywiście w moim odczuciu jest to ,że ktoś zadecydował lub decyduje czy określone terytorium należy do kogoś czy nie.

Po pewnym czasie jednak ujawnia się , iż i ta koncepcja jest czystą , zmyślną , spekulacją , bardzo często wykorzystywana w przeszłości w celu zgromadzenia dodatkowych dóbr materialnych oraz NIEMATERIALNYCH. ( tak tez było w historii Handlu ZIEMIĄ ).


POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY Surprised
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
owocowy



Dołączył: 24 Sty 2003
Posty: 142
Skąd: Słubice

PostWysłany: 2009 03 06 16:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak, handel ziemią jest czymś rażąco głupim i egoistycznie krótkowzrocznym. Pół biedy, jeśli by było jasne, że chodzi o rodzaj dzierżawy od Matki Ziemi terenów na jakiś czas... Ale w obecnych systemach prawnych własność ziemi ma wszelkie cechy posiadania zgodnie z kapitalistycznym rozumieniem tego słowa - czyli jeśli coś posiadam, to mogę z tym zrobić wszystko, także zniszczyć, jeśli przyjdzie mi ochota...

Od jakiegoś czasu uświadamiam sobie ze zgrozą, jak daleko już zaszliśmy w praktyce pasożynitniczego bytowania na Ziemi i że być może jest już za późno... Ostatnio oglądałem na www.itvp.pl reportarze Wojciecha Cejrowskiego z Ameryki Południowej ("boso przez świat") i zasokoczył mnie np. pochawalny ton, ktorym opisywał on "kauczukową arystokrację" miasta Iquitos, które po załamaniu handlu kauczukiem (pewnien zmyślny Angol wpadł na pomysł regularnych plantacji kauczuku chyba w w Malezji, jesli mnie pamieć nie myli), podupadło, po czym odkryto nową żyłę złota w handlu zwierzętami, sprzedawanymi do kolekcji w zoo, później rybkami akwariowymi, a później odkrytymi złoża ropy naftowej... Ja w tym wszystkim widzę po prostu ludzkie pasożytnictwo i nic ponadto... Jak to jest jest, że nawet inteligentni, niezależni ludzie ulegają tej "wolnorynkowej" bezczelnej w swojej istocie progandzie i w dodaku czują się przez to lepsi... Czy to naprawdę zaszło już tak daleko?

Zdaję sobie sprawę, jak trudno komuś wychowanemu w społeczeństwie tak zorganizowanym, że jednostka ma nawet problem, żeby choćby zauważyć obszary, w których wyręcza ją technologia i organizacja, aby wyorazić sobie, jak mogłoby wyglądać życie nieinwazyjne... Jedyną istniejącą wskazówką jest dla mnie społecznośc amiszów w USA, którzy dostrzegli w porę niebezpieczeństwo wynikające w industrializacji - oczywiście odrzucam aspekt religijny, jaki jest dla nich ważny... Amisze zachowali technologie z XVIII wieku, zajmuja się głównie uprawą ziemi, żyją praktycznie w izolacji od reszty obywateli USA, mają trochę sklepów z produktami ekologicznymi, żeby pozyskać dolary niezbędne do podstawowej wymiany towarowej...

Czy w ogóle można sobie wyobrazić nieinwazyjne bytowanie człowieka na planecie Ziemia? Jak bardzo musimy oddać wodze fantazji, żeby sobie coś takiego wyobrazić? Czy moglibyśmy na tej grupie pokusić się o stworzenie modelu teoretycznego takiego życia? Jak miałoby ono wyglądać?

PISZCIE!!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
barakan



Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 35
Skąd: Londyn

PostWysłany: 2009 03 17 16:06    Temat postu: Re: 2. handel ziemią Odpowiedz z cytatem

JMW napisał:
Jedną z drapieżnych działalności człowieka-pasożyta (czyli nie każdego) na tej planecie jest handel ziemią.


Joachimie - jak chcesz rozsadzic kto jest a kto nie jest pasozytem?
Czy jest nim ten, ktory pragnie posiadac ponad stan - a wiec np. nie jeden lecz dwa domy (by ten drugi wynajmowac)?

Jak przekonac ludzi do tego by dzielic sie sprawiedliwie kazdym dobrem i nie wszczynac wojen z powodu braku ktoregos?

Jak przekonac tych ktorzy przywykli do zycia z odsetek, z czynszow etc do porzucenia tego pasozytniczego trybu zycia?

Czy wierzysz ze ktos kto nie musial do wczoraj robic sobie kawy i scielac lozka po sobie zrobi to dzis sam - bo od dzis wszyscy dzielimy sie sprawiedliwie tym swiatem?


JMW napisał:
Skoro Ziemia należy do nikogo, żadna osoba jest posiadaczem nawet ziarenka Ziemi, to jakim prawem człowiek handluje ziemią? To tak jaby pasożyt na skórze człowieka sprzedawał innemu pasożytowi kawałek skóry uznany przez niego za swoją wyłączna, prywatną własność.


Ujales to wysmienicie- jak pasozyt na skorze - tylko te pasozyty za bardzo ulegly sugestii ze cokolwiek moze byc ich- to pokazuje jak bardzo boimy sie niestalosci tego swiata , naszego losu- czy mozna powiedziec ze "prawo wlasnosci" to objaw choroby psychicznej?


JMW napisał:
Jak to naprawić? Użyć narzędzia zniewalającego człowieka -- pieniędzy. Odkupić kawałki Ziemi przywłaszczone sobie przez człowieka i ogłosić, że one są wolne od handlu, nie do sprzedania, wolne dla każdego szczerze uznającego tę prawdę, ten fakt, że Ziemia należy do żadnego człowieka. Jeżeli już jesteś "właścicielem", możesz ogłosić to samo.
Naprawde dobry pomysl- tylko ze wtedy wypowiadasz wojne calemu systemowi- w bardzo pokojowy sposob - niczym jak Ghandi Smile

Jak zbudowac siec ludzi myslacych podobnie?
Jak przelamac brak zaufania do drugiego czlowieka?
pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
JMW



Dołączył: 13 Sty 2003
Posty: 1657
Skąd: Poznań

PostWysłany: 2009 03 18 10:34    Temat postu: odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

barakan napisał:
jak chcesz rozsadzic kto jest a kto nie jest pasozytem?
Pasożyt to istota, która bierze, zostawia odchody a daje nic, zero z niego pożytku (dla istoty, z której żyje), korzyści, jedynie straty.


Ogólnie odpowiadając na twoje pytania.

Społeczeństwo jest organizacją ludzi, której członkowie, poza wyjątkami, żyją wedle zasad czyli praw. Te prawa zostały nadane społeczeństwu przez jego założycieli. Potem prawa są modyfikowane przez założycieli albo tych, co kontrolują społeczeństwo. Zdarza się też często, że jednostki w samym społeczeństwie potrafią tak nim zawładnąć, że większa jego część wymusza zmianę praw.
Prawa te są regułami, wedle których statystyczny obywatel społeczeństwa może ocenić, co jest dobre a co jest złe, zgodnie z programem zachowania i myślenia, który ma wbudowany w umysł (dokładnie, w instynkt).
Tak wyglądają prawie wszystkie społeczeństwa na Ziemi, czy to jest, na przykład, rodzina czy państwo.

Istnieją też inne społeczeństwa, gdzie założyciele podają zestaw praw obowiązujących i pozwalają tym, co czują, że to jest dla nich właściwe, przystąpić do tej społeczności. Ten zestaw praw jest początkiem, potem każde inne prawo regulujące życie takiego społeczeństwa jest omawiane i wspólnie ustanawiane przez jego wszystkich członków, którzy aktywnie dyskutują aż dojądą do najkorzystniejszego rozwiązania.

W tych społeczeństwach zachodzi to samo zjawisko, funkcjonuje zestaw praw, ocenionych przez członków społeczności jako właściwe i konieczne do przestrzegania. Ten zestaw praw oparty jest na wierzeniu, obrazie w wyobraźni, tego co jest dobre a co jest złe.

Zatem, jak widzisz, modyfikacja tego, co obecnie istnieje w znanych nam społeczeństwach na Ziemi, może dokonać się przez narzucenie rozwiązań (praw) albo wspólne ustalenie tego, co jest najkorzystniejsze.

Kiedy grupa ludzi postanawia zmienić prawo albo zachowanie w określonych sytuacjach, wtedy rozpoczyna proces, który ku temu prowadzi. Proces ten składa się m.i. ze wspólnego stworzenia nowego obrazu w wyobraźni człowieka. Obraz następnie jest wzmacniany i staje się panującym, co prowadzi po jakimś czasie do jego rozpowszechnienia się tak dużego, że zostaje uznany za właściwe postepowanie.

barakan napisał:
Jak przekonac ludzi
Jeżeli jest to społeczeństwo kontrlowane przez rządzących (nie rządy), to jest to narzucane i wymagane, karane itp. czyli działanie siłowe, które z czasem osiąga zamierzony wynik.
jeżeli jest to społeczeństwo wolne, ludzi rozwiniętych wystarczająco, to oni sami ustanawiają, co jest dla nich jako całości korzystne, dobre, a co nie jest. Wtedy wprowadzają wspólnie najlepsze rozwiązanie.

barakan napisał:
wtedy wypowiadasz wojne calemu systemowi
NIE wojnę, to niekorzystna sugestia. Moja praca na Ziemi polega na informowaniu, pokazywaniu i prowadzeniu bez walki. Człowiekiem rządzi umysł, obrazy w wobraźni, jego wierzenia, cała ta psychika. Informowanie, pokazywanie, danie komuś poczuć -- to są narzędzia mocno działające na wierzenia człowieka. NIE przemoc, bo ta odwraca się w obie strony.

barakan napisał:
Jak zbudowac siec ludzi myslacych podobnie?
Takich ludzi jest wiele na Ziemi, coraz więcej, miliony, zatem nie trzeba budować, można im pokazać, co jest do zrobienia i jak to robić.

barakan napisał:
Jak przelamac brak zaufania do drugiego czlowieka?
Szczere i indywidualne podejście do każdej osoby.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
krzysztof



Dołączył: 02 Lip 2007
Posty: 531
Skąd: zielona góra

PostWysłany: 2009 05 02 18:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

WITAM Surprised

W handlu ZIEMIĄ chodzi m.in.: o możliwość "uprawiania" na niej żywności np.: dla zysku lub dla zaspokojenia głodu.

Co można zrobić aby pasożytnictwo choćby minimalnie zmniejszyć w przypadku "uprawiania" ZIEMI ?

Jedną z możliwości jest bezorkowa metoda "uprawy" ZIEMI :
http://anastazja.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=99&Itemid=43

Tutaj linki z tekstu powyżej:

http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://fukuokafarmingol.info/&ei=wmv8SffpGIaZjAegnoyyAw&sa=X&oi=translate&resnum=1&ct=result&prev=/search%3Fq%3Dhttp://fukuokafarmingol.info/%26hl%3Dpl%26client%3Dfirefox-a%26rls%3Dorg.mozilla:pl:official%26hs%3DnoH
http://fukuokafarmingol.info/

http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://www.permaculture.com/drupal/node/140&ei=B2z8ScvdC8zMjAeApcWoAw&sa=X&oi=translate&resnum=1&ct=result&prev=/search%3Fq%3Dhttp://www.permaculture.com/drupal/node/140%26hl%3Dpl%26client%3Dfirefox-a%26rls%3Dorg.mozilla:pl:official%26hs%3DWAx
http://www.permaculture.com/drupal/node/140

http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://www.context.org/ICLIB/IC14/Fukuoka.htm&ei=QWz8Se_8AYvQjAf0hKy1Aw&sa=X&oi=translate&resnum=1&ct=result&prev=/search%3Fq%3Dhttp://www.context.org/ICLIB/IC14/Fukuoka.htm%26hl%3Dpl%26client%3Dfirefox-a%26rls%3Dorg.mozilla:pl:official%26hs%3D9Vc
http://www.context.org/ICLIB/IC14/Fukuoka.htm

kilka filmików:
Permaculture Seed Balls "The Fukuoka Method"
http://www.youtube.com/watch?v=ptIttqU1H8Y&feature=related

agricoltura naturale - natural farm
http://www.youtube.com/watch?v=J67r3Fxw22w&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=jV0jxnSGdKo&feature=related


POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY Surprised
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
dhjana



Dołączył: 03 Kwi 2009
Posty: 33

PostWysłany: 2009 05 10 06:43    Temat postu: Re: odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

xxxx xxxx xxxx

Ostatnio zmieniony przez dhjana dnia 2009 05 21 19:37, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1091
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2009 05 16 12:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No jak to kto? TY zapewne!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
vapaus



Dołączył: 06 Lut 2009
Posty: 91
Skąd: kotlina klodzka

PostWysłany: 2010 08 07 13:50    Temat postu: NIE JESTEM RASISTA ALE Odpowiedz z cytatem

mysle ze grozniejsze jest to ze sasiedzi moga nas kupic ilosc kupionych ziem przez Niemcow i Holendrow nie jest ciekawa ,EU czy tego chcielimy !!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
krzysztof



Dołączył: 02 Lip 2007
Posty: 531
Skąd: zielona góra

PostWysłany: 2011 05 24 09:30    Temat postu: handel Ziemią - obecna sytuacja włoskiego wybrzeża Odpowiedz z cytatem

WITAM Surprised


Chodzi o ok.4 tysiące km. włoskiego wybrzeża ( dzierżawa na 90 lat z możliwością odnowienia )
http://stooq.com/n/?f=456541
http://swiat.re.pl/artykul/32394.html


POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY Surprised
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
krzysztof



Dołączył: 02 Lip 2007
Posty: 531
Skąd: zielona góra

PostWysłany: 2012 08 28 12:17    Temat postu: Re: 2. handel ziemią Odpowiedz z cytatem

WITAM Surprised

JMW napisał:
Jedną z drapieżnych działalności człowieka-pasożyta (czyli nie każdego) na tej planecie jest handel ziemią. Skoro Ziemia należy do nikogo, żadna osoba jest posiadaczem nawet ziarenka Ziemi, to jakim prawem człowiek handluje ziemią? To tak jaby pasożyt na skórze człowieka sprzedawał innemu pasożytowi kawałek skóry uznany przez niego za swoją wyłączna, prywatną własność...


Warto wspomnieć,iż handel Ziemią mógł kwitnąć w najlepsze dzięki wysiedleniu a często też i eksterminacji tubylczej ludności ,w czym prym wiedli kolonizatorzy.
Dwa znamienne przykłady to ABORYGENI oraz INDIANIE(szczegółowych materiałów jest olbrzymia ilość zawłaszcza w j.ang.)
http://przeglad.australink.pl/tubylcy/artykuly/jedrzejczak.php
http://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/epika/australijskie.php
Cytat:
...Dyskusje o zadośćuczynieniach, rehabilitacji i gwarancjach, że nic takiego się nie powtórzy, trwają. Raport postuluje pełne ujawnienie prawdy, prawne odrestaurowanie godności, reputacji i praw poszkodowanych, przeproszenie i przyznanie się do odpowiedzialności, sankcje przeciw odpowiedzialnym, wreszcie opracowanie historyczne i uwzględnienie go w podręcznikach szkolnych.

Większość Kościołów działających w Australii wyraziła żal i przyznała się do udziału w praktykach separacyjnych. Rządy federalne zajęły stanowisko dopiero od końca lat 80. W 1988 roku padło z Canberry sformułowanie, iż proceder ten był poważnym "błędem". W 1993 roku ówczesny premier Australii Paul Keating poszedł dalej:

"Zabraliśmy ziemię, zniszczyliśmy tradycyjny styl życia, przynieśliśmy choroby i alkohol, mordowaliśmy, odbieraliśmy dzieci matkom, stosowaliśmy dyskryminację i wyłączenie. To sprawa naszej ignorancji i naszych uprzedzeń. Nie wiedzieliśmy, że to, co robimy, degraduje nas samych".

Krzywda może być oczywiście amunicją polityczną. Na terenach przyznanych aborygenom odkrywa się co jakiś czas złoża cennych minerałów. Ziemie zyskujące na wartości wskutek atrakcyjnych inwestycji okazują się nagle ?świętymi miejscami? poszczególnych klanów. Obecny premier Australii Howard przeprosił "stracone pokolenie" tylko we własnym imieniu. Wywołało to oburzenie opozycji i płomienną mowę w parlamencie jej przywódcy Kima Beasleya, który w finale swego wystąpienia rozpłakał się. Beasley jest tęgim politykiem (dosłownie i w przenośni). Reakcje były jednoznaczne. Nawet jeśli udawał - zrobił to doskonale. Tożsamość narodu buduje się na narodowej dumie i na narodowym wstydzie. Na triumfach i klęskach. Tylko wówczas możliwe jest pojednanie...
Cytat:
...Niektórzy Aborygeni nie zgadzali się na kopalnię rudy metalu, na odebranej im ziemi i ziemi Aborygenów, którzy swój ‘land’ odsprzedawali. Z tej niezgody wynikł konflikt, toteż aktywistyczna grupa aborygeńska wysadziła kopalnię w powietrze...

Komisja Roszczeń Indiańskich
http://pl.wikipedia.org/wiki/Komisja_Roszcze%C5%84_India%C5%84skich
Proklamacja do Wielkiego Białego Ojcai wszystkich jego ludzi, 1969
http://www.indianie.eco.pl/tawacin/proklamacja.htm
USA. Strażnik pokoju? Obrońca praw człowieka?
http://www.innyswiat.most.org.pl/11/usa.htm
Cytat:
...Najpierw czystki etniczne związane z zajmowaniem nowych obszarów dotknęły rdzennych mieszkańców Ameryki - Indian. Masowo stosowano przez armie amerykańską i białą ludność cywilną przesiedlenia i deportacje, łamanie podpisanych umów, pacyfikacje, wywoływanie epidemii chorób zakaźnych, głównie odry (co stanowiło pierwsze masowe zastosowanie broni biologicznej), mordowanie całych plemion. Przedstawię kilka przykładów. W 1830 Jackson wydaje Indian Removal Act nakazujący wypędzenie Indian mieszkających na zachód od Missisipi. W 1832 dochodzi do masakry kobiet i dzieci nad rzeką Bod Axe. 22 listopada 1864 roku zostaje dokonana masakra w wioskach Cheyenów doliny Shenandoah i otrucia Indian zaproszonych do fortu Jones. W 1851 zostaje zbudowany obóz koncentracyjny dla Indian w Crown Creek w Dakocie. W latach 1850-90 w samej tylko Kalifornii władze wydały milion dolarów na premie za skalpy zamordowanych Indian płacąc od 50 centów do 5 dolarów za jeden indiański skalp. Żołnierze i cywile amerykańscy po dokonaniu napadu na śpiące wioski indiańskie i wymordowaniu mężczyzn dokonywali masowych gwałtów kobiet, które potem rozstrzeliwano. W międzyczasie dzieci skalpowano „dla zabawy”, a kobietom wycinano nożami piersi i narządy płciowe, które potem służyły żołnierzom za ozdobę siodeł i kapeluszy. Ocenia się liczbę zabitych lub zamordowanych Indian w ramach kolonizacji kontynentu na 8-13 milionów.

Na zajętych obszarach po wysiedleniu lub wymordowaniu Indian celem szybkiego dorobienia się ogromnych majątków prowadzono rabunkową gospodarkę zasobami przyrody w wyniku czego wybito liczne gatunki zwierząt i spowodowano wyginięcie licznych gatunków roślin. W efekcie nastąpiło wyjałowienie i przemiana w obszary pustynne 1/3 obszaru nadającego się wcześniej do uprawy...

Marta Czasnojc Strażnicy Wiary Przyrody – Indianie Ameryki Północnej
http://bialczynski.wordpress.com/slowianie-w-dziejach-mitologia-slowian-i-wiara-przyrody/wiara-przyrody-przyrodzona-gdzie-indziej-w-swiecie/marta-czasnojc-%E2%80%93-straznicy-wiary-przyrody-%E2%80%93-indianie-ameryki-polnocnej/
Cytat:
Polityka rzadu amerykańskiego dotyczyła również sterylizacji młodych Indianek, zapobiegano w ten sposób późniejszym roszczeniom do bezprawnie zabranej Indianom ziemi, a tym samym zmniejszano populację Indian


POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY Surprised
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
krzysztof



Dołączył: 02 Lip 2007
Posty: 531
Skąd: zielona góra

PostWysłany: 2013 04 19 19:09    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cześć Surprised

N.D.WALSCH."ROZMOWY Z BOGIEM – KSIĘGA TRZECIA"
http://www.czytelnia.za.pl/17905.html
http://www.czytelnia.za.pl/17906.html
Cytat:
...Jeszcze nie tak dawno ludzie uważali, że mają prawo do wszystkiego, co wpadło im w ręce. Obejmowało to również żony i dzieci, ziemie i bogactwa ziemi. Pogląd ten pokutuje do teraz w ludzkim społeczeństwie.

Ludzie popadli w obsesje na tle pojęcia “własności". Przypatrujące się wam z oddali WRI nazwały to “obsesję posiadania".

Jednak w miarę rozwoju coraz bardziej dociera do was, że tak naprawdę niczego nie można posiąść -a tym bardziej małżonek i dzieci. Lecz wielu spośród was nadal trwa w przekonaniu, że można mieć na własność ziemie i wszystko, co się znajduje na niej, pod nią i nad nią. (Tak, tak, mówicie nawet o “prawach do powietrza".)

W odróżnieniu od was, żyjące we wszechświecie WRI doskonale zdają sobie sprawę, że planeta pod ich stopami nie może wejść w posiadanie żadnej z nich - chociaż poszczególnym WRI można oddać w użytkowanie kawałek ziemi, co regulują odnośne mechanizmy panujące w ich społeczeństwie. Jeśli okaże się ona dobrym rządca, piecze nad powierzani} ziemią będzie mogła przekazać potomkom. Lecz jeśli ona czy któryś z jej potomków nie wywiążą się z zadania, prawo do użytkowania ziemi zostanie im odebrane.

To dopiero! Gdybyśmy my przyjęli takie zasady przewodnie, połowa przedsiębiorstw świata musiałaby zwrócić swoje grunty.

I z dnia na dzień radykalnie poprawiłby się stan środowiska.

'Widzisz, wysoko rozwinięta kultura nigdy by nie dopuściła do tego, aby “korporacja", jak to nazywacie, skalała ziemie w imię własnych zysków, ponieważ byłoby widoczne jak na dłoni, że nieodwracalnie pogorszy się jakość życia tychże ludzi, którzy dla tej korporacji pracują. A jakie dobro z tego płynie?

No, cóż, szkody mogłyby wyjść na jaw dopiero po wielu latach, a korzyści byłyby dostępne od razu. Można by to ująć tak: Zysk na Krótką Metę / Strata w Dłuższej Perspektywie. Ale kogo obchodzi Strata w Dłuższej Perspektywie, jeśli nie zdąży tego doświadczyć na własnej skórze?

Obchodzi to bardzo WRI. Lecz one żyją o wiele dłużej.

O ile dłużej?

Wielokrotnie. W niektórych społecznościach nawet wiecznie - albo tak długo, jak jest ich życzeniem pozostać w powłoce cielesnej. Toteż w wysoko rozwiniętych kulturach pojedyncze istoty doświadczają na sobie opóźnionych konsekwencji swoich czynów.

Jak udaje im się tak długo utrzymać przy życiu?

Oczywiście nigdy nie tracą życia, tak jak wy zresztą, ale rozumiem, co masz na myśli. Chodzi ci o bycie “w ciele".

Tak. Jak udaje im się przebywać w ciele tak długi czas? Czemu to zawdzięczają?

Przede wszystkim temu, że nie zatruwają swojego powietrza, swojej ziemi i swojej wody. Nie faszerują gleby związkami chemicznymi, które potem wchłaniane są przez rośliny i zwierzęta, a następnie przyswajane przez ciało przez spożycie tych roślin i zwierząt...
(WRI to skrót od WYSOKO ROZWINIĘTE ISTOTY ) .


POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY Surprised
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Bacchante



Dołączył: 26 Mar 2007
Posty: 134

PostWysłany: 2013 05 06 22:33    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
W odróżnieniu od was, żyjące we wszechświecie WRI doskonale zdają sobie sprawę, że planeta pod ich stopami nie może wejść w posiadanie żadnej z nich - chociaż poszczególnym WRI można oddać w użytkowanie kawałek ziemi, co regulują odnośne mechanizmy panujące w ich społeczeństwie. Jeśli okaże się ona dobrym rządca, piecze nad powierzani} ziemią będzie mogła przekazać potomkom. Lecz jeśli ona czy któryś z jej potomków nie wywiążą się z zadania, prawo do użytkowania ziemi zostanie im odebrane.


Brak konsekwencji. Skoro nikt nie posiada ziemi to kto komu ją oddaje, a potem ewentualnie odbiera? Skoro WRI są WRI to po co miałyby być kontrolowane?
Bez sensu jest ta cała pisanina Walsch'a. Kilka opasłych tomisk niczego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kobra



Dołączył: 28 Mar 2013
Posty: 181
Skąd: Stargard

PostWysłany: 2015 03 03 19:52    Temat postu: Rosja Odpowiedz z cytatem

Podczas gdy kontrolowane przez satanistów media sieją antyrosyjską propagandę, przedstawiając Władimira Putina jako żądnego krwi i władzy dyktatora - rosyjska ziemia trafia za darmo w ręce Rosjan. W czerwcu ubiegłego roku Duma Państwowa Federacji Rosyjskiej przyjęła ustawę, która daje prawo otrzymania ziemi dla obywatela rosyjskiego BEZPŁATNIE i WIECZYŚCIE. Może wybrać dowolny zakątek Rosji, który nie jest wpisany w rejestr działek. Państwo nie będzie przeprowadzać żadnych aukcji, chyba że kilka osób będzie chciało ten sam teren, co przy tak dużym obszarze jest wątpliwe. Także Państwo najpierw oceni, czy faktycznie nie ma tam żadnego właściciela oraz czy nie jest to teren strategiczny (np. baza wojskowa), oraz - po przeprowadzeniu badań katastrofalnych - czy teren nadaje się do zamieszkania. Teren obywatel otrzyma w formie nieodpłatnej lub w formie dzierżawy, a po 5 latach użytkownik terenu dostanie dowód w formie wpisu do ksiąg wieczystych, że jest jedynym właścicielem wybranej przez siebie działki i może robić co chce (zgodnie z prawem i moralnością ludzką). Są pewne obostrzenia, m.in. zakaz dzierżawy działek oraz sprzedaży, tak by nie dochodziło do handlu, a ziemia nie trafiła w niepowołane ręce.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Ziemia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group