Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY
Dyskusje o inedii, niejedzeniu, poszczeniu, dietach i inne.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

białko a wege wydzielone z "nieszczenie przyrody na Zie

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Odżywianie ciała i umysłu, diety.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
pyzka



Dołączył: 02 Lis 2005
Posty: 139

PostWysłany: 2009 06 11 15:23    Temat postu: białko a wege wydzielone z "nieszczenie przyrody na Zie Odpowiedz z cytatem

....

Ostatnio zmieniony przez pyzka dnia 2011 08 17 17:02, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
owocowy



Dołączył: 24 Sty 2003
Posty: 142
Skąd: Słubice

PostWysłany: 2009 06 12 12:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ewa84 napisał:
Sama próbuję czasami ale ciągle słyszę to samo: a skąd będziemy brali białko?


Ludzie, którzy uzywają tego rodzaju wyrażeń nieświadomie manipuluja otoczeniem (tak jak sami zostali zmanipulowani), bo użycie słowa "białko" ma sprawiać wrażenie, że rzecz jest naukowo zbadana i nie może podlegać wątpliwościom (przecież wszyscy wierzymy bez zastrzeżeń w Naukę)... O rety, zabraknie mi białka i... chyba umrę...

Pomyśl, że ludzkość żyje od setek tysięcy lat, a dopiero od jakichś 100 lat wiemy co nieco o białkach, węglowodanach, witaminach itp. Jakoś ludzie do tej pory radzili sobie dobrze bez tej wiedzy i do głowy im nie przychodziło, że np. w brukwi lub ziemniakach - podstawowych składnikach wyżywienia - nie ma wystarczających ilości białka. Prawdopodobnie raz na jakiś czas po prostu CZULI, że mają wielką ochotę na np. kurę - w ten sposób uzupełniali niedobór białka, oczywiście sami o tym nie wiedząc.

Czy my nie możemy żyć podobnie? Czy już do tego stopnia nam przewrócili w głowach, że aby wykonać najprotszą czynność, nad którą do tej pory nikt się nawet nie zastanawiał, teraz musimy najpierw znać jej podstawy teoretyczne? Mam nadzieję, że jeszcze nie jest z nami tak źle...

Kiedy słyszę podobne teksty o białkach, najczęściej odpowiadam, że "jem to, na co mam ochotę, kiedy mam ochotę i czuję się dobrze". To wystarczy. Jeśli kogoś interesuje, co jem, chętnie dzielę się informacjami, ale nikt nie będzie mi dyktował, co mam jeść ani rzutował na mnie swoich strachów, które zresztą i tak nie są jego.

A jeśli chodzi o teorię, to przecież jest soczewica, kokos, orzechy - pierwszorzędne źródła białek roślinnych. Ale najważniejsze: oczyścić organizm, aby przekazywał ci prawdziwą, niezafałszowaną informację, a potem jeść to, na co masz ochotę...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
dhjana



Dołączył: 03 Kwi 2009
Posty: 33

PostWysłany: 2009 06 14 03:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

xxxx xxxx xxxx

Ostatnio zmieniony przez dhjana dnia 2009 06 26 03:46, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
owocowy



Dołączył: 24 Sty 2003
Posty: 142
Skąd: Słubice

PostWysłany: 2009 06 15 13:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

dhjana napisał:
A jeśli ktoś nieje i 'nawet' unika bezpośredniego nasłonecznienia, to skąd bierze białko?


Nie znam się na niejedzących i nie wiem, po co unikać nasłonecznienia... Był pewnien Hindus, który wręcz twierdził, że to właśnie nasłonecznienie daje energię, którą można zastąpić energię pochodzącą z pokarmu.

dhjana napisał:
Dalej 'jeśli chodzi o teorię' oczywiście, czym jest 'prawdziwe', 'informacja' i 'ochota'? Rolling Eyes


Właśnie o to chodzi, że "informacja" i "ochota" w sensie, w jakim użyłem tych słów, mają się nijak do "teorii". Chodzi o to, żeby odwrócić i uzdrowić proces, który niemal na każdym z nas dokonał sie w okresie, gdy nie mieliśmy nic do powiedzenia - we wczesnym dzieciństwie. Najczęściej nasze mamy karmiły nas według jakichś książek, zalecanymi kompozycjami pokarmów, w ściśle określonych porach. Nasze protesty były ignorowane i musieliśmy łykać kolejną łyżeczkę "za babcię" i jeszcze jedną "za dziadka". W ten sposób nasza naturalna wrażliwość na jedzenie została "zgwałcona" i po jakimś czasie jadaliśmy już bez protestów wszystko, co nam podetknięto - tak się to zwykle dzieje.

I właśnie dlatego ludzie dorośli tak często podpierają się teorią na temat białek, węglowodanów i witamin - bo nie czują, czego potrzebuje ich organizm. Ja sam, podczas długich eksperymentów kilka lat temu wprawdzie nie doszedłem do niejedzenia, ale oczyściłem ciało i umysł na tyle, że CZUJĘ, jak oddziałują na mnie różne pokarmy i czego w danej chwili potrzebuję. Joachim nazywał to Świadomym Jedzeniem. Trudno mi nawet powiedzieć, jak to jest ważne, to jest jeden z elementów Świadomego Zycia w ogóle... Jest to długi proces wypełniony nauką, eksperymentami, wnioskami i błędami, wymaga uwagi, poświęcenia i czasu, ale kiedy się to osiągnie, nie trzeba się przejmować teorią, bo się po prostu czuje, co i jak z jedzeniem... Gorąco do tego zachęcam nie tylko wegetarian...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
dhjana



Dołączył: 03 Kwi 2009
Posty: 33

PostWysłany: 2009 06 17 01:08    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

xxxx xxxx xxxx

Ostatnio zmieniony przez dhjana dnia 2009 06 26 03:44, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
owocowy



Dołączył: 24 Sty 2003
Posty: 142
Skąd: Słubice

PostWysłany: 2009 06 17 16:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Szanowna/y dhjana, słowa mają to do siebie, że nie przekazują prawdy, prawda jest możliwa do poznania tylko przez osobiste doświadczenie. Mam wrażenie, że brakuje ci tego doświadczenia/wiedzy, dlatego nie rozpoznajesz tego, co piszę. Przy tym albo nie widzisz, albo udajesz, że nie widzisz, że jeśli zacznę odpowiadać na twoje pytania, będziemy się kręcić w kółko i utkniemy w nic nie wnoszącej dyskusji. Dziękuję ci zatem za twoje pytania, ale obawiam się, że na poziomie słów nie mam ci nic do zaoferowania.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
pyzka



Dołączył: 02 Lis 2005
Posty: 139

PostWysłany: 2009 06 21 13:49    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

....

Ostatnio zmieniony przez pyzka dnia 2011 08 17 17:00, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Pablo1961



Dołączył: 27 Lis 2007
Posty: 1117

PostWysłany: 2009 06 22 11:29    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A co z dorosłymi Confused
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1093
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2009 06 22 13:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jak to zwierzęta nie są tak okrutne?

Wystarczy obejrzeć parę krwistych filmów przyrpdniczych ...

- lew (nowy partner lwicy) pożera młode lwiątka, bo nie są jego, ani dlatego, że jest głodny
- szympanse co jakiś czas grupują się i polują na upatrzonego osobnika z innej grupy i go żywcem zjadają
- orki bawią się upolowanymi młodymi foczkami ... rzucają się trupami.

Naprawdę natura jest "okrutna"

Ewa ... nie dopasowuj świata do swoich przekonań. Tak jest i już ... i chcesz czy nie to też bóg/Bóg ... nawet ten, który katuje foki dla skór.

Potrafisz to pokochać?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
pyzka



Dołączył: 02 Lis 2005
Posty: 139

PostWysłany: 2009 06 23 10:52    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

...

Ostatnio zmieniony przez pyzka dnia 2009 08 27 10:18, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
owocowy



Dołączył: 24 Sty 2003
Posty: 142
Skąd: Słubice

PostWysłany: 2009 06 23 10:54    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Myślę, że źródłem zła na świecie jest brak zrozumienia (empatii) między istotami. Gołąb, który z narażeniem życia broni swoich dzieci w gnieździe, ma swój cały świat, delikatny, subtelny, pełen na swój sposób odczuwanej miłości i lęków. Kot, który czai się za rogiem, widzi to wszystko tylko jako obiad lub wręcz zabawę. Po prostu nie dostrzega całej tej złożonej subtelności. Sam może też się stać ofiarą, np. weterynarza-rzeźnika, który bezmyślnie poda mu truciznę tylko na podstawie własnego widzimisię - jak stało się z moją kotką. Przecież to "tylko kot"... A dla mnie to była wielka osobowość, od której się wiele nauczyłem, którą kochałem...

Łatwo też sobie wyobrazic, że np. goryl, zamiast walczyć wprost o przywództwo w stadzie, pomyśli sobie: "Po co się narażać, lepiej posłużyć się narzędziem, a jeszcze lepiej podejść go kiedy bedzie spał" - no i mamy świat ludzi...

W wegetarianiźmie i ochronie praw zwierząt nie chodzi o to, aby idealizować świat zwierząt, ani przekreślać ludzi (choć rzeczywiście ludzie są "gorsi" - proporcjonalnie do swojej inteligencji i odwrotnie proporcjonalnie do empatii). Chodzi o to, żeby zdać sobie sprawę, że nie jesteśmy niewolnikami świata, w którym istoty pożerają się nawzajem. To do nas należy decyzja, czy chcemy żyć właśnie w takim świecie i czy czujemy się w nim dobrze i czy on zaspokaja nasze aspiracje, czy tez może chcielibyśmy widzieć świat raczej jako płaszczyznę miłości, empatii i pomocy. Jeśli przeraża nas świat taki jakim jest, możemy z własnej woli przestać brać udział w zabijaniu tych, których sami nie stworzyliśmy i o których nie wiemy tak naprawdę nic. Możemy zadecydować, żeby wojskowym butem nie deptać okularów w drucianej oprawce.


Ostatnio zmieniony przez owocowy dnia 2009 06 23 11:45, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
pyzka



Dołączył: 02 Lis 2005
Posty: 139

PostWysłany: 2009 06 23 11:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

...

Ostatnio zmieniony przez pyzka dnia 2011 08 17 17:00, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1093
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2009 06 23 12:16    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak ... niestety ... nie wiem kto na takie pomysły wpada ... w tych Twoich źródłach.

Wystarczy zadać dwa pytania:

1. Czy zwierzaki były takie przyjacielskie jak jeszcze człwieka na Ziemi nie było?
2. Po co te wielkie zęby, kły, łamacze, olbrzymie żychwy szczęki, u wielu gatunków nie wspominając o dinozaurach.

Oj Ewa, Ewa ... poczytaj sobie historię matki Elizabeth Kubler Ross ... trochę się zdziwisz ... o co "Bogu" chodzi.

Jedno jest pewne .. i takie źródła, które poczytujesz ... mają to na celu:

1. Już nienawidzisz już ludzi
2. Już uważasz, że jesteś ubezwłąsnowolniona
3. Już twierdzisz, że są obszary bez "Boga/boga"

Ale ... tak naprawdę to nie te źródła, ale Twoje postrzeganie świata w tych książkach sobie potwierdzasz ...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
pyzka



Dołączył: 02 Lis 2005
Posty: 139

PostWysłany: 2009 06 24 16:51    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

...

Ostatnio zmieniony przez pyzka dnia 2009 08 27 10:17, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1093
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2009 06 26 08:47    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zło ...
Skąd wiesz co to jest?

Nie, nie ma tej historii w necie. Jest w książce Elizabeth. W skrócie ... matka Elizabeth całe życie "była aniołem" Wychowywała Elizabeth i jej siostry w ciężkich warunkach, ale nie było szansy, żeby któraś z nich nie czuła się kochaną ... w dzieciństwie, jako nastolatki, w wieku dorosłym ... Wszystko ... dla wsystkich ... "Serce na dłoni"
..
bach
..
Wylew
..
Ponieważ był to szok ... szczególnie dla Elizabeth w związku z badaniami nad umieraniem, które prowadziła ... mając już tę możliwość ... skontaktowała się z przewodnikami duchowymi, którzy powiedzieli jej ...
... że ...
W "AKCIE ŁASKI" matka Elizabeth 'otrzymala" paraliż, albowiem ... musiałaby się wcielać ponownie w związku z tym, że "NIE NAUCZYŁA SIĘ OTRZYMYWAĆ MIŁOŚCI". Także jeszcze 4 lata, przykuta do wózka ... pod opieką ... musiała zrónoważyć Miłośc dawaną i otrzymywaną.
Ciekawe ...
Bardzo ciekawe ...
Wyraźnie wychodzi, że rodzaj doświadczenia nie ma tutaj przewagi, ale pewna równowaga ... w przerabianiu danej kwestii in plus in minus ... chyba można to tak określić.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
pyzka



Dołączył: 02 Lis 2005
Posty: 139

PostWysłany: 2009 06 26 17:03    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

...

Ostatnio zmieniony przez pyzka dnia 2009 08 27 10:14, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1093
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2009 06 30 17:22    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ano ... różnie można sobie to tłumaczyć Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Maja



Dołączył: 21 Lut 2004
Posty: 277

PostWysłany: 2009 07 01 14:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cztam te ciekawe dyskusje tutaj i nasuwa mi się pytanie : miłość bezwarunkowa...co to znaczy? kocham i nie stawiam warunków...czyli kocham naturę taką jaka jest. Naturę zwierząt mięsożernych, naturę ludzką...
A człowiek mimo wszystko może w tym wszystkim użyć " Głowy" do myślenia, co robi , po co i jakie przyniesie to skutki...ale tego nigdy nie wiemy do końca.

Cytat:
Dziwne to i nie rozumiem tego Jak kochające istoty mogły ją 'skazać' na paraliż


A dla mnie paraliż to mimo wszystko ukryte gdzieś działanie w którym właśnie nie przejawia się miłość w równowadze względem siebie samego- zaburzone dawanie i branie. To jak wdech i wydech, skurcz serca i odprężenie w równowadze, dawanie i branie- wtedy płynie Miłość. Miłość bo i w miłości można kogoś zdusić swoją nadopiekuńczością...ale tylko wtedy gdy druga strona biędzie przyjmować z miłością. Jeśli zachowana będzie równowaga pomiędzy dającym i biorącym na poziomie energetycznym to mamy wymianę w pełni. Jednak wcale tak nie musi znowu być. Wyrównuje się to na okrągło w całym wszechświecie. Nawet w postaci chorób. Czyli tam, gdzie tak daleko powstało z jednej strony zaburzone dawanie- przyciągnie do siebie branie.
Ale to tylko moje widzenie świata Smile tak to czuję
serdecznie pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1093
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2009 07 02 08:36    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mi jednak w tej szkole na Ziemi bardziej odpowiada termin "Bezgraniczna Akceptacja". Bo Miłośc ... tamtą pojmuję jako ... klej, który nas łączy Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
krzysztof



Dołączył: 02 Lip 2007
Posty: 535
Skąd: zielona góra

PostWysłany: 2009 07 06 13:31    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

WITAM Surprised

Skąd wziął się dogmat , mit spożywania dużych ilości białka ( przede wszystkim odzwierzęcego choć nie tylko ) ?

Na pewno zagadnienie jest złożone - w dużej mierze opera się na strachu istot ludzkich o zdrowie lecz skutek najczęściej jest odwrotny - po prostu nie wiedza ,że można w inny sposób odżywiać organizmy , nikt im tego nie powiedział , nie wytłumaczył .

Dodatkowe całe rzesz tzw.: specjalistów od żywienia , konwencjonalnej medycyny , nauczycieli biologii , trenerów sportowych , powielają formuły zapisane w podręcznikach , książkach itp.

Na przeciw temu zapotrzebowaniu wychodzi przemysł mięsno - przetwórczy ,który dodatkowo podsyca strach przed chorobami ( np.: oszukując "świadomych" konsumentów o występowaniu w komercyjnej tkance odzwierzęcej tzw.: wit b12 - w rzeczywistości jest jest tam znikome ilości lub nie ma wcale - wiedziano to już w 1959 ).

W pewnej mierze ma znaczenie smak , zapach i wreszcie silne uzależnienie od tkanki odzwierzęcej .

Nawet osoby nie spożywające tkanki odzwierzęcej wpadają w pułapki spożywania dużych ilości białka pochodzących z innych źródeł.

Jedna z głównych przyczyn zaniepokojenia jest BŁĘDNA INFORMACJA , ŻE BIAŁKO POCHODZENIA ROŚLINNEGO jest pozbawione pewnych aminokwasów , przez co jest "niekompletne" czyli nie gwarantuje pełnego odżywienia. Dotychczas zalecane wegetarianom rozwiązanie polegało na łączeniu różnorodnych postaci białka roślinnego , np.: zbóż i roślin strączkowych - aby uzyskać wzorzec niezbędnych aminokwasów.(1)

Takie koncepcje zestawiania zestawiania różnorodnych białek oraz normy"kompletności" OPIERAJĄ SIĘ ( UWAGA !!! ) NA EKSPERYMENTACH PRZEPROWADZANYCH NA SZCZURACH i TO W DODATKU Z POCZĄTKU MINIONEGO WIEKU.

Odkryto wówczas ,ze szczury wspaniale rozwijały się na diecie białkowej , w której wzorce aminokwasów przypominały wzorce znajdowane w produktach pochodzenia zwierzęcego ( m.in w serze czy jajkach ). PRZYJĘTO WTEDY ZAŁOŻENIE ( li tylko założenie !!! ) ,że TE SAME WZORCE BĘDĄ ODPOWIEDNIE DLA ZASPOKAJANIA POTRZEB LUDZI I W TEN SPOSÓB STANDARDOWY PROFIL AMINOKWASÓW ( dla ludzi !!! ) oparto na zestawie IDEALNYM DLA SZCZURÓW.

Przez wiele lat na podstawie tego właśnie profilu oceniano JAKOŚĆ WSZELKICH BIAŁEK ROŚLINNYCH. ( Jednakże ostatnio Światowa Organizacja Zdrowia ustaliła normę spożycia białek - "PDCAAS" - , która określa zapotrzebowanie na białko u ludzi. Norma ta uprawomocnia roślinne źródła białka, chociaż sugeruje ,że w przypadku ich stosowania lepszy jest profil o większej zawartości aminokwasów - co nie specjalnie przyczynia się do uspokojenia ZAMĘTU , jaki panuje wokół kwestii białka ( z tym "sugerowaniem " to oczywiście temat szerszy nie za bardzo nadający się na omawianie w tym miejscu ) .(3)

Zaznajomienie się danami naukowymi ZMNIEJSZY POCZUCIE ZAGROŻENIA I NIEPEWNOŚCI , jakie często towarzyszy OBSESJI na punkcie białka.

Często można spotkać się z opinią ,że w danym pokarmie brakuje niezbędnych aminokwasów lub jest ich za mało.W rzeczywistości każde nierafinowane pożywienie pochodzące z królestwa roślin czy zwierząt zawiera nie tylko 8 niezbędnych aminokwasów , lecz także nawet 20 wszystkich powszechnie znanych aminokwasów , dlatego stwierdzenie ,że pokarmom czegoś brakuje , jest z gruntu NIETRAFNE.
" NISKI " POZIOM AMINOKWASÓW ZAWSZE OZNACZA POZIOM NIŻSZY W PORÓWNANIU DO NORMY " KOMPLETNYCH" BIAŁEK W DIECIE OPARTEJ NA PRODUKTACH ZWIERZĘCYCH , IDEALNYCH DLA SZCZURÓW !!!!

Dodatkowo wszelcy "spece" od żywienia zapominają o FAKCIE ,iż wykryto bowiem , ze zasoby zgromadzonych w ciele aminokwasów służą do uzupełniania aminokwasów zawartych w świeżo przyjętym pokarmie. (2) - ( często przeciwnicy wege. podnoszą sztandarowy argument niedoboru aminokwasów : metionina - cystyna - tzw .aminokwasów ograniczających - W OGÓLE NIE WSPOMINAJĄC , IZ ICH POZIOM JEST OCENIANY NA WIELKIM ZAPOTRZEBOWANIU SZCZURÓW NA metioninę - cystynę , ZWIĄZANEGO Z UTRZYMYWANIEM POROSTEM SIERŚCI NA CAŁYM CIELE , który w porównaniu z normami wyznaczonymi dla organizmu człowieka JEST NADMIAROWY ).

1.Jedną z pierwszych książek podkreślających znaczenie „pełnych” białek dla wegetarian była Diet
for a Small Planet (Dieta dla małej planety) autorstwa Frances Moore Lappé. Jednak od czasu jej pierwszego wydania w 1972, autorka zmieniła opinię na ten temat: „Jak pisałam w moich pierwszych publikacjach, prawdą jest, że możemy uzyskać większą ilość białka, łącząc zboża z roślinami strączkowymi, na przykład jedząc ryż soczewicą... Przez lata doszłam jednak do wniosku, że jeśli stosujemy zrównoważoną dietę (a nie „śmieciowe” jedzenie i jedynie pewne podstawowe produkty roślinne), nie występuje żadne niebezpieczeństwo dostarczania zbyt małej ilości białka. Wykazałam, że nawet jeśli nie zwraca się uwagi na komplementarność [pokarmów pod względem maksymalnej zawartości białka] i nie stosuje się w diecie pokarmów pochodzenia zwierzęcego – mięsa, ryb, jajek, nabiału itd. – to i tak można uzyskać wszelkie niezbędne białka dzięki zdrowej diecie opartej na zbożach i warzywach” – „East West Journal”, luty 1982.

2.Guyton A.C., Textbook of Medical Physiology. Philadelphia, PA: W.B. Saunders Co., 1986, s. 831
http://www.scribd.com/doc/13641338/Guyton-And-Hall-Textbook-Of-Medical-Physiology-11th-Edition

3. więcej , dokładniej i bardzo szczegółowo tutaj str.169 i dalej National Academy Press - Białka i aminokwasy, 1999 ( obecnie w WHO dalej trwają "przepychanki" dotyczące białka roślinnego )
http://books.nap.edu/openbook.php?record_id=9620&page=169
( dobrze jest przejść na tł. str. )

OBECNIE JUŻ WIADOMO ,ŻE ABY JAKIKOLWIEK BADANIA BYŁY ADEKWATNE DLA LUDZI NALEŻY PRZEPROWADZIĆ OWE NA KOMÓRKACH LUDZKICH - ( tzw.: HUMAN TYPE , MODEL - ludzki model - typowy dla ludzi ).


POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY Surprised
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1093
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2009 07 07 20:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

dzięki ...
I tu mam wreszcie naukowy dowód, że to że od 15 lat żyję to nie cud, ale po prostu nieżetleność naukowców Very Happy Very Happy Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
dhjana



Dołączył: 03 Kwi 2009
Posty: 33

PostWysłany: 2009 07 18 03:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

WITAM

Skąd wziął się dogmat... A skąd właściwie wziął się dogmat jakotaki? Może sami tworzymy sobie dogmaty, ale kto tu myśli o tym, skoro '''jeść zdrowo''' jest jedynym, co obchodzi stronę pod nazwą '''niejedzenie.info'''...?!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1093
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2009 07 18 10:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przykro jest być ginekologiem, który w każdej kobiecie, którą chce przerżnąć widzi robotę .... Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Odżywianie ciała i umysłu, diety. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group