Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY
Dyskusje o inedii, niejedzeniu, poszczeniu, dietach i inne.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Szokujący Mistrz
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Rozwój duchowy, Droga do doskonałości, Ezoteryka, Paranormalne.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JMW



Dołączył: 13 Sty 2003
Posty: 1670
Skąd: Poznań

PostWysłany: 2010 07 04 09:31    Temat postu: Szokujący Mistrz Odpowiedz z cytatem

Największym Mistrzem duchowym jest SM (szokujący mistrz). Jest tak wielki, tak dobry w swoim fachu, że mało kto jest w stanie pobierać u niego nauki.
Dlaczego? Ponieważ jego działanie, mówienie, w ogóle, jego zachowanie jest "nie do przyjęcia" przez ludzi, którzy mają w sobie choćby cząstkę braku wolności.

SM pomaga ci wyzwolić się z zaślepiającego wrażenia, wierzenia, że istnieje coś innego niż tylko wytwór twojej wyobraźni, że cały ten wszechświat, cała materia i duch to coś innego niż ty sam, niż wytwór tego czym w istocie ty sam jesteś. Jeżeli skończysz naukę u SM, to wiesz co zostanie? Jedno wielkie NIC. Wtedy naprawdę zrozumiesz, chociaż wtedy już ciebie nie będzie, wtedy naprawdę będziesz wiedział, że nawet ty nie istniejesz. Doświadczysz tego że jesteś kompletnym zerem, nawet nie zerem, kompletnym nikim i niczym, a przy okazji, że nie ma niczego poza tobą. Pozostanie ci jedynie czucie, że istnieje coś czego nie ma.

Jak SM pomaga ci dowiedzieć się tego? Jak SM pomaga ci w pełni doświadczyć siebie samego? Jak SM działa, żebyś mógł otrząsnąć się wszystkiego tego czym nie jesteś, zgasić światło tworzące to wszystko?
SM działa poprzez tak silne zaskakiwanie, że można to nazwać szokiem. To co doświadcza twój umysł, jest dla niego szokiem, głębokim przeżyciem, któremu mogą towarzyszyć emocje tak wstrząsające tobą, że świat stworzony przez ciebie zacznie rozpadać się.

Przykład. SM przez wiele lat będzie wzorem wielce uduchowionego weganina, materialnie i duchowo aż pewnego dnia, kiedy będziesz całym swoim sercem i duszą weganinem, zaprosi cię na swoje urodziny, ucztę, na której na twoich oczach udusi świnię, rozszarpie ją rękoma i zje na surowo. Wyobrażasz sobie? Prawdopodobnie nawet kiedy czytasz ten opis, złość budzi się w tobie -- widać, że nie możesz być nauczany przez SM. Smile
Inny przykład. SM będzie wzorem człowieka "wielkiego serca", ogromnej Miłości emanującej do wszystkich tak intensywnie, że kiedy stoisz koło niego, mdlejesz z błogości. Aż pewnego dnia widzisz, jak staje się nagle bardziej okrutny, wściekły i emanujący nienawiścią niż sam diabeł. Pokazuje to swoim zachowaniem a kiedy staniesz obok niego, to mdlejesz ze strachu.
Można podawać tuziny przykładów działania SM. SM jest zupełnie nieprzewidywalny, w jednej sekundzie może być wilkiem, w drugiej barankiem, w trzeciej papieżem a w następnej satanistą, żeby znowu zmienić się w coś innego -- tak aby pokazać ci całą tę iluzję, grę, zabawę zwaną Życiem, którą w całości ty tworzysz, łącznie z nim, SM.

Spokojnie, nie bój się, nie spotkasz na swojej drodze SM tak długo, jak długo nie będziesz do tego gotowy, czyli do czasu aż będziesz rozkoszował się tworzeniem świata z zasadami. SM nie ma zasad moralnych, prawnych, religijnych, duchowych czy jakichkolwiek innych, jest w pełni wolny od wierzeń, nie istnieją dla niego wartości i świętości, dobro czy zło, Miłość czy strach i wszelkie inne ograniczenia umysłu. Dlatego go nie spotkasz, bo nie wytrzymałbyś nauki. Kiedy będziesz gotowy, zauważysz, że SM jest koło ciebie.

Właściwie, to SM jest ciągle wokół ciebie, jest ich cała masa, tylko o tym nie wiesz, odrzucasz samą myśl o tym, że ktokolwiek z ludzi, których w życiu spotykasz, może być największym mistrzem. Wciąż odrzucasz możliwość pełnego poznania Prawdy.
I dobrze, żyj dalej w iluzji, bo jak dowiesz się Prawdy, to już kompletnie NIC ci zostanie.

Smile


Ostatnio zmieniony przez JMW dnia 2010 12 01 21:28, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
krzysiektr



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 487

PostWysłany: 2010 07 04 15:27    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja myślę że największym mistrzem jest MM ( mądry mistrz ). Zdecydowanie wiekszym od szalonego mistrza Smile Ma on to do siebie że nie przyjdzie mu do głowy, by demonstrować swoje nauki zabijając mnie i gwałcąc moja wolę życia, by zademonstrować komus innemu, że szacunek dla cudzego życia to iluzja bez znacznia , czy co on tam sobie chce nauczać.
Szalony mistrz w kwestii sposobu nauczania i skuteczności, raczej ma jeszcze wiele do nauczenia się i to od zwykłych śmiertelników.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Takość



Dołączył: 16 Sty 2003
Posty: 159
Skąd: Kraków

PostWysłany: 2010 07 04 19:10    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cóż, gdybym tam był z SM roztrzaskał bym jego Pustkę na głowie na kawałki a jego samego jednym kopniakiem wywalił za drzwi!


krzysiektr! Co za ogrom przywiązań! Kto Ci je sprzedał? MM? Musisz zacząć rozwój od początku Sad
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Tlen WP Kontakt
krzysiektr



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 487

PostWysłany: 2010 07 05 00:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Takość napisał:

krzysiektr! Co za ogrom przywiązań! Kto Ci je sprzedał? MM? Musisz zacząć rozwój od początku Sad


Ale które przywiązanie masz na myśli, bo nie bardzo sie wyraziłeś? Poza tym, ja nic nie muszę... Musisz to zrozumieć Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
pyzka



Dołączył: 02 Lis 2005
Posty: 139

PostWysłany: 2010 07 05 08:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zgadzam się z Krzyśkiem...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
MAP



Dołączył: 14 Sty 2003
Posty: 52
Skąd: Białystok

PostWysłany: 2010 07 05 10:54    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

srać na to Razz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość WP Kontakt
jacek65



Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 468

PostWysłany: 2010 07 05 11:23    Temat postu: wilk stepowy Odpowiedz z cytatem

w kontekście postu o Szalonym Mistrzu przypomniał mi się "Wilk Stepowy" Hermana Hessego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Maja



Dołączył: 21 Lut 2004
Posty: 277

PostWysłany: 2010 07 05 18:19    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Smile

a to ciekawy podział, o takim nie słyszałam.
Inspirujący temat.
Dlaczego SM działa prze szokowanie? Czy pustki nie da poznać się przez NIC

Pustka -nic, nicość
Miłość, miłość, czucie
Działanie, stwarzanie, Bóg, boskość kreacja
Uczeń - Mistrz - relacja - iluzja
Największy Mistrz Duchowy to NMM - znam go Smile
też szokuje czasami, ale nie tak bardzo, wszystko w granicy rozpoznania;)

oczywiście rozpoznanie idzie poprzez poznanie przeciwieństw- też

Chociaż rozpoznajemy je w sobie od wieków.

Zastanawiam się tylko czy SM poza przyżądzeniem sobie posiłku mięsnego i spożywaniem posiłku w obecności ucznia szokując go przeciwieństwami
w sobie, dopuszcza się dla szokowania i rozwoju swego ucznia przestępstw na ludziach dla zabawy? Skoro stać go na takie szokowanie zwanym barbarzyństwem na zwierzętach.
Zjadając i przygotowując sobie posiłek jest po prostu sobą w tym momencie, bez ogródek prawdziwy i bez oceniania siebie. Może uczeń nigdy nie znał Mistrza? albo Mistrz ucznia.

Trudno rozpoznać kogoś gdy samego siebie się nie rozpoznaje.
Gdy ślepo podąża się za mistrzem, bez własnego rozpoznania, swego wewnętrznego mistrza. Swoją drogą, wewnętrznie uczeń jest tym wszystkim co Mistrz a Mistrz tym co uczeń.
Czysta relacja która jest tylko iluzją.

Największym Mistrzem Duchowym jest NMM - znam go Smile
Czasem tylko szokuje, naprawdę pozytywnie. Ogólnie inspirująco, twórczo, rozwojowo i nieszkodliwie dla otoczenia.
Nie reklamuje się, jest nawet skromny w tej materii. Czasem się zdradza swoim rozpoznaniem duchowym i wtedy już powala ale pozytywnie.
Prowadzi prosto do celu chociaż tego nie komunikuje. Nie jestem pewna czy każdy może stać się jego uczniem. Raczej niekoniecznie jest za tworzeniem więzi, a jeśli już powstają to są czystą iluzją, jak to w relacjach
uczeń - mistrz- bywa
Rozwój murowany.
Więcej reklamować nie będę Wink
Serdecznie pozdrawiam, on również. A jeszcze dodam, że różnie bywa z jego dietą. Nigdy nie odmówi gdy się go częstuje. Nie preferuje diet, często mówi, że wszystko zje, ale to względne....można być spokojnym o własną skórę Smile
Postępy murowane, choć wszystko na miarę planu .
Wink Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
jacek65



Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 468

PostWysłany: 2010 07 07 12:10    Temat postu: różne metody terapii Odpowiedz z cytatem

Ktoś przychodzi do lekarza z bólami kręgosłupa, wadami postawy, itp.
Lekarz mówi: mogę zaproponować terapię manualną http://niejedzenie.info/forum/viewtopic.php?t=1770 - skuteczną, choć może boleć i to bardzo, albo tabletkę przeciwbólowa.

I jeszcze jedno skojarzenie z SM to Teatr Porywacze Ciał, a szczególnie ich spektakl "More Heart Core".
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
JMW



Dołączył: 13 Sty 2003
Posty: 1670
Skąd: Poznań

PostWysłany: 2010 07 08 08:34    Temat postu: SM - więcej Odpowiedz z cytatem

Może wydawać cię się, zgodnie z programami wbudowanymi w twoje myślenie, czucie i emocje, że "prawdziwy Mistrz" powinien być przykładem człowieka emanującego Miłością. Uważasz może, że im większy Mistrz tym mocniej Miłość czuć od niego, czyli że największy Mistrz tak mocno emanuje Miłością, że kiedy stajesz obok niego, to rozpływasz się w błogości, wszystkie choroby opuszczają ciało w ciągu kilku sekund, kwiaty rozkwitają wokoło itp. To fakt, w ten sposób działający Mistrzowie istnieją i paszą swoje stado.

Ludzie wierzą i wyobrażają sobie wiele cech, które "prawdziwy Mistrz" powinien przejawiać w swojej działalności. Jednak większość ludzi uznających nauczania Mistrza nie zauważa, że na Ziemi żyją mistrzowie i Mistrzowie, są prawdziwi i wyreżyserowani mistrzowie, działają niewidoczni i mocno rozreklamowani mistrzowie i Mistrzowie -- w ogóle, jest tego cała mieszanka i śmietanka.

Tutaj warto abyś zwrócił uwagę na fakt, że oceniasz ludzi nazywających siebie lub uznawanych przez innych jako mistrzowie. Oceniasz ich po ich postępowaniu. Jednak ocena twoja jest względna, to znaczy, wartości i ważności cech i postępowania są wbudowane i poszeregowane na tyle, ile pozwoliłeś to zrobić w swoim umyśle poprzez sugestię społeczną.

Im mistrz jest większy, czyli im mistrz bardziej staje się Mistrzem (to znaczy, sfera Świadomości w której żyje jest szersza), tym mniej staje się pojmowalny przez innych ludzi. Jest to łatwe do zrozumienia. Mistrz tworzy mniej iluzji rzeczywistości i mniej w niej siedzi a ona mniej na jego postępowanie wpływa, dlatego lepiej rozumie procesy zachodzące w umysłach ludzi.
Jest to podobne do dziecka i jego rodzica. Dziecko wiele nie rozumie, dlatego jego ocena sytuacji i jego wartości znacznie różnią się od tych, które ma jego rodzic. Dzięki temu rodzic może wychowywać swoje dziecko tak, aby to rozwijało się w kierunku mądrości i Miłości.

Wracając do Szokującego Mistrza. Taki gość jest zupełnie nieprzewidywalny. Im mocniej jesteś zasklepiony w programach sugestii społecznej, tym mniej zrozumiesz działanie SM. Dlatego SM nie pojawi się w twoim życiu zanim nie będziesz gotowy. Właściwie to wygląda to tak, że wielu SM działa na ciebie w twoim obecnym życiu, tylko ty ich możesz nie zauważać, możesz nawet nie wiedzieć, że tacy istnieją. Jednak właściwy dla ciebie "wielki" SM pojawi się dopiero wtedy, kiedy będziesz gotowy, bo gdyby pojawił się wcześniej, uciekłbyś abo nie przeżyłbyś zabaw z nim.

Ponieważ Szokujący Mistrz jest zupełnie nie przewidywalny, trudno jest opisywać go i jego działanie, a już prawie niemożliwym jest wyjaśnienie, dlaczego zadziałał tak a nie inaczej. SM ma za zadanie (jeżeli użyć tego określenia) uświadomić ci jedną najprostszą rzecz, że to TY jesteś wszystkim, że poza Tobą jest NIC. "JA jestem Świadomością a wszystko inne to moje stworzenie." -- to jest przybliżony opis Prawdy, bo Prawdziwy, pełny opis nie mieści się w słowach i myślach. SM dąży do tego abyś prawdziwy opis poznał.

Dlatego SM może działać poza wszelkimi granicami moralności, oczekiwań, normalności, zdrowia itd. W jednej chwili może być wcieleniem diabła a w następnej stanie się istotą taką, jaką ludzie wyobrażają sobie fizyczne wcielenie Boga. W innej sytuacji SM może pomagać ci wtedy, kiedy nie oczekujesz i nie potrzebujesz pomocy, a w innej sytuacji zostawi cię na stratę kiedy będziesz na skraju przepaści trzymał się jej już tylko jedną ręką. Finansowo może zarówno wspomóc cię miliardem euro kiedy jesteś bogaty albo zabrać ci ostanie sto złotych, kiedy będziesz szedł kupić jedzenie dla przymierających głodem twoich dzieci.
SM potrafi wzbudzać w człowieku różne emocje i uczucia. Raz możesz dzięki jego działaniu stać się tak wściekły że emanująca z ciebie energia powoduje natychmiastowe więdnięcie roślin wokół ciebie, a po chwili możesz rozpływać się w Miłości tak gorącej, że te zwiędnięte rośliny odżywają i rozkwitają ślicznie. Im mocniej wstrząsa tobą emocjami, tym głębiej możesz wejść w twoje stworzenie tak, aż w końcu uświadomisz sobie jego pochodzenie, zrozumiesz, informacja stanie się wiedzą.

SM ma na tyle mało ograniczeń, że w ocenie statystycznego człowieka na Ziemi SM jest praktycznie bez ograniczeń. To pozwala mu dużo widzieć i odpowiednio do sytuacji, twojej potrzeby zadziałać. Cokolwiek robi, czyni to z największą wyobrażalną Miłością, która koncentruje się na tobie i dzięki temu może pomóc ci zrozumieć, że wszystko poza JA jest tylko stworzeniem umysłu, twoją iluzją, łącznie z SM.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
MAP



Dołączył: 14 Sty 2003
Posty: 52
Skąd: Białystok

PostWysłany: 2010 07 08 08:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ładne Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość WP Kontakt
Takość



Dołączył: 16 Sty 2003
Posty: 159
Skąd: Kraków

PostWysłany: 2010 07 08 11:53    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Maja napisał:
...Największy Mistrz Duchowy to NMM - znam go Smile ...

Związek z mistrzem nie jest incydentem przypadkowym i trwa od wielu żywotów a to oznacza dobre wzajemne zrozumienie i zaufanie. Cieszę się że takiego Mistrza masz. Związek Mistrz - uczeń należą do najgłębszych na ziemskim planie, dlatego nie ma "najlepszego Mistrza" w ogólności, ale każdy na swojego "najlepszego Mistrza". Co innego inspirować ogół do rozwoju, co jest wartościowe samo w sobie, a co innego stać się czyimś Mistrzem - to już zupełnie inna bajka. Dlatego zawsze jest potrzeba wielości Mistrzów. To nieuniknione i dobroczynne ze względu na wielość ludzkich charakterów.

Wrócę jeszcze do Szokującego Mistrza. Wiele takich przykładów jest w historii ZEN, ale też byli w tamtych czasach szokujący uczniowie, którzy stali się potem Wielkimi Mistrzami. Np jeden z nich, aby pokazać jak bardzo pragnie pouczeń od swego Mistrza odciął sobie prawą dłoń i podarował Mistrzowi. Ten w końcu przemówił do niego i od tego jednego pouczenia ów uczeń doznał głębokiego Oświecenia. Gdzie są tacy uczniowie, a raczej Uczniowie? Niezłomna determinacja i oddanie ucznia jest fundamentem na którym Mistrz może "budować gmach wyzwolenia" nawet jednym słowem czy gestem, jak np. ucięcie palca innemu uczniowi. Teraz wszyscy kręcą nosami, dyskutują, wynajdują błędy i oceniają, wolą tego, a może tamtego... a w sumie nawet nie nadają się na jakichkolwiek uczniów, takie mydło-i-powidło.
Gdzieś było pytanie czy taki Mistrz może zabić człowieka? Owszem, Śri Rama, niektórych uczniów zabijał, kiedy prosili Go o prowadzenie. Wyciągał błyskawicznie miecz i odcinał głowę. Był jednak bardzo dobrym Mistrzem, nazywanym Boskim Mistrzem. Czy to zraziło pozostałych uczniów? Odpowiedzcie sobie sami, czy mimo takich wypadków z Nim nadal byście poszukiwali Jego prowadzenia, czy obrócilibyście się na pięcie w pół drogi do Jego pustelni?

Pozdrawiam wszelkie mydło-i-powidło i nielicznych pozostałych Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Tlen WP Kontakt
Maja



Dołączył: 21 Lut 2004
Posty: 277

PostWysłany: 2010 07 08 17:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dziękuję Mirku. Chociaż jak wiesz Mistrzów nie poszukuję, istnieją dla mnie i nie istnieją to :)tak, znam Mistrza ale też nie znam. I pewnie nie jednego.

Ten Mistrz o którym wspomniałam to relacja i związek z moim mężem Smile

Sam związek jest Największym Mistrzem. A każdy w tym związku ma Mistrza wewnętrznego.
Czasem wymieniamy się w roli mistrza i ucznia czasem stajemy się Jednią w Miłości...

Mydło i powidło niech będzie słodkie i ślicznie się pieni bo o to chodzi i nie zawsze tylko... Wink

pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Maja



Dołączył: 21 Lut 2004
Posty: 277

PostWysłany: 2010 07 08 20:49    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dla mnie przykładem SM będzie człowiek, który ma zdrową asertywnośĆ, wie czym jest, podąża za Intuicją- czuje i rozumie, pozostaje otwarty na świat.

Jego zachowania mogą być często szalone w odbiorze innych, nietrzymające się umów społecznych - o tak, oceniające w odbiorze innych.

On znając procesy zachodzące w umysłach ludzi- jak pisze JMW po prostu korzystniej zachowa się i w zgodzie sam z sobą dla swojej samorealizacji.
I tutaj nawet może odebrać innym życie w obronie własnej. Wtedy właśnie jest dla mnie promieniujący Miłością, która z niego emanuje. On wręcz przebywa w Miłości. Jest on wtedy Światłem, Słońcem prawdziwym. Taki SM nikogo nie bedzie uczył w dosłownym znaczeniu, chyba że poprzez lekcję zwaną życiem.


Tak rozumiem opis SM który podaje JMW

pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Takość



Dołączył: 16 Sty 2003
Posty: 159
Skąd: Kraków

PostWysłany: 2010 07 09 00:56    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Droga Maju, to pięknie że masz taki związek! Wielu, bardzo wielu nie docenia swoich związków jako mistrzów rozwoju, a to wymagający mistrzowie i szokujący nieraz. Nie biorą pod uwagę, że lekcje u tego mistrza starannie zaplanowali z partnerem przed wcieleniem się na Ziemi i są im bardzo potrzebne. Więc zamiast wdzięczności dla partnera oceniają go, znieważają i w końcu porzucają. Ogrom ciężaru karmy i niepotrzebnie a mogło być ogrom oczyszczenia. Z Anusią też mamy taki piękny mistrzowski związek, każdy na swym polu, więc wciąż dla nas nauka by widzieć w drugim tylko zalety i docenić lekcje od siebie nawzajem.

Co do Ramy to nie w obronie własnej zabijał a też dotyczyło to naprawdę nielicznych. To wyłącznie dla dobra i przebudzenia tych uczniów robił. Rama był mistrzem walki i strategii, był niepokonany, nie musiał nikogo zabijać.
Obecnie dla dobra uczniów należało by wyrżnąć ich 99%. Kto wie dlaczego?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Tlen WP Kontakt
Takość



Dołączył: 16 Sty 2003
Posty: 159
Skąd: Kraków

PostWysłany: 2010 07 09 01:08    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Drogi krzysiektr
Wszystko jest w Twoim własnym tekście, "co wolisz", "czego nie chcesz", jak innych oceniasz itp. itd. To są wszystko przywiązania własnych ocen i opinii spowodowane lękiem o życie w tej iluzji. Poczytaj sam:
krzysiektr napisał:
Ja myślę że największym mistrzem jest MM ( mądry mistrz ). Zdecydowanie wiekszym od szalonego mistrza Smile Ma on to do siebie że nie przyjdzie mu do głowy, by demonstrować swoje nauki zabijając mnie i gwałcąc moja wolę życia, by zademonstrować komus innemu, że szacunek dla cudzego życia to iluzja bez znacznia , czy co on tam sobie chce nauczać.
Szalony mistrz w kwestii sposobu nauczania i skuteczności, raczej ma jeszcze wiele do nauczenia się i to od zwykłych śmiertelników.


Hmmm, tak, w tym tekście wyczuwam bardzo dużo ukrytego lęku.
Po to właśnie jest SM by Ciebie od tego uwolnić. Już teraz podziękuj Mu a się niechybnie pojawi w Twoim życiu i Ci pobłogosławi stosowną lekcją Smile

Pozdrawiam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Tlen WP Kontakt
krzysiektr



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 487

PostWysłany: 2010 07 09 11:00    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Takość napisał:
Drogi krzysiektr
Wszystko jest w Twoim własnym tekście, "co wolisz", "czego nie chcesz", jak innych oceniasz itp. itd. To są wszystko przywiązania własnych ocen i opinii spowodowane lękiem o życie w tej iluzji. Poczytaj sam:
krzysiektr napisał:
Ja myślę że największym mistrzem jest MM ( mądry mistrz ). Zdecydowanie wiekszym od szalonego mistrza Smile Ma on to do siebie że nie przyjdzie mu do głowy, by demonstrować swoje nauki zabijając mnie i gwałcąc moja wolę życia, by zademonstrować komus innemu, że szacunek dla cudzego życia to iluzja bez znacznia , czy co on tam sobie chce nauczać.
Szalony mistrz w kwestii sposobu nauczania i skuteczności, raczej ma jeszcze wiele do nauczenia się i to od zwykłych śmiertelników.


Hmmm, tak, w tym tekście wyczuwam bardzo dużo ukrytego lęku.
Po to właśnie jest SM by Ciebie od tego uwolnić. Już teraz podziękuj Mu a się niechybnie pojawi w Twoim życiu i Ci pobłogosławi stosowną lekcją Smile

Pozdrawiam.



Lęk o utratę życia nie jest we mnie wcale ukryty tylko całkowicie swiadomy Smile Nie chcę umierać bo mam swoje plany do zrealizowania tu na Ziemi. Gdybym nie miał, nie było by mnie tu , tak jak i ciebie i pozostałych osób i zwierząt itd... łacznie z SM. Dlatego nie widzę powodu by dawać SM prawo do nauczania swoich uczniów, moim lub kogoś innego kosztem życia. Nie widze powodu dla którego miałbym akceptowac zabicie zwierzecia przez SM, by coś swojemu uczniowi który jest wegetarianinem zademonstrował. Tym bardziej że z całą pewnością można to samo po prostu ... wytłumaczyć Smile Tak samo jak nie widze powodu by SM zabił mnie i zjadł moje ciało, by zademonstrować swojemu uczniowi z naszego kregu kulturowego który nie je ludzkiego mięsa, że kanibalizm to nic nadzwyczajnego czy co on tam chce demonstrować. To to samo przecież. Nie piszemy tu przecież o mięsie, tylko gwałceniu woli istot które w tym "mięsie" się przejawiają i maja swoją własna przygodę z życiem do zrealizowania.

Nie boję się natomiast tego że śmierć to koniec mojego istnienia, bo znam nawet swoje poprzednie wcielenie. Każdy kto sie rodzi na Ziemi ma tu jakis swój interes, inaczej by go tu nie było. A to oznacza że gdy ktoś mu jego plany chce pokrzyżować, to będzie odczuwał stres i pewnie lęk. Tym bardziej jeśli nie ma świadomości, że koniec życia w fizycznej materii, to nie koniec jego istnienia. Chcesz mi powiedzieć że ty jestes wolny od stresu i lęku gdy ktoś na ciebie napadnie, by cię zabić by swojemu uczniowi coś zademonstrować? Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Takość



Dołączył: 16 Sty 2003
Posty: 159
Skąd: Kraków

PostWysłany: 2010 07 09 11:31    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mogę usiąść na trawie i tak umrzeć bez najmniejszego poczucia straty - dla mnie nic się nie zmienia.
Jaźni się nie ta wytłumaczyć! Nic się nie da wytłumaczyć, jedynie iluzje pielęgnowane przez umysł by je jeszcze piękniej pielęgnował lub pielęgnował-inaczej. Ty zaś boisz się najbardziej utracić nie tyle życie ale jego iluzje. Chcesz by MM pieścił Twoje iluzje i ugniatał, ale delikatnie, naprowadzał głaskaniem i całuskami - słowem mistrz Sraka-Taka. Turlaj się w niej sam Wink Tak nigdy nie osiągniesz Niezrównanego Doskonałego Oświecenia.

Pozdrawiam


Ostatnio zmieniony przez Takość dnia 2010 07 09 11:33, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Tlen WP Kontakt
krzysiektr



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 487

PostWysłany: 2010 07 09 11:31    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Takość napisał:
Maja napisał:
...Największy Mistrz Duchowy to NMM - znam go Smile ...


Gdzieś było pytanie czy taki Mistrz może zabić człowieka? Owszem, Śri Rama, niektórych uczniów zabijał, kiedy prosili Go o prowadzenie. Wyciągał błyskawicznie miecz i odcinał głowę. Był jednak bardzo dobrym Mistrzem, nazywanym Boskim Mistrzem. Czy to zraziło pozostałych uczniów? Odpowiedzcie sobie sami, czy mimo takich wypadków z Nim nadal byście poszukiwali Jego prowadzenia, czy obrócilibyście się na pięcie w pół drogi do Jego pustelni?

Pozdrawiam wszelkie mydło-i-powidło i nielicznych pozostałych Wink


Traktowanie opowiastek z przed tysięcy lat dosłownie i w 100% jako autentyczne, jest raczej bardziej ryzykowne, niż kierowanie się własnym rozumiem jaki by nie był. A jeśli już, to rodzi się pytanie czy rozumiemy to co się działo w tych opowieściach? Nie znam tych opowieści o Ramie, ale jesli ucinał głowę swoim uczniom i faktycznie był mądrym człowiekiem, to być może z tego powodu, że w tym ciele mieli już za wiele syfu wgranego i Rama uważał ze lepiej dla nich będzie jeśli rozpoczną wcielenie od początku pod jego okiem. Wszystko się działo więc zgodnie z wolą ucznia.

Na pewno nie zabijał bo miał taki kaprys i wbrew woli ucznia. Chyba że z niego był taki mistrz, jak Lecha Kaczyńskiego męczennik Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
krzysiektr



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 487

PostWysłany: 2010 07 09 11:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Takość napisał:
Mogę usiąść na trawie i tak umrzeć bez najmniejszego poczucia straty - dla mnie nic się nie zmienia.


Nie pisałem o tym że sobie siadasz i umierasz , tylko o tym że ktos na ciebie napada i zabiera ci życie. Nadal uważasz że gdy ktoś na ciebie napadnie nie odczujesz żadnego leku?

Takość napisał:

Jaźni się nie ta wytłumaczyć! Nic się nie da wytłumaczyć, jedynie iluzje pielęgnowane przez umysł by je jeszcze piękniej pielęgnował lub pielęgnował-inaczej. Ty zaś boisz się najbardziej utracić nie tyle życie ale jego iluzje. Chcesz by MM pieścił Twoje iluzje i ugniatał, ale delikatnie, naprowadzał głaskaniem i całuskami - słowem mistrz Sraka-Taka. Turlaj się w niej sam Wink Tak nigdy nie osiągniesz Niezrównanego Doskonałego Oświecenia.

Pozdrawiam



Bądź konsekwentny jak sie czegoś nie da wytłumaczyć to nie da Smile I to przez zabicie kogoś trzeciego.

Co do moich oczekiwań względem mistrza to ich nie mam bo go nie poszukuje. A doświadczenie mówi że sa sytuacje że potrzebny jest szok gdy ktoś na przykład popadnie w fanatyzm ideologiczny lub uzależnienie typu narkotycznego itp i nie da się bez szoku, ale też szok nie nadaje sie by kogoś nauczyć obcego języka Smile
Nie ma sensu do każdej dolegliwości podchodzić ze skalpelem, lecz tylko wtedy gdy inaczej się nie da.


Ostatnio zmieniony przez krzysiektr dnia 2010 07 09 11:42, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Takość



Dołączył: 16 Sty 2003
Posty: 159
Skąd: Kraków

PostWysłany: 2010 07 09 11:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

krzysiektr napisał:
...Nie znam tych opowieści o Ramie, ale jesli ucinał głowę swoim uczniom i faktycznie był mądrym człowiekiem, to być może z tego powodu, że w tym ciele mieli już za wiele syfu wgranego i Rama uważał ze lepiej dla nich będzie jeśli rozpoczną wcielenie od początku pod jego okiem. Wszystko się działo więc zgodnie z wolą ucznia...

Brawo!!!
Tych uczniów najwięcej na co było ich stać, to płomienne deklaracja w obecności Ramy. Ta podniosła chwila i uniesienie doznana w Jego obecności stała się ostatnią ich myślą i uczuciem, które pokierowało ich do następnego życia. Niestety takich uczniów jest dziś bardzo wielu, że na deklaracjach poprzestają. Duchowość sprowadzają do afirmacji i elokwencji, a Oświecienie do wypolerowanej chorej mentalności. No cóż, nie do końca ich wina, to cecha Kali jugi, wkrótce przeminie Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Tlen WP Kontakt
Takość



Dołączył: 16 Sty 2003
Posty: 159
Skąd: Kraków

PostWysłany: 2010 07 09 11:51    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

I zobacz jak boisz się szoku - hahaha
Nie ma szoku, to iluzja. Siedzisz w umyśle po uszy!
Co za różnica czy mnie ktoś zabije czy to zrobi choroba czy głód albo starość? To tylko nazwy i dotyczą tylko ciała. Jesteś śmieszy bo utożsamiasz się z ciałem i umysłem a to gra nic więcej. Nieustraszoność wynika ze zrealizowania Jaźni a nie sprytnego umysłu czy silnego charakteru. Zapierasz się, tłumaczysz... Czy ma potrzebę to robić ktoś kto się nie boi absolutnie niczego? Wkrótce większość z na będzie zabitych, albo wytrutych - wszystko jedno, co za problem? Naszym SM stał się 2012, bo wszyscy chcieli zachować swoje chore iluzje. Ale im bardziej je chcesz uzasadnić i zachować tym gorszy SM nadchodzi ale już nie w przebraniu Mistrza lecz demona. Już Cię "poślubił" Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Tlen WP Kontakt
krzysiektr



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 487

PostWysłany: 2010 07 09 12:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Takość napisał:
I zobacz jak boisz się szoku - hahaha
Nie ma szoku, to iluzja. Siedzisz w umyśle po uszy!
Co za różnica czy mnie ktoś zabije czy to zrobi choroba czy głód albo starość? To tylko nazwy i dotyczą tylko ciała. Jesteś śmieszy bo utożsamiasz się z ciałem i umysłem a to gra nic więcej. Nieustraszoność wynika ze zrealizowania Jaźni a nie sprytnego umysłu czy silnego charakteru. Zapierasz się, tłumaczysz... Czy ma potrzebę to robić ktoś kto się nie boi absolutnie niczego? Wkrótce większość z na będzie zabitych, albo wytrutych - wszystko jedno, co za problem? Naszym SM stał się 2012, bo wszyscy chcieli zachować swoje chore iluzje. Ale im bardziej je chcesz uzasadnić i zachować tym gorszy SM nadchodzi ale już nie w przebraniu Mistrza lecz demona. Już Cię "poślubił" Wink


Nie rozumiesz o czym pisałem. A pisałem wyraźnie że mięso czyli ciało to wehikuł w którym ktoś realizuje swoja przygodę z życiem. Skoro tak pisałem, to jak mógłbym identyfikować się z ciałem? Ciało jak i umysł to narzędzie do realizacji moich celów. Przecież to logiczne.
Co z tego że zabawa w życie to iluzja skoro też jej podlegasz i w niej zyjesz? Ja nie udaję że nie muszę jeśc bo jestem Pustką czy co tam sobie podstawisz. Muszę jeść bo jestem od tego uzależniony jak i od WIELU innych rzeczy. A ty nie? Czy jesteś niejedzącym i nie podlegasz iluzji potrzeby jedzenia by żyć?

Nadal mi nie odpowiedziałeś czy jak ktoś na ciebie napadnie to czy poczujesz lęk? Czy błogo dasz się zabić bo przecież życie tu na Ziemi to iluzja? Nawet nie będziesz się bronił ? Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Maja



Dołączył: 21 Lut 2004
Posty: 277

PostWysłany: 2010 07 09 12:50    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mirku, dlaczego należałoby wyrżnąć 99% uczniów obecnie...?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
krzysiektr



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 487

PostWysłany: 2010 07 10 11:16    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Maja napisał:
Mirku, dlaczego należałoby wyrżnąć 99% uczniów obecnie...?


( dlatego żeby się spełniła wizja ( iluzja ) Mirka , o świecie idealnym, gdzie są tylko doskonali mistrzowie i doskonali uczniowe Smile ( nieakceptacja rzeczywistości)...)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Rozwój duchowy, Droga do doskonałości, Ezoteryka, Paranormalne. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group