Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY
Dyskusje o inedii, niejedzeniu, poszczeniu, dietach i inne.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Kolejny raz

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Ja, Moje Życie i Moje Doświadczenia.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nadsterowny



Dołączył: 16 Cze 2011
Posty: 8
Skąd: Krosno

PostWysłany: 2011 08 16 13:19    Temat postu: Kolejny raz Odpowiedz z cytatem

Witam wszystkich pozytywnie zakręconych w temacie zdrowia oraz funkcjonowania swoich organizmów. Dlaczego w ogóle zakręconych ktoś mógłby się oburzyć - ano według mnie dlatego, że większość ludzi nie interesuje się kompletnie naturalnymi metodami i w znakomitej większości przypadków z jakimi osobiście mam do czynienia, w przypadku prób zainteresowania czy doinformowywania spotykam się z kpinami i ogólną nietolerancją tego typu zachowań (moich zachowań - jeśli taki tryb życia można nazwać zachowaniami). W sumie to się tym wszystkim nigdy nie przejmuję, a znajomi czasem nawet dopingują.
Co robimy tym razem? Ano plan jest na post minimum 14-dniowy, jeśli udałoby się dłużej to będzie dłużej, ale nie będę zapeszał. Druga sprawa - po co? Ano przede wszystkim dla redukcji masy oraz polepszenia kondycji psychicznej.
Jeśli chodzi o masę to dzisiaj (1 dzień) wynosi ona równe 90kg. Około 3 lat temu przekraczała 100kg, co przy moim porażającym wzroście 170cm nie napawało to optymizmem. Wtedy po okresie około 4-5 miesięcy zmieniając tryb odżywiania dosyć diametralnie zszedłem do wagi 85kg. W tym roku zacząłem przekraczać 92kg i na wiosnę zszedłem do 87kg po 10-dniowym poście. Najgorsze w tym wszystkim jest słaba wola na temat odżywiania się w odpowiedni sposób na dłuższą metę oraz wbrew pozorom dosyć dobra kondycja fizyczna. Jako życiowy pesymista jestem bardzo pozytywnie nastawiony do postu i po wcześniejszym wiem o wiele więcej na temat możliwości wystąpienia wszelakich dolegliwości. Od dłuższego czasu sypiam na podłodze - ze względu na pracę siedzącą i pomimo regularnego rozciągania kręgosłupa na drążku i tak pojawiały się częste bóle z części lędźwiowej.
Plan na dzień dzisiejszy - oczyszczenie jelita i rower - bo przynajmniej u mnie najbardziej poprawia humor. Nie wiem dlaczego, ale sam przerażam się swoją tryskającą energią w momencie rozpoczynania postu (notabene przy poprzednim było tak samo Cool ).
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Sportowiec



Dołączył: 17 Lip 2010
Posty: 381
Skąd: słupsk-dublin

PostWysłany: 2011 08 16 13:31    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

szczerze życze powodzenia ja przeszedłem 12 dniowy post ze swojej strony doradzę ci parę rzeczy mianowicie pij wodę o pokojowej temp. zajmuj sie czymś nie wygapiaj się w sufit bezczynnie dużo przebywaj na powietrzu i słońcu i najważniejsze jak dla mnie oczyszczanie dokładne jelita lewatywami przed i w trakcie postu bo stamtąd z dnia na dzień idzie fala zniechęcenia zwyczajnie gnijesz w środku , aha i polecam ciepłe prysznic i kąpiele pozdro
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Nadsterowny



Dołączył: 16 Cze 2011
Posty: 8
Skąd: Krosno

PostWysłany: 2011 08 18 12:03    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dzięki za słowa otuchy.
Dzień 1 minął bardzo pozytywnie. Psychika odzwyczaja się od jedzenia, organizm nie bardzo zwraca uwagę, dzięki przejażdżce rowerowej podejrzewam.
Dzień 2 minął bez fajerwerków. Trochę roweru udało się uświadczyć, gdyż cały czas pracuję zawodowo i z czasem różnie bywa. Efekt po 2 dniach - 3kg mniej. Ogólnie nie było najgorzej.
Dzisiaj 3 dzień, który upływa pod znakiem znacznego osłabienia fizycznego. Akurat tutaj jeden z niewielu plusów (na ten moment) pracy biurowej - niewielka aktywność fizyczna. Psychiczna nie porównywalnie większa, ale psycha się trzyma nad wyraz dobrze i myślę, że bez przeszkód dotrwam do jej końca - bo nie bardzo mam możliwość tutaj zająć się jelitem. Dzisiaj nie uda się spalić nic na rowerze, ale na pewno uda się uskutecznić inną aktywność fizyczną - bo to najbardziej podtrzymuje mnie w dobrej formie psychicznej. Najciekawsze jest to, że w ogóle nie unikam jedzenia w sensie zapachów czy osób jedzących, mało tego nawet mi się to podoba - ale podczas ostatniej głodówki było tak samo, że najadałem się wzrokiem Cool
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Sportowiec



Dołączył: 17 Lip 2010
Posty: 381
Skąd: słupsk-dublin

PostWysłany: 2011 08 18 13:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

aha i moja rada ja przez pierwszy tydzien postu trenowałem na siłowni i biegałem i nie polecam strasznie osłabia to organizm a tu nie chodzi o formę ani o spalanie tylko o regenrację organizmu więc jeśli rower to polecam bez żadnego oporu na pedałach
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1092
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2011 08 18 13:22    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak!
Jak się nie je to można wejść nawet na 20-tysięcznik, pod jednym jednak warunkiem. Powolutku Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Nadsterowny



Dołączył: 16 Cze 2011
Posty: 8
Skąd: Krosno

PostWysłany: 2011 08 19 11:58    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie no jasne, że wszystko z umiarem i bez mocnych przesileń. Jeżdżę na rowerze spokojnie i w miarę jednostajnie, więc nie czuję jakiegoś dużego zmęczenia.
Dzień 4 objawił się spostrzeżeniem na temat utarty lub braku rozrostu (może lepsze sformułowanie) zarostu Shocked Wcześniej nie miałem takich objawów, ale teraz po prostu jakby rozrost stanął prawie całkowicie. Jak dla mnie to tylko lepiej, bo golenie nie należy do moich ulubionych zajęć, ale daje do myślenia, że niektóre procesy musiały zostać wstrzymane czy osłabione. No nic - poczekam na dalszy rozwój sytuacji, gdyż to dopiero początek moje drogi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Nadsterowny



Dołączył: 16 Cze 2011
Posty: 8
Skąd: Krosno

PostWysłany: 2012 04 20 13:00    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mały odkop tematu. Poprzedniej głodówki nie udało się podciągnąć do założonego czasookresu ze względów praco-osobistych. Teraz się zawziąłem i nic mi nie przeszkodzi (oprócz siebie samego ewentualnie Cool ). Dzisiaj 3 dzień. Samopoczucie wspaniałe, fizycznie też bardzo dobrze. w pierwszy dzień waga utrzymana była na poziomie 93kg. Celem głodówki jest nie spadek masy, lecz poprawa ogólna - bo ostatnimi czasy czułem się jakby rozdęty i ociężały. Po za tym chciałbym się pozbyć różnych dziwnych krostek na ciele (na ramionach) - podejrzewam, że pojawiły od złego odżywiania (objawy coś w okolicy początków cukrzycy). Trzymam kciuki sam za siebie Twisted Evil
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Nadsterowny



Dołączył: 16 Cze 2011
Posty: 8
Skąd: Krosno

PostWysłany: 2012 05 02 09:40    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dawno mnie tu nie było, bo człowiek zalatany i głodówka lekko utrudnia bytowanie ze względu na mały spadek formy fizycznej (sprawy wysiłkowe). No niestety przy budowie domu (w większości samemu) trzeba się mocno żyłować, żeby cokolwiek osiągnąć. Pojawiają się zawroty głowy głównie i ogólne osłabienie, ale psychika na tyle się wzmocniła, że daję rade. Najgorszy w moim przypadku jest całkowity brak zrozumienia ze strony rodziny, który kończy się tylko i wyłącznie kłótniami Evil or Very Mad Mówi się trudno. Teraz pozytywy. To na czym mi najbardziej zależało, czyli małe krostki na ramionach głównie - zniknęły. Samopoczucie raczej dobre. Dzisiaj 15 dzień i waga 83kg, wydaje mi się być wynikiem raczej słabym (przez wzgląd na dużą ilość pracy fizycznej tego okresu). Najgorszy jest dalszy plan, bo jest go po prostu brak. Nie wiem czy ciągnąć dalej czy nie. Może ktoś coś doradzi Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1092
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2012 05 02 22:15    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Łoj tam ... po co tam planować ...
Każdy plan jest do d...
Jak nie da się rady ... ma człowiek wyrzuty ..
Jak da radę ... ego mu puchnie ....
Po co się męczyć w taki sposób?
15 dni to bardzo dużo ... 15 dni dni to bardzo mało ...
Bla, bla, bla ...
Buduj dom .... to jest najważniejsze! Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Ja, Moje Życie i Moje Doświadczenia. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group