Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY
Dyskusje o inedii, niejedzeniu, poszczeniu, dietach i inne.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Czas życia owocu

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Odżywianie ciała i umysłu, diety.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bezpostaciowy



Dołączył: 02 Lip 2009
Posty: 154
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: 2011 10 08 20:03    Temat postu: Czas życia owocu Odpowiedz z cytatem

1.Ostatnio słyszałem o tym, że owoce po zerwaniu żyją przez pewien czas, a potem opuszczają swoje ciało i można je zjeść bez powodowania cierpienia.
2.Drugą informacją jest to że maszyny do wyciskania soku z owoców mają różne konstrukcje i że istnieją takie które nie powodują cierpienia. Bardzo ciężko jest znaleźć takie maszyny ale jest to mimo wszystko możliwe.

Dlatego moje pytania:
A.jak otrzymać sok z owoców bez powodowania cierpienia, czy trzeba spełnić oba warunki czy tylko jeden z nich
B.ja widziałem tylko jedną taką maszynę, ale pewnie są też inne konstrukcje - jaka cecha tych maszyn powoduje, że nie powodują cierpnienia?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
krzysztof



Dołączył: 02 Lip 2007
Posty: 535
Skąd: zielona góra

PostWysłany: 2011 10 09 21:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

WITAJ Surprised

Ważne jest aby owoc sam opadł z części ,z którą jest związany - niektórzy np.: montują specjalne siateczki pod drzewa aby owoc się nie obił,zranił, a tym samym przedłużają jego żywotność oraz możliwość wykorzystania przez człowiek-wówczas cierpienie jest jeszcze bardziej minimalizowane nie tylko owoców ale i drzewa , krzewu itp.
Czasami wystarczy tylko delikatnie dotknąć aby sam wpadł w dłoń lub spadł .Także sam powiew wiatru , wichura , opady deszczu odłączą owoce .

Wiadomo ,że gdy owoc ,który opadło z krzewu,drzewa,itp. traci stopniowo swoja aurę - zanika - i prawdopodobnie jej całkowity zanik jest momentem - jak to nazwałeś -opuszczania swojego ciała przez owoce ale nie jestem tego pewien.
Można samemu obserwować aurę o ile ktoś to matką zdolność ew. wypracował ową umiejętność lub posiłkować się , obecnie dostępnymi kamerkami do obserwacji aury.

Możliwe ,że nie można w ogóle uniknąć ich cierpienia, ponieważ wraz z pozostawaniem pewnej ilości soku w owocach, owoce nie opuściły swojego ciała natomiast po opuszczeniu ciała ilość soku jest tak minimalna, że nie ma co wyciskać lub jakość soku jest już nie do wykorzystania np. w celach leczniczych.

Dawne przekazy wspominają ,że człowiek nawiązywał kontakt z drzewami owocowymi , prosił o owoc i otrzymywał.

Być może system jest tak skonstruowany aby jedząc , pijać, oddychając zawsze zadawać ból i cierpienie.


POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY Surprised
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
krzysiektr



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 487

PostWysłany: 2011 10 10 09:52    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gdyby owoc cierpiał zrywając go, z pewnością o tym byś wiedział w jakiś sposób, bo przyroda wyposażyłaby owoc w możliwość zakomunikowania tego. Skoro owoc nie ma nóg do uciekania, ani innych narządów do wyrażania bólu, a od milionów lat są zrywane i zjadane, to znaczy że rośliny tego nie wykształciły, bo im nie jest potrzebne. Zaufaj inteligencji i mądrości przyrody.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
draq



Dołączył: 08 Lut 2011
Posty: 71

PostWysłany: 2011 10 10 20:08    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zawsze, gdy byłem na działce, to z wszystkimi roślinami które tam rosły czułem wewnętrzne duchowe porozumienie i przyzwolenie na to, bym je zjadł. Nie prosiłem np. jabłko ani nie czekałem aż "zgnije" tylko powiedziałem w myślach "dziękuje" i zjadłem. Wszelkie rośliny, wdg. mojego odczucia i doświadczenia mają największa moc i energie gdy są jeszcze żywe, dlatego najlepiej wtedy je zjadać, a nie czekać aż wszystko z nich "wyparuje". Jeżeli coś sprawia roślinie krzywdę, to myślę że negatywne emocje, które im ktoś przekaże.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Szafir



Dołączył: 01 Kwi 2011
Posty: 169

PostWysłany: 2011 10 10 21:47    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak, pielęgnując ogród zwykle nie trzeba obchodzić się z roślinami jak z jajkiem. Nie obrażą się gdy trochę nimi potarmosisz. Liczy się nastawienie, energia z jaką się te prace wykonuje. Można mówić do rośliny przesyłając jej tak pozytywną energię by ta lepiej i zdrowiej rosła.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Pielgrzym



Dołączył: 11 Wrz 2009
Posty: 71

PostWysłany: 2011 10 11 09:13    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nawet owoce z supermarketow sa w stanie odwdzieczyc sie duza dawka pozytywnych emocji w zamian za odrobine milosci od swiadomego ich losu konsumenta.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Szafir



Dołączył: 01 Kwi 2011
Posty: 169

PostWysłany: 2011 10 11 11:10    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dodam, że zazwyczaj potrawy przyrządzone z miłością (nawet dla siebie) smakują dużo lepiej ;]
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
krzysztof



Dołączył: 02 Lip 2007
Posty: 535
Skąd: zielona góra

PostWysłany: 2011 12 03 13:24    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

WITAJ Bezpostaciowy Surprised

Możesz nawiązać kontakt z Manfredem Himmelem,który prowadzi seminaria z zakresu leczniczych właściwości drzew , nawiązywania kontaktu z drzewami i wszystkim co jest z nimi związane , prawdopodobnie będzie potrafił udzielić Tobie dokładnych odpowiedzi na zadane pytania .
Cytat:

....Jak już wiesz ,wszystko co żyje , jest ze sobą połączone na płaszczyźnie duchowej. Dlatego przy określonych warunkach możemy także komunikować się z istotami na innych poziomach rozwoju.Uczestnicy moich seminariów ćwiczą najpierw wewnętrzne porozumiewanie się z kwiatami i roślinami.Kobiety często rozwijają przy tym zdumiewające zdolności , które przechodzą wszelkie wyobrażenia.Porozumiewanie się przebiegające na wyższych płaszczyznach świadomości odbierane jest wewnętrzne jako normalny dialog , przede wszystkim wtedy, gdy mogą wciągnąć nadświadomość do współpracy.

Mona T posiada już trochę doświadczenia w "czytaniu w myślach".
podczas jednego z seminariów dałem jej jako "partnera" do ćwiczeń tymotkę.
Po kwadransie medytacji z tymotką , która już przez innych uczestników opisana była jako "dziarska" i "zuchwała " , kwiat rozpoczął dialog takim pytaniem:"A poza tym nie masz nic innego do roboty?".
Monę tak to przeraziło ,że zerwała się z miejsca i podbiegła do mnie. Kazałem jej ćwiczyć dalej przy małym dębie. Od tamtego czasu zdobyła już zasługujące na szczególna uwagę doświadczenia z kwiatami i roślinkami.
Krótko przed jej drugim u mnie seminarium miałem wygłosić referat w pewnym małym miasteczku. Ponieważ przybyłem tam wcześniej , niż zamierzałem , postanowiłem pospacerować trochę po cmentarzu. Przechodząc obok kontenera na śmieci , spostrzegłem tam dwa , małe ozdobne świerczki , które zostały wyrwane z korzeniami i wyrzucone.Jedno z tych drzewek bardzo mi się spodobało ze względu na jego kształt.
Jeszcze nie zeschło. Ponieważ w moim ogrodzie rosną prawie wyłącznie drzewa i rośliny,które zostały wyrzucone przez innych , lub takie ,których ludzie nie chcieli , powiedziałem sobie "Dla niego znajdę jeszcze trochę miejsca". Wziąłem drzewko ze sobą i zasadziłem.
Podczas seminarium Mona odkryła nowe drzewko. Powitała je tymi słowami:"Jakim pięknym jesteś drzewkiem , wyglądasz "kwitnąco". Jakie piękne miejsce znalazłeś . Podoba ci się tutaj w ogrodzie ?.
Na początku nie było żadnej odpowiedzi , wszędzie panowała cisza - opowiadała później Mona innym uczestnikom. Po jakimś czasie usłyszała nieśmiałe słowa: " Mam jeszcze braciszka " - a potem już całkiem płaczliwie :"Mój braciszek , mój braciszek".
"Co się dziej z twoim braciszkiem ?" zapytała Mona z ogromnym zdziwieniem. Po chwili drzewko ponownie powiedziało :"Mój braciszek, mój braciszek - o tak bardzo boli - mój braciszek strasznie krzyczy . Musi umrzeć!".
Gdy usłyszałem słowa Mony T., poczułem ukłucie w sercu i miałem okropne wyrzuty sumienia. Nikt oprócz mnie, nie mógł wiedzieć , że w kontenerze na śmieci leżało inne drzewko i powoli usychało.
Jeszcze tego samego dnia późnym wieczorem wsiadłem w samochód , pojechałem 60 km., aby zabrać to drugie drzewko.Dzisiaj oba stoją w moim ogrodzie. "Braciszek" długo walczył ze śmiercią i wciąż domagał się wody. W końcu oba drzewka wypościły pędy.

Jeśli ktoś uważa ,że to wszystko opiera się na fantazji , wyobraźni i oszukiwaniu siebie , myli się . Podczas prawie każdej rozmowy otrzymujemy wskazówki tyczące rzeczy, o których nie wiemy nic lub natrafiamy na wyrażenia , które są nam obce. Czasami trudno jest nawet rozpoznać granice , gdzie przenikają się wzajemnie fantazja i rzeczywistość ,dzieje się to przede wszystkim podczas snu i medytacji.Podczas niewerbalnej komunikacji na płaszczyźnie duchowej informacje rozmawiających rzeczywiście się zlewają. dopiero gdy nasza nadświadomość uaktywni się , dochodzi do gry pytań i odpowiedzi , co pokazuje jeszcze werbalne komunikowanie się podczas "integralnego treningu świadomości"....

Tak więc istnieją różne stopnie komunikowania się między ludźmi a drzewami , z których każdy ma swój urok.Nie możemy rozumem zamknąć drzwi , które otwierają nam drogę do innych form życia, które umożliwiają dostęp do ich wewnętrznej istoty - rozum stanowi najczęściej największą przeszkodę na tej drodze.Klucz tych drzwi ukryty jest głęboko w naszym sercu.Cały wszechświat pragnie w dzień i noc szczególnej cennej energii Lete- Ambrozji-Soma, pragnie nektaru , który z boskich przestrzeni spływa na ziemię przez predysponowane do tego istoty- pragnie miłości !
Minerały i rośliny przyjmują ja chciwie od otaczających je istot przyrody , również zwierzęta i ludzie ubiegają się i żebrzą o te boską moc, bez której tak naprawdę nic dobrego na całym świecie nie wychodzi.Obok energii boskiej miłości, która przenika wszystko , spływa z wyższych sfer , istniej jeszcze jedna energia , która opierając się na ewolucji , wznosi się z głębi bytu ku górze, która z ogromną tęsknotą dąży do obszaru światła i miłości.Ona również składa się z substancji , która łączy wszystkie płaszczyzny wszechświata....


Fragment pochodzi z książki "Drzewa pomagają leczyć" Manfreda Himmela wyd.KOS str. 149- 152 ,oryginalny tytuł "Bäume helfen heilen: Wie Sie mit Bäumen Kontakt aufnehmen und ihre spirituellen Energien nutzen"


Na tym forum ktoś zapytał o seminaria z udziałem Manfreda Himmela możliwe ,że z czasem zostaną podane namiary
http://www.esoterikforum.de/tv-film-und-buch-tipps/677039-mein-freund-der-baum-baeume-helfen-heilen-von-manfred-himmel.html


POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY Surprised
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Odżywianie ciała i umysłu, diety. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group