Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY
Dyskusje o inedii, niejedzeniu, poszczeniu, dietach i inne.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Pierwszy raz z niejedzeniem.

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Ja, Moje Życie i Moje Doświadczenia.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
odbil_sie_od_dna



Dołączył: 21 Sie 2013
Posty: 5
Skąd: Racibórz

PostWysłany: 2013 08 22 22:08    Temat postu: Pierwszy raz z niejedzeniem. Odpowiedz z cytatem

Czołem forumowicze!

Poniżej krótki opis mojego pierwszego postu (leczniczego, z perspektywą na inedię).

Przygotowanie do postu:
Dwa dni wcześniej ograniczenie liczby posiłków do dwóch (6:40 i ~13:00) w celu umożliwienia pełnego strawienia posiłku przed "wpuszczeniem" następnego. Wieczorem lewatywy, "wstępna" wodą i właściwa uryną. Brak jakiejkolwiek fachowej wiedzy o właściwym sposobie przeprowadzania tego typu procesów.

POST:
Przystąpienie do postu było radosne i przepełnione pewnością, że jest to postępowanie właściwe, materialne pożywienie nie jest potrzebne do właściwego funkcjonowania, a jego ograniczenie pozwoli na pokierowanie energii życiowej na cele regeneracyjne.
Rano pobudka o świcie (tzn. wcześniej niż zwykle), wyspany i pełen energii (od 17h bez jedzenia). Medytacja + ćwiczenia oddechowe i do pracy. Co jakiś czas kubek wody, nie więcej niż 3 razy do godziny 15:00. Żadnego uczucia głodu. Około godziny 11:00 zaczęły z różnych miejsc napływać sygnały świadczące o oczyszczaniu organizmu, w tym przez około godzinę ucisk na mózg i kilkusekundowe ssania w jelitach. Kilkukrotne wyrzuty flegmy z zawartością obumarłych komórek z głębin płuc (7 lat palenia papierosów, nałóg porzucony przed rokiem). Jednocześnie, dyskomfort w postaci zimnych rąk i uczucia podobnego do 20% omdlenia. W głosie wyraźnie słyszalny brak energii życiowej. Przeprowadzona około 14.30 medytacja poskutkowała eksplozją radości i całkowitym wypełnieniem energią, co usunęło wszystkie niekomfortowe odczucia; stan ten utrzymywał się mniej więcej do godziny 16:00, kiedy to nastąpiło ponowne obniżenie temperatury ciała i spadek sił życiowych; medytacje i techniki oddechowe umożliwiły podtrzymanie energii na niższym od normalnego, ale stabilnym poziomie. Wykonana lewatywa z uryny, dość sporo "odpadów", żadnych "świeżych". Wieczorem, po zajęciu pozycji siedzącej, nastąpił całkowity spadek motywacji i chęci jakiegokolwiek działania, przed zmrokiem przyszła decyzja o pójściu spać. Po wyciszeniu się wyraźnie wyczuwalne bicie serca (stale, każde uderzenie; dotąd uczucie spotkane kilka razy pod wpływem substancji chemicznych), podświadomie odczuwane jako niewłaściwy rytm. Rano wstanie z leża stanowiło swego rodzaju wyzwanie. W dalszym ciągu zero głodu, za to wyraźna psychiczna potrzeba spożycia posiłku (intensywnie zakodowane programy objadania się). Na śniadanie dwa grejpfruty, niespiesznie obrane, jednak pierwszy kawałek, po oddzieleniu, pożarty jak przez dzikie zwierzę (a raczej jak przez cywilizowanego człowieka...). Natychmiast też przyszło opamiętanie, co pozwoliło na spokojne dokończenie posiłku. Kiedy energia z pokarmu została wchłonięta, ustąpiło uczucie zimna i delikatne drżenie ciała, które można było zaobserwować przed posiłkiem. W dalszej części dnia, po spożyciu kilku (zdecydowanie zbyt wiele) posiłków powróciły trudności w oddychaniu i nadmierne wytwarzanie gęstej, lepkiej flegmy (dotąd różni lekarze jako przyczynę podawali alergiczną astmę oskrzelową), które wcześniej ustąpiły po zmniejszeniu spożywanego pokarmu poniżej 3 posiłków. Pojawiło się podejrzenie, że przyczyną tego stanu rzeczy był/jest ucisk przepełnionego układu pokarmowego na płuca.

Wszelka konstruktywna krytyka totalnego amatora z brakiem wiedzy i dużymi chęciami mile widziana. Pozdrawiam!


Ostatnio zmieniony przez odbil_sie_od_dna dnia 2013 09 01 15:02, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
gisan
Gość





PostWysłany: 2013 08 23 03:58    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

--

Ostatnio zmieniony przez gisan dnia 2013 11 19 05:32, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
odbil_sie_od_dna



Dołączył: 21 Sie 2013
Posty: 5
Skąd: Racibórz

PostWysłany: 2013 08 23 07:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Traktując Twoją wypowiedź jako wyjście dla mnie do rozważań, nasuwają mi się następujące myśli:
Co do rozpatrywanego przez Ciebie przypadku ludzi którzy chcą na tym zbić kasę (???) lub zwrócić na siebie uwagę, uważam że właśnie o takich przypadkach możemy poczytać na Wikipedii pod hasłem "inedia", natomiast ci, którzy robią to w celu uniezależnienia się od zewnętrznego świata, właśnie to robią.
Drugi przypadek, że teoretycznie takich ludzi powinno być więcej, a my takich nie znamy wydaje mi się łatwy do wyjaśnienia : O ile dobrze rozumiem motywy takich ludzi, choć oczywiście mogą być one w rzeczywistości różne od moich, droga prowadząca do niejedzenia wiąże się z mniej lub bardziej intensywnym zastosowaniem w swoim życiu motta "żyć NA tym świecie, ale nie Z TYM światem", a więc ci, którzy opanowali swoje fizyczne ciało, by żyć mentalnie, siedzą w swoich chatkach i nie chodzą i nie ogłaszają po ulicach, że nie jedzą od x dni/miesięcy/lat, bo obiektywne spojrzenie na sprawę da nam jasność, że powyżej 95% napotkanych ludzi:
a) wezwie do niego panów z białym fartuszkiem;
b) wyśmieje, wyszydzi, okrzyknie kłamcą;
c) poprzestanie na pokiwaniu głową z politowaniem i w myślach zaliczeniu go do grupy pierwszej (kasa/zwracanie na siebie uwagi).

Zastanawiam się, czy wierzysz w to, że nasz organizm, jeśli pozwolimy mu przemówić, a więc wyciszymy się, ograniczymy posiłki i wsłuchamy się w jego mowę, potrafi nam przekazać czego potrzebuje; jestem przekonany, że zachodzi taka komunikacja i uważam, że jeśli mój własny organizm prosi mnie o post, to to właśnie jest mi potrzebne.

Cytat:
gdyby Natura uznala ze mamy nie spozywac pokarmow to bysmy wszyscy nie jedli


Uważam, że Natura/Bóg/Prastrumień uznał, że możemy wybierać, dlatego też oprócz wolnej woli otrzymaliśmy nieograniczone możliwości - jasnym jest, że bez możliwości nie ma wyboru, a brak wyboru oznacza przymus, podczas gdy śmiem być pewien, że jedynym prawem rządzącym wszechświatem jest Miłość, a Miłość jest wolnością Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
gisan
Gość





PostWysłany: 2013 08 23 13:28    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

--

Ostatnio zmieniony przez gisan dnia 2013 11 19 05:33, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
odbil_sie_od_dna



Dołączył: 21 Sie 2013
Posty: 5
Skąd: Racibórz

PostWysłany: 2013 08 23 14:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chyba muszę się z Tobą zgodzić, że wiara najczęściej jest czymś narzuconym, a dopiero przez realizację tego, w co chcielibyśmy wierzyć zaczynamy faktycznie wiedzieć, a wtedy wiara w jakieś mgliste wyobrażenia przestaje być potrzebna. Dlatego też, ile nie jest to przesadą, uzupełniłbym tę wypowiedź Jezusa o słowa "...a za tą wiarą niech podąża wiedza.". Spokojnie mogę się też podpisać pod tym, że na tym świecie w 99% Miłość została przebiegunowana i ukrywa się pod postacią, która może się objawiać właśnie jako te masakry i morderstwa. Na szczęście każde z nas ma wolność co do tego, jak pokieruje swoją Miłością.

Ostatnio zmieniony przez odbil_sie_od_dna dnia 2013 08 24 16:56, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Ja, Moje Życie i Moje Doświadczenia. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group