Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY
Dyskusje o inedii, niejedzeniu, poszczeniu, dietach i inne.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Jak zniknąć?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Rozwój duchowy, Droga do doskonałości, Ezoteryka, Paranormalne.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
jacek65



Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 468

PostWysłany: 2015 12 18 14:33    Temat postu: Jak zniknąć? Odpowiedz z cytatem

Jak zniknąć? Może da się zniknąć jak mistrz Jedi? Nie strzelać sobie w łeb, nie wieszać się, nie truć, ale zniknąć. Joachim twierdzi, że od własnych kłopotów nie uciekniemy, że co mamy przeżyć to i tak przeżyjemy i nasze kłopoty i tak powrócą, byśmy je rozwiązali. Ale może można poddać partię gry zwanej życie, i zacząć od nowa?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Matek



Dołączył: 15 Paź 2012
Posty: 84

PostWysłany: 2015 12 18 18:13    Temat postu: moze mozna Odpowiedz z cytatem

Moze mozna, ale kto chce zniknac? Kto podejmuje decyzje o zniknieciu?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
bezpostaciowy



Dołączył: 02 Lip 2009
Posty: 154
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: 2015 12 20 03:48    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kolego Jacku, chyba rozumiem co czujesz.
Nie znam Ciebie, nie wiem w jakiej jesteś sytuacji, ale na podstawie mojego doświadczenia powiem Tobie tak:
za kilka lat Twoje życie będzie wyglądało inaczej i to co teraz wydaje się Tobie trudne, w przyszłości może uznasz za drobnostkę.

Jeszcze raz podkreślam: nie wiem w jakiej sytuacji jesteś. Ale sądząc po tym co napisałeś domyślam się, że brakuje Tobie siły, żeby zebrać się w sobie i uporządkować swoje życie.
Sądzę, że jesteś wrażliwym człowiekiem który z jakiegoś powodu popadł w depresję/brak życia. Być może nie jedno jeszcze w życiu przeżyjesz i w przyszłości będziesz mógł ocenić czy Twoje dzisiejsze problemy rzeczywiście były takie trudne.

Nie poddawaj się. Dzisiaj chcesz zacząć życie od nowa. Ale gdybyś hipotetycznie mógł rozpocząć od nowa to nie masz żadnej gwarancji, że nowe życie będzie lepsze. Teraz masz załóżmy 20 lat i chcesz porzucić te 20 lat pracy. To tak jak z budowaniem jakiegoś urządzenia: budujesz, budujesz, coś się stało i chcesz to wszystko wyrzucić i robić kolejne urządzenie jeszcze raz.
A potem przyjdzie czas, że przeprosisz się z tym co wyrzuciłeś, naprawisz to i będzie Tobie służyło jeszcze długi czas.

Teraz wydaje Ci sie, że zaczniesz od początku i nowe życie będzie wolne od tego co teraz Ciebie trapi. Ale jaką masz gwarancję, że taka sama sytuacja nie zdarzy się ponownie w nowym życiu?
Zakończenie życia to nie jest rozwiązanie.
Jeśli masz komputer w którym uszkodziła się jakaś część to wyrzucienie całego komputera nie jest rozwiązaniem. Wyrzucenie całego komputera nie wnosi żadnego dobra.

Napisz coś więcej o sobie i o tym co sprawia, że chcesz wszystko zacząć od początku. Wtedy będziemy mogli Tobie coś poradzić.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
jacek65



Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 468

PostWysłany: 2015 12 21 13:56    Temat postu: o mnie Odpowiedz z cytatem

Mam 50 lat, żyję w teraz w Krakowie. W pewnym sensie jestem bezdomny, choć nie śpię na ławce, ostatnio w hostelach. Rzeczy, które ma ze sobą są u znajomych, reszta w piwnicy w Katowicach. Jestem umówiony na wynajęcie pokoju w Krakowie. Boję się podejmowania niektórych decyzji, tych, które nie wydają mi się oczywiste i kiedy nie wiem jakie wywołają skutki i kiedy każda decyzja jest niedoskonała. 2.09.2013 zostałem wyeksmitowany z mieszkania komunalnego w Katowicach i mimo, że nigdy nie mieszkałem na ulicy, to często boję się bezdomności, czuję się jakbym za chwilę miał w nią wpaść. Często wolę uciec, niż zrobić to co wdanym momencie wydaje mi się konieczne, choć niechciane. Często czuję się przegrany i winny. Od lat żyję prawie tylko ze stypendium artystycznych. Nie potrafię, nie chcę się sprzedać. Najchętniej uciekł bym do psychiatryka, ale potem z niego trzeba wyjść. Raz już byłem
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
jacek65



Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 468

PostWysłany: 2015 12 21 14:31    Temat postu: o mnie 2 Odpowiedz z cytatem

Napisałem to do kogoś przed chwilą:
Chyba pętam się życiu odkąd nie potrafiłem sobie poradzić ze sobą i nie przeszedłem 3 razy przez 1 semestr prawa. Miałem nerwicę natręctw i być może jednym z jej elementów było natręctwo, że muszę się z niej wyleczyć. Potem jakaś prac, bo trzeba ją mieć, i następna. Potem na utrzymaniu rodziców, z przerwą na fotografowanie dzieci w przedszkolu, mycie okien, start w Wielkiej Grze, bycie stróżem., dwa tygodnie aktorstwa w teatrze offowym. Potem pisanie do gazetki o kulturze. śmierć rodziców w dwuletnim odstępie. Nieśmiałe zajmowanie się fotografią. Głodowanie. Zajęcie fotografią jako pracą, która chwilowo nie daje pieniędzy. Po roku pierwsza wystawa i stypendium kulturalne na projekt o cmentarzach żydowskich z zamiarem wydania albumu, który to zamiar do dzisiaj nie został zrealizowany, bowiem wymysłem nieśmiałą propozycję tylko do jednego wydawcy. Kolejne stypendia przerywane okresami głodu. Eksmisja z mieszkania. Pobyt w psychiatryku. 1,5 roku we wsi Ł w domu B. Nie zapłacony prąd i jego wyłączenie. Wyrzucenie mnie przez B. i jej rodzinę. Pobyt w Krakowie, najpierw u A. Włocha artysty, też z małą skutecznością w odnoszeniu sukcesów. Potem rzeczy u B. a ja w hostelach. Przepychanki z chłopakiem córki B o zwrot długu za prąd. Coś zwróciłem - z 4500 - 500zł. A. też dałem za media tyle ile chciał czyli 200. Oczekiwanie że będę pracował przy sprzedaży obrazów pod Bramą Floriańską, co odwlekam, bo załatwiłem sobie zapomogę z opieki społecznej i ministerstwa kultury. A teraz siedzę w bibliotece i to piszę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
bezpostaciowy



Dołączył: 02 Lip 2009
Posty: 154
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: 2015 12 24 01:08    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jacku, pomyliłem się co do oceny kim jesteś i w jakiej sytuacji się znajdujesz.

jacek65 napisał:
Boję się podejmowania niektórych decyzji, tych, które nie wydają mi się oczywiste i kiedy nie wiem jakie wywołają skutki i kiedy każda decyzja jest niedoskonała.

Czy masz na myśli strach przed podjęciem decyzji, która (w razie niepowodzenia) może sprawić, że stracisz ostatnie pieniądze i dach nad głową?

jacek65 napisał:
Często wolę uciec, niż zrobić to co wdanym momencie wydaje mi się konieczne, choć niechciane.

Czy chodzi Tobie o skłonność do odkładania na później niewygodnych rzeczy?

Jeśli nie chcesz to nie odpowiadaj na moje pytania. Po prostu pytam o to czego nie rozumiem w Twojej wypowiedzi, ale nie muszę znać odpowiedzi.


No tak, teraz rozumiem, że jesteś w trudnej sytuacji.
Przedstawiłeś siebie w złym świetle, tak jakbyś chciał powiedzieć o każdej swojej negatywnej rzeczy. Ale teraz przynajmniej coś już o Tobie wiemy.

Skoro dostajesz zapomogę to domyślam się, że nie masz teraz pracy. Ale wcześniej pracowałeś przy myciu okien i jako ochroniarz. Dlaczego już nie masz tej pracy?
Mycie okien to pewnie była tylko praca dorywcza. Bycie stróżem to z kolei praca ciężka psychicznie i niebezpieczna. Zmaganie się z huliganami to nic przyjemnego. Ale są też inne miejsca pracy.

W swoim życiu często krążysz wokół pracy artystycznej (fotografia, aktorstwo, wystawy, stypendium artystyczne). Z jednej strony masz nadzieję na kontynuowanie tego, ale idzie to Tobie jak krew z nosa (nie wysyłasz swoich prac do wydawców, odwlekasz inne sprawy).

A co myślisz o pracy na etacie za najniższą krajową? 1300PLN, z czego 1000 pójdzie na wynajęcie pokoju a 300 na jedzenie, zdaję sobie sprawę, że to nie jest szczyt marzeń. Ale wiele ludzi tak właśnie żyje. Gdy idziesz do sklepu po zakupy, to ludzie tam pracujący dostają najczęściej najniższą krajową. Pracują tam przez lata, nie maja perspektyw na awans. A mimo to większość tych ludzi ma chęć do życia.

Na ten moment nie wiem co mogę Tobie powiedzieć. Miejmy nadzieję, że Twoja sytuacja się poprawi i będziesz w stanie normalnie funkcjonować.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
jacek65



Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 468

PostWysłany: 2016 01 15 13:45    Temat postu: za najniższą krajową Odpowiedz z cytatem

Moje problemy nie są finansowe, oczywiście wynikają z nich także problemy finansowe, a z tych z kolei te inne, i tak dalej. O możliwościach pracy za najniższą krajową wiem. Mycie okien i stróżowanie to był epizod.
Dziwne to pytanie: "A co myślisz o pracy na etacie za najniższą krajową?", jakbyś proponował mi pokutę. Ale za co mam pokutować?

Co do pracy artystycznej to ja to czuję tak: za mało żeby żyć, za dużo by z tego zrezygnować:
Grants:
Polish Ministry of Culture grant:
– 2012 – Simply Stories – photographic project
Marshal of the Silesian Voivodeship grants in the field of culture:
– 2008 – Fragments of Ancient Names – Jewish cemeteries in Silesian Voivodeship – photographic ...project
– 2011 – A photo album about theater festivals A Part 1998-2011
– 2015 – Ecce Homo – photographic project about homeless people
Individual exhibitions in Katowice in Poland:
– The Photographs That Were Taken in Szopienice – street photography – 2003
– Unknown People – street photography – 2008
– Human, space, light – theatrical photography – 2009, in Roundabout Art Gallery
– Unknown People – street photography – 2009
– Packaging for the People – fashion photography – 2010
– Fragments of Ancient Names – Jewish cemeteries in Silesian Voivodeship - 2011 – in The ...Archdiocesan Museum
– Presentation of the book about the festival A Part 2011 and 2012 – in the building of Polish Radio
Group exhibitions in in Katowice in Poland:
– theatrical photography – 2002
– netARTeria - 2004
– Homeless Gallery – 2002 and 2004
Printed books and ebooks:
In the dark, in the light, leaving time behind http://www.amazon.com/dp/1477670173
Unknown People http://www.amazon.com/People-Jacek-Lidwin/dp/1466242205
Faces in the Dark http://www.amazon.com/Faces-Dark-Jacek-Lidwin/dp/1475296770
Photographic publications:
Gazeta Wyborcza
printed and internet programs of theater festivals
photographic action – photo project - day of Polish accession to the European Union
martin krusches transit zone: the crossing 
the cybertrail THE CLAIMS 
Lydia Junker (Germany) & Jacek Lidwin (Poland) - Light 
180 magazine 
AestheticNow

Oczywiście takie zestawienie jest w jakiejś mierze manipulacją, ale tak to zazwyczaj się robi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
bezpostaciowy



Dołączył: 02 Lip 2009
Posty: 154
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: 2016 01 19 20:04    Temat postu: Re: za najniższą krajową Odpowiedz z cytatem

jacek65 napisał:
O możliwościach pracy za najniższą krajową wiem. Mycie okien i stróżowanie to był epizod.
Dziwne to pytanie: "A co myślisz o pracy na etacie za najniższą krajową?", jakbyś proponował mi pokutę. Ale za co mam pokutować?

Co do pracy artystycznej to ja to czuję tak: za mało żeby żyć, za dużo by z tego zrezygnować


Nikt tutaj nie mówi o pokutowaniu ani o rezygnowaniu. Wręcz przeciwnie.
Jeśli praca artystyczna nie daje Tobie wystarczająco pieniędzy żeby normalnie żyć, to trzeba znaleźć jakieś inne źródło dochodu, dzięki któremu będziesz mógł kontynuować swoją pracę artystyczną.

Domyślam się, że praca jako ochroniarz może być jak pokuta. Ale są też inne prace. Może znajdziesz taką w której będziesz się dobrze czuł.
Na początek raczej dużo nie zarobisz, ale grunt żebyś miał stałe źródło dochodu. A wtedy to już jesteś w zupełnie innym miejscu.

Jesteś fotografem. Jeśli nie masz wystarczająco pieniędzy na normalne życie to na pewno nie masz też pieniędzy na sprzęt fotograficzny ani na podróżowanie. Praca za minimalną krajową to nie bajka ale każdego miesiąca mógłbyś coś odłożyć.

Napisałeś, że teraz masz stypendium artystyczne, więc rozumiem, że nie musisz codziennie wstawać do pracy na określoną godzinę i pracować przez 8 godzin. Powiem Tobie tak: gdybym nie miał etatowej pracy i codziennych zadań do wykonania to popadłbym w okropną depresję. Praca etatowa też może dawać satysfakcję. Poznajesz nowych ludzi, dostajesz nowe zadania, możesz doświadczać życia z innej perspektywy. To wszystko może też wpłynąć na Twoją twórczość.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
jacek65



Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 468

PostWysłany: 2016 03 16 19:30    Temat postu: teraz Odpowiedz z cytatem

Jest tak. Książka z moimi zdjęciami ma się ukazać w czerwcu: http://oropublishers.com/catalogue/architectural-photography/fragments
Nie ma jeszcze umowy, a moje oczekiwania finansowe dość znacznie rozmijają się z tym co proponuje wydawca.
Nadal mieszkam w hostelu, nie mam dzisiaj pieniędzy. Ale czy to opis obiektywny? Nie to opis stwarzający, nie powinienem tak pisać, bo w ten sposób stwarzam ten brak. Więc może w skrzynce Schrodingera mam i nie mam pieniędzy, a ja pisząc że nie mam ten brak stwarzam? Spekuluję, że kot jest martwy?
2 września 2013 wyszedłem z domu i nie mogę tam wrócić, a przecież bym chciał. Wejść, otworzyć drzwi i włożyć kapcie. Nie mogę. Może dlatego mieszkam w hostelu? Bo to tymczasowe, a je przecież tylko wyjechałem z domu i wrócę? Zastanawiam się co jest bardziej okrutne: eksmisja czy więzienie? Wchodząc do więzienia najczęściej wiesz, że wyjdziesz, może po 20 latach, ale wyjdziesz. Jak cię wyrzucą, już nie wejdziesz.
Usiłuję może być z 23 latką, opowiedziałem jej o sobie., nie wiem czy podołam, nie wiem czy naprawdę tego chcę ale wydaje mi się, że tak. Nie wiem też czego ona chce. Bycie samemu jest prostsze. No i mam 50 lat.
Nie wiem co będzie, nie wiem co stworzę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
jacek65



Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 468

PostWysłany: 2016 03 17 11:53    Temat postu: teraz Odpowiedz z cytatem

Nie wiem nie byłem w więzieniu. Napisałem, co wczoraj czułem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1092
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2016 03 18 09:10    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Proponuję takie więzienie:

https://www.google.pl/search?q=cela+breivika&espv=2&biw=1920&bih=955&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0ahUKEwjIorT31snLAhVlGZoKHTr3B60QsAQIHQ

I jeszcze będziesz mógł protestować, że jest Ci źle Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kaos



Dołączył: 04 Paź 2010
Posty: 206

PostWysłany: 2016 03 18 10:53    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jacek, zawsze mozesz rozwazyc wyjazd na zachod.
Praca za minimalne wynagrodzenie w Polsce i np. w Niemczech czy Anglii to inna bajka...
A fotografowac tez jest co Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Rozwój duchowy, Droga do doskonałości, Ezoteryka, Paranormalne. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group