Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY
Dyskusje o inedii, niejedzeniu, poszczeniu, dietach i inne.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Święta krowa, czyli moje ostatnie miesiące

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Ja, Moje Życie i Moje Doświadczenia.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kobra



Dołączył: 28 Mar 2013
Posty: 182
Skąd: Stargard

PostWysłany: 2016 05 25 23:22    Temat postu: Święta krowa, czyli moje ostatnie miesiące Odpowiedz z cytatem

Zaczęło się od tego, że tydzień przed wyprowadzką z Krakowa, pod koniec stycznia, jęło mnie boleć pod pachami. Bolało tak i bolało jeszcze przez dwa miesiące. Podejrzewałem różne przyczyny: siłowe ćwiczenia fizyczne (mało prawdopodobne, bo ćwiczyłem już dużo wcześniej), nadmiar mleka (przez ostatnie pół roku wypijałem go mnóstwo) oraz wielkomiejski smog.

Po raz pierwszy bóle znikły po czterech dniach na surowiznach. Wróciły na święta wielkanocne, kiedy to jadało się obficiej i rozmaicie.

Obserwując dietę doszedłem do jednoznacznego wniosku: węzły chłonne pachowe boleśnie dają o sobie znać po spożyciu zbóż, zwłaszcza pieczonej mąki. Potwierdziły się słowa Joachima:

Zboża nie są dla ludzi. A już szczególnie wyroby z pieczonej mąki -- numer jeden jeżeli chodzi o procesy starzenia (=degeneracji) i tworzenia chorób.
---
Wielokrotnie powtarzam, że właśnie zboża (szczególnie pieczona mąka) są najgorszym dla człowieka pokarmem, najbardziej wpływają na degenerację ciała.


Przez wiele lat pełne ziarno stanowiło podstawę mojego odżywiania. Możliwe, iż stało się przyczyną znacznego osłabienia włosów - zawarty w zbożach gluten uszkadza kosmki jelitowe, co odzwierciedla się w jakości owłosienia głowy. Poza tym, na szczęście, stan mojego zdrowia oceniam jako dobry z plusem. Ostatnio mocniej ciągnie mnie do mleka, i co się okazuje? Wypijanie go choćby w litrach jest mniej szkodliwe od jedzenia zbóż.

Chodzi mi przede wszystkim o pełnowartościowe mleko, jakie można gdzieniegdzie kupić na targach lub z mlekomatu. Ale i - o dziwo - sklepowe mleko, choć mocno wyjałowione (przez pasteryzację, mikrofiltrację i homogenizację), zdaje się nie takie straszne, jak przypuszczałem. Nie mam oczywiście na myśli mleka UHT, tylko to sprzedawane w plastykowych butelkach. Wyobraźcie sobie, że owo mleko zsiada się! Dobra wiadomość. Mleko, które kwaśnieje, może zostać strawione przez nasz organizm (abstrahując od jego wartości odżywczych). Mleko UHT po prostu się psuje, co znaczy, iż psuje się także w naszym układzie pokarmowym. Nastąpiła poprawa - przed kilkoma laty mleko z plastykowych butelek nie zsiadało się.

Miałem też okazję popracować chwilę w gospodarstwie rolnym opartym przede wszystkim na hodowli krów. Nie było to gospodarstwo ekologiczne, jednak jego właściciel posiada sporą świadomość (na przykład nie szczepi swojego dziecka, przez co ciągają go po sądach) i wprowadził w hodowli pewne zmiany wbrew systemowi, zamierza dokonać dalszych. Mimo to krowy są chowane w ciemnych stodołach i bez przerwy przykute do żłobów krótkim łańcuchem. Przykry widok. Dojenie odbywa się mechanicznie. Bydło z samego rana dostaje wysłodki (odpad z przetwarzania buraków cukrowych), później dwukrotnie siano. Krowy to wspaniałe zwierzęta, przyjazne człowiekowi. Nawet żyjąc w tak ciężkich warunkach zachowały życzliwość dla nas. Taka krówka, kiedy coś przy niej robisz, poliże cię językiem po nodze albo po ręce.
Mleko z tego gospodarstwa wędruje m.in. do Mlekovity, a także do pobliskiego automatu.

Kilka tygodni temu ujawniła się w moim życiu karma kelnerska: podjąłem pracę w znanej sieci polskich restauracji. Nawiązująca do starożytnego Egiptu nazwa oraz amerykańskie godło wytłoczone na zapinkach firmowych szelek, z obowiązkowym napisem 'In god we trust' (w gada wierzymy) wskazują na powinowactwa masońskie. I co ja robię w takiej firmie?
Wczoraj pokazano mi krótką prezentację dotyczącą steków. Okropieństwo. To jego misja, stwierdził właściciel: nauczyć mieszkańców naszego miasta jadać steki. Padlinę sprowadza się ze Stanów. Nasza krajowa widocznie nie dorównuje zachodniej stopniem degeneracji. To są specjalne rasy, niektóre w ogóle nie wyglądają jak krowy, tyle mają mięśni. Mięso przechowuje się w specjalnych warunkach przez ponad miesiąc. Perwersja. W tej restauracji steki pojawiły się pięć lat temu, w 2011, a więc tuż przed przełomowym rokiem. Restauracja Sphinx to macka Żmija Gorynycza, którą ten desperacko wyciągnął, mając nadzieję zgubić przed swą zagładą jak najwięcej dusz. Owszem, zdarzają się ludzie, którzy przychodzą do lokalu i żrą steki z grubymi frytkami, zapijając colą. Tak wybrali - amerykański materializm. Jeśli tego nie zmienią, wkrótce zachorują na raka i będą musieli stąd odejść. Szkoda, niektórzy z nich są całkiem sympatyczni i zostawiają godziwe napiwki. Życzę im, aby opamiętali się. Główny kierownik restauracji nosi koszulkę z flagą amerykańską, zamiast gwiazdek - czaszki. Dziś wdział ubranie z nadrukiem 'New York'. Wygląda na zmęczonego życiem, jest w porządku. Takie to zachodnie mody na jadanie zgnilizny.

Czy mleko szkodzi? Ano, jeśli krówkę traktuje się jak maszynę do dawania mleka albo - co gorsza - jak pożywienie, to na pewno. Mleko od krówki obdarzanej miłością zaszkodzić nie może. W słowiańskich bajkach zwierzęta nie są pokarmem, lecz przyjaciółmi, którzy pomagają bohaterowi przejść trudne próby.

Dzięki ci, krówko, święta karmicielko.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Szafir



Dołączył: 01 Kwi 2011
Posty: 161

PostWysłany: 2016 05 28 00:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mleko kozie jest dużo bliższe ludzkiemu, można je pić nawet gdy ma się alergię na mleko bądź nietolerancję laktozy.
A jaki jest sens picia przez dorosłego człowieka mleka, to już inny temat.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kobra



Dołączył: 28 Mar 2013
Posty: 182
Skąd: Stargard

PostWysłany: 2016 05 29 00:40    Temat postu: mliko Odpowiedz z cytatem

Kozie mleko też mi smakuje, nawet bardziej od krowiego. Tyle, że jest jakoś słabiej dostępne. I znacznie droższe. Dziwne to, bo przecież kozy są mniej kosztowne w utrzymaniu. A dojną kozę można sobie sprawić już za 100 zł! Cóż, niebawem przerzucę się na mleko z własnego udoju. Chciałbym trzymać i krowę, i kozę, ale pewnie zacznę od kózki.

Picie krowiego mleka jest silniej zakorzenione w tradycji naszych Przodków. Jednak krowy, których mleko pili, prawdopodobnie mocno różniły się od najbardziej popularnych dziś mlecznych ras. Na dodatek sposób chowu był zupełnie inny. Dlatego tamto mleko miało zupełnie odmienne działanie od współczesnego.

Pytanie o sens picia mleka przez dorosłego człowieka można w pewnej mierze utożsamić z kwestią potrzeby jedzenia w ogóle.
Moim zdaniem mleko może być dla dorosłego znacznie lepszym pokarmem niż wiele pokarmów roślinnych - np. wspomniane zboża, a także większość dostępnych owoców - importowanych, pełnych chemii czy niedojrzałych. Stąd ta moja sympatia do krajowego mleka.

A w ogóle jeśli mleko, to najlepiej mleko dzikich zwierząt. Idź do lasu i wydój żubrzycę - wtedy będziesz bohaterem, jak radzi Iwan Carewicz; )
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Szafir



Dołączył: 01 Kwi 2011
Posty: 161

PostWysłany: 2016 05 29 23:51    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

"nie szczepi swojego dziecka, przez co ciągają go po sądach"
W Polsce nie ma prawnie możliwości, by ktokolwiek mógł zmusić do szczepień. Szczepienia są tylko refundowane, wszelkie otrzymane groźby i kary są bezprawne i należy się odwoływać. Niech zgłosi się do STOP NOP na przykład.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kobra



Dołączył: 28 Mar 2013
Posty: 182
Skąd: Stargard

PostWysłany: 2016 05 30 22:14    Temat postu: uchylanie się od szczepień Odpowiedz z cytatem

Nie znam szczegółów, Szafirze. Z tego, co mi wiadomo, gość ma z tym jakieś problemy. Kary za uchylanie się od szczepienia dziecka rzeczywiście są bezprawne, jednak ich ominięcie w praktyce wymaga trochę zachodu. Wiadomo przecież, że z jednej strony prawo stanowi system wewnętrznie sprzeczny, a z drugiej - wiele instytucji państwowych działa niezgodnie z prawem (przynajmniej z konstytucją), zarządzają nimi przestępcy.

Na jednym z forów poświęconych rozwojowi duchowemu widziałem nawet dyskusje na temat opracowania metod usuwania skutków szczepień za pomocą wahadła - tamci ludzie uznali, że uniknięcie szczepień jest dla nich zbyt trudne. Uważam to za głupotę: to tak, jakby świadomie dać uciąć rękę swojemu dziecku, a potem szukać sposobów, żeby odrosła. Niemniej, takie metody mogą w przyszłości przydać się ludziom, którzy zaszczepią swoje dziecko z niewiedzy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
krzysztof



Dołączył: 02 Lip 2007
Posty: 533
Skąd: zielona góra

PostWysłany: 2016 11 13 15:19    Temat postu: Re: Święta krowa, czyli moje ostatnie miesiące Odpowiedz z cytatem

Surprised

Kobra napisał:
...
Miałem też okazję popracować chwilę w gospodarstwie rolnym opartym przede wszystkim na hodowli krów. Nie było to gospodarstwo ekologiczne....

Kobra napisze proszę ile razy w roku właściciel sztucznie inseminuje krowy w swoim gospodarstwie (być może nie wiesz o tym) i jaki los czeka krowy gdy przestaje zarabiać na pobieranym od nich tzw.: mleku czyli wydzielinie gruczołów mlecznych.


POZDRAWIAM
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kobra



Dołączył: 28 Mar 2013
Posty: 182
Skąd: Stargard

PostWysłany: 2016 11 14 00:27    Temat postu: odrodzenie Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Kobra napisz proszę ile razy w roku właściciel sztucznie inseminuje krowy w swoim gospodarstwie (być może nie wiesz o tym) i jaki los czeka krowy gdy przestaje zarabiać na pobieranym od nich tzw.: mleku czyli wydzielinie gruczołów mlecznych.


Nie mam takich danych, Krzysztofie - pewnie każda inseminacja jest sztuczna. Krowa nie dająca mleka zapewne idzie na ubój.

To zwyrodnialstwo.

Niestety, obecnie otacza nas niewiele zjawisk, które nie są zwyrodnialstwem. Rozróżnić da się głównie między mniej lub bardziej zaawansowanym zwyrodnialstwem.

Szczerze pisząc, postrzegam współczesny świat jako zgliszcza, krajobraz po wielkiej wojnie. Zresztą, pożoga też wcale się jeszcze nie skończyła. Tu nie ma normalnych rzeczy, prawie nie ma.

Dlatego tak ważne jest, byśmy się odrodzili.

I ja Cię pozdrawiam, Krzysztofie: )
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Ja, Moje Życie i Moje Doświadczenia. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group