Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY
Dyskusje o inedii, niejedzeniu, poszczeniu, dietach i inne.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Świadome jedzenie i nie tylko...

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Odżywianie ciała i umysłu, diety.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Fredi



Dołączył: 16 Sty 2003
Posty: 134

PostWysłany: 2004 01 16 22:21    Temat postu: Świadome jedzenie i nie tylko... Odpowiedz z cytatem

Wielokrotnie spotykałem się z sytuacją taką, zarówno w moim życiu jak i innych, kiedy ktoś coś "mądrego" powiedział, i nagle było to postrzegane jako "złoty środek" i używane. Jeśli powie to coś "mądrego" osoba która odnosi sukces w jakiejś dziedzinie, często wielu ludzi odnosi podobny skutek do "mędrca" Wink
Zwykle im mędrzec "mądrzejszy", tym jego rada bardziej odstaje od niego samego, i więcej daje do myślenia samemu pytającemu.

Jedną z ciekawszych rad jakie usłyszałem od pewnego "mędrca" brzmiała: "jeśli chcesz się stać taki jak twój mentor (mędrzec) lub osiągnąć coś co posiada, powinieneś czuś się tak jakbyś już nim był lub to miał". Ponieważ ta rada sprawdza sie w moim życiu, stosuję ją również do odżywiania się.

Moim celem jest wolność wyboru tego co chcę jeść. Wobec tego dostrzegam siebie jako wolnego człowieka JUŻ. Co to oznacza? To znaczy dwie podstawowe rzeczy dla mnie są ważne. Pierwsza to dbanie o ciało. To co ono potrzebuje - daje mu, nie potrzebuje - nie daje. Druga to wolność i radość doświadczania wedle własnego wyboru. Znaczy to, że jeśli mam na coś ochotę ale jednocześnie czuję, że moje ciało tego nie potrzebuje to jem to i raduję się.
Efektem jest uzyskiwana przezemnie coraz większa świadomość w sferze pokarmów oraz automatyczne podnoszenie wibracji mojego ciała.

Może i dla CIEBIE to działać. Możesz spróbować, możesz zapomnieć Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
magnolia



Dołączył: 21 Mar 2003
Posty: 98
Skąd: WARSZAWA

PostWysłany: 2004 01 21 21:03    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bardzo mi sie podoba ta koncepcja wolnosci wyboru. Ciekawe. Niemal to samo napisalam komus o wolnosci ostatnio. Widocznie odnosi sie to nie tylko do wolnosci w jedzeniu Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
martzooo
Gość





PostWysłany: 2004 02 24 16:19    Temat postu: Świadome sobie dogadzanie Odpowiedz z cytatem

Fredi napisał:
Moim celem jest wolność wyboru tego co chcę jeść.
Tadaam Very Happy , ambitnie! Jak było do tej pory?
Czy twoje menu było czymkolwiek ograniczone?
Pieniędzmi, kuchnią narodową, klimatem, repertuarem żony, toksycznością, czy nie-do-przegryzalnością niektórych przedmiotów, na które miałeś apetyt?

Fredi napisał:
Wobec tego dostrzegam siebie jako wolnego człowieka JUŻ. Co to oznacza? To znaczy dwie podstawowe rzeczy dla mnie są ważne.
Moim celem jest dać z siebie ludziom tyle ile się da.
Nieeno Wink , chyba mi nie wierzycie? OK, załóżmy, że taki mam cel.

To co? Już mogę wyobrażać sobie, że nareszcie to osiągnąłem?
Niestety, w tym procesie ujawnia się niespodziewanie egozim, sprzeczny z pierwotną intencją. Albowiem ta mądra metoda projektowania sobie spełnień jest tylko mądra i wszelki altruizm jest jej obcy. Może byś pomyślał czasem, co zjadłby drugi człowiek i nie pozwolił mu pozostać z tym myśleniem? JA np. Embarassed mam ochotę na pora zapiekanego w szynce z mozzarellą, jako entree.
Dalej grzybowa z makaronem i jakiegoś ptaka po toskańsku, ewentualnie dobrą lasagne (wtedy grzybową z jakimś innym wkładem). Na dokładeczkę frutti di mare po czym sorbecik, coś na suchą przegryzkę i pucharek lodów z owocami, polewą czekoladową i orzeszkami arachidowymi.

No dobra, mogą być pistacje, ale przecież mądrość nie jest dobrocią!
Powrót do góry
magnolia



Dołączył: 21 Mar 2003
Posty: 98
Skąd: WARSZAWA

PostWysłany: 2004 02 24 16:52    Temat postu: Re: Świadome sobie dogadzanie Odpowiedz z cytatem

uhym...Martzooo...Jesteś bardzo ciekawa osobowością -Smile).

Metoda projektowania sobie spełnień jest tylko mądrą metodą a nie ma nic wspólnego z altruizmem i działaniem na rzecz bliźniego mego ?
Ale skoro ja projektuję, to ja kształtuję, wybieram spełnienie dobra swego i bliźniego, albo zawężam sie, ograniczam pole widzenia do własnego....Mogę jeść co chcę, albo mogę nie jesć wcale. Mogę jeśc co jedzą inni albo co sie je najcześciej albo co jest najtańsze, albo np. pragnąć schabowego codziennie ale pić tylko soki. Jeśli pragnienia są inne niż to co robię to sie samoograniczam. Jest to mój wybór, ale ten wybór nie jest w pełni wolny. Jeśli swiadomie wybieram soki to po jakimś czasie chcę stracić ochotę na schaboszczaki i moja swiadomośc chcenia idzie sobie gdzie indziej. Dzięki swiadomości tego czego chce naprawdę i decydowaniu się na podażanie za tym zyskuję wolnośc, która moge znowu ograniczyć jakoś do siebie samego/siebie samej, ale moge też zauważyc bliźniego mego - wtedy mu moge powiedziec z jakimi emocjami sie u mnie wiązało jedzenie, ale nie wybieram za mojego bliźniego bo swiadomosc kazdy ma wlasną. I wybory też.

Czy to jest projekcja samospełnień ? Raczej nie. Raczej dojrzewanie do swiadomych wyborów, akurat poprzez eksperymentowanie z jedzeniem i emocjami. Ale mozna stawać sie swiadomym róznych rzeczy, osób, zdarzeń ktore na nas dzialają na nieskończenie wiele sposobów.

wg. mnie to tylko jedna ze scieżek....ale ja nie jestem niejedzącą...


Moim celem jest dać z siebie ludziom tyle ile się da.
aha...a kto określa ile sie da ? Sasiad ? Krasnoludki ? A moze Ty sam ?

To co? Już mogę wyobrażać sobie, że nareszcie to osiągnąłem?
///tak mozesz nawet nie tylko to sobie wyobrazic ale i tak sie czuc jak okreslisz co to jest za granica...dac z siebie tyle ile sie da ? Co to znaczy ?


Niestety, w tym procesie ujawnia się niespodziewanie egozim, sprzeczny z pierwotną intencją. Albowiem ta mądra metoda projektowania sobie spełnień jest tylko mądra i wszelki altruizm jest jej obcy.
///aha...a co to jest altriuzm ? jak go definjujesz ? dzialanie dla dobra innych moze ale nie musi byc altruizmem; moze byc np. glupotą, albo bezsensem - jak to nazwiesz, jaka temu nadasz tresc....

Może byś pomyślał czasem, co zjadłby drugi człowiek i nie pozwolił mu pozostać z tym myśleniem?
///mam stwarzac świadomosc drugiego człowieka działajac na niego jak mnie o nic nie prosi ? A po co ? Jaki to ma sens ? I jeszcze nie widac ze potrzebuje pomocy.....///

No dobra, mogą być pistacje, ale przecież mądrość nie jest dobrocią!
////to Twoj wybor - ze madrosc nie jest dobrocią; dla mnie nią jest; nie jest zbyt często przyjemnością jakoś ale dobrocią czemu by nie ? /////
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
martzoooo
Gość





PostWysłany: 2004 02 25 14:07    Temat postu: Re: Świadome sobie dogadzanie Odpowiedz z cytatem

magnolia napisał:
uhym...Martzooo...Jesteś bardzo ciekawa osobowością -Smile).
Oj, węszę tutaj niezłą ściemę... Nie myśl, że osłabisz mój krytycyzm takim epitetem... Wink

magnolia napisał:
Ale skoro ja projektuję, to ja kształtuję, wybieram spełnienie dobra swego i bliźniego, albo zawężam sie, ograniczam pole widzenia do własnego....
A więc to zastosowanie metody, a nie ona sama czyni Cię altruistką.

magnolia napisał:
Jest to mój wybór, ale ten wybór nie jest w pełni wolny. Jeśli swiadomie wybieram soki to po jakimś czasie chcę stracić ochotę na schaboszczaki i moja swiadomośc chcenia idzie sobie gdzie indziej.
Tu nie nadążam.

magnolia napisał:
Czy to jest projekcja samospełnień ? Raczej nie. Raczej dojrzewanie do swiadomych wyborów, akurat poprzez eksperymentowanie z jedzeniem i emocjami. Ale mozna stawać sie swiadomym róznych rzeczy, osób, zdarzeń ktore na nas dzialają na nieskończenie wiele sposobów.
wg. mnie to tylko jedna ze scieżek....ale ja nie jestem niejedzącą...
Zapraszam na paczuszkę popcornu na jakimś dachu. Laughing

magnolia napisał:
"Moim celem jest dać z siebie ludziom tyle ile się da."
aha...a kto określa ile sie da ? Sasiad ? Krasnoludki ? A moze Ty sam ?
Ja sam, hehe. Chyba wiem najlepiej po Bogu, nie? A ile to jest dokładnie to zależy od dającego. Powiedzmy gość upośledzony może względnie mniej przysłużyć się drugiemu człowiekowi, niż inny, zdrowy. Ale ten upośledzony wie najlepiej, że więcej nie jest w stanie.

magnolia napisał:
///aha...a co to jest altriuzm ? jak go definjujesz ? dzialanie dla dobra innych moze ale nie musi byc altruizmem; moze byc np. glupotą, albo bezsensem - jak to nazwiesz, jaka temu nadasz tresc....
Altruizm, to bezinteresowne działanie na rzecz innych. Czy działanie dla dobra innych jest głupotą? Nie i koniec kropka, ksiądz Konopka, idź do żłobka.
Owszem altruizm może łączyć się z głupotą, ale równie dobrze może łączyć się z np. niszczeniem piękna albo przetykaniem zlewu - te sprawy nie są mu z definicji przypisane.

magnolia napisał:
Może byś pomyślał czasem, co zjadłby drugi człowiek i nie pozwolił mu pozostać z tym myśleniem?
///mam stwarzac świadomosc drugiego człowieka działajac na niego jak mnie o nic nie prosi ? A po co ? Jaki to ma sens ? I jeszcze nie widac ze potrzebuje pomocy.....///
Nie wszyscy umieją i nie wszyscy mają odwagę prosić, to chyba oczywiste.

magnolia napisał:
to Twoj wybor - ze madrosc nie jest dobrocią; dla mnie nią jest; nie jest zbyt często przyjemnością jakoś ale dobrocią czemu by nie ?
Nie ma, nie ma "twój wybór". Mądrość nie jest dobrocią, czy ja wybieram, czy nie, czy w ogóle żyję, czy nie. Mądrość jest jedną rzeczą, nie "była", ani nie "będzie", bo jest ponadczasowa, niezmienna i niezależna od tego, co kto sobie o niej myśli.

to narazka
Powrót do góry
magnolia



Dołączył: 21 Mar 2003
Posty: 98
Skąd: WARSZAWA

PostWysłany: 2004 02 26 16:35    Temat postu: Re: Świadome sobie dogadzanie Odpowiedz z cytatem

martzooo...

Oj, węszę tutaj niezłą ściemę... Nie myśl, że osłabisz mój krytycyzm takim epitetem... Wink

//Nie węsz bo po co ? To było moje odczucie. Czy odczucia są do węszenia ? No, pomysle o tym...//

A więc to zastosowanie metody, a nie ona sama czyni Cię altruistką.
altruizm ma kogoś czynić altruizmem ? Nie kumam, jasniej prosze.

Tu nie nadążam.

///Streszczając. Wybór nieświadomy, przypadkowy nie jest w moim przekoaniu wyborem wolnym bo ogranicza go niewiedza, brak spojrzenia na całość////

Zapraszam na paczuszkę popcornu na jakimś dachu. Laughing
///nie ma sprawy...przyjmuje zaproszenie...ale na dachu...czy ja wiem. Moze sa wygodniejsze miejsca ? Jakos od czasu obejrzenia pewnego filmu dach mi sie kojarzy z gwiażdzistym niebem, powodzią i takim osuwaniem sie w noc choc mialo byc tak pięlnie...Ja chce jeszcze tutaj pieknie... Laughing ///

A ile to jest dokładnie to zależy od dającego. Powiedzmy gość upośledzony może względnie mniej przysłużyć się drugiemu człowiekowi, niż inny, zdrowy. Ale ten upośledzony wie najlepiej, że więcej nie jest w stanie.
////hym...i tak i nie. Czasami uposledzony moze cos czuć, wiedzieć lepiej niz ten pozornie zdrowy. To wszystko schematy. Ale oczywiscie miara człowieka jest sam człowiek Laughing ///

Owszem altruizm może łączyć się z głupotą, ale równie dobrze może łączyć się z np. niszczeniem piękna albo przetykaniem zlewu - te sprawy nie są mu z definicji przypisane.
///zgoda///

Nie wszyscy umieją i nie wszyscy mają odwagę prosić, to chyba oczywiste.

///To oczywiste ze nie wszyscy potrafia prosic ale moga sie uczyc....ale to widac jak ktos potrzebuje pomocy i czuc. W tym znaczeniu napisałam po co udzielac pomocy jak ktos jej nie potzebuje (i to jest oczywiste).///

to Twoj wybor - ze madrosc nie jest dobrocią; dla mnie nią jest; nie jest zbyt często przyjemnością jakoś ale dobrocią czemu by nie ?[/quote]Nie ma, nie ma "twój wybór". Mądrość nie jest dobrocią, czy ja wybieram, czy nie, czy w ogóle żyję, czy nie. Mądrość jest jedną rzeczą, nie "była", ani nie "będzie", bo jest ponadczasowa, niezmienna i niezależna od tego, co kto sobie o niej myśli.

////hym dla mnie dobroć może być mądrością, ale może być głupotą. I w tej przestrzeni pomiędzy jednym a drugim jej biegunem jest miejsce na świadomy wybór.////
Cytat:
Cytat:
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
martzooo
Gość





PostWysłany: 2004 03 03 18:22    Temat postu: Już mam tą kukurydzę Odpowiedz z cytatem

Malnogia, ależ Ty kręcisz!... "odczucia nie są do węszenia", czy ja węszę odczucia? Nie, a objaśnię Ci to przy paczuszce pysznego... mmm... ulubionego... nieprzesolonego i nie za tłustego... popcorniczku... hmm?? Nie, nie jestem pedofilem, ani terrorystą, porywaczem, ani agentem policji podszywającym sie za pedofila prowokującego ewentualnych rodziców by niesłusznie oskarżyli mnie, że molestuję ich dzieci. Wink
Powrót do góry
magnolia



Dołączył: 21 Mar 2003
Posty: 98
Skąd: WARSZAWA

PostWysłany: 2004 03 03 19:39    Temat postu: Re: Już mam tą kukurydzę Odpowiedz z cytatem

tylko bez prywaty na Forum !!! Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Mateusz



Dołączył: 26 Lut 2008
Posty: 123
Skąd: Surrey, Londyn

PostWysłany: 2008 04 12 12:43    Temat postu: Niejedzenia. Odpowiedz z cytatem

Podobno kiedyś ludzie nie jedli.
Wow.
To pewnie "jedli" ale pranę-energię subtelniejszą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Anusia



Dołączył: 15 Sty 2003
Posty: 570
Skąd: Bradford

PostWysłany: 2008 04 12 13:28    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Słyszałam o tym na seminarium u Joachima, pewnie coś dopowie:)

Kod:
ale przecież mądrość nie jest dobrocią!


czyli dobroć nie jest mądrością?

a może chodzi o mądrą dobroć?
Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Odżywianie ciała i umysłu, diety. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group