Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY
Dyskusje o inedii, niejedzeniu, poszczeniu, dietach i inne.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

DLACZEGO

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> "Styl Życia Bez Jedzenia" -- książka autorstwa Joachim M Werdin.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JMW



Dołączył: 13 Sty 2003
Posty: 1683
Skąd: Kanton, Chiny

PostWysłany: 2004 04 04 20:03    Temat postu: DLACZEGO Odpowiedz z cytatem

DLACZEGO NIE JEŚĆ

Dlaczego miałbym żyć bez jedzenia, skoro to taka przyjemność? Przede wszystkim wiedz, że nie musisz, bo też nikt nie ma zamiaru zmuszać cię do tego. Jeżeli jednak chcesz wiedzieć, dlaczego niektóre osoby wybierają SŻBJ, możesz przeczytać najczęściej słyszane przyczyny.
Jest kilka powodów, dla których niektóre osoby prowadzą taki styl życia. Każdy niejedzący zapewne ma swoją historię na ten temat. Tu wymienionych jest kilka faktów i najczęściej słyszanych odpowiedzi. Opisy dotyczą niejedzących, którzy nie zmuszają organizmu do życia bez jedzenia (bo wtedy ranią go regularnie), tylko tych, których organizm właściwie funkcjonuje przy takim stylu zycia.

DOSKONAŁE ZDROWIE
Wyobraź sobie swój organizm i doskonale działający, bez najmniejszych niedomagań. Żadnego przeziębienia, kataru, kaszlu, bólu, odczucia przemęczenia, znużenia, napadów rozpaczy itd. (można by tu wyliczać wiele niedomogów). Po prostu, organizm tak zdrowy i czysty jak u kilkumiesięcznego, całkowicie zdrowego niemowlaka, tylko wiekowo starszy. Kiedy jednak czytasz ten opis, możesz pomyśleć, że czujesz się przecież podobnie i jesteś zupełnie zdrowy. Jeżeli jeszcze nie przechodziłeś doświadczenia z neiejedzeniem albo długotrwałym postem, zapewniam cię, że raczej nie wiesz, nie czujesz, co opisuję. Ten stanu doskonałego zdrowia i samopoczucia, choćby nie wiem jak dokładnie go opisać, nie da wyrazić się słowami tak dobrze jak doświadczeniem. Większość ludzi "zdrowych" nie wie, co to jest doskonały stan zdrowia, bo tego nie doświadczyli. Możesz jedynie wierzyć, dopóki nie doświadczysz, że wtedy niejedzący czuje się lepiej niż najlepszy zdrowotnie zapamiętany moment w swoim życiu.
System immunologiczny w pełni skutecznie spełnia swoją rolę, tak że przebywanie w gronie osób przeziębionych, z grypą czy inną zaraźliwą (przez kontakt) chorobą, którzy wokół ciebie kichają, smarkają i kaszlą, nie wpływa na twój stan zdrowia.
Jednym z powodów takiej odporności jest usunięcie trucizn z organizmu, które człowiek zjada codziennie wraz z pożywieniem. Przecież mięso, warzywa, owoce i nasiona przemysłowo produkowane, zawierają wiele agrotoksyn, szkodliwych substancji, które dodaje się w celu zwiększenia wydajności produkcji. Ilość tych trucizn, wprowadzanych regularnie do ciała wraz z pożywieniem, jest większa niż zdolności przeciętnego organizmu ludzkiego do ich usuwania. Dlatego pierwsze kilka tygodni a nawet miesięcy od zaprzestania jedzenia, organizm oczyszcza się, co może powodować różne sensacje zdrowotne. Ten proces oczyszczania się i pełnego uzdrawiania organizmu jest wyraźnie odczuwalny jako coraz większa ulga przynosząca lekkość ciała i umysłu.

UNIEZALEŻNIENIE
Będąc doskonale zdrowym, bez potrzeby jedzenia i picia, jestem wolny od przymusu zdobywania, przygotowywania i spożywania pokarmów. Znaczy to, że pojęcie głodu, niedożywienia i związanych z tym problemów nie dotyczą mnie bez względu na miejsce, w którym żyję. Czy to będzie bogaty Europejczyk, czy biedak bez tzw. środków do życia na terytoriach określonych jako "Trzeci Świat", organizm żyć a człowiek cieszy się doskonałym zdrowiem (co jest jedną z podstaw szczęścia). Życie takiego człowieka nie zależy od pożywienia i wszystkich problemów z jego zapewnianiem.
Niejedzący ma wybór, to znaczy, nie potrzebuje pożywienia (często także picia), żeby utrzymywać właściwie funkcjonujące ciało, ale może zjeść cokolwiek dla przyjemności, dla towarzystwa, dla innych celów. Zupełna swoboda wyboru.

OSZCZĘDNOŚĆ CZASU I ENERGII ŻYCIOWEJ
Pomyśl, ile czasu i energii spędzasz na sprawy związane z jedzeniem. Jeżeli mieszkasz nie w dżungli, to najpierw pracujesz jak niewolnik, żeby zarobić pieniądze. Za te "ciężko zapracowane pieniądze" (spędzając ile godzin miesięcznie na zakupach?) nabywasz żywność. Następnie trzeba przygotowywać jedzenia: kroić, gotować, obierać, smażyć, piec itp. Potem to jesz ze smakiem i może nawet z przekonaniem, że przecież musisz i nie ma innej możliwości. Po zjedzeniu myjesz naczynia, sprzątasz i już myślisz, co będzie przygotowywane na następny posiłek. Następnie, z pełnym żołądkiem masz mało energii, żeby cokolwiek robić innego niż przebywanie przed telewizorem, czytanie albo spanie (sjesta). W końcu, po kilku godzinach organizm domaga się, żeby wydalić to, co zjadłeś. Kilka razy dziennie, przez całe życiu, w koło to samo. Niejedzący oszczędza na tym wszystkim czas i energię.
Do oszczędności niejedzącego można jeszcze dopisać czas, który nie marnuje na wizyty u lekarza, bo przecież nie choruje i nie ma okresów złego samopoczucia spowodowanych niewłaściwym odżywianiem się.
Dla niektórych ważny jest też czas zaoszczędzony na spaniu, jako że niejedzący zazwyczaj śpią krócej. W zależności od osoby najczęściej jest to jedna do sześciu godzin na dobę (chociaż są tacy, którzy prawie wcale nie śpią albo tacy co spędzają w łóżku dziesięć godzin, na tylko na spanie).

OSZCZĘDNOŚĆ PIENIĘDZY
Czy policzyłeś, ile mógłbyś zaoszczędzić, jeżeli nie kupowałbyś żywności, naczyń i przyrządów do jej obróbki, całej kuchni i środków czystości do jej utrzymania? Wielu ludzi stale i dużo wydaje też na lekarza i lekarstwa. Niektórzy kupują książki i czasopisma poświęcone sztuce kuchennej, dietom, leczeniu się, odchudzaniu. Wszystko to przestało istnieć i stało się historią dla niejedzących.

OSZCZĘDNOŚĆ NATURY
Zmieniwszy styl życia na SŻBJ zauważyłem, że ilość wyrzucanych moich śmieci zmniejszyła się pięciokrotnie a te rzeczy, które nadal wyrzucam w 95% stanowią środek do wtórnego użycia. Segregując je i sprzedając mogę dodatkowo zarobić (jednak zazwyczaj daruję je osobom, które je zabierają z mojego domu). Czyżby aż tyle śmieci było związanych z żywnością? Okazuje się, że tak jest. Większa część tych żywnościowych śmieci to opakowania.
Tutaj łatwo wyobrazić sobie bajkowy raj na Ziemi osób niejedzących i ogromną oszczędność natury, jeżeli:
wyrzuca się kilka razy mniej śmieci (mniejsze zanieczyszczenie środowiska odpadami stałymi, ściekami i gazami ze spalania);
zużywa się mniej surowców naturalnych na produkcję (mniej drzew jest ścinanych, przemysł potrzebuje mniej paliw);
nie ma potrzeby przemysłowej hodowli zwierząt na hormonach, antybiotykach i innych szkodliwych dodatkach a zwierzęta nie zanieczyszczają odchodami środowiska naszego życia (bo nie ma potrzeby konsumpcji mięsa);
nie uprawia się roślin na nawozach sztucznych (bo też nie potrzeba roślin stanowiących jedzenie);
nie wycina się lasów na produkcję papieru i tworzenie pól uprawnych;
woda i grunt nie przyjmują miliardów kilogramów odchodów ludzkich i zwierzęcych codziennie.
Oszczędność natury jest ogromna, każdy niejedzący (szczególnie żyjący we własnym domu), widzi tę różnicę.
Powyższy obraz Ziemi i istot żyjących w jej środowisku jest na razie bajką, jest także rajem do zrealizowania w przyszłości. Jednak istnieje prawdopodobieństwo, że taki obraz zostanie zrealizowany dużo wcześniej, niż ludzie spodziewaliby się tego.

WIĘCEJ ENERGII
Chodzi o poziom energii życiowej człowieka. Zdecydowana większość niejedzących ma w sobie tyle energii, że może działać przez wiele godzin dziennie, nie czując zmęczenia (jak artysta w przypływie natchnienia) przez tygodnie i miesiące. Objawia się to też dużą kreatywnością, np. w literaturze, wynalazczości, nauczaniu, aktywności w świecie niematerialnym. Wielu z nich śpi krótko (dwie do czterech godzin). Potrafią podróżować kilkadziesiąt godzin, wykąpać się i natychmiast rozpocząć zamierzoną pracę, bez śladu zmęczenia.
Sam po sobie widzę (w okresach niejedzenia), jak po dziesięciu godzinach umysłowej pracy przed komputerem (który przecież tak wysysa z człowieka energię), mam umysł tak samo rześki jak z samego rana, na początku pracy. Jedynie czuję się zasiedziały i mam ochotę na trochę wysiłku fizycznego, np. popływać, pobiegać. W czasach, kiedy jadłem "normalnie", już w południe czułem pieczenie oczu a wieczorem miałem ból głowy, myślałem na tyle słabo, że robiłem zbyt dużo błędów żeby kontynuować pracę.
Duża ilość energii życiowej niejedzących nie jest czymś nadzwyczajnym, zważając na to, że przecież ich organizmy nie trawią. Na trawienie organizm zużywa 70 - 90% swojej energii (niektórzy twierdzą że ponad 99%); początkowo trudno w to uwierzyć ale jest to faktem. Co stało się z boską istotą zwaną człowiekiem, że uczyniła swój organizm głównie maszyną do trawienia i wydalania?
Łatwo zauważyć (doświadczyć na sobie), że im więcej człowiek zjada, tym jest słabszy. Czy po obfitym posiłku jest się chętnym do pracy? To paradoks, organizm, im więcej zje, tym silniejszy powinien być. Mówi się przecież, "jedz żebyś miał siłę", a okazuje się, że jest odwrotnie. Tak naprawdę to im więcej włoży się do żołądka, tym większą prace organizm jest zmuszony wykonać, tym więcej energii życiowej zużyć na trawienie i wydalanie. Jeżeli sobie z tym nie radzi, to zaczyna niedomagać (chorować). Stąd posty lecznicze są drugą pod względem skuteczności wśród wszystkich znanych metod leczenia.
Nowe powiedzenie: Mniej jedz, żebyś miał w sobie więcej energii życiowej, więcej kreatywności, więcej czystości.

WIĘKSZA KREATYWNOŚĆ
Powszechnie wiadomo, że nauka z pełnym żołądkiem słabiej idzie. Po sowitym obiedzie albo kolacji człowiek ma małą chęć na uczenie się, wymyślanie czegoś nowego. Senność go pochłania, jeżeli siedzi bezczynnie. Trawienie zjedzonego pokarmu zabiera proporcjonalnie najwięcej energii.
Kiedy organizm nie trawi, człowiek może dodatkową ilość energii życiowej zużyć na inne cele, np. na aktywność umysłową. Umysł, psychika, emocje, ciało są tak ściśle powiązane, że stanowią całość i dlatego wpływają na siebie wzajemnie. Im bardziej ciało fizyczne jest czyste, tym myślenie jest łatwiejsze, klarowniejsze, szybsze i twórcze. Nawet osoba poszcząca, po przejściu najtrudniejszych dni początkowych, odczuwa to, co określa lekkością w myśleniu. U niejedzącego ta jasność umysłu jest cechą stałą.
Zatem kiedy aktywność układów pokarmowego i oczyszczającego ustaje, człowiek ma kilka razy więcej energii, która naturalnie kieruje się w sfery wyższe (umysł, duch, psychika). Gruczoły wyższe (przysadka mózgowa i szyszynka) stają się aktywniejsze, zmysły rozszerzają zakres odbioru a człowiek znajduje więcej interesujących rzeczy w tych wyższych sferach życia. Dlatego w umyśle pojawia się wiele nowych pomysłów a samo myślenie odbywa się sprawniej. Człowiek czuje jakby umysł został oczyszczony z mgły, ciemnej otoczki, mułu które przedtem go okrywały. Człowiek taki widzi ten świat umysłowy dużo wyraźniej i jaśniej.
Wielu spośród niejedzących ma potrzebę tworzenia, może to być np. pisanie, malowanie, komponowanie, organizowanie stowarzyszenia, prowadzenie seminariów i prelekcji, praca naukowo-wynalazcza.
Na swoim przykładzie, z tego co pamiętam od początku niejedzenia, zwielokrotniona aktywność umysłowa i psychiczna stała się dla mnie od razu wyraźnie odczuwalna. Od tamtego czasu mogłem zasiąść przed klawiaturą w dowolnym momencie dnia albo nocy, żeby pisać. Tematy pojawiały się w różnych momentach, było ich tak wiele, że samo zapisanie ich utworzyłoby broszurę. Mógłbym pisać i pisać, bez końca. Informacje płynęły, wiedza była mi stale przypominana, odbiór z intuicji był znacznie łatwiejszy, wystarczyło mi zwrócić na nią uwagę.

ROZWÓJ DUCHOWY
SŻBJ jest jednym z możliwych etapów na drodze świadomego rozwoju duchowego. Powiązane rzeczy na siebie wzajemnie wpływają a przecież duch i ciało stanowią jedną całość. Zmniejszenie aktywności na polu fizycznym człowieka pozwala wykorzystać więcej energii na polu duchowym. W czasie postu i przy prowadzeniu SŻBJ aktywność duchowa rośnie, co człowiek może wykorzystać dla swojego rozwoju duchowego.
Niejedzenie albo poszeczenie nie są konieczne do świadomego rozwoju duchowego człowieka, jednak ich zastosowanie jest znaczną pomocą. Biografie wielu "mistrzów duchowych" zawierają okresy znacznego ograniczenia jedzenia albo poszczenia (często też na sucho) dla osiągnięcia określonych celów w sferze duchowej.
Jedzenie jest najsilniejszym powiązaniem człowieka z materią, kiedy więc zostaje zerwane (lepiej kiedy samo odpada, wtedy przestaje mieć znaczenie), wtedy automatycznie urywa się wiele innych uzależnień materialnych. Rzeczy "przyziemne", które do tej pory były ważne (gry komputerowe, śledzenie informacji w środkach masowego przekazu, zażarte dyskusje albo kłótnie), tracą swoją ważność, a codzienne życie staje się spokojniejsze, prostsze, łatwiejsze i szczęśliwsze. Człowiek bardziej skłania się ku swojemu wnętrzu, ku JA, ku Bogu.
Poza tym wykonywanie ćwiczeń energetyzujących (np. joga, qi-gong) jest łatwiejsze a człowiek lepiej czuje energię. Kontemplacje, wizualizacje i inne ćwiczenia umysłowe wychodzą lepiej a do zamierzonych wyników dochodzi się łatwiej i szybciej. Łatwiej jest też uciszyć umysł, co przybliża moment osiągnięcia stanu medytacji. Łatwiej zobaczyć Światło, co pozwala lepiej poczuć i promieniować Miłością. Odbiór wiedzy z intuicji poprawia się.
Kto potrafi ją widzieć, zobaczy, że u osoby poszczącej albo żyjącej bez jedzenia aura rozjaśnia się, staje się bardziej regularna, tętniąca życiem i ogólnie mówiąc, jest piękna. Podobnie dzieje się z ośrodkami energetycznymi (czakrami). Zaburzenia, zabrudzenia (np. śluz po narkotykach, alkoholu, papierosach) aury zanikają.

--------------
Które ty widzisz korzyści z poszczenia albo SŻBJ ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> "Styl Życia Bez Jedzenia" -- książka autorstwa Joachim M Werdin. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group