Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY
Dyskusje o inedii, niejedzeniu, poszczeniu, dietach i inne.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

WIZUALIZACJA
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> "Styl Życia Bez Jedzenia" -- książka autorstwa Joachim M Werdin.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krzysiektr



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 487

PostWysłany: 2011 01 30 17:47    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Maja napisał:
wizualizacja i przyciąganie wiążą się ze sobą.


Wizualizacja czasem wymaga tylko nauczenia się postrzegania właśnie tego co wizualizujemy.
Ale na pewno wizualizacja nie jest od nikogo uzależniona, chociaż mogą brać udział w jej realizacji, czyli materializowaniu się wizualizacji inne osoby czyli te, które odbiorą obraz, lub mają inny podobny które razem mogą się realizować.



Maja, ale ja nigdzie nie pisałem że wizualizacja jest od kogoś uzależniona. Trzeba by przejąc cudzy umysł. Inna sprawa że że np. poprzez reklamy podstawia się ludziom pomysły na pragnienia i wizualizację. Pisałem w poprzednim komentarzu, że MATERIALIZACJA jest uzależniona od innych, jeśli inni są konieczni w jej realizacji. Ty materializację wkładasz do jednego worka z wizualizacją, a to dwie różne sprawy.

Cytat:
Zgadza się Krzyśku, bez "zgody" drugiej osoby nie zrealizuje się wizualizacja, ale możesz rozwijać swoją moc. Chcąc nie chcąc możesz wpływać na drugą osobę swoim obrazem, myślą i wiele może się zmienić a osoba może postanowić wspólnie realizować twój obraz uznając go również za swój.
Podajesz przykład tworzenia się związku
- a któż to wie, czy nie zapoczątkował obrazu Hunabku. Może być tak, że był to również obraz kobiety i zgadzał się co do joty z jej obrazem, zainteresowaniami, więc nastąpiło przyciąganie.
Ale może być też tak, że jedna ze stron miała zdecydowanie większą moc i wpływała na realizację obrazu ...


Pisałem też o tym , że widocznie się ich wizualizacje dograły. Myśli zapewne oddziałują ze sobą w swoim wymiarze, ale przecież zachęcać też można fizycznie , rozmowa , prezentami itd. Tylko to jest oczywiste i nie zmienia faktu tego o czym pisałem. Że materializacja naszej wizualizacji zależy od woli drugiej osoby w przypadku związku. Jednemu się spełni innym nie. Gdyby jakiś facet zakochał się teraz w żonie Hanab-ku, to by mu żadna wizualizacja nie pomogła jeśli żona Hanab-ku go kocha i chce z nim być.

Cytat:

I chcemy czy też nie każda wizualizacja się materializuje, chociaż można wpływać na zmianę obrazów .


To są mechaniczne prawa, materializują się te wizualizacje które maja warunki do materializacji i nie materializują te które nie spełniają warunków.

Cytat:

A i z "powietrza" można materializować i przedmioty i obrazy Smile


Ale w tym przypadku nie zależy od niczyjej obcej woli , a jedynie własnych zdolności i pragnień. Więc ja o tym nie pisałem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Maja



Dołączył: 21 Lut 2004
Posty: 277

PostWysłany: 2011 01 31 01:17    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zgadzam się z tobą Krzyśku, wizualizacja nie jest od nikogo uzależniona...i wcale nie napisałam że tak myślisz.
A ty jedynie pisałeś o prawdopodobieństwie uzależnionej od kogoś kreacji.

Co do materializacji wizualizacji Smile mogą być w osobnych workach albo w tym samym, wiadomo że każda z nich jest odrębnym czymś ale ze sobą współistnieją- materializacja jest następstwem wizualizacji, lub też opróżnienia umysłu.
Ale w zasadzie nie chodzi o te szczegóły kiedy już w praktyce korzystamy z tych narzędzi .
Chociaż ja często wrzucam do jednego worka...Smile bo wiesz, wszystko dzieje się prawie w tym samym momencie...

Bardzo cenne są twoje przemyślenia którymi się dzielisz.

I oczywiście masz rację, wcale nie pisałeś o materializacji z " powietrza'" która jest zależna wyłącznie od zdolności i pragnień- ja o tym napisałam Smile

serdecznie pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1092
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2011 01 31 09:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

krzysiektr napisał:
hunab-ku napisał:


Dla mnie wytrzepanie sobie samochodu "z powietrza" było jedną z łatwiejszych ...


Co do auta to chętnie bym poczytał jak sobie je zmaterializowałeś i kto brał w tym udział i wykażę ci , że skoro nie zmaterializowałeś sobie tego auta z powietrza , to twoja kreacja była od kogoś uzależniona. No ale musiałbyś napisać jak wszedłeś w posiadanie auta.


No ... nikt nie brał udziału. Kolega kupił taki i mnie nim przewiózł. Kurczę no ... zachorowałem na ten samochód ... pomimo, że miałem wątpliwości bo jest raczej jednym z droższych na rynku ... ale wyszło. W ogóle cała masa śmiesznych okoliczności temu towarzyszyła ... jedną z nich jest kolor auta: nie mogłem się w myślach zdecydować - czarny, czy ciemno zielony ... zwizualizował się grafitowy Smile


Cytat:

Co do partnera ... to też nie ma sprawy ... moja żona jest taka jaką zawsze chciałem mieć, tak jak dziecko ... dom. Rodzina ... to w 100% się mi zmaterializowało.


Wiele osób ma super partnerów , ale ani ty ani oni sobie tych partnerów nie materializujecie tylko przyciągacie. Nie wykreowałeś sobie żony, tylko przyciągnąłeś, ale tylko dlatego że ona już istniała i akurat ty, jako partner jej odpowiadałeś. Twoja wizualizacja była uzależniona od jej zgody, a nie jedynie od twojej wizualizacji. Ona pewnie tez szukała określonego partnera i związku i akurat ty jej wpadłeś w oko. Na nic twoja wizualizacja by sie nie przydała , gdyby ona nie miała ochoty. Twoja żona ma własna wolę. Na nic by sie twoja wizualizacja nie przydała gdyby w twoim otoczeniu czy ogólnie na ziemi, nie przebywała osoba która odpowiadałaby twojemu charakterowi a ty jej. Nikt ci nie stworzy istoty żywej na zawołanie.



Wiesz co ...
Komplikujesz. Jak będziesz szukał logiki używając swojego umysłu to daj sobie lepiej spokój z "czarami". Jeden taki gość przeczytał "Sekret" i kasę sobie wizualizował ... no i okazało się, że coraz więcej ma klientów, więcej musi w robocie siedzieć ... nie spodobało mu się to ... więc stwierdził, że to szatańskie sztuczki SmileSmileSmile
Z mojego punktu widzenia i historii mojego romansu z moją żoną ... Smile Smile. Zapewne nie uwierzysz ... ale ona mnie wcale nie chciała. jak zobaczyła mnie 1y raz w dziekanacie ... to się modliła, żebym nie był w jej grupie Smile. Potem non-stop mi odmawiała. Ale ja wiedziałem - czułem, że to TA. I jest: na wieki, tylko jedna, do "śmierci" Smile


Cytat:

Co do Pameli Anderson ... no trzeba spojrzeć prawdzie w oczy ... jak taka wizualizacja wygląda. To po prostu nie wizualizacja tylko środek do podniecenia się ... jak świerszczyk, czy DVD-porno. Tak naprawdę sexu z nią nikt nie chciałby uprawiać ... i nie daj bosze mieć ją za żonę.
Wizualizacja od woli innych nie zależy ...


Wizualizacja to twoja prywatna sprawa i nie zależy od niczyjej woli, ale materializacja to zupełnie co innego. Planować sobie możesz co chcesz , ale jeśli w realizacji wizualizacji biorą udział inne osoby , to im nie narzucisz swojej woli. Dlatego wizualizacja seksu z Pamelą, niewielu się spełniła, choć tacy są Smile



No wiesz ... jestem stwórcą swojego świata.
No wiesz jestem stwórcą światów innych "materialnych ludzi", ponieważ jestem każdym z nich ...
Nie widzę więc żadnej różnicy Smile


Cytat:

to właśnie taki wirus, który się Ci fajnie podczepił jako piracki program.


Nie, nie zaszczepił mi się żaden wirus, to efekt logicznego myślenia. Sam do tego dojdziesz jak trzeźwo przemyślisz. Tak naprawdę powinieneś się z tego cieszyć, bo dzięki temu nie jesteś narzędziem w rękach cudzych zachcianek. Jeśli obiekt kreacji zależy od cudzej woli, pracy itd. to nikogo do spełnienia twoich zachcianek nie zmusisz. No chyba że zgwałcisz jego wolę.


Co do historyjki , to ciekawa tylko nie wiem w jakim kontekście ja napisałeś.

Oczywiście, że Ci się zaszczepił. Wszystko co nas tworzy to programy/wirusy, które oczywiście sami sobie wgrywamy. Ty to robisz "logicznie myśląc". "Twoje" wnioski to najlepsze wirusy jakie mogą być, bo nie są rozpoznawane przez Ciebie jako niepożądane podpinki. Ale wiesz ... widocznie tak chcesz ... chcesz tak widzieć świat ... i oczywiście nie ma nic w tym złego.

Co do historyjki ... to mi się ona bardzo podoba SmileSmileSmile

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1092
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2011 01 31 09:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

krzysiektr napisał:
Co ma wspólnego trzeźwe i logiczne myślenie z wizualizacją? Ano to że dzięki temu wiem jakie warunki muszą być spełnione by moja wizualizacja się spełniła, a nie bujam w obłokach i wyobrażam sobie że co sobie nie z wizualizuje to się spełni. Bo to utopia. Dzięki logice wiem że gdyby tak założyć, to ja bym był niewolnikiem cudzych wizualizacji i zachcianek, które musiałbym spełniać jeśli wymagałyby tego cudze wizualizacje. A tak nie jest.

Jeśli masz obrzydzenie do logiki , to masz obrzydzenie do praw tego świata, do rzeczywistości , którego logika jest częścią.


Stary ... nikt nie ma obrzydzenia do tego świata.
Logika to bzdura, bo obraz zbudowanego przez nią świata ją dyskryminuje.
Jakby to wszystko było takie logiczne, to by 3/4 tego logicznego świata nie istniało ... biorąc pod uwagę logiczne fundamenty jego funkcjonowania. Na tym świecie wszystko jest teorią ... z wyjątkami SmileSmileSmile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1092
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2011 01 31 09:36    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

krzysiektr napisał:
Maja napisał:
wizualizacja i przyciąganie wiążą się ze sobą.


Wizualizacja czasem wymaga tylko nauczenia się postrzegania właśnie tego co wizualizujemy.
Ale na pewno wizualizacja nie jest od nikogo uzależniona, chociaż mogą brać udział w jej realizacji, czyli materializowaniu się wizualizacji inne osoby czyli te, które odbiorą obraz, lub mają inny podobny które razem mogą się realizować.



Maja, ale ja nigdzie nie pisałem że wizualizacja jest od kogoś uzależniona. Trzeba by przejąc cudzy umysł. Inna sprawa że że np. poprzez reklamy podstawia się ludziom pomysły na pragnienia i wizualizację. Pisałem w poprzednim komentarzu, że MATERIALIZACJA jest uzależniona od innych, jeśli inni są konieczni w jej realizacji. Ty materializację wkładasz do jednego worka z wizualizacją, a to dwie różne sprawy.

Cytat:
Zgadza się Krzyśku, bez "zgody" drugiej osoby nie zrealizuje się wizualizacja, ale możesz rozwijać swoją moc. Chcąc nie chcąc możesz wpływać na drugą osobę swoim obrazem, myślą i wiele może się zmienić a osoba może postanowić wspólnie realizować twój obraz uznając go również za swój.
Podajesz przykład tworzenia się związku
- a któż to wie, czy nie zapoczątkował obrazu Hunabku. Może być tak, że był to również obraz kobiety i zgadzał się co do joty z jej obrazem, zainteresowaniami, więc nastąpiło przyciąganie.
Ale może być też tak, że jedna ze stron miała zdecydowanie większą moc i wpływała na realizację obrazu ...


Pisałem też o tym , że widocznie się ich wizualizacje dograły. Myśli zapewne oddziałują ze sobą w swoim wymiarze, ale przecież zachęcać też można fizycznie , rozmowa , prezentami itd. Tylko to jest oczywiste i nie zmienia faktu tego o czym pisałem. Że materializacja naszej wizualizacji zależy od woli drugiej osoby w przypadku związku. Jednemu się spełni innym nie. Gdyby jakiś facet zakochał się teraz w żonie Hanab-ku, to by mu żadna wizualizacja nie pomogła jeśli żona Hanab-ku go kocha i chce z nim być.


Smile Smile
Nie ma żadnego "gdyby", "przypadku"
Powinieneś raczej napisać "gdyby Hunab-ku chciał mieć jazdę i wymyślił sobie romans żony z innym facetem ... TO CAŁY CZAS !!TAK!! DZIAŁA


Cytat:

I chcemy czy też nie każda wizualizacja się materializuje, chociaż można wpływać na zmianę obrazów .


To są mechaniczne prawa, materializują się te wizualizacje które maja warunki do materializacji i nie materializują te które nie spełniają warunków.

No nieprawda.
Wszystko zależy od granic, które narzucamy swojej wizualizacji. jeżeli narzucamy jej "prawa tego świata" to masz wizualizację --> materializację według jego praw.


Cytat:

A i z "powietrza" można materializować i przedmioty i obrazy Smile


Ale w tym przypadku nie zależy od niczyjej obcej woli , a jedynie własnych zdolności i pragnień. Więc ja o tym nie pisałem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
krzysiektr



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 487

PostWysłany: 2011 01 31 11:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Hanab -ku No więc potwierdziłeś tylko to o czym pisałem, auto kupił ci kolega. Więc twoja materializacja zależała od jego chęci. Gdyby nie chciał ci tego auta kupić , nie miałbyś go przynajmniej w ten sposób. Twoja materializacja była więc uzależniona od woli kolegi Smile

Co do żony, nie ma znaczenia że ciebie nie chciała na początku , ludzi można przekonywać do inwestycji , związku, do tego by zdecydować się na dziecko lub wyjazd na wakacje. Niczego to co napisałeś nie zmienia, nadal jesteś zależny od ich woli , możesz ich przekonać lub nie. Tobie w przypadku żony się udało , ale nie każdemu się udaje. A co dopiero kiedy o jednej osobie marzy wiele osób? Smile Nie mają szans na spełnienie ich wizualizacji...

Cytat:
Cytat:
Wizualizacja to twoja prywatna sprawa i nie zależy od niczyjej woli, ale materializacja to zupełnie co innego. Planować sobie możesz co chcesz , ale jeśli w realizacji wizualizacji biorą udział inne osoby , to im nie narzucisz swojej woli. Dlatego wizualizacja seksu z Pamelą, niewielu się spełniła, choć tacy są

No wiesz ... jestem stwórcą swojego świata.
No wiesz jestem stwórcą światów innych "materialnych ludzi", ponieważ jestem każdym z nich ...
Nie widzę więc żadnej różnicy


Nie, nie jesteś stwórca mojego świata oraz innych. Jesteś jedynie WSPÓŁTWÓRCĄ wspólnej przestrzeni ale nie stwórcą indywidualnych losów innych ludzi. Możesz w nich brać udział , na nie wpływać , ale nie do ciebie należy decyzja cudzych wyborów.Bujasz w obłokach zwłaszcza twierdzeniem że jesteś każdym z nich. Na razie to tylko twoje założenie , nie masz świadomości tego, pycha ciebie gubi.

Cytat:
Oczywiście, że Ci się zaszczepił. Wszystko co nas tworzy to programy/wirusy, które oczywiście sami sobie wgrywamy. Ty to robisz "logicznie myśląc". "Twoje" wnioski to najlepsze wirusy jakie mogą być, bo nie są rozpoznawane przez Ciebie jako niepożądane podpinki. Ale wiesz ... widocznie tak chcesz ... chcesz tak widzieć świat ... i oczywiście nie ma nic w tym złego.


No więc zaszczepił ci się wirus wszechmocy i panowania nad cudzymi losami i ich wolą Smile Masz teraz większą władzę niż Bóg którym daje ludziom wolny wybór. Ty jesteś od niego potężniejszy i decydujesz o losie innych ludzi swoimi zachciankami...


Cytat:
Cytat:
krzysiektr napisał:
Co ma wspólnego trzeźwe i logiczne myślenie z wizualizacją? Ano to że dzięki temu wiem jakie warunki muszą być spełnione by moja wizualizacja się spełniła, a nie bujam w obłokach i wyobrażam sobie że co sobie nie z wizualizuje to się spełni. Bo to utopia. Dzięki logice wiem że gdyby tak założyć, to ja bym był niewolnikiem cudzych wizualizacji i zachcianek, które musiałbym spełniać jeśli wymagałyby tego cudze wizualizacje. A tak nie jest.

Jeśli masz obrzydzenie do logiki , to masz obrzydzenie do praw tego świata, do rzeczywistości , którego logika jest częścią.



Stary ... nikt nie ma obrzydzenia do tego świata.
Logika to bzdura, bo obraz zbudowanego przez nią świata ją dyskryminuje.
Jakby to wszystko było takie logiczne, to by 3/4 tego logicznego świata nie istniało ... biorąc pod uwagę logiczne fundamenty jego funkcjonowania. Na tym świecie wszystko jest teorią ... z wyjątkami


Stary... logika to bzdura? Codziennie jej używasz idąc do sklepu i dzięki niej wiesz że skoro dałeś tyle a tyle pieniędzy , a coś kosztuje tyle a tyle , to reszty powinieneś dostać tyle a tyle Smile Bez logiki byś zginął , wyciąganie wniosków opiera się na logice ( skoro coś parzy , to nie nelży dotykać ... logika od dziecka) . Nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego czym logika jest, że ją na każdym kroku wykorzystujesz.A taki niewdzięczny jesteś wobec niej...

Cytat:
Cytat:
Pisałem też o tym , że widocznie się ich wizualizacje dograły. Myśli zapewne oddziałują ze sobą w swoim wymiarze, ale przecież zachęcać też można fizycznie , rozmowa , prezentami itd. Tylko to jest oczywiste i nie zmienia faktu tego o czym pisałem. Że materializacja naszej wizualizacji zależy od woli drugiej osoby w przypadku związku. Jednemu się spełni innym nie. Gdyby jakiś facet zakochał się teraz w żonie Hanab-ku, to by mu żadna wizualizacja nie pomogła jeśli żona Hanab-ku go kocha i chce z nim być.




Nie ma żadnego "gdyby", "przypadku"
Powinieneś raczej napisać "gdyby Hunab-ku chciał mieć jazdę i wymyślił sobie romans żony z innym facetem ... TO CAŁY CZAS !!TAK!! DZIAŁA



Oczywiście że nigdzie nie ma przypadku jest wybór. Gdybyś miał fantazje na punkcie twojej żony w łóżku z innym facetem , spełniłaby się ona gdyby ona wyraziła na to chęć. Mógłbyś ją zachęcać , przekonywac , ale nadal twoja wizualizacja byłaby zależna od jej niezależnej decyzji Smile Przecież to są proste sprawy, nie wiem jak ty masz problem z załapaniem tego...

Cytat:
Cytat:
To są mechaniczne prawa, materializują się te wizualizacje które maja warunki do materializacji i nie materializują te które nie spełniają warunków.


No nieprawda.
Wszystko zależy od granic, które narzucamy swojej wizualizacji. jeżeli narzucamy jej "prawa tego świata" to masz wizualizację --> materializację według jego praw.


Nie nie wszystko zależy tylko od granic jakie narzucamy naszej wizualizacji. Bujasz w obłokach... Jeśli nasza wizualizacja do spełnienia potrzebuje pracy , lub woli innych osób, to się zmaterializuje tylko jeśli inni będą mieli na to ochotę. I żadne bujanie w obłokach typu " jestem stwórcą światów innych ludzi" nie zadziała. Naczytałeś czy naoglądałeś się "sekretów" , ale nie zrozumiałeś mechanizmów.
Apropos wcześniejszego przykładu jaki napisałeś. Ja się założę że więcej niż 90% ludzi którzy się tego naoglądali nie ma żadnych efektów...Smile Oczywiście że może zadziałać , ale jak ktoś będzie sprzedawał towary lub usługi , które nikomu nie sa potrzebne , to żadna siła ludzi nie zmusi by zrobili z takiego kogoś bogacza. Dlaczego mieliby tracić kasę na coś czego nie potrzebują? Dlaczego ktoś miałby tracić by inny zyskał? Tylko dlatego że ktoś sobie zwizualizował fortunę? Zadziała tylko jeśli ludzie będą tego potrzebowali i chcieli i on ich przyciągnie bardziej niż jego konkurencja. Tak jak handlarz na targu krzyczy głośno by na niego zwrócili uwagę i do niego podeszli a nie do konkurencji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Maja



Dołączył: 21 Lut 2004
Posty: 277

PostWysłany: 2011 01 31 12:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wszystko zależy od granic naszej wizualizacji, rzeczywiście.

Ale też prawdą jest że zawsze uczestniczy w tym wola innych uczestniczących lub ważnych osób dla realizacji wizualizaji.

Jeśli granicą jest JAM JEST to naturalne że hunabku czuje że jest stwórcą swojego świata i innych "materialnych światów" gdyż czuje że jest nimi, i on tym jest.

Wola innych jest zawsze zgodna z Jam Jest i dlatego jedni inicjują, prowadzą, inni podążają za, mówią nie, przeciwstawiają się albo zmieniają zdanie...
Dlatego też spełnienie wizualizacji czasem zajmuje chwilę a czasem więcej potrzeba czasu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
krzysiektr



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 487

PostWysłany: 2011 01 31 13:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Maja napisał:
Wszystko zależy od granic naszej wizualizacji, rzeczywiście.


Na szczęście nie wszystko zależy od granic naszej wizualizacji. Strach pomyśleć co by było gdyby wizualizacje Hitlera się spełniły do końca. Na szczęście inni mieli inne wizualizacje i w ten sposób wizualizacje Hitlera zostały pokrzyżowane przez wizualizacje aliantów.

Cytat:
Ale też prawdą jest że zawsze uczestniczy w tym wola innych uczestniczących lub ważnych osób dla realizacji wizualizaji.


Nie zawsze uczestniczy w tym wola innych osób. Mogę sobie sam decydować czy chcę sobie wydłubać oko i zmaterializować ślepotę czy nie. Mogę to zrobić w tej chwili i niczyja wola poza moją w tym nie będzie uczestniczyła.

Cytat:

Jeśli granicą jest JAM JEST to naturalne że hunabku czuje że jest stwórcą swojego świata i innych "materialnych światów" gdyż czuje że jest nimi, i on tym jest.

Wola innych jest zawsze zgodna z Jam Jest i dlatego jedni inicjują, prowadzą, inni podążają za, mówią nie, przeciwstawiają się albo zmieniają zdanie...
Dlatego też spełnienie wizualizacji czasem zajmuje chwilę a czasem więcej potrzeba czasu.


Maja , ja myślę że nad Jam Jest to lepiej sie nie wypowiadać zanim sie tej świadomości nie urzeczywistni. Bo wtedy rozważania oparte są jedynie na ograniczonym wyobrażeniu. Ja nie wiem jaka jest wola Jam Jest , wiem jaka jest moja wola. Mam też inne poglądy polityczne od Kaczynskiego i mam przeciwna wole do jego woli, on chciałby rządzić Polską , a ja głosuję na jego oponentów. I choć Kaczynski pragnie władzy i niej marzy, to po każdych kolejnych wyborach doznaje rozczarowania. Dlatego że inni maja inne marzenia i wizualizację władzy. Idąc tokiem myślenia że każda wizualizacja musi się zmaterializować, musiałyby się materializować przeciwne wizualizacje, jednocześnie... Wizualizacje o władzy Janusza Korwina Mikke w ogóle się nie zmaterializowały i nie zmaterializują , bo ludzie nie chcą, a materializacja marzeń JKM zależy od woli innych.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1092
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2011 01 31 13:59    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

krzysiektr napisał:
Hanab -ku No więc potwierdziłeś tylko to o czym pisałem, auto kupił ci kolega. Więc twoja materializacja zależała od jego chęci. Gdyby nie chciał ci tego auta kupić , nie miałbyś go przynajmniej w ten sposób. Twoja materializacja była więc uzależniona od woli kolegi Smile

Co do żony, nie ma znaczenia że ciebie nie chciała na początku , ludzi można przekonywać do inwestycji , związku, do tego by zdecydować się na dziecko lub wyjazd na wakacje. Niczego to co napisałeś nie zmienia, nadal jesteś zależny od ich woli , możesz ich przekonać lub nie. Tobie w przypadku żony się udało , ale nie każdemu się udaje. A co dopiero kiedy o jednej osobie marzy wiele osób? Smile Nie mają szans na spełnienie ich wizualizacji...

Cytat:
Cytat:
Wizualizacja to twoja prywatna sprawa i nie zależy od niczyjej woli, ale materializacja to zupełnie co innego. Planować sobie możesz co chcesz , ale jeśli w realizacji wizualizacji biorą udział inne osoby , to im nie narzucisz swojej woli. Dlatego wizualizacja seksu z Pamelą, niewielu się spełniła, choć tacy są

No wiesz ... jestem stwórcą swojego świata.
No wiesz jestem stwórcą światów innych "materialnych ludzi", ponieważ jestem każdym z nich ...
Nie widzę więc żadnej różnicy


Nie, nie jesteś stwórca mojego świata oraz innych. Jesteś jedynie WSPÓŁTWÓRCĄ wspólnej przestrzeni ale nie stwórcą indywidualnych losów innych ludzi. Możesz w nich brać udział , na nie wpływać , ale nie do ciebie należy decyzja cudzych wyborów.Bujasz w obłokach zwłaszcza twierdzeniem że jesteś każdym z nich. Na razie to tylko twoje założenie , nie masz świadomości tego, pycha ciebie gubi.

Cytat:
Oczywiście, że Ci się zaszczepił. Wszystko co nas tworzy to programy/wirusy, które oczywiście sami sobie wgrywamy. Ty to robisz "logicznie myśląc". "Twoje" wnioski to najlepsze wirusy jakie mogą być, bo nie są rozpoznawane przez Ciebie jako niepożądane podpinki. Ale wiesz ... widocznie tak chcesz ... chcesz tak widzieć świat ... i oczywiście nie ma nic w tym złego.


No więc zaszczepił ci się wirus wszechmocy i panowania nad cudzymi losami i ich wolą Smile Masz teraz większą władzę niż Bóg którym daje ludziom wolny wybór. Ty jesteś od niego potężniejszy i decydujesz o losie innych ludzi swoimi zachciankami...


Cytat:
Cytat:
krzysiektr napisał:
Co ma wspólnego trzeźwe i logiczne myślenie z wizualizacją? Ano to że dzięki temu wiem jakie warunki muszą być spełnione by moja wizualizacja się spełniła, a nie bujam w obłokach i wyobrażam sobie że co sobie nie z wizualizuje to się spełni. Bo to utopia. Dzięki logice wiem że gdyby tak założyć, to ja bym był niewolnikiem cudzych wizualizacji i zachcianek, które musiałbym spełniać jeśli wymagałyby tego cudze wizualizacje. A tak nie jest.

Jeśli masz obrzydzenie do logiki , to masz obrzydzenie do praw tego świata, do rzeczywistości , którego logika jest częścią.



Stary ... nikt nie ma obrzydzenia do tego świata.
Logika to bzdura, bo obraz zbudowanego przez nią świata ją dyskryminuje.
Jakby to wszystko było takie logiczne, to by 3/4 tego logicznego świata nie istniało ... biorąc pod uwagę logiczne fundamenty jego funkcjonowania. Na tym świecie wszystko jest teorią ... z wyjątkami


Stary... logika to bzdura? Codziennie jej używasz idąc do sklepu i dzięki niej wiesz że skoro dałeś tyle a tyle pieniędzy , a coś kosztuje tyle a tyle , to reszty powinieneś dostać tyle a tyle Smile Bez logiki byś zginął , wyciąganie wniosków opiera się na logice ( skoro coś parzy , to nie nelży dotykać ... logika od dziecka) . Nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego czym logika jest, że ją na każdym kroku wykorzystujesz.A taki niewdzięczny jesteś wobec niej...

Cytat:
Cytat:
Pisałem też o tym , że widocznie się ich wizualizacje dograły. Myśli zapewne oddziałują ze sobą w swoim wymiarze, ale przecież zachęcać też można fizycznie , rozmowa , prezentami itd. Tylko to jest oczywiste i nie zmienia faktu tego o czym pisałem. Że materializacja naszej wizualizacji zależy od woli drugiej osoby w przypadku związku. Jednemu się spełni innym nie. Gdyby jakiś facet zakochał się teraz w żonie Hanab-ku, to by mu żadna wizualizacja nie pomogła jeśli żona Hanab-ku go kocha i chce z nim być.




Nie ma żadnego "gdyby", "przypadku"
Powinieneś raczej napisać "gdyby Hunab-ku chciał mieć jazdę i wymyślił sobie romans żony z innym facetem ... TO CAŁY CZAS !!TAK!! DZIAŁA



Oczywiście że nigdzie nie ma przypadku jest wybór. Gdybyś miał fantazje na punkcie twojej żony w łóżku z innym facetem , spełniłaby się ona gdyby ona wyraziła na to chęć. Mógłbyś ją zachęcać , przekonywac , ale nadal twoja wizualizacja byłaby zależna od jej niezależnej decyzji Smile Przecież to są proste sprawy, nie wiem jak ty masz problem z załapaniem tego...

Cytat:
Cytat:
To są mechaniczne prawa, materializują się te wizualizacje które maja warunki do materializacji i nie materializują te które nie spełniają warunków.


No nieprawda.
Wszystko zależy od granic, które narzucamy swojej wizualizacji. jeżeli narzucamy jej "prawa tego świata" to masz wizualizację --> materializację według jego praw.


Nie nie wszystko zależy tylko od granic jakie narzucamy naszej wizualizacji. Bujasz w obłokach... Jeśli nasza wizualizacja do spełnienia potrzebuje pracy , lub woli innych osób, to się zmaterializuje tylko jeśli inni będą mieli na to ochotę. I żadne bujanie w obłokach typu " jestem stwórcą światów innych ludzi" nie zadziała. Naczytałeś czy naoglądałeś się "sekretów" , ale nie zrozumiałeś mechanizmów.
Apropos wcześniejszego przykładu jaki napisałeś. Ja się założę że więcej niż 90% ludzi którzy się tego naoglądali nie ma żadnych efektów...Smile Oczywiście że może zadziałać , ale jak ktoś będzie sprzedawał towary lub usługi , które nikomu nie sa potrzebne , to żadna siła ludzi nie zmusi by zrobili z takiego kogoś bogacza. Dlaczego mieliby tracić kasę na coś czego nie potrzebują? Dlaczego ktoś miałby tracić by inny zyskał? Tylko dlatego że ktoś sobie zwizualizował fortunę? Zadziała tylko jeśli ludzie będą tego potrzebowali i chcieli i on ich przyciągnie bardziej niż jego konkurencja. Tak jak handlarz na targu krzyczy głośno by na niego zwrócili uwagę i do niego podeszli a nie do konkurencji.


Taaak ... według praw logiki ... może się tak wydawać Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Maja



Dołączył: 21 Lut 2004
Posty: 277

PostWysłany: 2011 01 31 18:09    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak, wiem o czym piszesz Krzyśku i tak może być.

Wizualizacja zależy wyłącznie ode mnie, realizacja jej zależy od granic które określę, woli współrealizujących obraz , JA.

Co do przebiegu II wojny światowej, końcowy efekt właśnie jest tego przykładem.
poza tym kto to wie jakie były obrazy poszczególnych osób wpływających na przebieg wojny.

czy ty urzeczywistniłeś Jam JEST? Krzyśku?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
krzysiektr



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 487

PostWysłany: 2011 01 31 23:10    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Maja napisał:


czy ty urzeczywistniłeś Jam JEST? Krzyśku?


Nie , ale urzeczywistniłem za to Jam Sobie Czasem Nieźle Jest Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Maja



Dołączył: 21 Lut 2004
Posty: 277

PostWysłany: 2011 02 01 00:36    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jam Sobie Dobrze Jest Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
JMW



Dołączył: 13 Sty 2003
Posty: 1668
Skąd: Poznań

PostWysłany: 2011 02 01 09:39    Temat postu: wizualizacja -- modlitwa Odpowiedz z cytatem

Jeżeli jesteś "wychowany w wierze" np. chrześcijańskiej, to możesz łatwiej zrozumieć mechanizm działania wizualizacji, jeżeli zrozumiesz, że w religii / wierze
wizualizacja = modlitwa;
JA = Bóg.

Zgodnie z nauczaniem wiary/religii, Bóg jest wszędzie i może wszystko a umysł człowieka nie jest w stanie Boga w pełni pojąć.

Modlitwa jest wzmocnieniem kontaktu / komunikacji człowieka z Bogiem, bezpośrednim zwróceniem się człowieka do Boga, rozmową "Syna z Ojcem przez Ducha" (Intelektu z Intuicją przez Instynkt). W czasie modlitwy Syn / Córka prosi Boga Ojca o coś tam. Dziękuje też Bogu za coś, np. za dary, za życie, za szczęście itd (czyli za rzeczy zrealizowane).

Ponieważ Bóg jest wszechmocny, może wszystko, nawet najbardziej fantastyczne scenariusze zrealizować (wtedy mowa o cudzie). Człowiek nie może żyć bez jedzenia, przebywać pod wodą bez ochrony, fruwać tylko w ciele w kosmosie itd., no chyba że Bóg tak postanowi i da człowiekowi "łaskę" czyli "moc" czynienia tego. Łaska / moc otrzymana od Boga umożliwiają człowiekowi wszelkie działanie.

W żarliwej (spełniającej niezbędne wymogi) modlitwie (wizualizacji) człowiek prosi Boga (JA) o łaskę / dar / moc (zrealizowanie / zmaterializowanie) czegoś. Jeżeli modlitwa jest wykonana właściwie (głównie: z wiarą, z emocjami emanującymi z Miłości), to zostaje wysłuchana (realizuje / materializuje się). A ponieważ Bóg jest wszechmocny, może spełnić każdą modlitwę, nawet najbardziej niewiarygodną, i człowiek nie musi tego rozumieć, jak to się dzieje.

Religie, będące naukami okultystycznymi (to znaczy: ukrytymi), zawierają wiele prawdziwych informacji, które jednak ukryte są za językiem symboli. Poznanie języka symboli religii daje człowiekowi wiele wartościowych informacji.

Zatem, teraz, kiedy już wiesz dokładnie, jak wykonywać wizualizację (opis w temacie na początku), domyślasz się, jak doskonale modlić się.

Powodzenia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
krzysiektr



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 487

PostWysłany: 2011 02 01 11:04    Temat postu: Re: wizualizacja -- modlitwa Odpowiedz z cytatem

JMW napisał:


W żarliwej (spełniającej niezbędne wymogi) modlitwie (wizualizacji) człowiek prosi Boga (JA) o łaskę / dar / moc (zrealizowanie / zmaterializowanie) czegoś. Jeżeli modlitwa jest wykonana właściwie (głównie: z wiarą, z emocjami emanującymi z Miłości), to zostaje wysłuchana (realizuje / materializuje się). A ponieważ Bóg jest wszechmocny, może spełnić każdą modlitwę, nawet najbardziej niewiarygodną, i człowiek nie musi tego rozumieć, jak to się dzieje.


Nie, gdyby wystarczyła jedynie odpowiednia żarliwa modlitwa Kaczyńskiego, Korwina Mikke lub Leppera żeby został premierem w najbliższych wyborach, wtedy musiałby się nie spełnić żarliwe modlitwy innych , tych którzy się modlą o premiera Tuska. Tak już jest że ludzie się czasem modlą o przeciwne cele. Poza tym na pewno Bóg nie realizuje modlitw które w konsekwencji mogą szkodzić innym , choćby nie wiem z jakimi emocjami się taki modlił. Podobnie w sporcie , mogą się piłkarze obu drużyn modlić żarliwie do Boga o mistrzostwo świata w najbliższych zawodach , ale wygra tylko jedna drużyna itd. itp. Tak że , nie ma co mącić ludziom w głowach ze Bóg wszystkim dogodzi i że to jest poza naszym zrozumieniem , bo nie dogodzi wszystkim i łatwo zrozumieć dlaczego tak jest.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1092
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2011 02 01 17:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Też nie.
Skąd wiesz co i jak sobie wizualizuje taki Lepper, Kaczyński?
Nie ma przeciwnych celów ...
Jest tak jak ma być.
Jeżeli kaczor chce być czymś tam ... to zapewne chce dokładnie być tam gdzie jest OBECNIE.
Jeżeli się Tobie wydaje, że jest inaczej ... to Ci się wydaje.
Mi też się kiedyś wydawało, że każdy chce żyć ... . Zrozumiałem jednak ... że ludzie pomimo tego, że gadają, że nie chcą chorować, umierać ... sami siebie i innych oszukując ... pieprzą trzy po trzy.
Jest dokładnie tak jak ma być.
I tak naprawdę siła wizualizacji .. nie ma tu nic do rzeczy.
Świadomość to jest raczej zauważenie tego procesu, niż zastanawianie się czy i jak to działa.
No i oczywiście ... nie ma różnicy pomiędzy światem materialnym, a niematerialnym ... chyba, że ktoś sobie wyznacza pomiędzy nimi granice Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
krzysiektr



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 487

PostWysłany: 2011 02 01 20:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Też nie tak Smile Idąc twoim tokiem rozumowania zawsze startuje tylko jedna osoba na prezydenta która sobie wizualizuje zwycięstwo, bo tylko jedna wygrywa, inni kandydaci według ciebie muszą sobie wizualizować przegrana skoro przegrywają... A to nie tak. Wygrywa ta, która po prostu bardziej przekona do siebie wyborców. Kilka osób może sobie wizualizować zwycięstwo, w nie wierzyć, o nie się modlić i o nim marzyć , ale na nic ich wizualizacje, modlitwy jeśli programy mają do d... i wizualizacja i wola wyborców jest zupełnie inna niż tych kandydatów. Gdyby nagle ustanowiono dwa stanowiska prezydenckie , zapewniam ciebie że nagle "cudownie" dwóch kandydatów zostawałoby prezydentami , a gdyby ustanowiono 10 stanowisk prezydenta , nagle okazało by się że akurat 10-ciu kandydatów chciało wybrać i wygrało a reszta chciała przegrać według ciebie:-) itd.

Tak samo w sporcie. Na kort wychodzą dwie osoby i tylko jedna może wygrać. Według twojej logiki , tak się składa że zawsze tylko jedna osoba chce wygrać. Nie , obie mogą chcieć wygrać , ale wygra tylko jedna, bo takie są reguły gry i zawodnicy się na nie zgadzają przed zawodami.

Przykładów mogę mnożyć i mnożyć....
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1092
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2011 02 01 22:17    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Oczywiście, że nie ...
Wszyscy chcą wygrać ... tyle, że to co sobie wizualizują to zupełnie inna sprawa.
Po to są sondaże, fałszywe informacje, pseudoafery, żeby wizualizacje osłabiać lub wzmacniać.
Sport to doskonały przykład na to, że jesteś w błędzie. Analiza wyników, rozgryzanie przeciwnika, moja forma, dotychczasowe wyniki ... to wszystko decyduje jak ten co "chce" wygrać wizualizuje swoje REALNE szanse na wygraną. Sam siebie nie oszuka. Oczywiście gadać będzie, że to i siamto ... chcąc zrobić dobre wrażenie, zadowolić kogoś kto stawia na niego lub z innego powodu. Są też tacy, którzy gadają, że są słabi i nie mają szans ... ale uważają zupełnie coś innego ... a nawet wiedzą, że to gadanie to takie ich voodoo, które pozwala im zwyciężyć. Zawsze uplasujesz się tam gdzie (nie oszukując samego siebie) uważasz, że będziesz. Możesz mieć też swoje tricki, które mniej lub bardziej mają wpływ na wynik. To wszystko ma wpływ na ostateczny rozrachunek ... a nie czyjeś chęci lub to, co wydaje nam się, że ktoś chce.

Poza tym ... nie wiem, czy wiesz ale jest jeszcze coś co pospolicie sportowcy nazywają "świeżością" na której zawsze się najlepsze wyniki robi ... to dodatkowo potwierdza fakt ... że analiza to niepotrzebny bagaż, który udupia efekty wizualizacji Smile Smile Smile.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
krzysiektr



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 487

PostWysłany: 2011 02 02 00:15    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

hunab-ku napisał:
Oczywiście, że nie ...
Wszyscy chcą wygrać ... tyle, że to co sobie wizualizują to zupełnie inna sprawa.
Po to są sondaże, fałszywe informacje, pseudoafery, żeby wizualizacje osłabiać lub wzmacniać.


Albo jedno albo drugie zdecyduj się. Albo piszesz ze wizualizacja jest niezależna od nikogo , a tym samym musi się spełnić według tego co pisałeś , albo również wizualizacja jest zależna od innych poprzez np. osłabianie motywacji itd. Mnie to osłabianie mniej interesuje , bo i bez osłabiania o tym kto zostanie wybrany decydują wyborcy i ich wizualizacje i pomysły na władzę. Ty w ogóle o tym zapominasz i skupiasz się na polityku i jego marzeniach i wizualizacjach. A ja tobie po raz kolejny przypominam że ludzie mają swoje własne wizualizacje tego jakiego prezydenta chcą mieć. I ich wizualizacje nie są ani o jotę mniej ważne od ambicji kandydata na prezydenta. Tak już jest że w tym przypadku realizacja wizualizacji poltyka jest uzależniona od innych i sam Bóg im nie zabierze tego wolnego wyboru. I nie ma znaczenia czy będą manipulowani czy nie , skoro pisałeś że czyjaś wizualizacja zawsze się spełni, to zawsze oznacza zawsze. O tym kto wygra nie zdecyduje to kto jak bardzo wierzył w wygraną , jak bardzo sobie ja wizualizował, jak bardzo się modlił, tylko czy ludziom wydał się odpowiednim kandydatem...



Cytat:

Sport to doskonały przykład na to, że jesteś w błędzie. Analiza wyników, rozgryzanie przeciwnika, moja forma, dotychczasowe wyniki ... to wszystko decyduje jak ten co "chce" wygrać wizualizuje swoje REALNE szanse na wygraną. Sam siebie nie oszuka. Oczywiście gadać będzie, że to i siamto ... chcąc zrobić dobre wrażenie, zadowolić kogoś kto stawia na niego lub z innego powodu. Są też tacy, którzy gadają, że są słabi i nie mają szans ... ale uważają zupełnie coś innego ... a nawet wiedzą, że to gadanie to takie ich voodoo, które pozwala im zwyciężyć. Zawsze uplasujesz się tam gdzie (nie oszukując samego siebie) uważasz, że będziesz. Możesz mieć też swoje tricki, które mniej lub bardziej mają wpływ na wynik. To wszystko ma wpływ na ostateczny rozrachunek ... a nie czyjeś chęci lub to, co wydaje nam się, że ktoś chce.

Poza tym ... nie wiem, czy wiesz ale jest jeszcze coś co pospolicie sportowcy nazywają "świeżością" na której zawsze się najlepsze wyniki robi ... to dodatkowo potwierdza fakt ... że analiza to niepotrzebny bagaż, który udupia efekty wizualizacji Smile Smile Smile.


Kombinujesz jak koń pod górę Smile Wychodzi na kort Nadal i Federer , żaden z nich nie musi nic udawać, to najlepsi tenisiści na świecie. Raz wygrywa podczas ich potyczki jeden, innym razem drugi. Nigdy nie wiesz który tego dnia wygra podczas normalnej dyspozycji, szala zwycięstwa często przechyla się raz w jedna stronę raz w drugą. Kiedy wychodzą na kort niczego nie musza udawać przed sobą, to nie bokserzy którzy stroszą piórka ze strachu. Bardzo dobrze siebie znają, swoje mocne strony i słabe. To urodzeni mistrzowie , wychodzą żeby wygrać i wiedzą że mogą tego dokonać, bo robili to w przeszłości. W finale wygrywa jednak tylko jeden, choć każdemu zależy na zwycięstwie. Jedna wizualizacja przegrywa , bo takie są zasady tego sportu że wygrywa tylko jeden. Choć w drodze do finału pokonali wszystkich. Bez znaczenia co na tym w danym dniu zaważyło , czy kondycja , czy świeżość czy cokolwiek. Wygrywa tego dnia tylko wizualizacja i marzenie jednego. Bo takie są reguły w tym przypadku i w innych przypadkach tego typu o jakich pisałem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Maja



Dołączył: 21 Lut 2004
Posty: 277

PostWysłany: 2011 02 02 15:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sama wizualizacja jest od nikogo zależna.
A każda wizualizacja się spełnia , przynajmniej może się spełnić. Koncentracja i Ja nadają ostateczny obraz jej spełnienia..Potem w jej realizacji biorą udział inni , oczywiście że pozostają w zgodzie z wolą działają świadomie lub nieświadomie.

Natomiast inną sprawą są i mogą być, zewnętrzne czynniki, którym wizualizujący może poddać się albo i nie.
Przykład z tenisistami- który mówi o tym, że posiadają oni swoje umiejętności, i ani pogoda na nich nie wpłynie ale coś mogło zaważyć ...być może kondycja albo świeżość, i wizualizacja się spełnia - ta świeżość i kondycja są również wynikiem obrazu, to jej element i to bardzo istotny...to są umiejętności w wizualizacji, które doskonali się w życiu.W każdej dziedzinie można je rozwijać .
Poza tym może działać w nas wiele innych obrazów nieuświadomionych ale wprowadzonych.
Np wspieranie na planie fizycznym może, działać osłabiająco ( chociaż nie jest to zasadą) w przeciwieństwie do współdziałania, ponieważ większości jest nam wprowadzony już taki obraz.

O tym kto zostanie wybrany w polityce decyduje obraz.

Oczywiście, że wyborcy mają swoje obrazy które przyciągają się z obrazami polityków.
Można postrzegać na planie fizycznym i interpretować, że wyborcy wybierają i tylko od nich to zależy, zresztą takie interpretacje są pożądane przez polityków. Oni sami chcą, aby istniało przekonanie że zostali wybrani przez ludzi.
I taki jest też ich obraz. Im bardziej precyzyjny w tym wypadku obraz
tym lepsze wyniki.

- jaka prawda kieruje politykami:
służba, sprawdzenie się w konkurencji czy potrzeba władzy, czy inne
to ich sprawa , wybór i droga.
Wyborcy przyciągani są na zasadzie podobieństwa energii z energią polityków.


miłego dnia
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
krzysiektr



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 487

PostWysłany: 2011 02 02 17:00    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Maja napisał:


O tym kto zostanie wybrany w polityce decyduje obraz.


Czyj obraz ?Smile Polityka , czy wyborców? Oczywiście że wyborców, taka jest konstytucja że to obywatele wybierają prezydenta i każdy ma jeden głos i polityk ma również tylko jeden głos. Do wyboru maja kilka obrazów w zależności od polityka. Wybierają taki obraz który pasuje do ich własnego obrazu. Pozostałe obrazy polityków odpadają. Polityk może zachęcać by na niego oddać głos , ale nie zmusi nikogo swoimi wizualizacjami czy modlitwami do wyboru jego. Jeśli chce wygrać , zamiast modlić się i wizualizować sobie zwycięstwo , polityk powinien medytować na odpowiednim programem , powinien się modlić o inspirację do tego by mieć taki program z korzyścią dla wyborców żeby oni na niego zagłosowali bo uważają za odpowiednią osobę...Może też skupić się na manipulacjach i oczernianiu przeciwnika czyli uprawiać czarna magię jak Kaczyński. Może wtedy również wygrać , ale po warunkiem że inni chcą mieć kłamcę i oszusta za prezydenta. To są proste sprawy.

Tak samo jest ze sportowcami , jeśli chce wygrać i wizualizuje sobie zwycięstwo , to zamiast ślepo paplać "wygrywam Wimbledon" powinien się wsłuchać w głos intuicji co może poprawić w swojej grze. Może potrzebuje poćwiczyć serwis , może kondycję , może popracować nad pewnością siebie. A nie paplać "wygrywam Wimbledon" i wizualizować sobie i modlić się o zwycięstwo do Boga. Bo Bóg mu tego nie da na tacy, bo po drugiej stronie jest taki sam tenisista który zamiast trajkotać "wygrywam Wimbledon, wygrywam Wimbledon" itd ciężko trenuje i pracuje nad swoją formą... Idąc tokiem myślenia że wystarczy wizualizacja , to teoretycznie powinna być możliwość że ktoś kto nie potrafi grać w tenisa , powinien mieć szanse wygrać Wimbledon. A to bzdura , bo taka osoba nie wygra z najsłabszym zawodnikiem dopuszczonym do tego turnieju. Żeby wygrać poza wizualizacją , musiałby podjąć wysiłek nauki gry w tenisa.

I tak jest z każdą wizualizacją. Nie wystarczy ślepo sobie wizualizować prezydenturę, wygrana wielkiego szlema, czy też zdobycie ręki kobiety itd. Po drugiej stronie są tacy sami ludzie którzy maja takie samo prawo do wyboru , do życia zgodnie z własna wolą. Jeśli polityk pasuje wyborcom, to nie są mu potrzebne żadne dodatkowe wizualizacje, modlitwy czy nawet kampania wyborcza Smile I z drugiej strony jego przeciwnik nic modlitwami, wizualizacjami nie wskóra, jeśli nie zaskarbi sobie sympatii wyborców, które zaskarbił inny polityk swoja postawą życiową.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Maja



Dołączył: 21 Lut 2004
Posty: 277

PostWysłany: 2011 02 02 18:47    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Obraz polityka dotyczy polityków a obraz wyborców - dotyczy wyborców, mogą być takie same a czasem inne, ale spełniają się oba obrazy.
To takie czary , jeżeli chcesz to zrozumieć nic nie pojmiesz, jeśli chcesz poczuć, poczujesz Smile

Nikt nie pisał o zmuszaniu się wzajemnym w wizualizacji- jeśli coś takiego zaistniałoby- to taki obraz dotknąłby przede wszystkim osobę która to robi wizualizuje.
Widać to w historii II wojny światowej- obraz się zrealizował

agresja zrodziła agresję wprost proporcjonalną, która zamanifestowała się w odzewie w samoobronie ...
Ty to nazywasz wolą ludzi, bo mieli inne obrazy- tak , to prawda i te obrazy się zmaterializowały.
Swoją potęgę Niemcy czuli już wcześniej po wizualizacji która się im materializowała. Dalej jednak obrazy dotyczyły już nie potęgi a przemocy, rozładowaniu siły rosnącej z poczuciem tej potęgi, zwłaszcza że poczucie tej potęgi zrodziło się z energii agresji. Energia ta sama szukała ujścia-agresja przyciągała agresję, która rozwijała się wprost proporcjonalnie do emanacji Niemców i manifestowała w postaci samoobrony innych narodów i pojawiały się narody które się sprzymierzały.
W wizualizacji zawsze działa energia która towarzyszy obrazom, energia którą sam wprawiasz w ruch i wraca. Bez niej obraz jest.. jak to ty napisałeś "' ślepym wymyślaniem, paplaniem "
ale.. tak jest, czy to się podoba czy nie, zawsze wiąże się z obrazem energia- ale jaka...?

Joachim napisał tak:
"
Jeżeli modlitwa jest wykonana właściwie (głównie: z wiarą, z emocjami emanującymi z Miłości), to zostaje wysłuchana (realizuje / materializuje się). A ponieważ Bóg jest wszechmocny, może spełnić każdą modlitwę, nawet najbardziej niewiarygodną, i człowiek nie musi tego rozumieć, jak to się dzieje. "



Cytat:
Jeśli chce wygrać , zamiast modlić się i wizualizować sobie zwycięstwo , polityk powinien medytować na odpowiednim programem , powinien się modlić o inspirację do tego by mieć taki program z korzyścią dla wyborców żeby oni na niego zagłosowali bo uważają za odpowiednią osobę...Może też skupić się na manipulacjach i oczernianiu przeciwnika czyli uprawiać czarna magię jak Kaczyński. Może wtedy również wygrać , ale po warunkiem że inni chcą mieć kłamcę i oszusta za prezydenta. To są proste sprawy.


medytować? czyli?....możliwe że właśnie taką drogę do zrealizowania się obrazu podsunie intuicja
...modlić o inspirację ? to może być bliskie obrazom- myśl i obraz idą w parze...dobre byłoby to gdyby na skutek obrazu intuicja podunęła takie rozwiązania na drodze do realizacji obrazu.
...energie się przyciągają, zawsze jest Tak jak ma być i w tym wszystkim, wszystkie wizualizacje się spełniają. Smile To takie czary Wink
a czary są proste.

Kaczyński też człowiek i swoją energią przyciągał masy tej samej energii.

Kieruj się w życiu tym co czujesz. Piszesz sensownie a o to chodzi, żeby pomimo " różnych planet" Wink wiedzieć o co nam chodzi i dostrzec wspólny być może cel.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
SONIQ



Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 56
Skąd: śląskie

PostWysłany: 2011 02 02 19:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Smile za dużo logicznego myślenia, za dużo myślisz próbując zrozumieć rozumem coś co jest dla niego(rozumu) niezrozumiałe,
wyłącz myślenie(jakkolwiek to brzmi) i poczuj...
powodzenia , spokoju ducha i Miłości
Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG WP Kontakt
Maja



Dołączył: 21 Lut 2004
Posty: 277

PostWysłany: 2011 02 02 20:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Do kogo zwracasz się Sonio?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Maja



Dołączył: 21 Lut 2004
Posty: 277

PostWysłany: 2011 02 02 20:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie da rady Sonio za dużo myśleć, człowiek myśli dokładnie tyle ile ma myśleć.
Czuje tyle ile ma czuć, postrzega i nadaje interpretacje dokładnie temu co czuje.

serdecznie pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
krzysiektr



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 487

PostWysłany: 2011 02 02 20:33    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Maja napisał:
Obraz polityka dotyczy polityków a obraz wyborców - dotyczy wyborców, mogą być takie same a czasem inne, ale spełniają się oba obrazy.
To takie czary , jeżeli chcesz to zrozumieć nic nie pojmiesz, jeśli chcesz poczuć, poczujesz Smile


Nie ma co mącić czuciem , to co się pisze musi mieć sens i odzwierciedlenie w rzeczywistości. Nie realizują się wszystkie obrazy. Realizują się obrazy które się dograją. W przypadku wyborów realizuje sie obraz większości która wybiera określonego kandydata według swoich kryteriów. Inni przegrywają i nie realizują się ich obrazy wyborcze.Tak wygląda rzeczywistość ...

Cytat:

Nikt nie pisał o zmuszaniu się wzajemnym w wizualizacji- jeśli coś takiego zaistniałoby- to taki obraz dotknąłby przede wszystkim osobę która to robi wizualizuje.
Widać to w historii II wojny światowej- obraz się zrealizował

agresja zrodziła agresję wprost proporcjonalną, która zamanifestowała się w odzewie w samoobronie ...
Ty to nazywasz wolą ludzi, bo mieli inne obrazy- tak , to prawda i te obrazy się zmaterializowały.
Swoją potęgę Niemcy czuli już wcześniej po wizualizacji która się im materializowała. Dalej jednak obrazy dotyczyły już nie potęgi a przemocy, rozładowaniu siły rosnącej z poczuciem tej potęgi, zwłaszcza że poczucie tej potęgi zrodziło się z energii agresji. Energia ta sama szukała ujścia-agresja przyciągała agresję, która rozwijała się wprost proporcjonalnie do emanacji Niemców i manifestowała w postaci samoobrony innych narodów i pojawiały się narody które się sprzymierzały.
W wizualizacji zawsze działa energia która towarzyszy obrazom, energia którą sam wprawiasz w ruch i wraca. Bez niej obraz jest.. jak to ty napisałeś "' ślepym wymyślaniem, paplaniem "
ale.. tak jest, czy to się podoba czy nie, zawsze wiąże się z obrazem energia- ale jaka...?


No więc sama widzisz Hitler miał wielkie plany inni mieli inne i znów nie wszystkie obrazy się zrealizowały. Plan eksterminacji niektórych narodów nie spełnił się bo inni mieli inne plany. Znów jest tak jak piszę. Hitler miał wielkie plany , ale alianci swoje i te drugie przeważyły. Pisanie więc że realizują się wszystkie obrazy jest bez sensu.



Cytat:

Joachim napisał tak:

Jeżeli modlitwa jest wykonana właściwie (głównie: z wiarą, z emocjami emanującymi z Miłości), to zostaje wysłuchana (realizuje / materializuje się). A ponieważ Bóg jest wszechmocny, może spełnić każdą modlitwę, nawet najbardziej niewiarygodną, i człowiek nie musi tego rozumieć, jak to się dzieje. "


Joachim się po prostu myli i posługuje szablonami typu Bóg jest wszechmocny i takie tam pierdoły... A ty wierzysz w jego autorytet i stąd choć na prostych przykładach pokazuje że to niemożliwe, to boisz się samodzielnie to przemyśleć i nie daj boże nie zgodzić z Joachimem...Bóg nie jest wszechmocny , rzeczywistość rządzi się określonymi prawami, mniejsza o to kto je zmaterializował, liczbę 3 nie da się podzielić bez reszty przez 2 i tego nie zrobi nawet Bóg. Bóg również nie dogodzi wszystkim w wyborach bo, jest kilku kandydatów i maja różnych zwolenników, a ponieważ konstytucja przewiduje wybór tylko jednej osoby na prezydenta to nawet Bóg ci tu w niczym nie pomoże, ani żadne modlitwy żeby się zrealizowały wszystkie wizualizacje Smile Pozostaje wam zaakceptować rzeczywistość...

Cytat:
Cytat:
Jeśli chce wygrać , zamiast modlić się i wizualizować sobie zwycięstwo , polityk powinien medytować na odpowiednim programem , powinien się modlić o inspirację do tego by mieć taki program z korzyścią dla wyborców żeby oni na niego zagłosowali bo uważają za odpowiednią osobę...Może też skupić się na manipulacjach i oczernianiu przeciwnika czyli uprawiać czarna magię jak Kaczyński. Może wtedy również wygrać , ale po warunkiem że inni chcą mieć kłamcę i oszusta za prezydenta. To są proste sprawy.


medytować? czyli?....możliwe że właśnie taką drogę do zrealizowania się obrazu podsunie intuicja
...modlić o inspirację ? to może być bliskie obrazom- myśl i obraz idą w parze...dobre byłoby to gdyby na skutek obrazu intuicja podunęła takie rozwiązania na drodze do realizacji obrazu.


Tak modlić się o inspirację. Jeśli chcesz wygrać w wyborach Bóg- Intuicja ci tego nie załatwi, inni ma swoje Intuicje i się nimi kierują. Może się dwóch kandydatów modlić ale i tak wygra tylko jeden Smile I nie zmusisz ich by wybrali ciebie jeśli nie będą chcieli. Nic ci nie da wizualizacja wygranej oraz modlitwa o wygraną !!! Pozostaje ci wtedy modlić się o inspirację by Intuicja pokazała ci drogę w jaki sposób możesz dopasować swój obraz polityki do obrazu wyborców tak by przekonać do siebie... I tyle . Są tacy którzy nie muszą niczego dodatkowo wizualizować i wygrywają i to bez poparcia największych partii. Tak bywa w przypadku wyborów na prezydentów miast.


Cytat:

...energie się przyciągają, zawsze jest Tak jak ma być i w tym wszystkim, wszystkie wizualizacje się spełniają. Smile To takie czary Wink
a czary są proste.

Kaczyński też człowiek i swoją energią przyciągał masy tej samej energii.

Kieruj się w życiu tym co czujesz. Piszesz sensownie a o to chodzi, żeby pomimo " różnych planet" Wink wiedzieć o co nam chodzi i dostrzec wspólny być może cel.



Kieruj się w życiu tym co czujesz ale nie wszystkim co czujesz, oraz rozumem w tym logicznym myśleniem, bo to dar a nie przeszkoda i ma swoje zastosowanie i trzeba się nauczyć z tego korzystać! Zawsze jest tak jak ma być . Jeśli startujesz w wyborach prezydenckich musisz się liczyć że tylko jedna osoba wygra i choćby nie wiem jak wszyscy kandydaci się modlili i sobie wizualizowali zwycięstwo wygra tylko jeden pozostałe wizualizacje i modlitwy nie zostaną zrealizowane. Smile Tu nie ma co czuć , bo to niczego nie zmieni... Wszystko jest na swoim miejscu. Twierdzenie że wszystkie obrazy się realizują jest nieprawdą po prostu i na najprostszych przykładach to pokazałem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> "Styl Życia Bez Jedzenia" -- książka autorstwa Joachim M Werdin. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group