Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY
Dyskusje o inedii, niejedzeniu, poszczeniu, dietach i inne.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

SPOSOBY - naturalny

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> "Styl Życia Bez Jedzenia" -- książka autorstwa Joachim M Werdin.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JMW



Dołączył: 13 Sty 2003
Posty: 1668
Skąd: Poznań

PostWysłany: 2004 04 16 13:58    Temat postu: SPOSOBY - naturalny Odpowiedz z cytatem

NATURALNY

Nazwa tego sposobu wskazuje na kierunek, w którym osoba zmierza. Celem na tej drodze jest powrót do natury nawyków żywieniowych i łaknienia organizmu (na określony pokarm). Poprzez dyscyplinę osoba stopniowo przekształca swoją dietę na taką, jaką natura daje człowiekowi. Inaczej sposób ten może być nazwany stopniowym udelikatnianiem (sublimacją) diety.

Osoba stosująca ten sposób do osiągnięcia SŻBJ, stopniowo zmienia swoje nawyki żywieniowe. Celem tego działania jest dojście do diety, w której znajdują się pokarmy o najwyższych wibracjach.
Najpierw z jedzenia eliminuje się najcięższe (pod względem wibracji i trawienia) potrawy, są to smażone, grilowane, wędzone mięsa i wędliny. Do tej samej grupy należą też pieczone, smażone produkty mączne, ziemniaczane, ryżowe, kukurydziane (frytki, czipsy, popkorn, picca, zapiekanki, babki i inne wypieki).

Następnie z jadłospisu usuwa się mleko i wszystkie jego przetwory. Co niektórzy uważają, że można nadal pić jogurty i kefiry, bo niby pozytywnie wpływają na florę bakteryjną. Jednak faktem jest, że dla organizmu lepiej jest także te produkty mleczne usunąć. Jeżeli zależy ci na bakteriach i kwasie mlekowym, to możesz pić sok z nie solonych kiszonych ogórków albo kiszonej kapusty.

Kolejnym ważnym krokiem w sposobie naturalnym jest całkowite usunięcie z diety tego, co określa się mianem słodyczy. Czekolady (gorzkie też), cukierki, napoje słodzone i wszystko to, co ludzie produkują z dodatkiem cukru, miodu, glukozy, fruktozy, słodzików sztucznych. Słodziki będące roślinami, nie zawierające wymienionych cukrów (np. susz Stewii) nadal możesz spożywać, jeżeli nie możesz obejść się bez słodkiego smaku (np. napoju).

Po odstawieniu wyżej wymienionych pokarmów, do spożywania pozostają warzywa, owoce i nasiona (np. zbóż, orzechów, roślin strączkowych), mięso, ryby, tłuszcze, jajka.

Teraz przychodzi kolej na usunięcie przetwarzania. Smażenie, grilowanie, pieczenie już na samym początku odpadło. Teraz rezygnujesz stopniowo z wszystkich innych metody przetwarzania: gotowanie, parowanie, kiszenie, konserwowanie i inne z wyjątkiem mycia w czystej wodzie i dzielenia na kawałki.

Pomyśl o ziemskiej przyrodzie; mycie i dzielenie na kawałki to jedyne metody stosowane przez powszechnie nam znane istoty na Ziemi z wyjątkiem człowieka. No bo kto inny np. gotuje pożywienie przed zjedzeniem go?

Faktem jest, że przetworzone pożywienie, np. ugotowane jajko, jest już inną niż wyjściowa substancją. Wyglądem przypomina jajko ale chemiczna analiza wykazuje inną substancję. Kuchnia to fabryczka głównie chemiczna, gdzie jedne substancje zamienia się w inne sztucznymi procesami (bo nie występującymi powszechnie w przyrodzie). Tak wyprodukowane chemicznie substancje zjada człowiek.

Rezygnacja z przetwarzania pożywienia jest wielkim krokiem na drodze do powrotu do przyrody, bo człowiek jest częścią tej przyrody. Będąc częścią, ogniwem przyrody, organizm człowieka nie jest w pełni przystosowany do sztucznie otrzymywanych (w kuchni) substancji. Ten krok, powrót do spożywania rzeczy tylko naturalnych, więc pochodzących prosto z przyrody, powoduje korzystne dla człowieka przemiany. Dzięki tym przemianom, człowiek wraca na łono przyrody, do swojej matki, do domu, których już nie odrzuca. Przyroda leczy jego organizm i umysł.

Kolejnym krokiem w udelikatnianiu diety jest odstawienie najpierw zbóż a potem mięsa i ryb (o ile nie zrezygnowałeś z tego po odstawieniu przetwarzania, bo nie chciałeś jeść ich surowych). Zatem teraz pozostają tylko surowe warzywa, owoce i nasiona.

Większość tego, co nazywa się warzywami i zbożami, to produkt genetycznych doświadczeń człowieka w przeszłości (sięgającej czasem dziesiątki tysięcy lat wstecz). Większość warzyw, jeżeli nie uprawia się ich, dziczeje i zanika, bo nie należą do przyrody. Dlatego kolejnym krokiem jest stopniowe usuwanie z diety warzyw tak, aby zostały same owoce i orzechy, czyli tylko to, co przyroda naturalnie produkuje dla człowieka.

Jedzenie tylko tego, co przyroda naturalnie daje człowiekowi, jest życiem zgodnym z naturą. Przodkowie części ludzi na Ziemi, szympansy i goryle, jedzą prawie tylko owoce; dzięki temu są silne i pełne energii życiowej. Jeżeli daje się im potrawy przyrządzane na codzień przez człowieka, to (o ile je jedzą) zaczynają chorować, starzeją się szybciej i umierają wcześniej.

Jednym z końcowych etapów w sposobie naturalnym jest stopniowe przechodzenie na soki owocowe. Możesz te soki wyciskać z owoców albo rzuć owoce i wysysać z nich tylko sok (a resztę wypluwać). Soków nie kupuj, bo te są przetworzonymi chemicznie płynami, które od soków owocowych bardzo różnią się wyglądem, smakiem i składem chemicznym. Gdybyś je pił, byłoby to cofanie się do tyłu na drodze udelikatniania spożywanego pokarmu.

W ostatnim etapie soki owocowe rozrzedzasz wodą coraz więcej tak, że w końcu dochodzisz do samej wody. Pijesz tylko wodę, coraz mniej, aż któregoś dnia będziesz ją mógł zupełnie odstawić.
Osoby niejedzące, które wybrały ten sposób, potrzebowały na dojście do SŻBJ od kilku miesięcy do kilkudziesięciu lat. Zależało to od wielu czynników, głównie od ich zaangażowania na drodze samodoskonalenia duchowego.


Istotna pierwsza uwaga.
Odstawiając stopniowo pokarmy z diety, zwróć uwagę na to żeby nie walczyć z organizmem. Walka rani, jeżeli walczysz ze swoim organizmem, to go ranisz. Przykład. Jeżeli jesteś nałogowcem frytek i zjadasz ich 3 kg tygodniowo, to nie musisz odstawić ich natychmiast. Możesz zastosować dyscyplinę zamiast walki. Możesz np. w każdym tygodniu zjadać o 1% mniej niż poprzednio. Organizm nie zauważy zmiany ilości o 1% i stopniowo będzie zadowalał się zmniejszającą się ilością frytek, do ich odstawienia włącznie. Zamiast liniowo, możesz ograniczać tę ilość logarytmicznie.

Może też zdarzyć się, że organizm będzie wydawał się wolny od jakiegoś pokarmu, powiedzmy frytek. Przez miesiące już nie będziesz ich jadł ale kiedy przejdziesz koło nich, poczujesz ich zapach i żołądek aż zaboli. Poczujesz cieknącą ślinę, skurcz i nie do opanowania ssanie z żołądka. Wtedy nie zmuszaj go do walki, bo może lepiej będzie, kiedy weźmiesz małą ilość i zjesz, długo ją przeżuwając. Jeżeli tego nie zrobisz, to może okazać się, że będziesz śnił o tych frytkach, przypominał je sobie, marzył o nich czyli cierpiał niepotrzebnie.

Organizm człowieka ma ogromne umiejętności przystosowania się do zmian pożywienia i innych okoliczności życia. Jest w tym bardzo giętki, jeżeli stopniować zmianę i dać mu wystarczająco czasu. Suma stopniowanych zmian, mimo że pojedyncze pozostają niezauważalne, może być ogromna, np. przejście z życia w tropiku do życia w krainie wiecznych śniegów albo schudnięcie / utycie o 120 kg. Tak znaczna modyfikacja diety też jest wielką zmianą dla organizmu. Jeżeli dokonujesz jej zbyt szybko, to cierpisz niepotrzebnie. Kochając organizm dajesz mu wystarczająco dużo czasu, tyle ile potrzebuje na przystosowanie się do wszystkich zmian bez bólu.


Istotna druga uwaga.
Opisana kolejność odstawiania nie musi być dokładnie naśladowana. Każdy człowiek jest innym światem. Co w jednym świecie funkcjonuje i jest prawdziwe, nie musi być takie w innym. Zatem możesz dokonać zmian w kolejności. Twoje czucie i intuicyjne prowadzenie są ważniejsze niż informacje tu zawarte, niż przykłady innych osób. Znam osoby, które będąc wiele lat na tzw odżywianiu optymalnym (głównie tłuszcze) inaczej przystosowywały organizm do uniezależnienia się od jedzenia.


Istotna trzecia uwaga.
Stosując dyscyplinę i bez przemocy. Czym jest dyscyplina? To świadomie zaplanowane i mądrze, systematycznie realizowanie działanie prowadzące do osiągnięcia określonego celu. W dyscyplinie nie ma walki, bo Miłość wyznacza drogę. Lepiej jest nauczyć się rozróżniać między dyscypliną a walką. Dyscyplina prowadzi do sukcesu, walka prowadzi do ran.
Zatem w sposobie naturalnym zwracaj uwagę na organizm. Wielu ludziom ten sposób szkodzi. Organizm cierpi, osłabia się, choruje i starzeje szybciej. Ludzie ci zmuszają organizm do określonej diety więc ranią go. Poznasz ich łatwo: sine z zimna kończyny, wycieńczony organizm, niski poziom energii życiowej, czasem smutek, przygnębienie i fanatyzm odnośnie odżywiania się.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
Andrzejjot



Dołączył: 17 Sty 2003
Posty: 71
Skąd: Kraków

PostWysłany: 2004 04 17 21:14    Temat postu: Proces Odpowiedz z cytatem

Tak to był naturalny proces zmian, które wprowadzał człowiek aby.....no właśnie dlaczego odeszliśmy od tego naturalnego stołu. Bo chcieliśmy swój czas w większej mierze przeznaczyć nie na zbieranie, trudzenie się lecz na...., czy było warto?. Jedynym wytłumaczeniem, takim rozsądnym byłaby chęć utzrymania żywności przez okres chłodów. Potem nastąpiła era masowego przetwarzania czego końcowym efektem są dziś plastikowe kanapki przy każdej stacji benzynowej. Tego nie da sie już cofnąć, sami zafundowaliśmy sobie bilecik w jedną stronę. Mam działkę gdzieś tam, obok miła pani tez ma kawałek ziemi od wielu juz lat. Systematycznie pod ziemniaczki, marcheweczki itd. sypała coraz to więcej różnorodnych proszeczków. Płody owszem nie można powiedzieć jędrne były lecz ziemia nie wydoli la i daje coraz mniej owocków. Pani więc coraz głębiej orze i orze czarną kromę spalonej ziemi, która umęczona rodzić już nie może i nie chce. A my bedąc na końcu łańcuszka również przestajemy "rodzić" zato świetnie nam udaje się "zabijanie".
Sorki wzięło mnie na czarny humorek. Ale coś w tym jednak jest. Dzieki Joahimie za tekst.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Tlen WP Kontakt
Martin



Dołączył: 04 Kwi 2005
Posty: 2

PostWysłany: 2005 04 09 12:47    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cześć Smile
Mam pytanie odnośnie etapu warzywa, owoce plus nasiona. Jak to jest z suszonymi owocami (np. morele, rodzynki, itp.)? Czy mieszczą się one na tym etapie >powrotu do natury<?
Dziękuję za tekst Smile przez 5 lat (od 14 roku zycia) byłam wegetarianką z okresami krótkimi jedzenia mięsa (kiedy byłam na rejsach żeglarskich i miałam mały wybór :/). W końcu propaganda zrobiła swoje i wróciłam do mięsa na około rok. W tym okresie przestałam jednak np. jesc słodkie rzeczy. Teraz wracam do normalności Smile Chciałabym spróbować
właśnie od tego etapu
Serdeczne pozdrowienia
Martina
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
JMW



Dołączył: 13 Sty 2003
Posty: 1668
Skąd: Poznań

PostWysłany: 2005 04 09 13:33    Temat postu: odp. Odpowiedz z cytatem

Martin napisał:
Mam pytanie odnośnie etapu warzywa, owoce plus nasiona. Jak to jest z suszonymi owocami (np. morele, rodzynki, itp.)? Czy mieszczą się one na tym etapie >powrotu do natury<?
Tak, suszone, marynowane, moczone, pieczone itp, można ująć w tym samym (jeżeli trzymasz się instrukcji nie zbyt restrykcyjnie).

Jak już wspomniałem, powyższa kolejność jest przykładowa. Warto aby każdy, kto postanawia iść tą drogą, sam sobie opracował kolejności i czasy dotyczące zmian w diecie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
krzysztof



Dołączył: 02 Lip 2007
Posty: 535
Skąd: zielona góra

PostWysłany: 2011 08 27 08:24    Temat postu: Re: SPOSOBY - naturalny Odpowiedz z cytatem

WITAM Surprised
JMW napisał:

...
Poprzez dyscyplinę osoba stopniowo przekształca swoją dietę na taką, jaką natura daje człowiekowi.
...
Rezygnacja z przetwarzania pożywienia jest wielkim krokiem na drodze do powrotu do przyrody, bo człowiek jest częścią tej przyrody.
...
Ten krok, powrót do spożywania rzeczy tylko naturalnych, więc pochodzących prosto z przyrody, powoduje korzystne dla człowieka przemiany. Dzięki tym przemianom, człowiek wraca na łono przyrody, do swojej matki, do domu, których już nie odrzuca. Przyroda leczy jego organizm i umysł.
...
Dlatego kolejnym krokiem jest stopniowe usuwanie z diety warzyw tak, aby zostały same owoce i orzechy, czyli tylko to, co przyroda naturalnie produkuje dla człowieka.
...
Jedzenie tylko tego, co przyroda naturalnie daje człowiekowi, jest życiem zgodnym z naturą.


Na naszych terenach możemy wybierać dość sporo dzikich owoców pochodzących z lasu - można zjadać surowe oraz suszyć na zimę na słońcu lub w przewiewnym miejscu a gdy nie ma na to warunków to wystarczy wykorzystać polską suszarkę ( dehydryzator ), pierwszy zakres suszenia.

Borówki :
czerwona ( brusznica )
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bor%C3%B3wka_brusznica
czarna ( jagoda )
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bor%C3%B3wka_czarna
bagienna ( łochynia )
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bor%C3%B3wka_bagienna

Kalina - wykorzystuje się po przemrożeniu:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kalina_koralowa
( "Roślina trująca: Lekko trująca jest kora i liście, owoce tylko w DUŻEJ ilości ")

Tarnina :
http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Aliwa_tarnina

Malina leśna ( rośnie w lasach, zaroślach, ziołoroślach, na zrębach, na zboczach ) - nie mylić z maliną ogrodową - to zupełnie inny smak co wynika z środowiska leśnego i właściwości runa:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Malina_w%C5%82a%C5%9Bciwa

Poziomka ( tak jak powyżej z lasu )
http://pl.wikipedia.org/wiki/Poziomka_pospolita

Berberys
http://pl.wikipedia.org/wiki/Berberys_pospolity

Żurawina
http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBurawina
na forum było więcej:
http://www.forumveg.pl/topics50/zurawina-vt2554.htm

Czeremcha pospolita
http://pl.wikipedia.org/wiki/Czeremcha_pospolita

Jałowiec - ma bardzo wiele zastosowań jak surowiec zielarski i roślina lecznicza , bardzo skuteczny jest olejek eteryczny z jałowca , przyprawa - ale nie przesadzać z spożywaniem jego jagód ( szyszko - jagód ) - klika wystarczy
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ja%C5%82owiec_pospolity

Głóg ( wybitne działanie na układ naczyniowo - sercowy )
http://pl.wikipedia.org/wiki/G%C5%82%C3%B3g_dwuszyjkowy

Dzika róża - jej owoce zawierają największe ilości witaminy c spośród wszystkich krajowych owoców ( zawierają piętnaście razy więcej witaminy C niż owoce cytryny )
http://pl.wikipedia.org/wiki/Dzika_r%C3%B3%C5%BCa

Bez czarny ( też rewelacja )
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bez_czarny

Dzikie jabłka
http://pl.wikipedia.org/wiki/Jab%C5%82o%C5%84_dzika

Dzikie grusze
http://pl.wikipedia.org/wiki/Grusza_pospolita

Dereń jadalny
http://pl.wikipedia.org/wiki/Dere%C5%84_jadalny
bardziej szczegółowo:
http://www.atlas-roslin.com/deren_jadalny.html

Jarzębina
http://pl.wikipedia.org/wiki/Jarz%C4%85b_pospolity

Jeżyna leśna ( wiele odmian ) - podobnie jak malina leśna zupełnie inny smak niż jeżyna ogrodowa
http://pl.wikipedia.org/wiki/Je%C5%BCyna

Dzikie śliwki mirabelki ( żółte , czerwone , ciemno-granatowe ) - często można spotkać na obrzeżach lasów
http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Aliwa_mirabelka

Dodatkowo z orzechów można wybierać laskowe , bukowe , włoskie .
Także warto wykorzystać nasiona lipy .
Na moim terenie ( ziemie zachodnie) dodatkowo rosną kasztany jadalne ( ale nie występują w tym rejonie w stanie dzikim ) - ostanie srogie zimy spowodowały ,że nie było owoców.


POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY Surprised
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> "Styl Życia Bez Jedzenia" -- książka autorstwa Joachim M Werdin. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group