Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY
Dyskusje o inedii, niejedzeniu, poszczeniu, dietach i inne.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

O MNIE - tuczenie i chorowanie

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> "Styl Życia Bez Jedzenia" -- książka autorstwa Joachim M Werdin.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JMW



Dołączył: 13 Sty 2003
Posty: 1671
Skąd: Poznań

PostWysłany: 2004 09 30 02:29    Temat postu: O MNIE - tuczenie i chorowanie Odpowiedz z cytatem

TUCZENIE I CHOROWANIE

Niejedzenia doświadczyłem na tyle, żeby wystarczająco dużo wiedzieć (zgodnie z potrzebą) na ten temat. Dzięki tej wiedzy mogę informować o szczegółach zainteresowane osoby. Kontynuowanie niejedzenia, chociaż wygodne dla mnie, nie daje mi pełni możliwości wypełniania moich zadań.
Czuję się więc jak ktoś, kto podąża drogą i spotyka co chwilę kogoś, kto mu mówi: "Możesz iść tędy, ale znacznie więcej mógłbyś zrobić, idąc tamtędy, gdyż to jest zgodniejsze z twoim pierwotnym zamierzeniem.".

Dlatego w końcu zabrałem się za to, co przez ponad pół roku odsuwałem od siebie, czyli wróciłem na najwłaściwszą dla mnie drogę. Oto co zaplanowałem do zrealizowania w ciągu około roku czasu:
- utyć do maksimum 130 kg (nie doświadczyłem wcześniej dużej nadwagi, więc nie w pełni rozumiałem wszystkich z tym związanych procesów psychicznych i cielesnych);
- zachorować na raka, cukrzycę, nadciśnienia, serce (inne jeżeli uda się) czyli te, które wmawia się ludziom jako nieuleczalne, a następnie w pełni wyleczyć się.

Po około roku postanowiłem zakończyć powyższe doświadczenie. Dowie­działem się wystarczająco dużo i nie miałem ochoty więcej męczyć się. Czułem się gorzej niż przed rozpoczęciem wyobrażałem to sobie (pogar­szający się stan zdrowia, niski poziom energii, złe samopoczucie). Poza tym czułem, że jest właściwa pora na pójście dalej.

Zatem kolejne doświadczenia z niejedzeniem rozpocząłem 1 marca 2004 roku, kiedy to ponownie odstawiłem pokarm. Tym razem wchodziłem w niejedzenie z ciałem o nadwadze prawie 30 kg. Różnice między obecnym a poprzednim (sprzed prawie 2 lat) rozpoczęciem niejedzenia były znaczące. Opis tego i kolejnych doświadczeń umieściłem w internecie.

Dzięki doświadczeniu z tuczeniem, mimo że osiągnąłem tylko 100 kg, poczułem na sobie wiele z tych rzeczy, które czuje osoba otyła. Dotyczy to nie tylko codziennego życia (np. ograniczenia w ruchach, uzależniający apetyt, nadciśnienie) ale także tego, jak wygląda poszczenie w przypadku takiej osoby.

Teraz lepiej rozumiem, dlaczego osobom otyłym, które najbardziej potrze­bują postu (jak ryba wody), jest go najtrudniej przeprowadzić. Obserwując swoje otyłe ciało i psychikę od momentu ponownego odstawienia jedzenia, dowiedziałem się jak wiele trudniej jest pościć osobie otyłej. Osoba otyła jest bardziej uzależniona od jedzenia więc przydaje się jej silniejsza wola, żeby przejść „kurację odwykową”, ponieważ w tym czasie cierpi.

Wiele innych szczegółów odkryłem i doświadczyłem, co powiększyło moją wiedzę o człowieku. Opisanie ich zajęłoby całą książkę. Uważam, że (dla mnie) warto tak doświadczać.

Przy okazji, proszę, pamiętaj, że to jest moje doświadczenie, to znaczy, co ja czułem, nie musi powtarzać się w przypadku innych osób. Robię te wszystkie doświadczenia, żeby więcej wiedzieć, dla samej zabawy doświadczania i żeby móc dać informacje tym, którzy będą pytać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
EOL



Dołączył: 02 Lut 2005
Posty: 25

PostWysłany: 2005 03 27 12:40    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To ciekawy temat. Mógłbyś szerzej go rozwinąć. Nasze społeczeństwo w dużej mierze jest otyłe. U mnie w rodzinie tata, mama, żona i ja jesteśmy otyli. Ja jestem w stanie szybko z tego wyjść i robię to co roku przed sezonem letnim, ale moja żona i rodzice nie są w stanie wytrzymać nawet jednego dnia głodówki, co tam głodówki nie są wstanie funkcjonować nawet na surowych roślinach. Ja jestem wegetarianem i zapewne dlatego jest mi łatwo sobie poradzić z restrykcjami, ale już samo to jest w ich oczach niezwykłym dziwactwem.
Tata waży około 130 kg, mama trochę mniej, ja obecnie ważę 85 kg, ale w kwietniu i maju zejdę do 70 kg. Jestem zdrowy gorzej z moim tatą - ma ostrą wieńcówkę, nadciśnienie i podejrzewam, że coś na okrężnicy bo boli go w lewym podżebrzu. Wątpię w to by zastosował jakiekolwiek restrykcje żywieniowe wierzy, że leki wszystko załatwią, choć ostatnio ta wiara podupadła bo wywołały one u niego długotrwałą biegunkę.
Chciałbym im pomóc ale jak rozmawiać z ludźmi „starej daty” by skutecznie ich przekonać?

POZDRAWIAM
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
admin
administrator forum


Dołączył: 12 Sty 2003
Posty: 49
Skąd: Poznań

PostWysłany: 2005 03 30 15:36    Temat postu: dalsza część wątku Odpowiedz z cytatem

Odpowiedź i dalszą część wątku przeniosłem do działu "Doświadczenia"
http://niejedzenie.info/forum/viewtopic.php?t=722
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> "Styl Życia Bez Jedzenia" -- książka autorstwa Joachim M Werdin. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group